koszmy senne starszego dziecka o mojej ciąży

31.03.05, 13:01
Witam
pomózcie mi....
moja córeczka 4,5lat, budzi sie w nocy krzyczac. Ma koszmerne sy na temat
moejej ciazy. Dzisiaj w nocy snilo jej sie ze gdy bylismy na basenie to pękł
mi brzuch. nie wiem co mam robic. Dlaczego ona sie tym tak marwi. O ciazy
mowimy tylko dobrze. Przestala dotykac mi brzuszka by poczuc jak dzidzius
kopie. Bo i sie tej mojej ciazy strasznie. Choc ciagle sie ciezy ze ebdzie
siostrzyczka lub braciszek. Sama wybierala imiona, odklada swoje ubranka dla
dzidziusia. Segreguje sama zabawki ktorymi chce sie dzielic. w ciagu dnia
podchodzi bardzo radosnie do tego. Ale noc....
pomozcie co to moze byc za przyczyna...
    • angieblue26 Re: koszmy senne starszego dziecka o mojej ciąży 31.03.05, 13:21
      Witam,
      Mysle, ze powinnas poprosic o porade psychologa dzieciecego.
      Pozdrawiam,
      Ola
      • jennie24 Re: koszmy senne starszego dziecka o mojej ciąży 31.03.05, 13:33
        Ja mysle ze Twoja coreczka po prostu bardzo przezywa Twoja ciaze. Mysle ze
        takie sny sa raczej normalne, przeciez Mala nie wie jak wyglada porod, jak to
        wszystko przebiega, wiec jej wyobraznia pracuje. Jest na pewno z Toba bardzo
        zwiazana, widzi brzuszek, widzi male dzieci to jakos musza wyskoczyc. Moja
        coreczka tez sie mnie kiedys sama pytala czy dziura w brzuchu po niej sie
        szybko zagoila a przeciez ja nie mowilam ze brzuch peka. Dzieci sa bardzo madre
        i sama jak widzisz Twoja coreczka dobrze sni: brzuch peka, woda itp. JAk sie
        dzidzia urodzi bedzie Ok. A dlugo jeszcze bedziesz w ciazy?. Porozmawiaj z Mala
        i opowiedz jej jak sie dzieci rodza, tak zeby ja uspokoic.
        Jak ja bylam w ciazy sama mialam kilka razy takie straszne sny, ze strach
        pisac.
        Nic sie nie martw. Psycholog chyba nie jest potrzebny. Moze jakas lampka kolo
        lozka jej pomoze, zabawka do spania. My mamy Misia Franka jest bardzo duzy i
        odpedza zle sny.
    • pimpek_sadelko Re: koszmy senne starszego dziecka o mojej ciąży 31.03.05, 13:23
      moze jakas kolezanka ja "uswiadomila", albo uslyszla jakas rozmowe o cesarskim
      cieciu?
      ja tez poszlabym z nia do psychologa.
      • angieblue26 Re: koszmy senne starszego dziecka o mojej ciąży 31.03.05, 13:25
        Mysle, ze problem jest glebszy, nie dotyczy ciazy jako takiej, ale jakis
        podswiadomych lekow malej.
        Moze ostatnio przezyla jakis stres ? Cos ja niepokoi ? W kazdym razie nalezy
        zasiegnac porady specjalisty.
    • koleandra Re: koszmy senne starszego dziecka o mojej ciąży 31.03.05, 13:27
      Etam do psychologa. Dziecko po prostu nie umie tego wszystkiego jeszcze swoim
      rozumkiem objąć, to dla niej za trudna sytuacja jest i objawia się to w snach.
      Pewnie gdzieś podsłuchała, że boisz sie porodu albo ktos inny to tak ujął...
      albo może ona wyobraża sobie, że poród następuje przez brzuch? uświadamiałas ją?
      Córka widzi, że rośnie Ci brzuch i myśli, że to jak balon - rośnie, rośnie a
      potem pęka... Musisz z nią więcej rozmawiać i traktowac ciążę bardziej
      naturalnie. W końcu się oswoi... na kiedy masz termin?
      • angieblue26 Koleandra 31.03.05, 13:31
        Nie wiem co zlego widzisz w wizycie u psychologa ? Mysle, ze jesli mala ma
        koszmarne sny, zaczyna odrzucac rodzenstwo jeszcze przed narodzinami, nie ma co
        czekac az sprawa rozwiaze sie sama.
        • ewelinka791 Re: Koleandra 31.03.05, 13:57
          angieblue26 napisała:

          > Nie wiem co zlego widzisz w wizycie u psychologa ? Mysle, ze jesli mala ma
          > koszmarne sny, zaczyna odrzucac rodzenstwo jeszcze przed narodzinami

          Odrzucenie rodzenstwa? Nie zauwazylam Przeciez cieszy sie na brata lub
          siostre.Moze nie doczytalas dokladnie. Taki wiek u dziecka, moze troche wiecej
          zainteresowania trzeba corce wykazac. Ale psycholog? Gdyby tak wszyscy szybko
          lecieli do psychologow to by byly u nich kolejki ze hoho a jakos nie
          zauwazylam oblezenia przez matki z dziecmi.
          • koleandra Re: Koleandra 31.03.05, 14:14
            Dziecko nie odtrąca brata czy siostry... ono nie zna fizjologii i wyobraźnia
            jego jest ogromna - o ten pękający brzuch matki chodzi. To tylko wyobraźnia! Ja
            osobiście nie widzę tu nic złego, trzeba tylko z dzieckiem umiejętnie
            rozmawiać, nie przesadzać z opisami...
            • pelegrino Re: Koleandra 31.03.05, 14:57
              Moim zdaniem ktos jej coś bez zastanowienia powiedział, może ktoś ze znajomych lub rodziny, że w brzuszku mamy zrobi się dziura i przez nia wyjdzie dzidziuś, albo cos przypadkiem usłyszała i źle zrozumiała i to wszystko podziałało na jej wyobraźnię. Myslę, że powinnaś z nią duzo rozmawiać na tem temat i przedstawić to wszystko tak, zeby nie myslała o ciąży i porodzie jak o czyms drastycznym. Może pokaż jej swoje zdjęcia z czasu jak ona byla w brzuchu.
              • anulla1 NIe bagatelizuj problemu 31.03.05, 15:25
                Ja bym nie bagatelizowała problemu, takie reakcje nie są bezpodstawne, gdyby to
                był skutek tego że coś usłyszała to może raz by się jej coś przyśniło a skoro
                zdarza sie to któryś raz to musi ja coś nurtować. Pracuje w przedszkolu właśnie
                z czterolatkami i wiem że dzieci bardzo przeżywają powiększanie sie rodziny.
                Być może mała jest podświadomie zazdrosna, boi się o ciebie, pomimo że w dzień
                jest ok- bo się jakoś kontroluje ale przecież sny są projekcją naszej
                podświadomości. Zrób prosty test poproś ją żeby narysowała waszą rodzinę , nic
                nie sugeruj, kogo i gdzie i jakimi kolorami ma rysować. Z takiego obrazku
                powinno wyniknąć jak sie czuje, jeśli narysuje się, na uboczu albo wogóle sie
                pominie to znaczy że czuje sie pominięta ( co oczywiście nie oznacza że to wasz
                błąd), jeżeli nie narysuje ciebie w ciąży to może znaczyć że nie akceptuje
                ciąży, może narysować babcię albo inną osobę z dalszej rodziny to może oznaczać
                potrzebę kontaktu i bliskość z tą osobą. Kolory jasne wyażają pozytywna
                emocje, a czarny i inne ciemne negatywne. To oczywiście taki skrót maksymalny i
                nie traktuj tego jako diagnozę tylko jako wskazówkę.
                A jeśli będziesz widzała że jest wystraszona, abo zła to daj jej dużą kartkę
                papieru i powiedz zeby narysowała swoją złość albo strach,( można ją potem
                podrzeć i wyrzucić na oczach dziecka) a potem daj drugą kartkę żeby narysowała
                radość- tu możesz zasugerować inne kolory.
                To są takie sugestie, jak byś miała jeszcze jakieś pytania to pisz tu albo na
                priva. A co do wizyty i psychologa, to polecam, nic nie tracisz- nie z takimi
                powaznymi problemami dzieci posyłamy do pszychologa, w końcu on po to jest. I
                nie sugeruj sie głupim gadeniem - co by było gdyby wszyscy latali do
                psychologów z byle problemem- jak najbardziej jeśli ktokolwiek ma jakieś
                wątpliwości powinien je konsultować ze specjalistą, zdrowie i dobre
                samopoczucie psychiczne jest taksamo- ważne jak zdrowie fizyczne a jakoś
                przed częstym chodzeniem do lekarza pediatry nikt nie ma obiekcji.
                Pozdrawiam cie.
                Ania
                • mama-in-spe Re: NIe bagatelizuj problemu 31.03.05, 15:30
                  Ja też skłaniałabym się ku teorii, że mała po prostu boi się, jak to bedzie.
                  Wie, że to dla całej rodziny radosna rzecz, być może sama też szczerze sie
                  cieszy z nowego dzidziusia (albo zachowuje tak, jak oczekujecie), ale w nocy
                  wyłażą te lęki. Przecież tak naprawdę KAŻDE dziecko prędzej czy póxniej bywa
                  zazdrosne o młodsze rodzeństwo, o uwagę mamy, o zachwyty całej rodziny...
                  Ania bardzo mądrze radzismile
Pełna wersja