mamy dwulatków w ciąży

13.03.05, 12:35
napiszcie proszę jak sobie radzicie, czy podnosicie dzieciaki, jak to
ograniczyć. mój maluch jest mocno rozbrykany i nieraz trzeba wobec niego
zastosować siłe, np przeniesc go w inne miejsce. poza tym podnoszę go do
wanny, łóżeczka, krzesełka, fotelika samochodowego... czy to może mi
zaszkodzic? jestem w 5 tyg a synek waży 13kg. aha czy np kopnięcie w brzuch
(w 2 połowie ciąży) może zaszkodzic płodowi?
    • elgosia Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 13:05
      Jestem w 32 tc, a mój synek ma 17 mies, ale też waży 13 kg. Chodzi dopiero od
      października, więc na początku ciąży musiałam go nosić. Miałam niestety
      plamienia (raczej z innych przyczyn), więc mocno to noszenie i podnoszenie
      ograniczyłam. Tym bardziej, że w 14 tyg miałam silne bóle brzucha po wizycie z
      synkiem w przychodni, gdzie sie go nadźwigałam. Oszczędzam sie więc i to jest
      możliwe. Do krzesełka wchodzi sam (ja go podtrzymuje, a on wchodzi), do wózka
      wysoko nie mam, do fotelika zawsze ktos włoży, bo sama nie jeżdżę. W brzuch nie
      raz oberwałam w nocy lub przy przewijaniu i nic mi na szczęście nie jest, na
      rączki nie biorę. Mówię, że mamusia jest za słaba. Jak go muszę przenieść biorę
      pod pache na biodro, na barana (dłuższy dystans) lub sadzam na ramieniu. Z
      ciążą wszystko jest ok. Nie martw sie, poradzisz sobie, ale sie oszczędzaj. To
      taka szkoła dla starszaka - mama juz nie jest tylko dla niego. Ale lepiej nie
      mówić, że to przez dzidzię, bo ją znienawidzi.
    • black_currant Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 13:13
      Zaszłam w ciążę, gdy Emilka miała 2 lata i 3 miesiące. Ważyła dużo (nie wiem
      ile, ale teraz waży 20 kg, więc wtedy pewnie ok 15 - 16). Zdarzało mi się ją
      podnosić, ale starałam się oszczędzać. Szczególnie w drugiej połowie ciąży.
      Nic złego się nie działo, całą ciążę przeszłam bez najmniejszych problemów.

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
    • edi11 Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 13:15
      Witaj,
      jestem mamą 21 miesięcznego synka i w 39 tyg drugiej cięży. Wszystko zależy od
      tego jak znosiłaś pierwszą ciążę i jak znosisz obecną. Ja do 25 tyg w zasadzie
      zajmowałam się dzieckiem bez żadnych ograniczeń. Podnosiłam, biegałam,
      pakowałam do samochodu, krzesełka itd. Potem troszkę zaczęłam się oszczędzać,
      choć mój lekarz mówi, że niebezpieczeństwem nie jest to co robiło sie przed
      ciążą. Więc jeśli przed ciążą nosiłam go bez ograniczeń i nie mam problemów z
      przedwczesnymi skurczami czy podobnych to wszystko jest ok. Teraz podnoszę go
      tylko wtedy kiedy muszę, bo nie ma nikogo do pomocy. Mam już baaardzo duży
      brzuch ale bez problemu wsadzam go do wózka, krzesełak, samochodu, czy też
      czasami wnosze po schodach (jeśli się buntuje i nie chce iść). Najlepiej
      zapytaj swojego lekarza, czy nie widzi żadnych przeciwskazań.
      Dodam tylko, że zawsze kiedy gdzieś niosę moje dziecko robię to na biodrze,
      choć i tam mało miejsca już zostało. W ciążę zaszłam jak mój synek miał rok,
      więc nie był jeszcze samodzielny, a waży sporo.
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego,
      edi
    • koleandra Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 13:25
      Ada ma 2 lata i 3 miesiące. Ja jestem w 25 tygodniu ciąży.
      Radzę sobie świetnie. Córka mi dużo pomaga- jak sie położę to mi podaje pilota
      albo wodę mineralną smile
      Nie podnoszę jej prawie wcale, wyjątek to koszyk w sklepie albo do wanny. Na
      spacery chodzimy za rękę na piechotę. Ona jest do tego przyzwyczajona, ja jej
      nigdy nie nosiłam spacjalnie.
    • coronella Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 13:52
      Wszystko ze zdrowym rozsądkiem!
      Ja tez mam 2-latke. Wiadomo, ze jej nie nosze cały czas, nie szaleję, jakbym
      pewnie ropbiła nie będąc w ciąży,
      ale tez nie popadam w paranoje. Jesli mała chce się przytulic, albo muszę ją
      gdzies włozyc, zanieść, albo po prostu ja mam ochote ją przytulić, to noszę.
      Podnoszę. Robię to ostrozniej, ale bez przesady.

      Z tym, ze ja czuje się świetnie, nic mi nie dokucza, żadnych plamień, skurcy.
      Kopniaki w brzuch też dostaję, szczególnie w nocy, bo spimy w trójkę.
      Oczywiście, że uważam, ale nie biegne od razu do lekarza, jak się to zdazy.
    • martaglowacka Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 13:58
      U mnie prawie 30 tydzień, a w domku rozbrykany 3,5 latek smile
      Waży ponad 20 kilo i czasem wskakuje do mnie na kolana smile Wkładam go i wyjmuję
      z wanny a i czasem w nocy przenoszę z pokoju do pokoju. Brzuchal też nieraz
      oberwał całkiem niechcący jakiegoś kuksańca. Jeśli nie ma problemów z np.
      przodującym łożyskiem, skurczami itp. to myślę, że standardowa opieka nad
      drugim Maluchem nie jest niczym strasznym smile
      Ja osobiście trochę ponad te normy wykraczam, bo biegam za nim po podwórku,
      turlamy się razem z górki, zjeżdżamy na sankach itd. Na szczęście czuję się
      super i mam nadzieję, że tak zostanie smile
      Pozdrawiam was wszystkie
      Marta
      • lula11 Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 15:00
        Witaj,
        mam w domku 2,5 letnia Julię i 4,5 letnią Olę. teraz jestem w 30t trzeciej ciązy.
        Staram sie nie nosic dzieci, choć sporadyczne podnoszenie na ręce nawet duzej
        4,5 latki nie grozi ciazysmile, kopniecia tez bywają,na szczęscie dzieci
        rozumieją,że w brzuszku mieszka ich mała siostra i starają sie nie kopać
        brzuszka( były z nami na usg i widziały siostręsmile).
        Najlepiej to słuchać swojego organizmu i unikac wysiłku, ale tez zachowac zdrowy
        rozsądek , chwila ze starszakiem na rękach da wiele starszemu a maluszkowi nie
        zaszkodzi, oczywiście chwila....
        Badz dobrej myśli,
        Agata.
    • mamalgosia Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 15:04
      Ja przestałąm nosić synka gdy zaszłam w ciążę. Bardzo się tego bałąm, bo do tego
      czasu często go nosiłąm, przenosiłam - to wszytsko o czym piszesz. A tu nagle
      okazało się, że można inaczej - do łóżka sam wchodzi, na krzesełko wchodzi
      podstawiając inne krzesło... Jakoś się udało. Ale jeśli ciąża przebiega bez
      powikłań, to nie ma przeciwwskanzań do podnoszenia takiego ciężaru - byle na
      ugiętych nogach i powoli, nie gwałtownie
    • mamalgosia dwulatek w ciąży? 13.03.05, 15:04
      nie za wcześnie?
      • marianna72 Re: dwulatek w ciąży? 13.03.05, 15:12
        Ja tez mam ten sam problem moj syn skonczyl tydzien temu 2 lata a ja zaczynam 7
        tydzien. Niestety nosze a raczaj podnosze kiedy wsadzam do lozeczka do
        fotelika , do siedzonka w ktorym je, kiedy zmieniam pieluche i myje pupe.
        Naprawde nie wiem jak tego uniknac .Poza tym nasz dom jest pietrowy wiec
        czasami musze go zniesc po schodach.Naogol schodzi za raczke ale po poludniowej
        drzemce kiedy jest nieprzytomny znosze go.
        Mam nadzieje ze nic sie nie stanie narazie nie czuje zadnych
        dolegliwosci .Podziwiam mamy , ktore potrafiam wytlumaczyc swoim malucha ,ze
        musza wejsc same tu czy tam.
        Pozdrowienia
    • jogaj Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 15:24
      Dwa tygodnie temu urodzilam drugiego synka,pierwszy ma 2 latka i miesiac,takiemu
      dziecku juz bardzo duzo mozna wytlumaczyc,ja nie widze sensu nosci go po
      schodach,mieszkam na 2 pietrze i Szymon tez sie czasem buntowal,ale mu nie
      ulegalam.Do wozka wchodzi sam,do krzeselka tez sam,po taborecie,ja go tylko
      asekuruje,jak chcial na raczki to ja siadalam i bralam go wtedy na
      kolana.Wlasciwie tylko do kosza w sklepie go podnosilam. Poza tym czulam sie
      dobrze i szalelismy razem na spacerach,na sankach,lepilismy balwana. Tez mu
      mowilam,ze nie mam sil,a nie przez dzidzie go nie moge nosic,bo to podobno nie
      za dobrze zwalac na dziecko w brzuchu.
      Jak sie dobrze pokombinuje wszystko mozna zrobic.
      Pozdrowienia-Jola
      • marianna72 Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 15:44
        Naogol nie nosze go po schodach wchodzic potrafi sam a schodzi za raczke mam
        problem kiedy budzi sie rozespany z popoludniowej drzemki albo rano i wtedy mam
        do wyboru albo czekac az sie kompletnie rozbudzi i zejsc albo zniesc go ( bo
        jeszcze jest nieprzytomny ).
        Tak sie zastanawiam i mysle ze moglby poradzic sobe z krzeselkiem samochodowym
        ale z krzeselkiem do jedzenia juz nie bo otwor jest dosyc waski .
        A mycie pupy jak sobie radzilas ja np nie uznaje mokrych chusteczek do
        wycierania kupy bo uwazam ze nie czyszcza dobrze pozostaje biedet lub umywalka.
    • 71gosik Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 17:11
      Jestem w 24 tc, mój synek ma 22 m-ce. Nie dźwigam, nie noszę, nie biorę do góry
      nawet na chwilę. Z ciążą nic się nie dzieje, ale poprzednia pełna
      była "przygód", więc gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży zaprzestałam
      całkowicie. I nie ma z tym problemu. Ponieważ ciąża była planowana, to już
      wcześniej nauczyłam synka samodzielnego wchodzenia i schodzenia ze schodów
      (mieszkamy na drugim piętrze), w łóżeczku szczebelki są wyjęte (synek sam
      wchodzi i wychodzi), na krzesełko do karmienia wchodzi już samodzielnie
      (wcześniej brałam go za ręce, a on sam zadzierał nogi i wspinał się, mając przy
      tym niemałą frajdę), gdy chcę go przytulić lub gdy on chce być blisko, to
      siadam na kanapie lub krześle i wchodzi na moje kolana. Kąpie go mąż (tak jest
      od zawsze), ale mamy kabinę, więc nie trzeba synka wsadzać, tylko sam wchodzi i
      wychodzi. Prawie dwulatek to mądre dziecka, któremu dużo da się wytłumaczyć
      (mamusia nie ma siły). Przechodził ostatnio okres rzucania się na podłogę i
      walenia głową w co się da, ale już mu przeszło. Na spacery tylko nie oddalam
      się zbyt daleko, najczęściej tak, aby wracać z mężęm (chodzimy bez wózka), bo
      rzeczywiście rozwrzeszczany dwulatek, który nie chce wracać do domu, to może
      być problem.
      Pozdrawiam
      Małgorzata
    • ma.ry.ja.ne Re: mamy dwulatków w ciąży 13.03.05, 20:24
      Moja Agatka ma 2latka i 5miesięcy.Ja wczoraj zaczęłam 9tc.Staram się ją jak
      najmniej nosić.Do wózka wchodzi sama,bardzo dużo pomagają Mi rodzice i mąż.W
      brzuch nie raz zdarzyło Mi się oberwać,ale mam nadzieję,że dzidziusiowi nic się
      nie stało.
    • monika_oli Re: mamy dwulatków w ciąży 14.03.05, 08:49
      I ja się meldujęwink
      Moja córeczka ma 22 miesiące, a maluszek przyjdzie na świat na przełomie
      czerwca/lipca. Jak na razie nie mam żadnych problemów z ciążą, choć zdarza mi
      się podnoszenie czy noszenie małej - staram się jednak tego nie nadużywać. Za
      to kiedy jeszcze nie wiedziałam o ciąży dźwigałam Oliwię razem z wózkiem (ze
      25kg razem) po schodach - żeby było szybciej. Teraz przeorganizowałm wszystko -
      Olcia schodzi za rączkę, a ja znoszę tylko wózek. Niestety w naszym przypadku
      nie sprawdzają sie spacery bez niego - córeczka co prawda chętnie chodzi
      samodzielnie, ale zawsze ma swój pomysł na to gdzie idziemy, a ja zwykle muszę
      coś załatwić czy zrobić zakupy. Po kilku próbach stwierdziłam że wracam z dworu
      mniej zmęczona kiedy córeczka jedzie w wózku czy na sankach, niż kiedy się z
      nią szarpię prowadząc za rączkę - no chyba że wychodzimy sobie tylko dla
      przyjemności i możemy wędrować bez celu. Dodam że ja pracuję i wspólne spacerki
      ostatniego typu rzadko się nam zdarzają.
      Jeśli chodzi o kopniaki czy inne 'pieszczoty' to brzuch znosi to bardzo
      cierpliwiewink Co najwyżej w odpowiedzi dzidziuś kopie od środkasmile
      Do (teoretycznie) zakazanych rzeczy w naszym przypadku dochodzi jeszcze
      karmienie piersią. Oliweczka jest nadal czynnym ssakiem, ale i z tego powodu
      też nic się nie dzieje i mam nadzieję że dziać sie nie będzie.
      Pozdrawiam
      Monika
    • anaj75 Re: mamy dwulatków w ciąży 14.03.05, 09:23
      Mój synek ma 18 miesięcy i waży 12 kg. Na początku ciąży nieco ograniczyłam
      noszenie (a wcześniej uwielbiał czas spędzać na rękach) ale przyznaję, że
      stosunkowo często go podnoszę, np. gdy chce oglądać przejeżdżające pojazdy
      przez okno, do łóżeczka, do wanny, czasem po schodach do lekarza. Do tego
      zdarzyło się, że starszak położył się z zaskoczenia na brzuchu a młodszy
      rozkopał się wtedy na dobre, zresztą kopniaki starszego też się zdarzały ale
      lekkie. W tej chwili jestem w 19 tc. Cały czas wsłuchuję się w swój organizm i
      nic niepokojącego nie zauważyłam. Maluszek rozwija się prawidłowo. Dodam, że
      podobnie jak Monika Oli, karmię jeszcze piersią. Słusznie dziewczyny napisały,
      że do tego trzeba podejść zdroworozsądkowo, biorąc pod uwagę historię swojej
      poprzedniej ciąży i obecne samopoczucie. Zresztą to chyba podobnie jak ze
      sportem. Jeżeli uprawiało się go przed ciążą, to generalnie można też w
      trakcie, tylko ostrożniej i bez forsowania się.
      Pozdrawiam.
      Jana
    • jajko54 Re: mamy dwulatków w ciąży 14.03.05, 11:34
      dzięki za odpowiedzi. ja właśnie pierwszą ciążę miałam zagrożona, dlatego się
      martwię. zastanawiam się co zmienić żeby było mniej podnoszenia. do krzesełka
      nie wejdzie sam z powodu jego konstrukcji - myślimy o tym żeby zrezygnować
      tylko jak wtedy będą wyglądały posiłki? łóżeczko niedługo zmienimy na tapczan.
      wanna zostaje. czy do fotelika samochodowego dziecko może wchodzić samo?
      • marianna72 Re: mamy dwulatków w ciąży 14.03.05, 13:37
        No tak wszystko to dobre rady mozna sprobowac je zastosowac .Piszecie o
        schodach,ze dzieci radza sobie same ale chyba co innego miec te schody na
        klatce schodowej i uzywac je tylko kiedy sie wychodzi z domu.
        Ja niestety mam je w domu i latam w gore w dol po 30 razy dziennie.
        Niestety lazienka jest tylko na gorze.
        Troche sie podlamalam.
        Pozdrowienia
        • ellap Re: mamy dwulatków w ciąży 14.03.05, 16:39
          Witam
          Też mam w domu córeczke, rok i 10 miesięcy 11,5kg. Jestem w 24 tygodniu. Staram
          sie jej nie podnosić, mała już to rozumie, że nosi ją tatuś mama nie. Na kolana
          wchodzić można, skakać na brzuchu nie itdsmileOczywiście czasem jest to nie do
          uniknięcia, ale staram sie oszczędzać. Zamieniłam jej łóżeczko na tapczanik, do
          fotelika stara sie gramolić sama (troche jej pomagam ), po schodach wchodzimy
          za rączke. Na szczęście bardzo garnie sie do samodzielnosci (ŚAMA, ŚAMA) Wasze
          maluchy rozumieją że bedą mieć rodzeństwo? Jak je przygotowujecie? Boję sie że
          mała bedzie zzdrosna, teraz konkuruje tylko z psem (zabiera mu zabawki),
          dziecko "zabierze" jej mamę na wiele godzin?
          • monika_oli Re: mamy dwulatków w ciąży 15.03.05, 07:53
            Ja tłumaczę Oliweczce, że u mnie w brzuchu jest dzidziuś. I nawet mi się wydaje
            że ona naprawdę to rozumie - głaska brzuch, śpiewa kołysanki, cieszy się kiedy
            dzidziuś kopie (tzn.ja napinam mięśnie, bo prawdziwe kopniaki rzadko zauważa),
            choć zdarzyło się też, co prawda już jakiś czas temu, że stwierdziła że ona i
            tatuś też mają dzidziusie w brzuszkach:]
            Ostatnio bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła - przy przeglądaniu ubranek
            bezbłędnie rozróżniała które są "Oli" a które "dzidzi". Podobnie z zabawkami -
            gdzy widzi grzechotkę, to stwierdza że to "dzidzi bawka".
            Mam nadzieję, że kiedy już maluszek się urodzi, to fakt ten nie wywoła u niej
            ataku zazdrości i że moje starania aby ją na to przygotować odniosą pożądany
            efekt.
            Zapraszam jeszcze do innego wątku na ten temat:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=18342805
            Pozdrawiam
            Monika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja