penelina 18.03.05, 23:27 Wklejam Wam pewien link... Mam wielką nadzieję,że nigdy,żadna z Was nie będzie w potrzebie korzystać z tej strony... Ale,niestety,są Osoby,którym ta strona może pomóc. www.dlaczego.org.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jamile Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 21.03.05, 23:07 Penelino, ja myślę, że jednak tutaj ten link niespecjalnie się nadaje. Chyba nie ma potrzeby będąc w ciąży zaglądać na tak smutne www, nakręcać się, straszyć... Po co dodawać sobie stresu? Produkować czarne myśli w głowie? Niespecjalnie wiem, dlaczego Twoim zdaniem dziewczyna w ciąży powinna zajrzeć na stronę o zmarłych dzieciach Pozdrawiam ===== maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
penelina Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 21.03.05, 23:16 > Niespecjalnie wiem, dlaczego Twoim zdaniem dziewczyna w ciąży powinna zajrzeć > na stronę o zmarłych dzieciach Napisałam wyraźnie w pierwszym moim poście - że mam wielką nadzieję,że żadna z Dziewczyn nigdy nie będzie musiała tej strony odwiedzać. Ale,niestety - są osoby,którym jest ona potrzebna. To dla Nich jest ten wątek i ta strona. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
enigma89 Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 21.03.05, 23:17 Zgadzam sie ze ten watek akurat tutaj na naszym forum NIE PASUJE~~~!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 21.03.05, 23:59 Tez uwazam,ze to nie jest miejsce na takie watki,jesli ktos bedzie potrzebowal pomocy,to poszuka jej na odpowiednim watku Przeciez kazdy to teraz otwiera,bo nie wie o co chodzi,nie podnos tego wiecej,a przenies w inne miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 22.03.05, 08:03 enigma89 napisała: > Zgadzam sie ze ten watek akurat tutaj na naszym forum NIE PASUJE~~~!!!!!! dlaczego? przeciez to, ze jest taki watek nie znaczy, ze spotka ktoras z nas cos zlego.! a jesli komus pomoze on w czyms to super! wejdz na forum chore dziecko strata dziecka, zobaczysz, ze nie wszystkie bobasy rodza sie zdrowe lub zywe! mamy udawac ze takie sytuacje to bajka? to prawda, nie musisz sie z nia zmierzac, ale wiedza, ze jest takie cos to norma. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 22.03.05, 08:02 bardzo potrzebny link! nie kazda ciaza to sukces, nie kazde dziecko jest zdrowiutkie i rozowe! Odpowiedz Link Zgłoś
mamadasia5 Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 22.03.05, 07:24 Oczywiście, że trudny, i ważny. Ale naprawdę TU nie pasuje. Dziewczyny będąc w ciąży i tak maja głowę pełną obaw a jeżeli jeszcze jakby namacalnie zetkną się z takimi ciężkimi sytuacjami - choćby na tej stronie, to - czemu to ma służyć. Ja w tej chwili nie jestem w ciąży, ale strasznie mi ciężko na sercu, gdy czytam takie historie, dziękując Bodu, że mnie ominęły. I boję sie, że przy następnej ciąży, nie będę już taką optymistką, właśnie ze względu na to że wiem to co wiem. Pozdrawiam gorąco wszystkie Ciężarówki Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 22.03.05, 08:06 nie sadzilam, ze kobiety w ciazy moga byc tak nieczule na cudza krzywde. poronilam 4 razy i do glowy by mi nie przyszlo, zeby udawac, ze zagrozenie nie istnieje, mimo calej mojej wiary w pozytywny final nie mam watpliwosci, ze na kazdym etapie ciazy cos moze sie stac. wierzcie mi, ze wtedy nie chcialybyscie zostac same! znieczulica, az strach zyc w takim spoleczenstwie, ktore za najlepsza rade na problemy uwaza udawanie, ze sprawy nie ma. gorzej jak dzieci. naprawde. jesli to beda czytaly mamy, ktore niestety stracily dziecko to bardzo im wspolczuje i na moje wsparcie moga liczyc. nigdy nie pokaze czlowiekowi cierpiacemu drzwi wyjsciowych. chetnie z nim pogadam. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 22.03.05, 08:22 Pimpus to nie tak. to nie znieczulica czy cos jesli ktos chce porozmawiac potrzebuje wsparcia z checia pomoge jak tylko bede umiala ale sama takich wrażenien nie szukam szczegolnie ze i tak mam dzidzie zaraz po prochach co niektorzy wroza bardzo zle. martwie sie jak cholera taki link wpedza mnie w dola a dol jest teraz bardziej szkodliwy dla dzidzi niz cokolwiek. Moim zdaniem ten wątek bardziej pasowalby na forum chore dziecko strata, co nie znaczy ze nie mozna go tutaj wkleić! ale! dziewczyny sie denerwuja bo wpadaja na strone na ktora nie chcialy wpasc bo i tak sie martwia o swoje dzieci - co wcale nie znaczy ze nie udzielilyby wsparcia komus kto go potrzebuje i by zwrocil sie do nich o pomoc. Wydaje mi sie ze wystarczylo POPROSTU UPRZEDZIĆ co znajduje sie pod tym linkiem zeby ludzie na tzw "pałke" go nie otwierali nieświadomi na co trafia. to chyba rozwiazaloby oburzenie co poniektorych Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 22.03.05, 08:24 link jest na strone glowna. nie musisz tam wchodzic glebiej, jesli sie boisz. mnie czytanie o problemach innych nie doluje. moze dlatego, ze mam kolezanki, ktore tracily pozne ciaze ( po 20 tc) widzialam jak plakaly, jak musialy rodzic martwe dzieci lub dzieci, ktore nie mialy szans na przezycie dluzej niz godziny po porodzie. czego sie ludzie boicie strony glownej? przeciez to dobry link na tym forum! duzo z nas ro0bi badanbia prenatalne, czesci z nas wychodza one nbiestety niepomyslnie! powinny wiedziec wtedy, ze nie sa same, ze innych tez to spotkalo itd. strona nadaje sie na to forum. to jest forum ciaza. a nie TYLKO ZDROWA i BEZ KOMPLIKACJI CIAZA. Odpowiedz Link Zgłoś
schaapje Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 22.03.05, 08:46 zgadzam sie, ze link jak najbardziej potrzebny! osobiscie nie mam zamiaru wglebiac sie w zawartosc strony (zajrzalam, przeczytalam kilka pierwszych slow i to mi wystarczy. ). wczoraj nieostroznie weszlam w watek o dzieciach okreconych pepowina - i cala noc mialam koszmary! wierzcie - duzo wysilku kosztuje mnie niemyslenie o tym, co zlego moze spotkac moje dziecko, jeszcze zanim sie urodzi . ale nigdy nie odwazylabym sie powiedziec, ze taki watek nie powinien sie pojawic na forum 'ciaza i porod'! bo nie kazda ciaza konczy sie szczesliwie. wierze, ze to nie jest znieczulica, tylko lek - tak trudno jest utrzymac spokoj i wiare, ze bedzie dobrze, ze boimy sie wszystkiego, co nam przypomina, ze te zle rzeczy rowniez sie zdarzaja... moja rada: DZIEWCZYNY, PO PROSTU NIE CZYTAJCIE TAKICH WATKOW! ale nie odbierajcie innym mozliwosci wyboru.... Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: Dziewczyny,to trudny,ale ważny wątek... 22.03.05, 08:40 a ja uważam że pasuje własnie tutaj! zarówno tu jak i na kazdym innym Forum! BRAWO!!! choc pewnie autorka nie zamieściła go tu w takim celu-ale moze właśnie trzeba to wykorzystać!!!??? Mówcie równiez o tym!!! Matki matule mateczki-łaczcie się z tymi którym los nieszczęścił!!! Dziewczyny-ten problem może dotyczyc każdej z nas-ale nie oto tu chodzi-nie o to żeby się stresowac czy wymyslac sobie nowe choroby dla swoich dzieci!!! Ja odbieram ten watek jako cichy -miejmy nadzieje narazie tylko- szept kobiet skrzywdzonych, kobiet które tak jak ja i Wy nosiły i noszą w sobie nowe życie, kobiet którym wyrwano brutalnie to zycie nim jeszcze pojawiło się na świecie!! Właśnie przez to odsuwanie sie od tematu-przyczyniacie się do kolejengo przedmiotowego potraktowania kolejnej nieszczęśliwej matki!! "Małgorzata: – Rodziłam bliźniaki w szóstym miesiącu, wiedząc, że nie mają najmniejszych szans na przeżycie. Dziesięć minut po porodzie położna zapytała: „Co zamierza pani zrobić ze zwłokami?”. Bo ona nie ma ochoty przedłużać dyżuru przez moje niezdecydowanie. Synek Uli urodził się ciężko chory. Kiedy chciała go zobaczyć, ordynator powiedział: „Proszę się do dziecka nie przyzwyczajać, bo wcześniej czy później i tak umrze, to jest kwestia kilku minut, godzin, dni”. Może czas by tak jak walczymy (kobiety) o godne traktowanie podczas produ, o porody rodzinne, o zzo i cesarke na zyczenie zacząć walczyc o godna śmierć dzieci!?? O godne traktowanie cierpiacych matek!!?? Nie myslimy o tym.... Ja tez jestem matka-szczęsliwa matką zdrowej dziewczynki- ale przeczytałam TO i ból jaki zrodził się w moim sercu-poczucie solidarności i żal nie pozwoliły mi milczeć! Jak można przejść objetnie obok takich tragedii...? Ja wiem że to szczególny dla Was okres-że jesteście zajete soba i swoimi brzuszkami i macie do tego prawo bo to najważniejsze dla Was-ale prosze nie negujcie i takich sytuacji... powtarzam! to może spotkać każda z nas... może juz spotyka kolejną matkę... może za chwile spotka.... powinnysmy o tym mówić- byc może ktos zwróci na ten GŁOS uwage i rozpocznie dyskusje w wlace o godność DZIECI NARODZONYCH BY UMRZEĆ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 do Pipmka 22.03.05, 08:50 ja nie powiedzialam ze nie powinien sie tu znalesc i nie powiedzialam ze to cos okropnego umieszczac go tutaj. szkoda ze tak to odbieracie. powiedzialam tylko ze i tak sie trzese i nie mam ochoty sie w to wglebiac. nie mam pretensji do autorki postu przeciez ze go umiscila! napsialam tylko ze inne dziewczyny nie burzylyby sie gdyby wiedzialy w co wchodza. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: do Pipmka 22.03.05, 08:58 i nie prawda ze skoro nie chce tam wejsc to mam znieczulice. moj brat ma chore dziecko. chlopczyk mna ponad 4 latka i w sumie tylko chodzi. nie mowi pomijajac reszte rzeczy ktore powinien umiec dzieciak w jego wieku. jesli brat ma chwile zalamania wspieram go i mu pomagam zajmuje sie dzieckiem staram sie mu pomoc jak potrafie. moje cioteczne rodzenstwo stracilo swoje dzieci.. mialo 4 - 2 chlopcow i 2 dziewczynki obie umarly na jakas chorobe krwi nikt do konca nie wiedzial na co i czemu. chlopcy sa zdrowi. rodzina przezyla koszmar i bol. naprawde to cos nie do opisania jak nas moze doswiadczyc los. siostra mamy mojej urodzila 2 dzieci z zd. sama sie boje - poniewaz to moja rodzina i martwie sie ze moze cos byc w genach. malo tego te glupie pigolki przez 3 lata bralam i odrazu w pierwszym cyklu po odstawieniu zaszlam w ciaze. cholernie mi sie przykro robi jak ktos mi mowi ze jestem znieczulona ( tymbardziej ze linka nie potępilam. napisalam poprostu ze moze nie byloby calej sprawy gdyby wiadomobylo co tam sie kryje, wtedy pewnie czesc osob by go nie otwieralo. Odpowiedz Link Zgłoś