mąż nie bardzo chce ze mną rodzić

25.02.05, 15:13
Witam. Może Wy też macie taki problem? Ale mój mąz nie bardzo chce ze mną
rodzić, wymiguje się że kobitki rodziły przez całe wieki same tylko teraz taka
moda. Jestem w 27 tc a do szkoły rodzenia chyba nie pójdziemy (brak kasy,
kupiliśmy właśnie mieszkanie)umówimy się z koleżanką która niedawno rodziła a
jest po szkole to nas trszkę przeszkoli. Nie wim czy usilnie go namawiać do
tego zeby był przy porodzie - sądzę że będzie mi potrzebny, choćby wsparcie
psychiczne, czy raczej zrezygnować z namawiania i poczekać co będzie sie
działo jak zacznie się poród.Z drugiej strony to chce wiedzieć wcześniej ze
bedzie przy mnie.Widze też ze im bardziej nalegam na jego obecność ty bardziej
on się zniechęca. Czy też macie takich uparciuchów. Poza ty jest bardzo
opiekuńczy i kochany.Podzielcie sie proszę. Pozdrawiam
    • j04nn4 Re: mąż nie bardzo chce ze mną rodzić 25.02.05, 15:23
      nie martw sie kochanie moj tez nie chce mowi ze boi sie widoku krwi ma wrazliwy
      zoladek prawde mowiec on sie spodziewa ze ze mnie bedzie leciala fala krwi i
      miecha heheheheh tlumacze mu ze krwi nie bedzie tylko ciupke a wyjdzie tylko
      dzidzia ale on swoje na poczatku go przekonywalam ale pozniej stwierdzilam ze
      nie ma sesu jezeli on nie chce nie moge go zmusic do tego on musi byc jej
      pewien bedzie tylko przy pierwszej i drugiej fazie poroddu gdzie w pokoju
      siedzie sie z ktg nie badaja cie nie leci nic i nie wycieka a juz na sam porod
      jk bede jechala na porodowke bo u nas sa oddzielne pokoje do pierwszej i
      drugiej fazy i juz do samego porodu jedzie sie na porodowke poprosilam siostre
      i jest szczesliwa ze ja poprosilam teraz zaczniemy chodzic na szkole rodzenia
      jezeli nie zmieni decyzji to pojdzie ze mna siostra a do meza nie mam pretesji
      bo zmuszanie moze miec tragiczny efekt np jedna dziewczyna pisala na forum ze
      maz nabral do niej obrzudzenia bo zmusila go i na porodowke zapprowadzila za
      wlosy juz pol roku po porodzie a oni nie uprawiaja sexu bo on nie moze sie
      przemoc pozdrwiam asia i 21 tyg brzusio
    • pimpek_sadelko Re: mąż nie bardzo chce ze mną rodzić 25.02.05, 15:39
      nie kazdy facet sie nadaje do tego. zmuszanie go moze miec zly wplyw na wasze
      relacje po porodzie. dla wielu mezczyzn widok jest tak szokujacy i niekiedy
      odrazajacy, ze traca zainteresowanie seksualne partnerka. nie sa to czeste
      przypadki, ale jesli maz mowi, ze nie chce to postaraj sie go zrozumiec.
    • mika_p Re: mąż nie bardzo chce ze mną rodzić 25.02.05, 16:10
      Poszukajcie szkoły rodzenia dostępnej dla was finansowo, koleżanka nie
      wytłumaczy wszystkiego tak, jak położona która przyjęła kilka setek porodów i
      może pouogólniać.
      Dwa, wytłumacz męzowi, że tak czy siak przy porodzie raczej będzie, przy pewnej
      częsci. Jak zacznie się poród, to przeciez na początku mozesz nie wiedzieć, że
      to już; zanim skurcze staną się odpowiednio regularne i częste na tyle, żeby
      jechac do szpitala, bedziecie w domu we dwójkę. W szpitalu na początku może być
      prawie tak samo, tylko nudniej, bo ani telewizora, ani książek i zywa gęba do
      pogadania się przydaje.
      A w każdej chwili mąż może wyjść i stać pod drzwiami.

      Nie zmuszaj go, niech sam podejmie decyzję. Ty zadbaj o to, żeby miał
      dostateczną wiedzę, żeby być obiektywnym.
    • mima30 Re: mąż nie bardzo chce ze mną rodzić 25.02.05, 16:28
      Może lepiej - tak jak w moim przypadku - żeby mąż byl w pierwszej fazie
      porodu, tej najdluższej, a wyszedl na moment juz samego parcia i pojawil się
      znowu po zakończeniu szycia. Osobiście sama nie chcialam, aby mąż widzial mnie
      taką - za przeproszeniem - rozkraczoną i zakrwawioną w otoczeniu publiczności.
      Przez czas oczekiwania na fazę parcia byliśmy razem.
    • magdulka26 Re: mąż nie bardzo chce ze mną rodzić 25.02.05, 16:30
      Wiesz moja kolezanka niedawno urodziła syna.Od samego początku jej mąż nie
      chciał być przy porodzie i kropa.
      Ale tak sie złozyło że jak doszło do porodu to cały czas był przy
      niej ,pocieszał,wspierał,podawał wodę,masował krzyże.Więc czasem faceci
      zmieniają dezycję.A na końcu dodał-nie wybraża sobie żeby mnie tam przy niej
      nie było.
      PS Mój mąż tez nie chce być przy porodzie .
    • agata_labedz Re: mąż nie bardzo chce ze mną rodzić 25.02.05, 16:38
      Przede wszystkim nie zmuszaj faceta, żeby się z Tobą wybierał. On już wie, że
      Ci na tym zależy, ale teraz pozostaw jemu decyzję co z tym zrobi. To bardzo
      indywidualna sprawa i nie wolno mężczyźnie narzucac swojej woli. Jeżeli mówisz,
      że jest kochany i opiekuńczy- daj mu spokój. Im bardziej będziesz go
      nagabywała, tym gorszym przeżyciem będzie dla niego samo nawet oczekiwanie na
      poród. Pamiętaj, że faceci przeżywają poród paradoksalnie gorzej niż my- widząc
      nasz ból NIC nie mogą tak naprawdę zrobic. I nie zawsze chodzi tu o
      obrzydzenie, ale o zwykłą bezradnośc. Jeżeli wyciągniesz go na siłę, popełnisz
      straszny błąd, którego podświadomie partner może Ci nigdy nie zapomniec. A
      zainteresowanie seksem po takim niechcianym przeżyciu to odrębna i nie mniej
      ważna sprawa. Bądź wyrozumiała i pozwól mu opiekowac się Tobą i maluszkiem
      przed i po porodzie, a niekoniecznie w trakcie, jeżeli mąż zdecydowanie oponuje.

      Pozdrawiam,

      Agata i Oskarek
      lilypie.com/days/050508/1/0/1/+1[/img][/link][/center]
      • nupik Re: mąż nie bardzo chce ze mną rodzić 25.02.05, 16:47
        Ania daj spokoj facetowi, jak nie chce niech nie idzie. popieram pomysl z
        obecnoscia w pierwszej i drugiej fazie, wtedy naprawde ci pomoze jego obecnosc
        ale na samo wypychanie, niech poczeka na korytarzu.
        A! Szczerze odradzam korzystanie ze szkoly u kolezanki. Uwierz mi, kazdy porod
        przebiega inaczej a ona zna tylko swoj, polozna w szkole odebrala ich milion i
        zna wszystkie ewentualnosci. Polecam naprawde szkole, pozyczcie kase albo
        odmowcie sobie czegos, ja bym bez niej nic nie wiedziala co poradniki to mozna
        sobie postawic na polce i tyle, do niczego sa, w przynajmniej nie wytrzymuja
        konkurencji z fachowcami.
        pozdrawiam
        aga 35tc
        • j04nn4 dziewczyny u mnie w miescie jest bezplatn szkola!! 25.02.05, 16:51
          w plocku jest bezplatna szkola rodzenia w szpitalu u was tak nie ma ????
    • emma_euro_emma Re: mąż nie bardzo chce ze mną rodzić 25.02.05, 17:16
      Aniu, nie jesteś jedyna- mój mąż też nie chce. Powiedział, że jak tak bardzo mi zależy, to już pójdzie, a le z takim nastawieniem to ja go nie chcę. Jako przyczynę podał argument, że obawia się, że zmieni się jego stosunek do mnie lub do Maleństwa (jednym słowem - nabierze obrzydzenia). Z jednej strony go rozumiem - w końcu to niezbyt atrakcyjny widok. Moja siostra zgodziła się chętnie być ze mną podczas porodu. Zgadzam się z Wami, że nie można zmuszać mężczyzny do niczego, ale to tak troszkę przykro się robi...
    • graszka25 Re: mąż nie bardzo chce ze mną rodzić 25.02.05, 17:28
      mój też nie chciał ze mną rodzić ale zrobił to bo bardzo chciałąm. wiedziałąm
      ze mi to pomoże. on bał sie że zemdleje jak zobaczy krew itp. ustaliliśmy, ze
      jak zacznie sie poród włąsciwy-parcie i będzie chciał to wyjdzie. nie zrobił
      tego, był do końca. i nie żałuje. powiedział ze jak będziemy mieli mieć drugie
      dziecko to pójdzie. cudownie było dzielić razem tą radość-oboje tak sądzimy. a
      w naszym zyciu seksualnym nic sie nie zmieniło-jest nawet lepiejsmile
Pełna wersja