agirek
17.02.05, 09:05
Przez 3,5 roku uczestniczyłam w życiu Forum Niepłodność a teraz jestem tutaj.
mam już 7 letnią córkę i staraliśmy się o drugie dziecko. W wakacje opcje
męża się zmieniła - nie chce drugiego dziecka i już. Życie nie może być
prostę więc zaszłam we wrześniu w ciąże. Łudziłam się że jednak się ucieszy
albo dojdzie do wniosku, że stało się i już. Niestety nie odzywał się przez
tydzień. Teraz jest to temat tabu. Córka bardzo się cieszy a ja płaczę, że
nie mam żadnego oparcia i po porodzie też nie będę go miała. Mam ładny
brzuszek, jesten szczęśliwa ale nie wypada mi tego okazywać. Nie sypiamy ze
sobą bo jestem dla niego obleśna. Mam zszarpane nerwy to żle dla dzidziusia
ale nie potrafię się pocieszyć.