sporty, podroze w I trymestrze ciazy

21.03.05, 12:22
JAk w temcie.
Bez popadania w paranoje, ale bez niepotrzebnej brawury.
Wiem juz, ze narty ok
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=20974953&v=2&s=0
Moj gi powiedziala, ze plywanie i rower w normie bez forsowania tez moga byc.

A co z silownia?
JAkie cwiczenia mozna?

No i II czesc pytania- podroze
Czy mozna wyjechac na 3 tygodnie w dzikie kraje poza Europe?
Czy jezdzilyscie?
    • marysia35 Re: sporty, podroze w I trymestrze ciazy 21.03.05, 13:07
      Wiesz, wydaje mi sie, ze wszystko mozna, jak sie to robi z glowa. Do Indii
      wybralabym sie, ale np. balabym sie jesc i pic (ostatnim razem okropnie sie
      zatrulam). Na narty tez sie wybralam w 15 tygodniu, ale nie za dobrze mi sie
      jezdzilo, bo balam sie szalec, zeby niefortunnie nie upasc. Zrobilam wypad na
      weekend do Londynu i co pol godziny musialam sikac smilewedrujac po miescie, bo
      tak teraz mam (18 tydzien). Mysle, ze wszystko mozna, o ile bedziesz sie dobrze
      bawic i nie "podtruwac" smile, tudziez szkodzic dzidzi.
      Baw sie dobrze, gdziekolwiek nie pojedziesz,
      pa
      • fanta-girl Re: sporty, podroze w I trymestrze ciazy 21.03.05, 13:28
        dzieki smile
        wykonam jeszcze kilka badan i jak bedzie w porzadku, to moze sprobuje smile

        pozdrawiam
        i wszystkie inne opanowane mamy tez smile
        • aniatje Re: sporty, podroze w I trymestrze ciazy 21.03.05, 13:33
          Hej, nie zapomnij o szczepieniach przed podroza w tropiki!

          Nie wszystkie mozna brac w ciazy, wiec sie najlepiej zapytaj lekarza.

          Co do sportu: jesli uprawialas przed zajsciem w ciaze, to i mozesz w trakcie.

          Przedewszystkim uwierz swojemu instynktowi i zachowaj rozsadna glowe.

          Pozdrawiam,

          Ania
    • kontoani Re: sporty, podroze w I trymestrze ciazy 22.03.05, 18:15
      ja w 5-8tc byłam w Finlandii (w domku bez pradu i biezacej wody), pojechalismy
      tam samochodem i tydzien po drodze spedzilismy na campingach na Łotwie i w
      Estonii (ale tylko 1 noc pod namiotem, reszte w domkach). Pamietam, ze ku
      mojemu zdziwieniu b.meczyło mnie zwiedzanie (juz po godzinie chodzenia po
      Helsinkach mialam dosc - szukalam tyko wygodnej ławeczki smile). Wtedy jeszcze
      nie do konca łaczylam to z ciaża (choc wiedzialam juz ze jestem w ciazy).
      Meczyl mnie nawet spacer po lesie. W sumie najlepiej to bym spala caly czas...
      No i dzien przed wyjazdem z Polski na ten urlop zobaczylam takie dziwne
      plamienie, nie wiedzialam co to, stwierdzilam, ze pewnie przejdzie i
      pojechalam. Podczas urlopu plamilam jeszcze kilkakrotnie, ale nie przejmowalam
      sie zbytnio. Jak wrocilam do domu i poszlam do lekarza, to dopiero mi sie
      otworzyly oczy - dostalam Duphaston, tego samego dnia zaczelam nawet krwawic i
      to mnie dopiero przerazilo okropnie! Na szczecie wszystko sie dobrze skonczylo
      (miesiac zwolnienia + Dupahston) i teraz jestem w 38tc, ale moglo byc roznie.
      Gdybym miala przezyc ten czas jeszcze raz nigdzie bym nie jechala (a
      przynajmniej nie za granice). Wtedy poprostu nie zdawalam sobie sprawy ze moge
      stracic dziecko... Jesli juz musisz jechac, to przynajmniej zapewnij sobie
      dostep do lekarza, sprawdz gdzie masz sie zglosic gdyby cios sie dzialo, wykup
      ubezpieczenie i w ogole zorientuj sie na tyle w funkcjonowaniu sluzby zdrowie w
      kraju do jakiego jedziesz by w kazdej chwili czuc sie bezpiecznie i pewnie.
      Powodzenia!
      Ania&Hania
    • kathrin78 Re: sporty, podroze w I trymestrze ciazy 22.03.05, 19:42
      Wszystko zależy od ciąży i naszego samopoczucia, ja dostałam kategoryczny zakaz fitnesu przez całą ciążę. Dozwolony basen, spacery.
    • ciazowka Re: sporty, podroze w I trymestrze ciazy 23.03.05, 23:13
      ja nie podrozuje ale cwicze od poczatku bardzo systematycznie
      w warszawie polecam zajecia aktywne9miesiecy info i przyklady cwiczen na stronie
      www.aktywne9miesiecy.pl
    • lukka Re: sporty, podroze w I trymestrze ciazy 24.03.05, 09:34
      narty ok pod warunkiem że nikt w ciebie nie wjedzie ani się nie przewrócisz.
      Więc zastanów się. Rower też ok, o ile nie będziesz jeździć po dziurawej
      drodze. Mój lekarz zabronił tych dwóch sportów, zwłaszcza na początku kiedy o
      porpnienie najłatwiej. Rower owszem, ale stacjonarny, gimnastyka umiarkowana,
      bez podskoków i bez zadyszki. A tak w ogóle to do końca I trymestru sporty
      łagodne - spacery, lekka gimnastyka.
      • atk2001 Re: sporty, podroze w I trymestrze ciazy 24.03.05, 09:54
        ja zrezygnowałam od razu z jazdy konnej - walę nie pluć sobie potem w brodę. co
        do podróży, to oczywiście jeżeli nie ma przeciwskazań to możesz jechać,
        zabezpiecz się tylko ubezpieczeniem zdrowotnym i dowiedz, gdzie masz szpital
        itd. ja miałam na samym początku lecieć na ukrainę i trochę się bałam - nie
        dość, że zimno tam było jak szlag, to jeszcze do tego nie chciałabym tam trafić
        w ręce służby zdrowia. ale jakoś się udało nie pojechać - ufff.
        w piątym miesiącu (czerwiec) planujemy z mężem jakiś wakacyjny wypad, ale
        wybieramy spośród "cywilizowańszych" państw europejskich, żaden egipt, indie,
        czy inne pakistany. chociażby ze względu na sporo inną florę bakteryjną i
        poziom higieny. w zeszłym roku w egipcie sporo się na kiblu nasiedziałam, a w
        ciąży wolałabym uniknąć sensacji (i żołądka nie ma jak odkażać żołądkową
        gorzką smile)) ).
        życzę sporo rozsądku bez popadania w paranoję.
        ania
        • fanta-girl podroze w I trymestrze ciazy - pytania dwa 25.03.05, 12:34
          no to w takim razie jeszczejedno pytanie:
          czy jesli jechac (no zalozmy ze tak )
          czy lepiej w I trymestrze czy w II ?

          To raz a dwa - bo ja nie wiem- kiedy kiedy kobieta sie zaokragla - jestem raczej
          szczupla, ale apetyt dopisuje.

          Zaokragla tak wyraznie- nie lekko wypukly brzuszek, tylko juz tak zauwazalnie.
          • mamakangurek Re: podroze w I trymestrze ciazy - pytania dwa 25.03.05, 20:38
            Jechac nie jechac??? Ja sie decydowalam miesiac...tak czy nie, tak czy nie????
            i tak w kolko...w koncu sie zdecydowalam, ale przelozylismy wyjazd do Egiptu na
            drugi trymestr - jesli chodzi o wybor - zdecydowanie drugi. Mniejsze ryzyko
            generalnie. II trymestr jest najlepszym na podroze, jesli w ogole je sie
            planuje. Cisnienie w samolocie, klimat, choroby lokalne...Ale i tak róznil sie
            taki wyjazd od normalnych: tym razem nurkowal tylko moj maz, ja siedzialam w
            cieniu na plazy a rybki podziwialam z maska i rurka, przeszkadzal mi troche
            zapach powietrza i smak wody, nie jadlam surowych warzyw ani ciast z obawy
            przed Zemsta Faraona, ale zwiedzilam duzo,odpoczelam, przede wszystkim wyrwalam
            sie z depresyjnego zimowego klimatu w Polsce!!!Odzylam i jestem zadowolona. To
            byla zima i dlatego sie zdecydowalam, teraz bym na pewno nie pojechala, juz za
            goraco by bylo. Zorientuj sie co TY w danym kraju mozesz porabiac, bo
            wszystkiego co bys chciala sie nie da i czy Co to odpowiada...Ja nie narzekalam
            na nude, bo mialam fajne towrzystwo, kiedy maz moj mial randki z egzotycznymi
            rybkami w Morzu Czerwonym...smile
            Jesli chodzi o sporty to jestem z tych co cale zycie sport i sport... Teraz???
            Gimnastyka przede wszystkim, polecam na ul.Brylowskiej-adres gdzies na forum,
            znajdziesz na pewno, z basenem tez juz skonczylam - jakos mam takie poczucie,
            ze jak wyjazd nie zaszkodzil, a po powrocie czekalam USG i wizyty jak szalona w
            wielkim stresie, to juz wiecej nic nie bede ryzykowac.
            Co tu kryc - wszystko nad czym sie zastanawiasz czy tak czy nie w ciazy - nie
            wygonisz z glowy tej mysli, czy aby na pewno dobrze robisz... Tego nie wygonisz
            z glowy, nie da sie.
            Narty, rower - nie daj Boze - wlasnie moja kolezanka wrocila poturbowana, bo
            jakis palant po prostu w nia wjechal. Na rowerze trzesawka TWOJEMU DZIDZIUSIOWI
            chyba w smak nie bedzie. Moze sprobuj stacjonarny. Jak jestes taka
            usportowiona, to po porodzie troche truchtu codziennie, swoje stare zajecia i
            forma jak marzenie. Na pewno nie bedzie problemu jak jestes systematyczna.
            Co do zaokraglenia, to mi ze tak powiem wyskoczyl brzuch na calego gdzies tak
            wlasnie na wyjezdzie - 18-19 tydzien, teraz to z kazdym tygodniem coraz
            wiekszy - na szczesie urusl mi tylko brzuszek, reszta bez zmian, jak bylas caly
            czas aktywna sportowo to na pewno sobie zapracowalas, zeby skoczylo tylko w
            obwodzie brzucha, ale bez przesady - milo przytyc z taaaaaaaakieeeego radosnego
            powodu!!!
            Pa
Pełna wersja