limes1
23.02.05, 14:53
Jestem mamą pięciomiesięcznej Zuzki i jeśli chodzi o ciuszki już nabrałam
trochę doświadczenia.
1. Przede wszystkim nie kupujcie kaftaników z kołnierzykami! Maluszki
przeważnie mają króciutką szyję i kołnierzyk będzie zachodził na buzię i
policzki. A to strasznie przeszkadza w karmieniu: dziecko się denerwuje, bo
musi pokonać jakąś niezrozumiała barierę, jeśli przekręci główkę, rąbek
kołnierzyka wchodzi do buzi - szał. Najlepiej wybierajcie ubranka wykończone
lamówką pod szyjką.
2. Jak najmniej kieszone i falbanek - w pierwszych miesiącach życia takie
ozdoby są zbędne. Natomiast zupełnie nie przeszkadzają aplikacje, hafty,
prasowanki. Wstążeczki radzę darować.
3. Tzw. łapki na rączki przeważnie są za duże, a ściągacz przestanie spełniać
swoją funkcję po praniu. Radzę małe skarpetki naciągnąć dziecku na rączki.
4. Jeśli można koszulkę zastąpić body zapinanym z góry na dół i w kroku, to
polecam. Pielucha się nie ślizga nie mówiąc o tym, że kaftanik za chwilę nie
będzie pod szyją.
5. Kupując skarpetki sprawdzajcie ściągacze! Niektóre są tak ciasne, że
prawie tamują krążenie! Prosty test: jeśli trzy palce ręki włożysz w ściągacz
i czujesz, że cię ciśnie - zrezygnuj z zakupu.
6. Oprócz rożka zaopatrz się w kocyk - jest wygodniejszy do karmienia, często
z rożka trudno wyłuskać maleństwo, żeby je nakarmić, a szkoda rozwijać i
przekładać z jednego do drugiego.
7. Fałdki pod szyją dziecka należy w kąpieli dokładnie umyć, a po kąpieli
natłuścić - oliwka, czysta wazelina. Żadnego talku, bo on się zwałkuje i
będzie drażnił maluszka. W najgorszym wypadku może wdać się nawet jakiś stan
zapalny.
8. Czapeczki - najlepsze zawiązywane pod szyją. Te dzianinowe wciągane stale
będą maluszkowi zjeżdżać na nos.
To tyle. Chętnie podzielę się doświadczeniem. Pozdrawiam wszystkie oczekujące
mamusie.
Małgosia mama Zuzi.