Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży

01.04.05, 08:31
Hej,
Może któraś z was orientuje sie, czy linie lotnicze stosuja ograniczenia dla
ciezarowek, a jesli tak to od ktorego miesiaca? Jesli mialyscie jakies
doswiadczenia w tym temacie to bardzo prosze o info.
Pozdrawiam
Agnieszka
    • fasolka99 Re: Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży 01.04.05, 09:13
      Wczoraj dzwonilam do LOTu - od 7-mego miesiaca wymagaja zaswiadczenia od
      lekarza, ze ciaza przebiega prawidlowo i nie ma przeciwskazan do lotu. Trzeba
      to miec ze soba przy odprawie.
      A np. Finnair wymaga takiego zaswiadczenia od 27 czy 28 tyg. ciazy, trzeba je
      przefaksowac przed lotem wraz z danymi lotu na odpowiedni nr telefonu. Na
      miedzynarodowych trasach akceptuja ciezarowki do 36 tyg.
      Tak wiec najlepiej zapytaj bezposrednio w liniach lotniczych, z ktorych
      bedziesz korzystac. Czasem te informacje sa podane na stronach internetowych
      danych linii.
    • soontobemama Re: Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży 01.04.05, 09:15
      Czesc!

      polecam strone airtravel.about.com/cs/safetysecurity/a/pregnantflyer.htm
      ktora ze szczegolami opisuje zasady i ograniczenia wiekszosci linii lotniczych
      na swiecie
      Nasz LOT nie okresla jasno swoich ograniczen, dlatego polecam po prostu sie
      odpowiednio zamaskowac smile) Wystarczy fantazyjnie zawiazany dlugi szal i nikt
      nie powinien zadawac pytan.

      pozdrawiam
      • fanta-girl Re: Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży 01.04.05, 12:30
        Ale super link!
        smile


        A tak przy okazji, kto na pokladzie ma przygotowanie medyczne?
        No bo pomijajac ciezarne, roznie sie zdarza - emeryci, zawalowcy, dzieci.
        Stewardessy?
    • aliceparis Re: Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży 01.04.05, 12:59
      To rzeczywiście zależy od linii lotniczych. Ale ja w zeszłym tygodniu leciałam
      właśnie LOT-em. Byłam w samej końcówce 7 miesiąca, brzuch jak balon i nikt mnie
      o nic nie zapytał. A moja koleżanka leciała w jeszcze bardziej zaawansowanej
      ciąży i też nikt się tym nie wzruszył i o nic jej nie pytali. A zresztą skąd
      pani na lotnisku będzie wiedziała, w któym jesteś miesiącu i czy w związku z
      tym powinnaś mieć ze sobą zaświadczenie czy nie...
    • jawa77 Re: Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży 01.04.05, 14:18
      Jestem w 22 tygodniu, latam lotem około raz w miesiącu (ostation 2 tygodnie
      temu i wybieram się też w przyszłym tygodniu)i nikt się mną specjalnie nie
      interesował. Fakt, ze brzucha jeszcze za bardzo nie widać, ale też nie
      maskowałam się wcale - w każdym razie nie wydaje mi się, żeby była jakakolwiek
      kontrola w tym względzie.
      • promyczek25 Re: Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży 01.04.05, 17:41
        ja lecialam do usa w 8 miesiacu Lufthansa i nikt nawet nie zapytal, a brzuch
        byl juz duzy...fakt mialam zaswiadczeie od gina..

        pozdrawiamy

        promyczek i synek 6 tyg, na swiecie)))
        • hiacynta7 Re: Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży 02.04.05, 21:16
          Dziewczyny,
          Pomijając sprawy papierkowe - ze wzgledów zdrowotnych lepiej nie przeginać z
          ilością lotów... Miesiące , kiedy najbezpieczniej latac to II trzymestr i
          basta. W pierwszym trymestrze dzieciątko bardzo intensywnie się rozwija i
          wszelkie przeciążenia, różnice ciśnień oraz zwiększone promieniowanie kosmiczne
          (to co na ziemi pomniejszone o całe 10 tys metrów ochronnej powłoki atmosfery --
          > których na pokładzie samolotu brak i o tym linie lotnicze nie mówią wcale...
          Zas ostatni trymestr to wiadomo - ryzyko przedwczesnego porodu.

          Dopiero staram się o dzidzię, ale z tych właśnie powyższych powodów zmieniłam
          pracę.
          Oczywiście znaczenia nie ma lot na wakacje, jednorazowo, czy dwa razy etc.

          Aczkolwiek mialam 'ostre' koleżanki, które do 5 miesiąca robiły transatlantyki.
          Co kto lubi i jak uważa.

          pozdrowionka,
          ex-latawica wink
          • mijaczek Re: Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży 03.04.05, 03:04
            Hiacynta... nie siej paniki... jakie roznice cisnien? pluca by nam wgniatalo
            gdyby byly jakies roznice cisnien... nie moglibysmy oddychac w samolocie... w
            kabinie samolotu panuje identyczne cisnienie jak na ziemi...
            promieniowanie kosmiczne? prosze cie...
            przeciazenia...no coz.. przy starcie i ladowaniu wgniata tak samo w fotel jak
            przy szybszej jezdzie lub hamowaniu...
            Jesli ciaza nie jest zagrozona nie ma przeciwskazan do lotow...
            Sama lecialam 3 razy w pierwszym trymestrze i wszystko bylo ok.
            teraz bede jeszcze leciec w 18tc, potem w 21tc, a potem jeszcze dwa razy - w
            7mc... bedzie dobrze...
            Mia 14tc
            • hiacynta7 Re: Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży 04.04.05, 00:06
              Kochaneńka, jak Tobie dobrze - to tylko się cieszyć!

              Posługujesz się w sowim mailu tylko ogólnikami. Najlepszy ogólnik był nt
              przeciążen i przyspieszeń podobnych do tych, co w samochodzie.
              Boenig, przykladowo 737 przy masie własnej średnio ok 33 tony, osiąga po
              rozpedzeniu się do startu masę startową: 62 tony. Czyli co? Trochę się tego
              robi, a my siedzimy w środku smile i tez w tej fizyce bierzemy udział
              Czy nasze samochody podwajają swoj ciężar przy przyspieszeniu do setki?
              Hm, nie przyspieszają też w ciągu kilku sekund do ponad 200 km/h.

              Podkreślałam w swojej wypowiedzi, że dotyczy ona lotów częstych, a nie
              sporadycznych.
              Każdy stoi przed wolnym wyborem. Mój wybór był - zmienić robotę na naziemną i
              nie fruwać po kilka razy dziennie lub najmniej po kilka w tygodniu...

              O bagatelizowanym promieniowaniu, na które samolot jest narażony w znacznie
              większym stopniu niż ludki chodzące po ziemi dowiesz się więcej:
              - oglądając przekrój atmosfery ziemskiej i absorpcji promieni RTG
              - idąc do gina prowadzącego stewardessy, np w Lim center

              Oczywiście to dowiadywanie się i zainteresowanie się (=przejmowanie)
              pRRRRRomieniowaniem ma sens tylko wtedy, gdy sie lata zawodowo = często, nie co
              kilka tygodni jak Ty, lecz codziennie lub co drugi dzień.
              smile różnice ciśnień som przy starcie i przy lądowaniu lub w przypadku wejścia w
              strefe turbulenji, czyli gdy nastepują gwałtowne zmiany wysokości. Czuć je w
              uszach smile płuca się nie wgnioto smile a system klimatyzacji szybko wyrównuje
              różnice o ile tylko nie nastąpi np 'zawrót klimatyzacji' ... smile co się często
              zadażalo w Boenigu kilo-Golfie.

              Pytanie brzmi - po co dzidzi takie atrakcje? nie wiem jak mały skoczek
              ciśnienia może być odbierany przez dzidzie. W naturalnym srodowisku białego
              człowieka wink =na ziemi tegp nie ma smile

              - no ale my nie o tym.
              - poza tym, co kto lubi itd
              - ja się ciesze , że nie latam i się tą radościa z Wami dzielę plus tym, co
              jeszcze pamiętam z poprzedniej pracy i co dotyczyło stanów ciezarnych i ryzyka
              z tym związanego, gdy sie jest regularnym latawcem smile

              pa + miłych snów + sorki, jak któras się zaziewała z nudów
              takie tam, lotowskie wspominajki to były, *dobranoc*
              • hiacynta7 Re: Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży 04.04.05, 11:03
                Dziewczyny - sorry wielkie, pochrzaniło mi się z tą masą startową i obliczniem
                przeciążeń. Odszczekuję kilkanaście ton. wink zapomniałam wzoru. Czas płynie,
                skleroza tężeje smile
                Anyway, mało wazne.

                cmoki
                • aniatje Re: Lot samolotem - 6 miesiąc ciąży 04.04.05, 11:39
                  Wazne, wazne bo pomimo solidarnosci @ juz sie chcialam z Toba nie zgadzac wink.
                  Sama tez postanowilam nie latac na poczatku i pod sam koniec ciazy, ale prawda
                  jest taka, ze to bardziej tak na wszelki wypadek niz to by wynikalo z
                  racjonalnego myslenia smile.

                  Moj maz z zamilowania lotnik (hobby), z zawodu inzynier aeronautyki juz mi sie
                  sto razy natlumaczyl jak to jest i jakie jest rzeczywiste zagrozenie:
                  praktycznie zadne jesli sie lata, tak jak piszesz, sporadycznie smile.

                  Ja i tak wiem swoje smile.

                  Buziaki,

                  Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja