brzoskwinka1977
09.02.05, 00:31
KOchane,my sie tutaj cieszymy,radujemy....weszłam na forum "Chore
dziecko..strata dziecka" i ryczę....Patrzę na moja śpiacą Juleczkę i dziękuję
BOGU że jest zdrowa..Tak bardzo współczuję tym którzy stracili
maluszki...niektórzy nawet ich nie widzieli..Czytam że wiele mamus czuło
słabsze ruchy dziecka ale lekarze bagatelizowali i tłumaczyli to zmęczeniem
matki.Ja pamiętam taki moment kiedy wydawało mi się że Juleczki nie czuję...w
środku nocy pognałam taksówką do szpitala po to zeby usłyszec jej
serduszko..Jestem matka panikara straszna-robiłam dwukrotnie badania na
cytomegalię, toksoplazmozę, KTG co tydzień a pod koniec juz nawet
codziennie.Chodziłam do USG do dwóch lekarzy żeby sie upewnić że wszystko
jest w porządku..Wiem, to ogromne koszta ale...nie wybaczyłabym sobie że
skrzywdziłam moje dziecko i zaniedbałam..Nawet teraz kiedy Juleczka ma dwa
miesiące uwaznie ją obserwuję i każdy mój niepokój zgłaszam lekarzowi.Pewnie
niektórzy popukaja mi w czoło i wysmieją..ale może komuś pomoge.