nastrój na poczatku

17.03.05, 09:35
czesc, jestem w 9 TC i od kad sie dowiedzialam, nie opuszcza mnie zly
nastroj. Tak naprawde nie wiem dlaczego, wsyztko jest niby OK - na razie, ale
ja jakos nie moge sie cieszyc, wrecz czuje sie niespokojna i tym bardziej sie
martwie ze szkodze temu komus we mnie. Czy wy tez sie tak czujecie czasem,
nigdy, zawsze?
    • izia30 Re: nastrój na poczatku 17.03.05, 09:51
      nie przejmuj się to minie. teraz po prostu jesteś na poczatku drogi ciezarówki,
      trochę sie boisz tych mcy które przed tobą, tego że coś będzie nie tak, zapewne
      już trochę porodu, ponadto nie wiesz co się robi z dzieckiem. to wszystko
      normalne, za jakiś czas będziesz mieć w nosie dodatkowe kilogramy, talię wypukłą
      itd. poczujesz się lepiej jak przebrniesz jeszcze kilkatygodni. staraj się zyć
      powoli, duzo śpij odpoczywaj, podjadaj smakołyki i ciesz sie każdym dniem.
      rozmawiaj z maluszkiem, wypłakuj się przyjaciółce, lub mamie.
      życzę ci dużo radości, i szczęscia, głowa do góry, wszystko będzie ok, a twoje
      dziecko będzie rosło silne i szcześliwe.
    • mobiadek Re: nastrój na poczatku 17.03.05, 09:51
      Moja dzidzia nie była planowana, ale jak się okazało, że będzie - to była juz
      bardzo, bardzo chciana smile I chociaż mam z radości supełki na rzęsach, to
      jednak chyba nigdy nie męczyły mnie tak myśli: czy wszystko będzie ok, czy bobo
      będzie zdrowe, czy sobie poradzę, ...
      Widać nie jestem wyjątkiem, więc uszyska do góry i trzymaj się.
    • pimpek_sadelko Re: nastrój na poczatku 17.03.05, 09:57
      mialam tak samo. teraz jest troszke lepiej. widac hormony rzadza nami na calej
      linii. sprobuj znalesc cos co daje Ci radosc.
      ja zaczelam chodowac w domu ziola na okniesmile
      mam niezla pachnaca kolekcjewink
    • maanna Re: nastrój na poczatku 17.03.05, 10:17
      witam,
      ja mam dokladnie tak samo. Jestem teraz w 11 tc i mam wrazenie, ze przeplakalam
      caly ten czas. w moim przypadku dziecko bylo planowane, czekalismy na nie ponad
      pol roku, a teraz moj partner jest najszczesliwszym facetem swiata, a ja
      niestety nie potrafie sie cieszyc, co wiecej czasami dochode do wniosku, ze ja
      w ogole nie chce byc mama. Przed ciaza leczylam sie przez dwa lata na depresje,
      odstwilam leki i zaczelismy starac sie o dziecko, niestety depresja wrocila.
      Nie moge jeszcze wziac zadnych lekow zeby sobie pomoc, wiec zdecydowalam sie na
      terapie i musze Ci powiedziec, ze mnie naprawde pomaga. Oczywiscie nie
      przestalam sie nagle martwic, ale jakos wyciszylam sie wewnetrznie. Zarowno moj
      psychiatra jak i psycholog pocieszaja mnie, ze taki smutek w pierwszym
      trymestrze ciazy sie zdaza i nie jestniczym nienormalnym (lacznie z
      ambiwalentnym stosunkiem do dziecka - co mnie najbardziej przerazalo). Nie wiem
      czy Ci pomoglam, ale jezeli chcesz z kims pogadac albo wyzalic sie pisz do mnie
      na priva albo na gg (moj numer 4828471. Mnie rozmowy narawde bardzo bardzo
      pomagaja.
      Pozdrawiam i trzymaj sie
      Anna

    • chlupek Re: nastrój na poczatku 17.03.05, 12:28
      tez jestem w 9tc. teraz wszystko sie mniej wiecej unormowało ale na samym
      poczatku jakies 2-3 tyg temu dostawalam ataków histerii a w zyciu nie bylam
      histeryczka, płakałam cały czas i wszystko mnie denerwowało. to oczywiscie
      wpływ hormonów i właściwie niewiele z tym mogłaz zrobic. poza tym tez sie tak
      zamartwiam, czy wszystko bedzie dobrze, choc jakos podswiadomie wiem ze bedzie.
      ale boje sie tego, ze cos zlego stanie sie wokół mnie. boje sie jezdzic
      samochodem, jak przechodze przez ulice to potrafie stac piec minut, bardzo boje
      sie ze cos stanie sie mojemu facetowi, itp.itd. ale to sa chyba te uroki bycia
      w ciąży
Pełna wersja