"Różowe" upławy

28.02.05, 15:51
Właśnie zauważyłam u siebie upławy lekko zabarwione krwią. Jestem w 34 t.c.
Bardzo sie boję a mój lekarz ma wyłączony telefon. Napiszcie co wiecie na ten
temat.
Sylwiq
    • j04nn4 Re: "Różowe" upławy 28.02.05, 15:58
      tzn ja nic nie wiem na ten temat ale probuj sie skonsultowac z lekarzem a swoja
      droga jak on moze miec wylaczony telefon przeciez po to jest twoim lekrzem ze
      24 na dobe jest pod telefonem bynajmniej moj zawsze jest dostepny asia i 21
      tyg brzusio
    • sylwiq Re: "Różowe" upławy 28.02.05, 16:09
      podciagam
      • sylwiq Re: "Różowe" upławy 28.02.05, 16:51
        moze ktos cos wie?
        • ellap Re: "Różowe" upławy 28.02.05, 16:57
          U mnie różowe upławy pojawiły sie na dzień przed porodem. Szyjka sie
          rozwierała, mimo że nie czułam skurczów. Nie chcę straszyć, ale może do lekarza
          należy pojechać? Jeśli Twój nie jest dostepny to niech sprawdzą w szpitalu co
          sie dzieje.
          PS. Sugestia może niedyskretna, ale to może być skutek szaleńst łózkowych lub
          badania ginekologa. W takim przypadku możesz być raczej spokojna, choć
          sprawdzić nie zawadzi.
          • sylwiq Re: "Różowe" upławy 28.02.05, 16:58
            dziękuję
    • maniakow Re: "Różowe" upławy 28.02.05, 22:17
      Takie upławy często świadczą o odejściu czopa śluzowego, albo o odchodzeniu -
      ja miałam takie upławy przez 2 tygodnie i dopiero po tym czasie + tydzień
      urodziłam. Jeśli brzuch Ci nie twardnieje i nie masz skurczów to nie masz się
      czym przejmować - czasem pęknie jakieś naczynko smile. Jeśli masz się denerwować
      to zgłoś się do lekarza (możesz nawet w szpitalu) i wyjaśnij - tylko, że w
      szpitalu najprawdopodobniej położą Cię na patologię - taka procedura.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja