pimpek_sadelko
18.02.05, 10:16
jezus maria! co ja jem? obudzilam sie rano glodna, wzielam psine na spacer i
wiedzialam od razu czego mi trzeba! jakie to dziwne

zeby bylo smieszniej cale zycie tego "paskudztwa" nie jadlam, pukalam sie w
czolo jak ktos u mnie w domu kupowal sobie kilka plastrow
moze moje mdlosci odchodza w sina dal? w 11 tygodniu chyba moge na to liczyc
jak apetyt sie zaczal ( WRESZCIE!!!)?
hmmm ciekawe co dalej bede jadla.... a Wy macie takie "paskudne" zachcianki,
ktore przed ciaza was odrzucaly?