martajakimowicz
13.03.05, 21:56
Cztery lata temu bylam przy narodzinach mojego siostrzenca od poczatku do
konca.Szwagier nie chcial,ale byla obecna przy porodzie takze szwagra
siostra.Bylo to niesamowite przezycie.Sama bede rodzic w lipcu i moj maz chce
byc przy porodzie,no i moze jeszcze moja siostra,u ktorej ja bylam,bo jest mi
bardzo bliska.Co o tym myslicie,ja wiem ze moja obecnosc bardzo pomogla,bo
porod nie trwa przeciez godziny,tylko kilka,zwlaszcza pierwszy.W szpitalu
powiedzieli mi ze moga mi towarzsyszyc trzy osoby bliskie,o ile porod
przebiega prawidlowo.Czy wiele z was decyduje sie na wspolny porod?Napiszcie
co o tym myslicie?