ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii?

05.04.05, 09:06
Czy mówicie im o kolejnych etapach ciąży, objawach, o pierwszej siarze która
właśnie wypływa wam z piersi, etc.? Czy zatrzymujecie takie informacje dla
siebie?
    • izia30 Re: ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii? 05.04.05, 09:11
      mój mąz był i jest informowany zawsze na bieżaco. jak byłam w ciazy to mi
      towarzyszył we wszystkich badaniach, mówiłam mu o wszystkim, razem szukaliśmy
      wszelkich informacji na temat ciazy i porodu. dzięki temu był dobrym towarzyszem
      podczas porodu, bo wiedział co się dzieje i czego się spodziewac. ale jak mała
      się urodziła to się nie wtrącał, wychodził z założenia ze wszystko wiem
      najlepiej, bo mam instynkt. tylko do kąpieli z kolei ja sie nie wtracałam, bo to
      zawsze była i jest jego domena.
    • pimpek_sadelko Re: ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii? 05.04.05, 09:12
      moj maz wie duzo, bo jest lekarzem, co prawda nie ginem, ale jednak, czasami to
      on mi cos uswiadamia.
    • magda.mich Re: ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii? 05.04.05, 09:13
      Mój ukochany jest tak zabiegany, że wystarczy mu mój rosnący brzuszek.
      Oczywiście chodzi ze mną na usg, jak coś szczególnie go interesuje to mu
      wyjaśniam.
      A o szczegółach typu siara itp, wolę rozmawiać z koleżankami....

      Myślę, że przyszli tatusiowie bardzo przeżywają ciążę. Teraz czekamy na
      drugiego dzieciaczka i tak jak za pierwszym razem, niestety mój mąż nie chce
      dać się namówić na wspólny poród (twierdzi, że jest zbyt nerwowy, żeby patrzeć
      jak ja się męczęsmile.
    • mareike1 Re: ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii? 05.04.05, 09:18
      moje kochanie pierwsze rwało się zeby wszystko wiedfzieć. To On kupił mi
      książkę w oczekiwaniu na dziecko i sam ja pierwszy przeczytałsmile Kiedy mnie coś
      boli etc to odpowiada - Tak tak , w ksiązece jest napisane i moze jeszcze byc
      tak i tak.
      Aktywnie uczestniczy choć mnie ciagle mało i mało smile I to On namówił mnie na
      wspolny porod, ja poczatkowo sie bronilam, wstydziłam sama nie wiem.. teraz nie
      chce nawet myslec ze mogło by go przy mnie nie być. Z Nim sie nie bojęsmile
    • isia_50 Re: ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii? 05.04.05, 09:35
      Wie wszystko. Już w pierwszej ciąży był ze mną na każdej wizycie i zadawał
      więcej pytań niż ja (mnie najczęściej zestresowanej czy z dzidzią wszystko w
      porządku, trochę rzeczy uciekało). Szkoła rodzenia i poród też wspólny. Teraz
      druga ciąża i na wizyty chodzimy już w trójkę, z tą różnicą, że w czasie
      badania ginekologicznego czeka z prawie 5-letnią córą za parawanem, a dopiero
      po badaniu towarzyszą mi cały czas (słuchanie serduszka dzidzi, USG, także
      dopochwowe). I znowu więcej pytań ma... mąż.
    • saskiaplus1 Re: ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii? 05.04.05, 09:47
      Mój wie dużo, bo jako NPR-owcy jesteśmy z fizjologią za pan bratsmile. Ale tak jak
      ja ciągle się uczy, bo to nasze pierwsze.
    • fifinka2 Re: ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii? 05.04.05, 09:48
      Moj maz czyta ksiazke "W oczekiwaniu na dziecko" i wie co i jak, chodzi ze mna
      na usg kazde i zadaje pytania ginow czesciej niz ja,odgolnie mozna powiedziec
      ze jest w temacie,acha kupil mi sam majtki i biustonosz ciazowy (wszystko
      rosnace)triumpha. smile)
    • mamaaga5 Re: ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii? 05.04.05, 09:57
      całkiem sporo, więcej niż się spodziewałam.
      Mój mężuś chodzi ze mną na badania, usg itd. Zaczęliśmy szkołę rodzenia. Co
      prawda nie zaczytuje się w ciążowych gazetkach i książkach, ale to pewnie
      dlatego, że w jego rodzinie jest sporo dzieciaków i miał ogląd ciężarówek i
      niemowlaków. Oczywiście, jak to facet, jak go zapytacie w którym jestem tygodniu
      to pewnie nie zgadnie, ale w którym miesiącu to już wie wink
      Muszę też przyznać, że im brzuszek większy, tym on bardziej się wczuwa, co jest
      bardzo przyjemne i pomimo strachu idzie ze mną na poród (tu akurat nie ma innego
      wyjścia, więc musiał sam się zgodzić, he he).
      Jedyną rzeczą o jakiej mu nie powiedziałam to siara. Mam jej tylko odrobinkę
      więc sam raczej nie zauważy a ja jakoś mam takie dziwne przeczucie, że zacząłby
      się mniej przykładać wieczorami do "przytulania". Więc poki co nie odbieram
      sobie tej przyjemności.
      Ale jeśli chodzi o fizjologię to jest nieźle "obcykany". Na szkoloe rodzenia
      położna kazała nam szukać szyjki macicy. Kiedy w domku próbowałam zalotnie
      zabrać się do zadania domowego stwierdził, że on nie musi jej szukać, bo
      doskonale wie gdzie jest i jak "wygląda". Na prawsdę mnie zaskoczył.

      pozdrawiam wszystkie ciężarówki
    • kapoosta Re: ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii? 05.04.05, 10:29
      Mój mąż chodził ze mną dzielnie do szkoły rodzenia i jest informowany o
      wszystkim. Uważam, że lepiej mnie rozumie przez to, że mu o wszystkim
      opowiadam, podrzucam też literaturę. Przecież to nasze wspólne dziecko. Jest
      przygotowany do porodu, wie co będzie się działo podczas połogu. Nie mam nic do
      ukrycia i nie wydaje mi się, żeby mogło to źle wpłynąć na nasze relacje.
    • monikaj21 Re: ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii? 05.04.05, 14:48
      Mój mąż jest na bieżąco ze wszystkim - to co mnie najbardziej fascynuje to
      fakt, że teraz (jesteśmy po terminie) doskonale rozumie wszystkie moje emocje,
      jak nikt inny, znosi humory, czyta forum i mówi, że mam prawo być podła smile
    • mamka22 Re: ile wasi faceci wiedzą o waszej fizjologii? 05.04.05, 15:09
      Mój chodzi ze mną na USG. Dodatkowo Wypytuje po każdej wizycie o szcegóły.

      Co do porodu rodzinnego: Nie będe go zmuszała - sam ma zadecydować !!!
      A gazetki podczytuje i książkę "W oczekiwaniu na..." też. Ale ja nie mogę go do
      tego zmuszać. Bierze wtedy kiedy ma na to ochote.

      mamka22z
Inne wątki na temat:
Pełna wersja