obawy przed porodem

09.02.05, 20:03
Z jednej strony nie mogę się już doczekać mojego dzidziusia, cieszy mnie myśl
że już za jakiś czas będę przytulać moje maleństwo i to napawa mnie wielkim
optymizmem ale z drugiej strony... tyle się naczytałam, nasłuchałam o
porodach, że ogarnia mnie powoli paniczny strach. Czy to na prawdę takie
straszne? Bo z tego co słyszę to poród to nic innego jak przeszywający ból,
trwający bez przerwy nawet do 2 godzin, nacinanie krocza po którym miesiąc
nie można się ruszyć z łóżka i jeszcze kilka innych przerażających
historii... Czy to na prawdę taka męka??
    • rybalon1 Re: obawy przed porodem 09.02.05, 20:56
      ja mam dobre wspomienia z porodu /listopad 2004/
      - rodziłam 2 godz. a to pierwszy poród
      - nacinanie krocza nie boli , potem boli ale możesz poprosic o cos
      przeciwbólowego a wstac z łożka musisz bo trzeba sie dzidziusiem zająć ja
      wstałam jakies 3 godz po porodzie- na sniadanie smile))
      - krocze zagoi się szybko mnie po zdjęciu szwów juz prawie nie bolało /5 doba/
      tylko trzeba sie troszke oszczędzać i uwazac jak sie siada
      - to naprawde nic strasznego nie słuchaj takich przesadzonych często opowieści -
      dzidzia ci to wszystko wynagrodzi jak tylko na ciebie popatrzy
      trzymajcie się cieplutko, pozdr
      • sliwka3 Re: obawy przed porodem 14.02.05, 11:51
        ja miałam cc-grudzień 2004-i zazdrosciłam kobietom po naturalnym porodzie że w
        3 g.po porodzie zajmują się dzieckiem,chodzą ja na 3 dzień dopiero mogłam
        chodzić-dwie prowokacje-po oksytocynie-miałam juz skurcze co 3 min.(uwierz to
        ja przy okresie-mocniejsze-ale ten ból wytrzymasz)wiesz że minie-a potem
        wszystko ustawało-dlatego cc-i nie załuję ze wzgl.na dziecko-bo był duzy...
    • umilak Re: obawy przed porodem 10.02.05, 09:50
      Prawie każda kobieta odczuwa lęk przed porodem. Ja bałam się nawet o tym mówić,
      udawałam,że termin porodu nie istnieje. Na szczęście moja przyjaciółka poleciłą
      mi szkołe rodzenia. Może warto, żebyś poszła do szkoły rodzenia -będziesz miała
      okazję porozmawiać z położną, pogadać z dziewczynami - to naprawdę dodrze
      robi.pozdra
    • mynia0 Re: obawy przed porodem 10.02.05, 09:59
      Amelio, mogę Ci tylko poradzić, zebyś nie słuchała i nie czytała opowieści o
      porodach. ja swój wspominam wspaniale, mimo, ze bolało trochę i skończyło sie
      cesarką. poród był jednym z piękniejszych wydarzeń w moim życiu, o ile nie
      najpiękniejszym.


      miesiąc w łóżku? a gdzieś Ty to usłyszała? nie, nie to, o czym piszesz to mocno
      przesadzone głupoty. nie jest tak źle, zapewniam.

      musisz przez to przejść, więc sie nie zadręczaj! nastaw się pozytywnie - to
      bardzo pomaga. życzę Ci tak wspaniałego porodu, jak mój. pozdrawiam!
    • g.marczuk Re: obawy przed porodem 10.02.05, 10:17
      pewnie, ze strach się czuje, ale każda z nas przechodzi to inaczej. poza tym ,
      jak już rodzisz, to nie rozczulasz sie nad sobą inie myślisz o bólu, tylko po
      prostu chcesz urodzić i to szybko, zeby dziecko było zdrowe. Najgorsze są bóle
      parte, ale wtedy wszystko dzieje sie bardzo szybko. Ja rodziłam długo i ciężko,
      ale urodziłam naturalnie synka 4300gr. Porodem nie przejmuj sie, lepiej pomyśl
      co będzie po porodziesmile
    • babagolka Re: obawy przed porodem 11.02.05, 11:02
      rany!ja tez wlasnie przezywam koszmarne obawy zwiazane z porodem i
      bolem.najbardziej przeraza mnie wizja rozerwanego ,nacietego krocza i bole przy
      wyproznianiu sie.panika.siedzialam i ryczalam dzis ze strachu.a do porodu
      jeszcze dwa miesiace.moze szkola rodzenia to dobry pomysl,mam nadzieje ze
      polozna mnie troche uspokoi i powie jak sobie radzic.
      • pynian Re: obawy przed porodem 11.02.05, 11:39
        Nie panikuj, to na prawdę da się przeżyć.Ja wspominam całkiem miło poród. A ból
        nacięcia nie jest odczuwalny. Szwy troszke ciągną i nie pozwalają wygodnie
        usiąść szczególnie na wysokim łóżku szpitalnym, ale w 5 dniu po zdjęciu szwów
        jest już ok.
        Najważniejsze jest pozytywne nastawienie i wsparcie osoby najbliższej i wtedy
        będzie wszystko ok.
        Wiadomo, że zdarzają się cięższe porody, ale wtedy zawsze można wziąść
        znieczulenie.
        Prawdę mówiąc spodziewałam się czegoś gorszego i tak naprawdę zapomniałam
        podczas porodu, że można wziąść znieczulenie, więc chyba nie jest to aż tak
        olbrzymi ból. Miałam przyspieszany poród oksytocyną więc jest to, z tego co
        słyszałam, poród bardziej bolesny, bo wywoływany sztucznie a nie regulowany
        naturalnym hormonem oksytocyny.
        Głowa do góry wszystko będzie dobrze. Myśl o tym, aby twój dzidziuś się długo
        nie męczył a wtedy poród pójdzie gładko.
    • amelia42 Re: obawy przed porodem 11.02.05, 11:48
      uspokoiłyście mnie trochę. Może nie będzie aż tak źlewinkA nad tą szkołą rodzenia
      faktycznie będę musiała się jeszcze zastanowić. Dzięki Wam dziewczyny. Co ja
      bym bez Was zrobiłasmile
    • weronikaglow Re: obawy przed porodem 11.02.05, 14:58
      Mnie osobiscie tez dopadaly takie obawy ale coz zrobic. Tak jest i tyle. Uwazam
      tez, ze nie ma sie co przejmowac na zapas, bo przeciez moze sie okazac, ze
      bedzie calkiem do przezycia.
      Odnosnie ciecia krocza to zamierzam sie nie zgodzic na nie, sprawe zreszta juz
      omowilam z polozna no i bede rodzila w szpitalu, gdzie tylko 35% pierwiastek
      jest nacinanych.
      Takze w sumie uwazam, ze nie ma sie co stresowac. Podobno bardzo pomaga myslenie
      o tym, ze za chwile malenstwo bedzie juz na swiecie i w sumie tzreba sie skupic
      na dziecku.
      Pozdrawiam i glowa do gory!
    • sonnja1 Re: obawy przed porodem 14.02.05, 12:20
      Nie czytaj, nie sluchaj, nie zawracaj sobie glowy tymi "strasznymi" historiami
      z porodow. Kobitki chca sobie po prostu dodac powagi i majestatu i poczuc jakie
      byly dzielne i niezrownane opowiadajac jak to sie wily i gryzly sciany z bolu.
      Pewnie ze boli i to bardzo ale da ´sie wytrzymac.
      Ja tak samo- wpadalam w histerie zaglebiajac sie w mrozace krew w zylach
      relacje. Bez sensu- porod, mimo ze trwal 24 godziny, wspominam bardzo dobrze.
      Trzymaj sie
    • jopowa Re: obawy przed porodem 14.02.05, 12:24
      A ja niestety jestem z tych, dla których poród był koszmarem. NIe wiem, jak
      przeżyję drugisad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja