porod rodzinny

13.03.05, 21:56
Cztery lata temu bylam przy narodzinach mojego siostrzenca od poczatku do
konca.Szwagier nie chcial,ale byla obecna przy porodzie takze szwagra
siostra.Bylo to niesamowite przezycie.Sama bede rodzic w lipcu i moj maz chce
byc przy porodzie,no i moze jeszcze moja siostra,u ktorej ja bylam,bo jest mi
bardzo bliska.Co o tym myslicie,ja wiem ze moja obecnosc bardzo pomogla,bo
porod nie trwa przeciez godziny,tylko kilka,zwlaszcza pierwszy.W szpitalu
powiedzieli mi ze moga mi towarzsyszyc trzy osoby bliskie,o ile porod
przebiega prawidlowo.Czy wiele z was decyduje sie na wspolny porod?Napiszcie
co o tym myslicie?
    • kasialu Re: porod rodzinny 13.03.05, 23:24
      Ze mna będzie mąż. On mi wystarczy i nie chciałabym nikogo więcej. Jednak
      jeżeli chciałabyś mieć jeszcze kogoś bliskiego to nie widzę problemu.
    • monika_oli Re: porod rodzinny 14.03.05, 08:11
      Mój mąż był ze mną przy pierwszym porodzie i nie wyobrażamy sobie aby tym razem
      mogło być inaczej.
    • mazuba Re: porod rodzinny 14.03.05, 08:34

      ze mna bedzie partenr i nie wyobrazam sobie bycia sama (to moja pierwsza
      dzidzia). Jesli on by nie chcial 9nie bylo takiej sytuacji, od poczatku
      wiadomo, ze bedzie przy mnie) to poprosilabym kogos innego- prawdopodobnie
      mame, chociaz ona panikara jest.
      Nie wyobrazam sobie byc w takie sytuacji na zimnej sali sama przez kilka h.
      pozdr
      magda
    • agnieszkast Re: porod rodzinny 14.03.05, 09:12
      Jeśli tylko obecnośc tych osób Ci pomoże, to nie ma się nad czym zastanawiać.
      Przy pierwszym porodzie był ze mną mąż i teraz też planujemy rodzić wspólnie.
      Raczej nie mam innych bliskich osób które chciałabym mieć przy swoim boku.
      Myślę tylko, że obecność siostry też powinnać uzgodnić z mężem. Nie wiem jakie
      są relacje między nimi, ale w końcu będzie to wasze wspólne maleństwo i tata
      tez ma prawdo decydować kto przywita je na świecie.
      Powodzenia
Pełna wersja