lakris
07.03.05, 19:37
wlasnie pomozci mi bo juz sama niewiem. moja koleznaka radzi wpadnac tak niby
ze tabletki nie zadzialaly i ze pozniej wszystko bedzie ok. no ok to tak
alele co potem?
historia sie zaczyna tu:
mam faceta ktory chce wyjechac na studia do innego panstwa. kochamy sie ale
ja nie wiem jak to bedzie bo wciaz mam polski paszport a do stanow raczej
nie wiade na nim. coz. niedlugo bo pod koniec roku jak wszystko pojdzie ok to
dostane islandzki.a kumpela mi radzi wpasc i wtedy facet pojedzie do szkoly a
ja z nim i ze juz zawsze bedziemy polaczeni bobasem. on jest taki ze by mnie
nie zostawil. czasem mowil ze by chcial dziecko i to na pewno ale nie teraz
bo ta szkola, mieszkanie itd.
sek w tym ze ja mam skonczone 27 lat aon teraz skonczy w marcu 28. tak mozna
poczekac ale lata leca a kobieta ma inny zegar biologiczny jak facet.
strasznie sie boje porody i moze dlatego to wszystko tak odwlekam ale gdzies
podswiadomie tez czuje ze to juz czas i ze jak nie teraz to juz nigdy. nawet
nie wiem czy psychicznie gotowa jestem na potomstwo ale przeciez kazdy sie do
roli rodzica musi przyzwyczaic.
czy tez mialyscie takie dylematy?? ja zawsze chcialam zeby to byla secyzja
obojga ze tak mocno juz chca ze sie zaczeli starac o dzidzie.
poradzcie prosze co zrobic!! oczywiscie wiem ze to tylko rady a ja musze
zrobic sama to co czuje. na razie nic nie czuje...