paula_o
03.03.05, 18:33
Jestem w 25/26tc. Mam anemię, lekarz przepisał mi Hemofer-preparat z żelazem.
Łykałam, było dobrze przez kilka dni, potem wystąpiła nietolerancja mojego
organizmu na ten preparat, tak to nazwał mój gin. Czym to się objawiało, bóle
brzucha, zgaga straszna, a przede wszystkim duszności, tak jakby cisnęło
strasznie, że nie można oddychać. Kazał mi odstawić na kilka dni, potem znowu
spróbować wziąć, zrobiłam tak, było znowu przez kilka dni dobrze, potem
pojawiły się te problemy z jedzeniem, bo mnie cisnęło, tak dusiło, trudno mi
to wytłumaczyć. Tym razem sama odstawiłam na parę dni, potem po kilku dniach
spróbowałam, ale tym razem było znacznie gorzej. Natychmiast odstawiłam i nie
wzięłam więcej. Trudno, mniej żelaza będzie, ale tak się męczyć?? Jem, staram
się jeść więcej mięsa i różnych produktów, gdzie występuje żelazo. I niby
miało być ok, ale mimo że nie biorę już od kilku dni to teraz mam duszności i
serce mnie boli do tego. I niby dziś rano było ok, ale jak zjadłam obiad, był
lekki, to wzięły mnie takie duszności, jakby powietrza mi brakowało i ciśnie
mi strasznie w brzuchu, tak jakby ktoś was objął z całej siły a wam tchu
brakuje. Okropność, pomęczyłam się, teraz niby dobrze, ale boję się cokolwiek
jeść, bo znowu się powtórzą te duszności. Czy to ma związek z anemią, czy z
tym żelazem, a może rosnącym dzieckiem w brzuchu, że ono mocno uciska na
organy, np. żołądek. To jak wytrzymam do końca?? Mam dość.