Dodaj do ulubionych

Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy....

28.02.05, 20:51
Jestem położną (Sosnowiec) chętnie odpowiem na wszystkie pytania przyszłych i
świeżo upieczonych mam.GG 5781973 lub mail KachaJot@wp.pl
Obserwuj wątek
      • kolowrotek3 Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 28.02.05, 21:13
        odpowiedz prosze na idiotyczne pytanie, ktore mnie nurtuje od dawien dawna: jak to jest mozliwe, ze nasze krocze i malutka dziurka maja te niesamowita zdolnosc do rozciagania, ze tamtedy wychodzi taka wielka glowka i jeszcze cd. dzieciatka? i ze to pozniej jeszcze wraca do stanu takiego jak przed porodem i nie zostaje rozwleczone?
    • flawia Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 01.03.05, 09:59
      Witaj

      Byłabym wdzięczna, gdybyś rozwiała moje wątpliwości odnośnie sączenia wód
      płodowych.
      W 33 tyg. byłam na tygodniowej obserwacji w szpitalu, ale nie wykazała ona
      sączenia.
      Miałam za to bardzo dużo leukocytów i brałam antybiotyki
      Teraz jestem już w 37 tyg i z niepokojem codziennie obserwuje wodnistą
      wydzielinę (wycieka bardzo nieregularnie niemniej codziennie)
      Nie jest jej chyba tak dużo (muszę zmieniać dziennie 2 wkładki higieniczne) i
      ma dziwny ostry zapach (jakby aceton?), kolor słomkowy.
      Badania krwi i moczu, które niedawno wykonałam nie wykazały żadnej infekcji.
      Czy mam się tym denerwować?
      Czy to może być po prostu mocz, który popuszczam pod wpływem nacisków dziecka?
      Jak sprawdzić czy to wody bez pobytu w szpitalu.
      Czy mam zainwestować w testy do kupienia w aptece za 60 zł?
      Jeśli byłyby to wody - czy mogę to zlekceważyć i czekać spokojnie na skurcze.
      Od 2 tygodni jest ciągle tak samo nic się nie nasila...
      Pozdrawiam, Gosia
      • kachajot Re:Flawia 01.03.05, 10:59
        Z treści wynika,że to jest rzeczywiście mocz.Na 2 tygodnie przed terminem
        porodu dochodzi do wstawienia sie głowki płodu w kanał rodny tzw przyparcie
        powodując przy tym ucisk na pecherz moczowy oraz nie zawsze
        bezwiedne "popuszczanie" moczu.Jesli badania nie wykazują stanu zapalnego nie
        warto zadręczac sie myslami ze to wody płodowe,jest wszystko w porządku może
        Pani poprosic lekarza o wykonanie KTG dla uspokojenia nerwów oraz USG które
        okresli ilość wód płodowych.Jest Pani w 37 tygodniu więc prosze pamietac ze za
        tydzien może juz byc to radosne wydarzenie i lepiej pomyslec o nadchodzącym
        porodzie niz zamartwiac sie sprawami które są fizjologią.Pozdrawiam
    • weronikaglow Fajnie, że odzywają się fachowe siły 01.03.05, 10:07
      Dzień dobry,

      Przyłączam się do pytania zadanego przez Kołowrotka. Dlaczego tak uparcie
      nacinacie nasze krocza łamiąc przy tym prawo?
      Czy jest to wina tzw. personelu wyższego, czy wynika to z wygody, dziwnej
      tradycji, przekonania, że położnictwo nie rozwija się, ignorowania badań naukowych?
      Dlaczego w innych krajach np. Holandii, Szwecji kobiety rodząc dzieci nie są
      nacinane, a u nas niby w trosce o rodzące, zabieg ten (o którym wiele badań
      mówi, że jest szkodliwy i może być wręcz niebezpieczny) fundujecie tak wielu
      kobietom?
      Będęw dzieczna za odpowiedź choć widać, że unikasz odpowiedzi.
      Pozdrawiam
      • kachajot Re: kołowrotek 01.03.05, 10:23
        Krocze zbudowane jest z mięsni które mają tendencję do rozciągania się ,podczas
        ciąży kanał rodny kobiety ulega rozpulchnieniu i skróceniu dzięki hormonom
        które przygotowują organizm kobiety do ciązy i porodu.Jest to długi temat i
        brakłoby miejsca zeby to opisac na łamach tej rubryki.Jeśli chodzi o nacięcie
        krocza nie istnieje pojęcie ze to zalezy od szpitala.To połozna decyduje
        podczas wytaczania głowki co zrobi z kroczem, jesli krocze nie jest poddatne
        lepiej go naciąć (umiejetne nacięcie jest bezbolesne)uniknie sie w ten sposób
        rozległego peknięcia krocza np.w strone odbytu powodując dozywotne
        kalectwo.Oczywiście nie każde pęknięcie jest III stopnia ale nigdy tez nie
        mozna przewidziec jak przebiegnie miejsce pekniecia oraz w jaki sposób bedzie
        wytaczac się główka.Może być np tzw poród z rączka tzn główka rodzi sie z
        dłonia dziecka położona np.przy uchu czego nie da sie przewidzieć więc
        wychodząc na zewnatrz moze spowodować rozległe peknięcie .Krocze nacina się
        wtedy kiedy np istnieje potrzeba szybkiego ukonczenia II okresu porodu ze
        względu na dobrostan płodu i nie ma czasu na ochrone krocza , nacina sie je
        również kiedy kobieta ma zbyt wąskie krocze oraz niskei wymiary kostne
        miednicy, u pierwiastek jesli istnieje obawa ze może peknąć (bielenie krocza)
        itp
        • weronikaglow Re: kołowrotek 01.03.05, 10:36
          Chociaż to nie Kołowrotek tylko Weronika to uprzejmie dziękuję za odpowiedź.
          Dodam tylko, że w szkole rodzenia, do której chodziłam położna mówiła, że przy
          prawidłowym porodzie i zachowaniu pionowej postawy podczas wypierania ryzyko
          pęknięcia do odbytu praktycznie nie istnieje.
          Załączam pozdrowienia
    • fionka75 Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 01.03.05, 10:20
      Ja także mam pytanie do położnej. Niebawem rodzę drugie dziecko i jestem pełna
      wątpliwości. Pierwszy poród zakończył się kleszczami, bo nie czułam parcia, a
      główka dziecka zahaczona była o kość ogonową i ciągle się cofała. Być może było
      to efektem znieczulenia zewnątrzoponowego być może efektem mojej budowy
      anatomicznej. Teraz nie wiem, czy prosić o zzo, czy obyć się bez niego i czy
      bez zzo wytrzymam ten ból, gdyż mimo podania mi zzo ból był bardzo silny. Nie
      chciałabym żeby i tym razem poród` zakończył się kleszczami. Poradź please. Z
      góry dziękuję
          • kachajot Re: A jak często się zdarza 01.03.05, 11:12
            Nie prowadzi sie takiej statystyki ale nie nalezy to do rzadkości,powiedzmy 1
            na 10 porodów.To ze główka rodzi sie z rączką nie da sie przewidziec.Jesli
            wczesniej natnie sie krocze nie dochodzi do większych komplikacji gorzej jest
            jesli krocze sie ochroni wytaczająca sie główka wraz z rączką powoduje
            powiekszenie obwodu i może spowodowac rozległe pekniecie krocza
        • kachajot Re: szerokie biodra? 01.03.05, 11:05
          Z reguły kobiety z szerszymi biodrami mają predyspozycje do krócej trwającego
          porodu tzn przechodząca główka dziecka napotyka mniejszy opór tkanek miękkich
          co prowadzi do szybszego wytaczania przez kanał rodny, ale nie jest to regułą
          prosze pamietac ze kazdy poród jest indywidualny,niepowtarzalny i
          nieprzewidywalny.
          • ellap Re: skurcze? 01.03.05, 11:15
            Mimo że to moje drugie dziecko mam pytanie. Jestem w 22 tygodniu ciaży.
            Wieczorami po intensywnych fizycznie dniach mam bóle brzucha, wrażenie
            zaciskania sie czegoś wokół krzyża i brzucha. Trwa dosć długo, bez wyrażnych
            przerw czy szczytu bólu jak przy skurczach. Brzuch jest twardy. Lekarka kazała
            mi poobserwować i sugerawała kłopoty z jelitami. Ale ja wiem że to nie to,
            jelita bolą inaczej. Czy to możliwe że to bóle kregosłupa promieniujące do
            podbrzusza? Jak zaobserwować czy to nie sa skurcze? (w poprzedniej ciaży groził
            mi przedwczesny poród z powodu skracania szyjki, boje sie że to powtórka)Iść na
            wcześniejsza wizyte do lekarza (planowa dopiera za ponad 2 tygodnie)? Będę
            wdzieczna za odpowiedź.
            Ela
            • kachajot Re: skurcze? 01.03.05, 12:50
              Prawdopodobnie masz wrodzone predyspozycje do przedwczesnego zakonczenia
              ciązy.Powinnaś zrobic KTG bo przy bólach jelit brzuch nie twardnieje i nie ma
              bóli w okolicach krzyża!!!!!Bolesne czeste skurcze moga powodowac rozwieranie
              sie szyjki macicy o nastepstwach nie bede wspominac
    • weronikaglow Pionowa pozycja podczas wypierania 01.03.05, 11:16
      Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie pozycji podczas finału porodu.
      W książce "Poróa aktywny" przeczytałam, że leżenie w tym momencie powoduje
      bardzo niebezpieczny zarówno dla kobiety, jak i dziecka ucisk macicy na aortę
      zstępującą i żyłę główną wewnętrzną.
      Ucisk ten zmniejsza przepływ krwi przez łóżysko, co może prowadzić do poważanego
      niedotlenienia płodu i w efekcie nawet porażenia mózgowego u dziecka.
      I właśnie mam pytanie - jak uniknąć tego leżenia? Bo niby większość szpitali
      zapewnia dogodną pozycję dla kobiety, ale jak się okazuje tylko w I fazie porodu.
      No i właśnie co robić w tej sytuacji?
      Czy pozostaje tylko wykłócanie się? No bo co zrobić by nie narażać siebie i
      dziecka na niebezpieczeństwo i zachować kulturę?
      • kachajot Re: Pionowa pozycja podczas wypierania 01.03.05, 12:06
        kobieta podczas pobytu na sali porodowej ma prawo do wyrazania własnych
        poglądów na przebieg swojego porodu,wszelkie watpliwosci powinnas kierowac do
        połoznej która prowadzi poród z nią mozesz ustalic czego oczekujesz .Połozna
        jest dla Ciebie a nie Ty dla połoznej, zachowasz kulture mówiąc wprost do
        połoznej czego oczekujesz niz dąsać sie z byle powodu bo zrobiła coś o czym jej
        nie powiedziałaś.Pozycję do rodzenia nakazuje instynkt kobiety, jedne chcą
        rodzic na leżąco inne w kucki a jeszcze inne na stojąco, Twój instynkt
        podpowiada jak masz sie zachowac podczas parcia a nie połozna ona jedynie moze
        Toba pokierowac tak aby Twoje malenstwo jak w najlepszy sposób przyszlo na
        swiat.Ale nic na siłe, pamietaj....
        • ade1 Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 01.03.05, 13:17
          Witam
          bylabym wdzieczna za odpwiedz na nastepujace pytania:
          1) mam hbs dodatni- czy moge karmic dziecko piersia
          2) moje dziecko rusza sie bardzo leniwie tzn rzadko i malo intensywnie ( jestem
          w 25 tc), robilam usg zwykle i usg z dopplerem, lekarze zapewniaja ze wszystko
          jest ok, ale czy slabe ruchy oznaczaja ze dziecko moze sie zle rozwijac?
          bede wdzieczna za odpwiedzi na te pytania
    • tetrina Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 01.03.05, 12:21
      Od ponad miesiąca ( a jestem w 19 tyg c.)mam stwierdzone narastanie łożyska na
      ścianę szyjki macicy. Czy w związku z tym wiążą się duże konplikacje?Czy duże
      są szanse że łożysko się podciągnie? Lekarz stwierdził że może grozić mi
      cesarskie cięcie ale stwierdził także że do pracy mogę spokojnie wrócić. Proszę
      mi powiedzieć czy nie ma jakiś wilekich przeciwskazań do pracy (mam lekką
      pracę) nie chciała bym zaszkodzić czy stworzyć zagrożenie dla dziecka.Proszę mi
      poradzić czy nie mam się czym martwić i mogę prowadzić w miarę normalne życie.
      Dziękuję z góry za poradę.
      • kachajot Re: tetrina 01.03.05, 13:19
        Narastanie łożyska na szyjkę macicy to dośc skomplikowana sprawa, niestety na
        tym etapie bedzie mozliwe urodzenie dziecka tylko poprzez cc , dlatego iz
        podczas porodu siłami natury dochodzi do rozciągania szyjki a co za tym idzie
        możliwość odklejania łozyska które Pani ma do niej "przyklejone" powodując
        wewnatrzmaciczne obumarcie płodu.Wraz ze wzrostem ciązy mozliwe jest
        podkrwawianie z szyjki gdyby tak było prosze o natychmiastowy kontakt z
        lekarzem.Może Pani prowadzic normalny tryb zycia ale prosze unikac pracy
        fizycznej, noszenia duzych ciężarów itp. Jesli nurtuja Panią jakieś pytania
        prosze poszukac na stronach internetowych " ŁOŻYSKO PRZODUJĄCE"
    • oda100 Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 01.03.05, 13:08
      Witam Kachajot, musze sie troche rozpisac zanim zadam pytanie. Mieszkam w
      Holandii, jestem w 20 tygodniu i tutaj zamierzam urodzic dziecko. Mam
      watpliwosci co do opieki nad ciezarna i podejsciem do ciazy w Holandii.

      1. ciaze prowadzi polozna - wazy, mierzy centymetrem brzuch i cisnienie,
      slucha serca - o ile ciaza rozwija sie bez komplikacji - w ogole nie odwiedza
      sie ginekologa
      2. badanie krwi odbywa sie raz na poczatku ciazy (w 30 tygodniu, o ile to jest
      niezbedne, np. zle sampoczucie)
      3. nie ma w ogole badan moczu
      4. jest tylko jedno usg - okolo 10 tc
      5. nie ma badan ginekologicznych, cytologicznych
      6. nie ma badan krzywej cukrowej
      7. kobiety preferuja rodzenie w domu, bo to nic nie kosztuje i jest bardziej
      przyjazne i relaksujace dla kobiety
      8. mozliwy jest porod szpitalny, ale do szpitala jedzie sie dopiero przy
      odpowiednim rozwarciu, o ile wszytko pojdzie ok - kobiety jada do domu po paru
      godzinach
      9.znieczulenia wszelkiego rodzaju raczej nie sa mile widziane (tylko przy
      wyraznej medycznej przyczynie). To samo jest z cc.
      10.wszelkie medyczne interwencje podejmowane sa po 42 tygodniu, czyli
      porzenoszenie o pare dni nie podlega szczegolnej kontroli.

      Generalnie z forum holenderskich nie za duzo mozna sie dowiedziec, bo tutejsze
      kobiety nie sa tak ciekawskie i oczytane jak Polki. Moje znajome w Polsce w
      wiekszosci korzystaja z porad prywatnych lekarzy i moze stad taka niesamowita
      liczba badan i usg w naszym kraju. Tu nie ma prywatnych praktyk.

      Moje pytanie - czy taka "uboga" kontrola jest normalna i zakladajac, ze
      wszystko bedzie przebiegalo jak najlepej nie mam powodow do obaw. Czy rece
      poloznej wystarcza, zeby w pore wykryc komplikacje. Skoro ciaza i porod jest tu
      tak naturalnym zjawiskiem, czy mozliwe zeby Holenderki byly inaczej
      anatomicznie zbudowane albo lepiej przygotowane ( np. techniki oddychania i
      wspolpraca z polozna)
      Dzieki z gory za odpowiedz.

      ps. wyczytalam, ze kobiety w Holandii nacine sa w okolo 8 %.
      • maya13 Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 01.03.05, 21:46
        ja też o tym wyczytałam,że 8% jest nacinanych, a nie tak ja u nas rutynowo!
        Miałam nacinane krocze i szczerze powiedziawszy żle się z tym psychicznie
        czuję, o komplikacjach jakie mnie spotkały po nacięciu i bólu odczuwanym do
        dziś nie będę juz pisać...
        Pozdrawiam
        Gosia i Kubulek 24-06-2004

        TaxMachine XP - formularze, deklaracje, faktury, przelewy, umowy, płace, dokumenty magazynowe
      • kachajot Re: oda100 02.03.05, 09:59
        Witam!Odpowiem w ten sposób:
        U nas w Polsce każda połozna potrafi poprowadzic ciaże gdyż ciąża jest
        FIZJOLOGIĄ!!!!!! jedynie ciąża u chorej kobiety np.z cukrzyca lub jesli
        wystepują komplikacje typu krwawienia i szereg róznych kwalifikuje sie do
        prowadzenia przez lekarza.Tylko ze u nas tę rolę położnej przejęli lekarze bo
        na prowadzeniu ciązy da sie przecież nieźle zarobic.I nasze panie ciężarne
        bardzo czesto odwiedzają lekarza prowadzącego płacąc za wizytę nieraz swoje
        ciężko zarobione pieniądze po to zeby posłuchał tetna zmierzył ciśnienie
        (obowiązek połoznej) i czasem zrobił USG oczywiscie tez odpłatnie bo za darmo
        nic w Polsce nie ma!!!!
        I nasze panie ciężarne oczywiście ślepo ufaja ze ten nasz lekarz prowadzący
        bedzie obsługiwał poród, ze potrzyma za rekę, ze wogóle specjalnie przyjedzie
        do naszego porodu itp.... Oczywiście ze przyjedzie ale jak mu zapłacą albo
        urodzą w prywatnej klinice za 2500 zł.Oczywiscie ze zdarzają sie wyjątki i
        nieraz trafi sie ze akurat rodzić bedą na dyzurze pana doktora ale prawda jest
        taka ze to połozna obsłuzy poród , zrobi zastrzyk p/bólowy, pomasuje plecy da
        coś na rozwieranie szyjki, ale chwalic bedą pana dokora ze gdyby nie on to
        nasza ciężarna by nie urodziła...
        Osobiście uważam zę system opieki nad ciężarną w Holandii jest jak najbardziej
        prawidłowy.Na naszych wewnetrznych konferencjach nieraz oglądamy tasmy
        instruktazowe z Holandii,z pracy w terenie tamtejszych połoznych , z porodów
        które obsługują i jest to wspaniała lekcja.Tam każda przyszła mama zna swoją
        połozną,ma ją od początku do końca ciąży i połóg, wie ze zawsze moze na nia
        liczyc,staje sie jej przyjaciółką na 9 miesiecy a nawet nieraz do konca zycia.
        Kobiety holenderskie nie mają róznic anatomicznych za to maja inny swiatopogląd
        i to jest ważne.Proszę zauwazyc ze mimo iz przy tych domowych porodach nie
        ma "wspaniałych" doktorów a obsługuja je tylko zwykłe połozne macie najnizszą
        urazowość okołoporodową i śmiertelność noworodków a położna traktowana jest na
        równi z lekarzem a nie jak służąca pacjenta i pana doktora.Pozdrawiam!!!!
        • oda100 Re: oda100 03.03.05, 23:04
          dzieki za odpowiedz, bardzo mnie uspokoilas i pocieszylas. Faktycznie roznica w
          podejsciu holenderskim i polskim jest bardzo duza. Faktem jest, ze tutaj ciaza
          nic nie kosztuje, bo nie ma tak czestych badan i wizyt lekarskich.
          A poniewaz jestem wychowana w Polsce to jednak czuje sie
          troche "niedopieszczona" i niedoinformowana, bo ciagle porownuje moje kontrole
          z kontrolami moich kolezanek w Polsce.
          Jako ciekawostke powiem ze wybieram sie w Holandii na usg (chce sie
          skontrolowac). Poniewaz moja ciaza przebiega prawidlowo i nie ma powodu zeby
          takie usg przeprowadzic, moje ubzepieczenie nie pokryje kosztow tego badania.
          Polgodzinne usg polowkowe (zwykle 2d) bedzie mnie kosztowalo 150 euro. Nic
          dziwnego ze w Holandii praktycznie malo kto decyduje sie na dodtakowe usg bez
          medycznego wskazania.
          Mysle ze jezeli za pare lat panstwowa sluzba zdrowia w Polsce bedzie na wyzszym
          poziomie, a lekarze prywatni beda dla najbogatszych, rola poloznej bedzie o
          wiele wazniejsza (zreszta tak jest w wielu zachodnioeuropejskich panstwach,
          nie tylko w Holandii).
          Pozdrawiam
    • e-merci Pytanie do Położnej 01.03.05, 13:15
      Mam 4 pytanka, proszę o odpowiedź:
      1) Jestem w 24tc i ostatnio zaczyna boleć mnie krocze (w I ciąży tego nie
      doświadczyłam), ból ten najczęsciej wystepuje po sex-ie, wysiłku, długim
      chodzeniu. Czytałam że to normalne w ciąży, ale co tak naprawdę jest tego
      przyczyną i co może powodować (tj. czy może skrócić poród)???
      2) Mam ciagłe wrażenie ucisku dziecka na pęcherz (w pierwszej ciaży też tego
      tak nie odczuwałam), czy to również może oznaczać że urodzę szybciej, bo
      dziecko jest niżej (słabsze mięsnie)?
      3)Czy mogę się spodziewać (statystycznie) że II poród będzie krótszy, po długim
      pierwszym?
      4)Po pierwszym porodzie mam problem z wysiłkowym nietrzymaniem moczu. Czy po II
      porodzie pogłębi mi się ta przykra choroba??? Gdzieś czytałam że nacięcie
      krocza chroni właśnie przed takimi konsekwencjami, czy to prawda? (ps.byłam
      nacicna). Czy może efektem tego jest waga dziecka, długi poród i silne skurcze?
      A może słabość moich mięśni???
      • kachajot Re: e-merci 02.03.05, 08:59
        Z objawów które Pani opisała prawdopodobnie wynika iż nastapiło nadmierne
        rozciągnięcie mięsni miednicy .Wpływ na to mają takie czynniki jak duża waga
        płodu,nadmierny przyrost masy ciała matki podczas ciązy, przedłużający sie
        poród , predyspozycje rodzinne, krótkie odstepy pomiędzy kolejnymi ciążami,
        itp.To czy dziecko urodzi sie wczesniej zalezy równiez od stopnia przygotowania
        szyjki macicy jej poddatności na "wpierający sie " w kanał rodny płód.Jest
        mozliwe ze poród nastapi wczesniej.Jeśli chodzi o wysiłkowe nietrzymanie moczu
        jest to dość częsty problem u kobiet, prosze ćwiczyc mięsnie Kegla tj
        najlepiej podczas oddawania moczu (wielokrotnie zatrzymywac i popuszczac
        strumien moczu)
        • e-merci Re: e-merci 02.03.05, 09:06
          kachajot napisała:

          > Z objawów które Pani opisała prawdopodobnie wynika iż nastapiło nadmierne
          > rozciągnięcie mięsni miednicy .Wpływ na to mają takie czynniki jak duża waga
          > płodu,nadmierny przyrost masy ciała matki podczas ciązy, przedłużający sie
          > poród , predyspozycje rodzinne, krótkie odstepy pomiędzy kolejnymi ciążami,
          > itp.To czy dziecko urodzi sie wczesniej zalezy równiez od stopnia
          przygotowania
          >
          > szyjki macicy jej poddatności na "wpierający sie " w kanał rodny płód.Jest
          > mozliwe ze poród nastapi wczesniej.Jeśli chodzi o wysiłkowe nietrzymanie
          moczu
          > jest to dość częsty problem u kobiet, prosze ćwiczyc mięsnie Kegla tj
          > najlepiej podczas oddawania moczu (wielokrotnie zatrzymywac i popuszczac
          > strumien moczu)
          >

          Dziękuję za odpowiedź.
          Ćwiczę Kegla już od około 2 tygodni, na razie efekt marny, ale słyszłam że na
          efekty trzeba czekać długo. Oby tylko 2 poród nie powiększył tego problemu.
          A pro po pierwszej częsci Pani odpwiedzi to poniekąd to sie zgadza. Pierwsze
          dziecko było duże (jak na moje wymiary miednicy - tak mówił lekarz), pierwszy
          poród był długi i ciężki, dziecko miało dużą głowkę, szyjka słabo się
          rozwierała, za to skurcze były b.silne i regularne, sama dużo nie przytyłam i
          raczej w najbliższej rodzinie takich przypadków nie było (ani mama ani
          siostra), przerwa między porodami będzie 5 lat.
          Mam tylko cichą nadzieję iż tym razem II dziecko będzie mniejsze smile)))).
    • ade1 Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 01.03.05, 13:17
      Witam
      przeczytalam Pani post na forum i bylabym wdzieczna za odpwiedz na nastepujace
      pytania:
      1) mam hbs dodatni- czy moge karmic dziecko piersia
      2) moje dziecko rusza sie bardzo leniwie tzn rzadko i malo intensywnie ( jestem
      w 25 tc), robilam usg zwykle i usg z dopplerem, lekarze zapewniaja ze wszystko
      jest ok, ale czy slabe ruchy oznaczaja ze dziecko moze sie zle rozwijac?
      bede wdzieczna za odpwiedzi na te pytania
      • kachajot Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 01.03.05, 13:44
        Dziecku bezpośrednio po porodzie należy podać immunoglobulinę swoistą i
        pierwszą dawkę szczepienia oraz rozpocząć karmienie piersią. Personel nie może
        Pani zabronić karmienia, ale może poprosić o podpisanie oświadczenia, że chce
        Pani karmić piersią. Największe niebezpieczeństwo zarażenia istnieje poprzez
        łożysko i podczas porodu. Dodatkowo jeszcze w czasie ciąży warto wykonać
        badanie HBe określające na ile wirus jest aktywny. Osoby, które dawno przebyły
        infekcję najczęściej maja wynik tego badania ujemny. u tych osób możliwość
        przekazania infekcji jest minimalna. Życzę powodzenia.
        Jesli chodzi o ruchy dziecka jest to jeszcze tzw niska ciąża i nie musi Pani
        odczuwac mocnych ruchów , wazne ze wogóle Pani je czuje
    • ania19821 Do pani położnej :) 01.03.05, 13:29
      Witam jestem przyszłą mama, co prawda dopiero 19 tydzień leci ale już mam 1000
      gotowych pytań, które mi sie nasuwają. Bardzo prosiłabym o udzielenie mi
      odpowiedzi w kilu kwestiach.
      1)
      Moje dziecko urodzi się na początku sierpnia. Mam pytanie dotyczące pielęgnacji
      noworodka w tym bardzo często upalnym czasie. Chodzi o pielęgnację pupy. Co
      robić gdy dziecko zostanie wykąpane. Sama już nie wiem. Czy oliwkować całe
      ciało, pupę smarować Linomagiem, pielucha, ubranko i koniec. Czy też oliwkować
      tylko głowę, smarować tylko pupę (czym najlepiej). Po co w takim razie
      puder.Przecież jak użyjemy kremu to puder jest zbędny. Co najlepiej używać i po
      kolei. Jak przygotować dziecko do spania.
      2)
      Jakie pieluchy są dobre dla noworodka. Wiadomo że Pampersy, ale jednak są
      najdroższe. Czy można je zastąpić innymi, również dobrymi a tańszymi??
      3)
      Załóżmy że będą upały, po jakim czasie można wyjść na pierwszy spacer i w co
      wtedy ubrać dzidzię, żeby jej nie przegrzać. Czy tylko body i przykryć np
      pieluszką, czy wkładać czapeczkę?? Czy smarować czymś buzię przed wyjściem na
      dwór, czy smarujemy ją zawsze przy wychodzeniu na dwór czy tylko zimą??

      Proszę o udzielenie mi informacji i z góry dziękuję.
      • kachajot Re: ania 19821 02.03.05, 09:30
        Jesli chodzi o pielęgnację,wszystko zalezy jaką skórę ma noworodek , jesli
        jest "przenoszony" jego skóra wymaga innego podejscia gdyż jest wysuszona
        łuszczy sie więc nalezy ja natłuszczać.Pamiętajmy iz jesli na ciele dziecka
        wystepuja wykwity skórne, krostki , podraznienia nie uzywamy oliwki bo zaognia
        zmiany skórne.Przy potówkach uzywamy pudru lub dodajemy do kapieli garść mąki
        ziemniaczanej (bardzo ładnie wysusza).Noworodka bez zmian skórnych wystarczy
        delikatnie naoliwkować, na pośladki nakładamy cienką warstwę kremu
        p/odparzeniom typu Sudocrem,Linomag i zakładamy pieluchę.Jeśli na główce
        dziecka zauwazymy ciemieniuche na pół godziny przed kąpiela oliwkujemy skórę w
        tej okolicy a po upływie tego czasu wyczesujemy .Do wyczesania ciemieniuchy
        można kupić specjalne grzebyki do tego celu np.chicco ma w swojej ofercie cos
        takiego i nie jest to ogromny koszt.
        Noworodek przesypia ok 20 godzin na dobę ale juz od pierwszych chwil nalezy go
        przyzwyczajac do tzw nocnej pory snu.Ja swoje dzieci przyzwyczailam do
        chodzenia spać o godz.20-tej, tj o 19 była kapiel pózniej
        karmienie ,przytulanie a nastepnie położenie do łózeczka i sen.Oczywiście ze na
        poczatku jest to trudne dziecko grymasi,płacze ale w ten sposób wymusza na nas
        branie na rece itp.Z czasem ( u mnie trwało to ok tygodnia) dziecko zaczyna
        kojarzyć ze jak nie bierze sie go na ręce , nie bawi itp to oznacza pora na
        dłuższy sen.Ktoś może mi zarzucić ze jestem wyrodna matką bo pozwalałam aby
        dzieci zalewały sie łzami ale dzis moje córki maja lat 13 i 11 i nie wyglądają
        na dzieci które przezyły we wczesnym dzieciństwie traume.Natomiast
        przyzwyczajenia do pory snu o godz.20 pozostały im do ok 6 roku życia, więc nie
        uważam zebym zrobiła im krzywdę.....
        Jeśli chodzi o pieluchy rzeczywiscie Pampersy przodują na rynku jednak
        konkurencja jest juz tak duza ze zaden producent nie pozwoli wypuscic na rynek
        produktu który bardzo odbiega od "ideału", poprostu Pani musi sobie sama
        znaleźć pieluchy które będą odpowiadać dziecku i Pani sytuacji finansowej.
        Pierwszy spacer w letnich porach moze sie odbyc juz w 6-7 dobie
        zycia,pamietajmy ze w mieszkaniu panuje nizsza temperatura niz na dworze (
        podczas pogodnego dnia) więc nie ma znaczenia gdzie dzidzia przebywa, prosze
        tylko smarować partie ciała narazone na promienie słonca kremem z jak
        najwyższym faktorem np.Nivea. Czapka na glowkę nie jest latem konieczna ,
        poniewaz zapalenie ucha nie jest wynikiem nie noszenia czapki a tym iz w górnej
        częsci przewodu pokarmowego dośc często zalegaja resztki pokarmu (np.podczas
        ulewania) które maja tendencje do namnażania bakterii a ze przewody słuchowe
        dziecka sa nisko osadzone te bakterie są odpowiedzialne za zapalenie
        uszka.Pozdrawiam
        • aari Re: ania 19821 03.03.05, 09:37
          Co do smarowania kremem z faktorem - czytałam,że dzieci do 3-go miesiążca zycia
          nie powinno się smarować, żednymi filtrami ponieważ mogą wywołać reakcję
          alergiczną ze wzgl na zawartość filtrów chemicznych. I, że najlepiej po prostu
          nie wystawiać dziecka na słońce - ma rprzebywać cały czas w cieniu i to
          wystraczy.

          Słyszałam, że są kremy zawierające tylko filtry mineralne i takie nadaja się
          dla dzieci od pierwszysch dni życia - ale nie mogę żadnych takich znaleźć.

          No i pytanie o ciążę.

          Od kilku tygodni ( teraz 29 t.c. ) czuję napięcie brzucha, tak od pępka w dół.
          Czy może to być efekt ruchów dziecka, czy tez skórcze?
          Dodam,ze nie jest to bolesne - jedynie nieprzyjemne uczucie. Od lekarza
          dostałam czopki ( Skopolan ) jednak nie wiem kiedy mam je wziąść i czy wogóle
          powinnam.

          niby doświadczona mama smile))) hehe bo to trzecie - jednak na moim przykładzie
          można sięprzekonać,ze każda ciąża jest zupeełnie inna.
          • kachajot Re: aari 03.03.05, 09:54
            Jezeli by wziąśc pod uwage co mówią i piszą to wyszłoby na to ze wszystko
            uczula :mleko, pampersy , kremy i Bóg wie co jeszcze.Kazde dziecko reaguje
            inaczej na rózne srodki i to ze jednemu pasuja kosmetyki nivea,bambino itp.
            nie oznacza ze drugie tez bedzie to akceptować.
            Jesli lekarz przepisał Pani czopki Scopolan proszę zakładac je 2 x dz rano i
            wieczorem po 1 szt.Jesli te "skurcze" nie są bolesne ,regularne i nie powoduja
            skracania sie szyjki to znaczy ze jest wszystko ok!
            • aari Re: aari 03.03.05, 12:43
              no tak co do tych alergii i róznego reagowania na specyfiki to wiem.
              Fakt, ze jestem w tej kwestii przewraźliwiona bo pierwszy syn po tygodniu od
              urodzenia miał straszną wysypkę po Johnsonie ..młodszy natomiast nie wiadomo do
              dziś po czym smile))) Więc na zimne dmucham w kwestii kosmetyków smile hehe

              Natomiast jeśli chodzi o "skórcze" to lekarz powiedział " w razie potrzeby " a
              ja nie wiem kiedy jest ta potrzeba sad
              Zauważyłam, że brzuszek twardnieje najczęściej wieczorem ... kilka razy.
              Jakoś nie mam całkowitego zaufania do mojego lekarza, wydaje mi się,ze
              podchodzi trochę zbyt olewczo do mojej ciąży.
              Żadko zleca badania, żadko mnie waży i mierzy ciśnienie. Ostatnio tętno płodu
              badał trąbką - bo nie chciało mu się ładować aparatu.
              Dlatego mam trochę wątpliwości i jeśli mogę to czasami zadam jakies pytanko smile
            • aari Re: aari 03.03.05, 12:48
              A i jeszcze jedno pytanko.
              Czy znając dokładną datę poczęcia można bliżej określić date porodu, niż w
              przypadku liczenia od ostatniej miesiaczki?
    • magda742 Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 01.03.05, 14:31
      mam do Pani jeszcze jedno pytanie. Jestem w 23 tyg. c., taka jak juz
      wspominałam, mam często bóle brzucha, który to brzuch często mi też twardnieje,
      mój lekarz nie widzi powodów do niepokoju, twierdzi też, że to normalne i że to
      są skurcze Braxtona-Hicksa( mogłam pomylic nazwiskosmile, ostatnio też wystąpiło u
      mnie takie zjawisko, że jak mam pełny pęcherz, to też zaczyna boleć mnie
      brzuch, a jak oddaję mocz to już boli mnie porządnie, prawie przy każdym
      sikaniu, jak by Pani tłumaczyła takie zjawisko?
      • alicja-alicja Do Pani Kachajot 01.03.05, 14:55
        Witam !
        Mam pytanie dot. skurczy. Czy zdarza się, że w ogóle nie występują skurcze
        przepowiadające czy też należy zakładać, że one występują, a jedynie są
        nieodczuwalne? (Dotyczy 37 tygodnia ciąży). I czy wówczas należy być bardziej
        ostrożnym i częściej zgłaszać się na KTG, by niczego nie przeoczyć? Dziękuję i
        pozdrawiam.
        • dziubaskowa Re: Do Pani Kachajot 01.03.05, 19:32
          witam!
          jetem w 36 tygodniu zagrazami wczesny porod, przy ostatniej wizycie u lekarza
          stwierdzil rozwarcie na jeden palec. Od kilku dni mam rozwolnienie, dzis rano
          zawroty glowy takie ze az mnie na wymioty bralo. Oprocz tego skurcze ale nie
          regularne i dosyc silne, dzidzia od trzech tygodni ulozona glowka w dul. czy
          moze to swiadczyc ze sie zbliza porod, dodam ze moja mala jest jeszcze malutka
          ma 2,700kg i boje sie ze jest strasznie mala termin mam na koniec marca
          Pozdrawiam
          Agata
    • yskaka makrosomia?????????/ 01.03.05, 20:37
      witam serdecznie i bardzo proszę o informacje
      dwa tygodnie temu robiłam badania na cukrzyce,ogólne krwi i moczu oraz usg.
      byłam wtedy w 29tc lekarz który robił usg powiedziała że nie jest to 29, a 33tc.
      dzisiaj jak pojechałam po wyniki dowiedziałam sie że prawdopodobnie mój płód ma
      makrosomie. do ginekologa ide dopiero w czwartek. jak szukałam informacji na
      temat makrosomi to oprócz tego że płód jest zbyt duży nic więcej się nie
      dowiedziałam, a do czwartku nie wytrzymam.
      prosze o informacje jakie moga być komplikacji, czy to może być cos poważnego i
      czy będzie konieczne cc?
      iza31-35tc?
      • kachajot Re: makrosomia?????????/ 02.03.05, 08:46
        Makrosomia zwiększa ryzyko wystąpienia powikłań u noworodka, takich jak
        uszkodzenia splotu ramiennego (z których większość ma charakter przejściowy)
        oraz złamanie obojczyka,wiąże się ze zwiększoną częstością powikłań u matek w
        okresie okołoporodowym (wynikającą z częstszego wykonywania cięcia cesarskiego,
        operacji kleszczowych oraz zastosowania próżniociągu, jak również częściej
        stwierdzanego pęknięcia krocza trzeciego lub czwartego stopnia).O tym jak
        będzie rozwiązana Pani ciąża na tym etapie jest jeszcze za wcześnie prosze
        poczekac do 37 tygodnia ciąży i nie martwić sie na zapas.Pozdrawiam
    • majalabeille Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 02.03.05, 09:43
      W styczniu urodzilam moje pierwszw cudowne dziecko (w szpitalu nr 3 w Sosnowcu)
      prosilam polozna o ochrone krocza i w trakcie porodku polozna powiedziala, ze
      krocza nie bedzie trzeba nacinacn ale przyszla pani doktor (zwolenniczka
      ciecie) i powiedziala zeby mnie juz naciac (bole spowodowaly, zemnie juz bylo
      wzystko jedno) wiec naciely... Mam pytanie czy przy ewentualnym nastepnym
      porodzie bede mogla uniknac naciecie (nie bylo konieczne przy pierwszym)?
      i czy blizna po cieciu sie nie rozejdzie? i czy dla dziecka faktycznie lepsze
      jeszt ciecie?
      bedze wdzieczna a odpwiedz pozdrawiam!
      • kachajot Re: majalabeille 02.03.05, 10:10
        Przy nastepnym porodzie wszystko zależy od blizny na kroczu , od tego jak
        bedzie reagowac na rozciąganie.Powinno być wszystko w porządku i nie powinno
        krocze być nacinane , z tego co Pani opisała krocze było poddatne skoro połozna
        uważała ze je ochroni....
    • tyagata jak się ustrzec rutynowego nacięcia ? 02.03.05, 10:34
      Dzień dobry,

      Zwracam się z prośbą o poradę jak się ustrzec rutynowego nacięcia krocza?
      Kilka lat temu rodziłam pierwsze dziecko, poród był prawidłowy, dziecko o
      przeciętnej wadze. Zostałam nacięta, a po nacięciu nastąpiło dalsze pęknięcie
      krocza. Okropny ból, długotrwałe gojenie, kłopoty z seksem oraz uraz trwały b.
      długo.
      Do dzisiaj mam też wyrzuty sumienia - rana w kroczu uniemożliwiała mi chodzenie
      i nie mogłam zajmować się dzieckiem, jak to sobie wymarzyłam.
      NIedługo czeka mnie drugi poród i prawdę mówiąc najbardziej boję się cięcia
      krocza. NIe wiem, czy moje blizny wytrzymają? Boję się tego bólu.
      Czytałam, że napisanie oświadczenia pomaga formalnie ustrzec się nacięcia.
      Jednak w niektórych szpitalach nie honorują nawet wyrażonej na piśmie woli
      pacjentki. Co zrobić w takiej sytuacji?
      Zastrzegam, że na cięcie zgodzę się w razie komplikacji.
      O sprawie rozmawiałam też z moim lekarzem, który polecił położną nie wykonującą
      rutynowych cięć. Ale i tak ponoć wszystko zależy od ekipy lekarzy, którzy będą
      na dyżurze i właśnie przed nadgorliwością lekarzy chciałabym się zabezpieczyć.
      Jak to zrobić?
      • dziubaskowa ponawiam pytanie? 02.03.05, 11:07
        witam!
        jetem w 36 tygodniu zagrazami wczesny porod, przy ostatniej wizycie u lekarza
        stwierdzil rozwarcie na jeden palec. Od kilku dni mam rozwolnienie, dzis rano
        zawroty glowy takie ze az mnie na wymioty bralo. Oprocz tego skurcze ale nie
        regularne i dosyc silne, dzidzia od trzech tygodni ulozona glowka w dul. czy
        moze to swiadczyc ze sie zbliza porod, dodam ze moja mala jest jeszcze malutka
        ma 2,700kg i boje sie ze jest strasznie mala termin mam na koniec marca
        Pozdrawiam
        Agata
        • kachajot Re: dziubaskowa 02.03.05, 11:23
          Powinna Pani udać sie do lekarza celem wykonania KTG i włączenia tokolizy. Z
          Pani objawów wynika iż poród prawdopodobnie sie zaczyna , to typowe objawy choć
          nie można wyeliminowac zatrucia pokarmowego.Czasami tez sie zdarza cos zjeść
          nieświeżego.To że szyjka przepuszcza palec jest raczej normalne na tym etapie
          rozwoju ciązy ważne zeby nie była zgładzona .
    • karolinajk Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 02.03.05, 11:23
      Witam!
      Ja tez mam pytanko-pierwsze dziecko urodziłam sn,ale juz drugie przez cc z
      powodu nadciśnienia(dostawałam Relanium, Embrantil,Captopril,Zantac,nic nie
      obinizylo mojego ciśnienia podczas porodu,po 5 godzinach zdecydowano ze będzie
      cc),teraz jestem po raz trzeci w ciązy tez mam nadcisnienie i chciałabym
      wiedziec czy mam się nastawiac na cc czy raczej zostanie podjęta proba porodu
      sn?
      Pozdrawiam!

      21,5 tc
    • kate235 Pytanie do położnej, prosze o odpowiedź 02.03.05, 11:35
      Jestem w 33 tc i od 4 tygodni skraca mi się szyjka , boli brzuch i dzidzia
      ustawiona jest już główką do dołu podobno bardzo nisko.No-spa i magnez nic nie
      dały i od poniedziałku biore fenoterol ale małą dawke-jest poprawa.Kiedy należy
      odstawić fenoteroli i po jakim czasie może nastąpić poród.
      Drugie pytaniesurprisedd paru dni bardzo boli mnie dół brzucha, jakby spojenie łonowe
      a ten bół przypomina ból okresowy i jest taki tępy i ciągnący, co to może być?
      Bardzo proszę o odpowiedź
      • mamaaga5 Re: Pytanie do położnej... LEWATYWA 02.03.05, 11:50
        dzień dobry,

        moje pytanie dotyczy lewatywy. Choć wiem, że wypróżnienie podczas porodu jest
        rzeczą normalną dla personelu medycznego, to jednak dla własnego komfortu
        wolałabym tego uniknąć. Jednak zdania dotyczące lewatywy są podzielone. Jedni
        przekonują, że to rozwiązuje problem, ale inni tłumaczą, że po lewatywie zawsze
        w kiszce stolcowej pozostają rozwodnione resztki i efekt jest jeszcze gorszy. W
        zamian proponują zastosowanie czopka glicerynowego. Czy uważa Pani, że czopek
        jest tak samo skuteczny i lepszy od lewatywy, czy poleca Pani raczej "sposób
        tradycyjny"?
        Będę wdzięczna za odpowiedź.
        pozdrawiam
        • kachajot Re: mamaaga5 02.03.05, 12:43
          Od pradawnych czasów lewatywa jest skutecznym środkiem wzniecającym poród i
          nasilajacym skurcze , nie jest stosowany bynajmniej dla komfortu personelu a
          raczej dla komfortu buzi dziecka która podczas wytaczania (przewaznie
          twarzyczką do odbytu) nie powinna mieć kontaktu ze stolcem matki.Prosze
          pamietac ze rodzaca nie musi wyrazic zgody na ten rodzaj zabiegu,który nie jest
          wykonywany rutynowo.Nic na siłę!!!!Decyzja nalezy do pacjentki
          • mamaaga5 Re: mamaaga5 02.03.05, 20:50
            dziękuję za odpowiedź,
            nie wzbraniam się przed tym zabiegiem, zastanawiam się jednak co będzie lepsze
            dla mnie i właśnie dla maleństwa, bo jeśli po lewatywie rzeczywiście zostają
            "resztki", to też będą miały kontakt z buzią małej. Czy uważa więc Pani, że
            lepiej zastosować czopek, czy jednak lewatywa jest najbezpieczniejsza?

            pozdrawiam
    • jajko54 odejście wód 02.03.05, 11:38
      mam pytanie czy w przypadku porodu rozpoczętego odejściem wód i braku skurczów
      można dłużej zostać w domu i jakie jest postępowanie lekarskie. słyszałam że
      teoretycznie czeka się 6 godzin, w przypadku mojego porodu od razu po
      przyjezdzie do szpitala (czyli 3 godziny po odejściu wód) podano mi oksytocynę.
      poza tym czy taki scenariusz porodu może się powtórzyc czy nie ma reguł?
      • kachajot Re: odejście wód 02.03.05, 12:53
        Scenariusz opisanego porodu nie powinien sie powtórzyc gdzyz kazdy poród jest
        indywidualny ,niepowtarzalny i nieprzewidywalny.Odejscie wód płodowych przed
        wystapieniem skurczy jest zawsze sygnałem aby udac sie do szpitala.W
        przypadkach kiedy głowka dziecka nie jest na tyle nisko w kanale rodnym moze
        dojść do tzw.wypadnięcia częsci drobnych płodu np.pepowiny co pociąga za sobą
        ryzyko smierci wewnatrzmacicznej płodu.Jest to na szczęście rzadki przypadek
        ale nie oznacza to ze nie musi wystapić!!!Podanie oxytocyny jesli pęknięcie
        pęcherza nie wznieciło akcji skurczowej jest jak najbardziej prawidłowym
        postepowaniem , prosze pamietac iż przerwany worek owodniowy jest otwarta droga
        do wnikania bakterii a co za tym idzie do narażania płodu na czynniki szkodliwe
        i późniejsze leczenie...Pozdrawiam
            • edyta_bo Re: położenie łożyska 02.03.05, 19:31
              No właśnie. Ja dziś byłam na USG - 21 tydzień ciąży i tam stwierdzono "łożysko -
              ściana tylna, 0 stopień dojrzałości, w chwili obecnej dolny biegun łozyska
              dochodzi do ujścia wewn. ale go nie pokrywa". Lekarz oglądał je przezpochwowo i
              długo. Wiem, że to może za wcześnie się martwić, ale poradź proszę, czy
              powinnam coś szczególnie robić, nie robić, uważać i jakie są nadzieje, że z
              łożyskiem będzie lepiej a nie gorzej.
              • kachajot Re: edyta_ 03.03.05, 10:44
                Narazie jest dobrze.Ale trzeba kontrolowac poprzez USG stopień jego wzrostu ale
                to juz jest zadanie dla pana doktora , pozdrawiam
    • poziomka212 Re: Położna.Chetnie porozmawiam na rózne tematy.. 02.03.05, 12:03
      Witam Pnia Doktor! Mam do pani pytanie- ostatnio mialam robione badanie na
      hbs,ale niestety mialam je do powtorki.Dzis odebralam wyniki i nic z tego
      nierozumie, napisane jest o.10 Czy moglaby mi to Pani opisac,czy on jest
      dodatni,czy ujemny? Ja obecnie jestem w 35 tyg.ciazy i mam jeszcze jesdno
      pytanie-jak rozpoznac,ze ,,to" wlasnie sie zaczyna? jakie sa objawy rozpoczecia
      porodu? Czekam na odpowiedz i z gory bardzo dziekuje.
      • kachajot Re: poziomka212 02.03.05, 12:33
        Objawy przedporodowe mogą wystapic na 3-4 tygodnie przed porodem lub tez pare
        godzin przed są to:

        Opuszczenie brzucha - główka dziecka obniża się w kierunku wchodu do kanału
        rodnego, co powoduje również:
        Uczucie ucisku na pęcherz moczowy i częstsze oddawanie moczu
        Zmniejszenie ucisku na przeponę - łatwiej się oddycha
        Brak przyrostu ciężaru ciała - przed samym rozpoczęciem porodu możesz wręcz
        stracić na wadze
        Narastające zmęczenie (ciąża bardzo dała się we znaki) lub nagły przypływ
        energii (instynkt "wicia gniazda")
        Zmiany wydzieliny pochwowej - staje się obfitsza i bardziej gęsta
        Wydalenie czopu śluzowego tzn. galaretowatego "korka" zamykającego macicę w
        kanale szyjki
        Pojawienie się różowych upławów - podczas skracania i rozwierania się szyjki
        macicy pękają drobne naczynia krwionośne
        Nasilenie skurczów przepowiadających tzw. skurcze Braxtona-Hicksa
        Biegunka
        Objawy porodu prawdziwego:

        Skurcze stają się regularne (co 20, następnie co 15, 10 minut), bardziej
        bolesne i częstsze
        Przy zmianie pozycji kobiety skurcze raczej nasilają się niż słabną
        Ból zaczyna się w okolicy krzyżowej i rozprzestrzenia się na podbrzusze,
        promieniuje w kierunku nóg
        Wydzielina pochwowa jest różowa, ze śladami krwi
        Skurczom może towarzyszyć biegunka, moga odpływac wody płodowe

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka