jutka7
15.03.05, 21:26
Pomożcie proszę!!! W sobotę 2 testy wyszły mi pozytywne, w niedzielę
potwornie bolał mnie brzuch. Od niedzieli mam plamienia, dziś to już
krwawienia. Lekarz kazał mi zrobić betę- wyszła 1930, więc piękna ciąża.Ale w
macicy nie widać zarodka. nic co wskazywałoby na ciążę, w której ewidentnie
jestem. Lekarz nie dał mi żadnych leków na te krwawienia, kazał mi jutro
powtórzyć betę, ale wywnioskowałam, że nie ma większej nadziei i zakończy się
to poronieniem. Czy któraś z Was tak miała? Czy powinnam się poddać? Czy to
już świadczy o tym, że dzidzi nie będzie? Czy tak wysoka beta wskazuje jednak
na ciążę biochemiczną?