mamusie nauczycielki

22.02.05, 17:37
czesc dziewczyny .sa wsrod was nauczycielki .pracujecie czy jestescie na
zwolnieniu jestem w14 tc ipracuje bo musze ;awans na mianowanego , aie gdyby
nie to poszlabym na zwolnienie.Poza tym boje sie chorubsk w szkole.odezwijcie
sie buziaki
    • grochalcia Re: mamusie nauczycielki 22.02.05, 17:42
      ja pracuje w bibliotece szkolnej w liceum. Jestem w 35 tc i jeszcze pracuje. Ide
      na zwolnienie za tydzien juz do konca ciazy!!!!ale teraz sobie mysle, ze trzeba
      bylo pojsc wczesniej, bo teraz z brzuszkiem jest bardzo ciezko)))Pozdrawiam.
      Kasia i szymek 35 tc
      • margin1 Re: mamusie nauczycielki 22.02.05, 18:32
        Ja pracuje w przedszkolu, maja córeczka ma 17 dni, całą ciąże pracowałam.
        Dzieci ciągle były chore, a ja od nich łapałam przeróżne wirusy bylam załamana.
        Płakalam w domu po cichu żeby nikt nie słyszał. Modliłam się o zdrowie dziecka,
        nie miałam wyboru musiałam chodzić do pracy. Sama byłam zdziwiona, że tak
        szybko łapię choroby, przed ciążą byłam okazem zdrowia, mogę śmiało powiedzieć,
        że nigdy nie chorowałam. W ciąży nasza odporność jest znacznie obniżona,
        organizm musi pracować za dwie osoby.Lekarz, wspaniały człowiek pociszał mnie,
        i ciągle mówił, że łożysko poradzi sobie ze wszystkim, bo od tego jest.Łożysko
        chroni dziecko przed różnymi chorobami. Dodam jeszcze, że ja byłam bardzo
        często przeziębiona, nigdy jednak nie miałam gorączki. Leczyłam się tylko
        domowymi sposobami. I teraz..... mam już koło siebie tę najdroższą istotkę,
        kochaną, zdrową, moją. Dziękuję Bogu za to szczęście bycia mamą! Za zdrowe
        dziecko i za wszystko. Teraz jestem na urlopie, 10 czerwca wracam do pracy, ale
        juz na wstępie powiem dyrektorce, że jeśli bardziej będę potrzebna dziecku to
        nie zawaham się ani przez chwilę, by rzucić pracę i być tylko z nią.
        Pozdrawiam!
        • alfa36 Re: mamusie nauczycielki 22.02.05, 18:50
          Ja jestem w 10 tc. Mam mięsniaki, a za sobą nieudaną ciąże (grudzień 2003) i
          gin chciał mnie już wyslać na zwolnienie. Na razie zgodził się jednak na pracę,
          ale w tej chwili jestem na zwolnieniu, bo złapałam jakieś przeziębienie. Boję
          sie wracac do pracy, bo z tego co wiem, to połowa dzieciaków chora. Tyle, ze
          pracując czuję się dużo lepiej, nawet mam jakby mniejsze mdłości. Poza tym w
          kwietniu kończę podyplomówkę, więc chciałabym dotrwać. A już najlepiej jakbym
          pracowala do końca maja , bo wtedy kończę staż.
        • j1972 Re: mamusie nauczycielki 22.02.05, 18:57
          Hej!
          Pracuję w technikum i liceum. W tym roku miałam półtora etatu. Piszę miałam bo
          od listopada jestem na zwolnieniu. Dzidzia ma urodzić się w maju. Planowałam
          popracować sobie do ferii ale niestety w listopadzie zaczęły się jakieś dziwne
          plamienia i lekarz dał mi L4. Na początku byłam trochę załamana, bo miałam
          fajowych maturzystow z ktorymi pracowałam od 5 lat. Nie chciałam ich tak
          zostawiać na koniec. No ale cóż, siła wyższa. A teraz cieszę się, że mogę być w
          domciu, czytać o pielęgnacji niemowląt, włoczyć się po forum i po prostu w
          spokoju czekać na narodziny córci. Dodam, że mam już 8letniego synka, który w
          tym roku zaczął 1 klasę. Mogę mu więc poświęcić więcej czasu. Jesteśmy wszyscy
          szcześliwi i wypoczęci. Nie stresuję się tym, że ktoś mnie popchnie na
          korytarzu, poślizgnę się na schodach, czy zaraże się jakimś choróbskiem. No i
          nie denerwuję się. Myslę, że to zwolnienie tak ogólnie przynosi mi więcej
          dobrego niż złego, ale rozumiem przyszle mamusie które pracują. Przecież sama
          też zamierzałam pracować.
          Pozdrawiam (szczególnie mamy belferki)
          Julka z Mikołajem i Majka 29tc
          • kasiapor Re: mamusie nauczycielki 22.02.05, 19:04
            Witam!
            Ja tez pracuje w szkole podtswowej - klasy IV- V.
            Jestem aktualnie w 8tc. i czuje się bardzo dobrze ( odpukać). Teraz akurat
            jestem przeziebiona i wolałam iśc na L-4 ,ale tylko 5 dni.
            Jestem szczepiona na grypę, u nas w szkole epidemia, wiec mam tylko małe
            przeziebienie .
            Planuje pracować do czerwca. W maju kończę staż, a w czerwcu obrona. W lutym
            miałam już pierwsza obronę na podyplomówce. Moja dzidzia już od poczęcia będzie
            mądra hihi.

            Pozdrawiam Kasia i kruszynka.
    • monk35 Re: mamusie nauczycielki 22.02.05, 20:38
      Cześć!
      Jestem w 34tc. i od 18 tygodnia ciąży jestem na zwolnieniu. Pracowałam tylko
      dwa miesiące, i żałuję że po wakacjach poszłam w ogóle do szkoły. Pomijam walor
      ekonomiczny tego rozwiązania - będąc na L4 dostaję więcej pieniędzy niż
      pracując normalnie i nikt mi nie zawraca głowy. Mogę spać ile chcę, czytać
      książki a nie myśleć o lekcjach, sprawdzianach i zbliżającej się maturze.
      Jestem nauczycielem mianowanym więc nie muszę się martwić, że ktoś mnie zwolni
      jak tylko nadaży się okazja.Wszystkim przyszłym Mamom, które są w podobnej
      sytuacji a wciąż się zastanawiają czy pracować (w tym zawodzie pracują skłonne
      do poświęceń kobiety)polecam takie rozwiązanie! Musicie myśleć o sobie i o tym
      co dla Was i waszego maleństwa jest najważniejsze!!!Pozdrawiam wszystkie
      brzuszki!
      Monika
      • 1jagienka Re: mamusie nauczycielki 22.02.05, 21:06
        Hej,
        w pierwszej ciąży pracowałam, bo prowadziłam kursy w prywatnej szkole
        językowej. Teraz pracuję w gimnazjum. Zanim zaszłam w ciążę mąż upierał się, że
        natychmiast idę na zwolnienie, ja tam planowałam popracować. Ale jak przyszło
        co do czego, to najpierw było plamienie, potem bóle. Może niezbyt groźne, ale
        nie chciałam ryzykować. A moja dyrcia jasno powiedziała, że dla szkoły lepiej
        wziąć kogoś na roczne zastępstwo niż organizować doraźne. A teraz jeszcze rwa
        kulszowa, rozchodzące się kości łonowe. Szczerze - nie wyobrażam sobie ganiania
        po szkole, a w mojej uczy się koło 2 tyssmile Jestem na ciągłym L4 od 20.09, a
        termin na maj.
    • ruda773 Re: mamusie nauczycielki 22.02.05, 21:13
      Ja też mam otwarty staż na mianowanego. Nie rozumiem dlaczego piszesz, że przez
      nie możesz iś na zwolnienie? Przecież najwyżej przedłuży Ci sie staż i tyle.
      Jestem w 16 tc, byłam na zwolnieniu 2 tygodnie w styczniu. I jeśli będę źle się
      czuła pójdę na zwolnienie. Pozdrawiam
      • hobbito Jestem na zwolnieniu 22.02.05, 21:24
        Kochane ja jestem na zwolnieniu od 22 tc choć zamierzałam pracowac dłużej to
        zaczęły się problemy i lekarz powiedział że do pracy już mnie nie pośle. I
        dobrze bo już do tej pory zdążyłam złapać dwie infekcje.
        Staż na mianowanie kończę 31 maja 2005 roku a termin mam na 11 czerwca. ale
        zamierzam skończyć staż w terminie nawet będąc na L-4. Wystarczy, że nie będę
        miała 30 dni nieprzerwanego zwolnienia lekarskiego.
        Tak więc ja biorę zwolnienia 27 lub 28 dni a potem idę na 4 dni urlopu i znów
        na l-4. I da się
        Mój dyrektor jest prze zemnie uprzedzony o takich moich "Fanaberiach" ze
        zwolnieniem ale rozumie to i nie ma nic przeciwko temu / sam ma 5 dzieci/
        Pozdrawiam mamusie.
        • alfa36 Re: Jestem na zwolnieniu 23.02.05, 09:08
          To tylko chwalić takiego dyrektora. Tez myslałam o takim rozwiązaniu, ale u
          mnie pewnie to by nie przeszlo. Choć tak mysle, że jak dotrwam do początku
          maja, to spokojnie mogę iśc na L4 juz do końca. Mam co prawda III klasę
          gimnazjum, ale w takim układzie (juz po egzaminie gimnazjalnym), nie będzie to
          dla nich taka wielko strata. No i staż bym skoncayla w terminie(ale czy to aż
          takie ważne?) Ale co tam planować. Bedzie dobrze, jakkolwiek by nie bylo.
      • gosiaczek76 Re: mamusie nauczycielki 22.02.05, 21:26
        kochana napewno orientujesz sie w przepisach napisz prosze ile moge miec
        zwolnienia ,aby nie trzeba bylo przedluzac stazu ijak to jest z tym
        przedluzaniem ,bo ja nie wiem
    • izabela74 Re: mamusie nauczycielki 23.02.05, 09:48
      Witam !!!
      Jestem nauczycielka w szkole średniej i jestem na stażu na dyplomowanego.
      Od 14 tyg ciąży jestem na zwolnieniu bo miałam robiona amniopunkcję i od tego
      czas leniuchuję w domku. Wcześniej myślałam że oszaleję w domu, ale teraz nawet
      mi sie to podoba. Zarabiam więcej niż gdy chodziłam do pracy, nie marwię się o
      grasujące wirusy. A stażem się nie przejmuję poprostu mi się przedłuży i tak
      będę jeszcze na macierzyńskim potem wykorzystam urlop wypoczynkowy.
      POZDROWIONKA!!!!!!!
      • alfa36 Jak jest z tą wypłatą? 23.02.05, 13:01
        No właśnie, już dwie z Was napisały, że mają większe wynagrodzenie, niż gdy
        chodziły do pracy. Jak to jest możliwe?
        • 1jagienka Re: Jak jest z tą wypłatą? 23.02.05, 13:14
          Wydaje mi się, że wynika to stąd (ufff ale mądre), że nie potrącają którejś
          składki - zdrowotnej??? trzeba zerknąć na pasek z wypłatą.
        • ulapod Re: Jak jest z tą wypłatą? 23.02.05, 19:48
          Bierze się średnią z ostatnich pełnych 6 mies.
          Jesli miałaś nadgodziny lub premie (13 pensja) to
          to wszystko się wlicza do sredniej.

          ula
    • monk35 Re: mamusie nauczycielki 23.02.05, 13:23
      Dostajesz wynagrodzenie wnormalnym wymiarze bo ciąża jest 100% płatna a
      dodatkowo ZUS wypłaca Ci zasiłek chorobowy - w moim wypadku a jestem
      nauczycielem mianowanym z 10 letnim stażem to jest ok 400 zł miesięcznie, więc
      myślę, że nie do pogardzenia.
      Odpoczywajcie i dbajcie o swoje brzuszki!
      monika
      • alfa36 monk35 23.02.05, 13:59
        Rozumiem, ale czy nadgodziny "wchodzą " w te 100%?
        • 1jagienka Re: monk35 23.02.05, 14:09
          to jest średnia z (chyba) pół roku. Ja miałam w poprzednim roku 26 godzin i za
          tyle teraz mi płacą
    • sabina74 Re: mamusie nauczycielki 23.02.05, 13:33
      Witaj!
      Będąc w pierwszej ciąży dwa lata temu również pracowałam, gdyż w lipcu miałam
      mieć egzamin na mianowanie i nie chciałam by mi przepadł staż. O swoją ciążę
      trzęsłam się bardzo i bałam się o zdrowie maluszka. Nie obyło się u mnie bez
      choróbsk i jestem pewna, że było spowodowane tym, że chodziłam do szkoły. W
      pierwszym trymestrze chorowałam na zapalenie układu moczowego i dostałam
      półpaśćca i tu wylądowałam w szpitalu. W sumie więc byłam na zwolnieniu około
      60-70 dni. Nie przedłużyło mi to stażu i mogłam bez problemu przystąpić do
      egzaminu na mianowanego w lipcu, ale wiem, że jest pewien limit dniowy, którego
      przekroczyć nie można. Nie potrafię teraz dokładnie powiedzieć ile to dni.
      Obecnie jestem na wychowawczym no i w dtugiej ciąży, którą znoszę cudownie, tak
      jakby jej nie było i cieszę sie, że nie muszę chodzić do szkoły.
      • adag Re: mamusie nauczycielki 23.02.05, 13:54
        No mnie się udało tak,że w ciążę zaszłam gdzieś tydzień przed egzamninem na
        mianowanego, zdając, jeszcze o niej nie wiedziałam, a pracowałam do 26 tygodnia,
        potem zaczęłąm się strasznie wszystkim denerwować i płakać niezależnie od mojej
        woli, krzyczałam na dzieciaki i byłam strasznie nadpobudliwa, szczególnie że
        pracuję w gimnazjum i akurat mi się trafiły nieciekawe klasy, (w jednej miałam
        10 drugorocznych chłopaków na 28 uczniów!)więc mnie internista wysłał na
        zwolnienie, potem były święta, a potem zaczęły się problemy z moim sercem, nagle
        i już mnie do pracy lekarze nie puścili z czego się bardzo cieszę, bo mnie
        ominęły nasiadówy na koniec semestru, a przede wszystkim dużo nerwów. Nie
        oszukujmy się, w tej pracy nie da się nie denerwować, a dlaczego nasze własne
        dzieci już w naszych brzuszkach mają cierpieć przez cudze dzieci? Nikt tego nie
        doceni.
    • alfa36 Re: mamusie nauczycielki 25.02.05, 12:15
      Byłam na kontrolnej wizycie (przeziębienie), a moja rodzinna chciała dać mi
      dalej zwolnienie, bo ponoć grypa panuje. Boję się do pracy wracać, a chcę bo
      siedzenie w domu jakoś mi nie służy. Ciągle buszuję po internecie.
Pełna wersja