mawa73
26.02.05, 20:08
Zainspirowana wątkiem o zakazanych produktach spożywczych, proponuję krótką i
z pewnością niepełną listę niebezpiecznych czynności, które mogą zagrozić
życiu i zdrowiu ciężarnej i "dzidzi":
- przechodzenie przez ulicę (zawsze jakiś wariat może przejechać na czerwonym
świetle)
- wchodzenie do banku/sklepu (a nuż trafimy na napad)
- jeżdzenie metrem/latanie samolotem (zamach terrorystyczny)
- jeżdzenie autobusem/tramwajem/pociągiem (zarazki!!)
- prowadzenie samochodu (wypadki samochodowe to pierwsza przyczyna zgonów w
Polsce)
- chodzenie pieszo (sople, dachówki, zawsze jakiś wariat może wjechać na chodnik)
- spacerowanie po parku (spadające gałęzie, zboczeńcy, bandyci)
- pływanie (można się utopić)
- jazda na rowerze (trudno wyliczyć potencjalne niebezpieczeństwa)
- o innych sportach nie wspomnę
- jazda windą (może spaść)
- wchodzenie po schodach (nadmierny wysiłek i też można spaść)
- czyli generalnie wychodzenie z domu
- ale w domowym zacszu też nie jest za bezpieczne: ryzyko wybuchu instalacji
gazowej, zapalenia elektrycznej, zaczadzenia, zawalenia się bloku tudzież
zatrucia się niebezpiecznymi produktami pochodzącymi z domowej lodówki...
Jakież, wobec powyższych, zagrożenie stanowi dla nas, ciężarnych, niewinny ser
feta?