poród z mężem????

07.04.05, 12:18
Zawsze wyobrażałąm sobie poród u boku ukochanego męża jednak teraz mam coraz
większe wątpliwości. Oczywiście że chciałabym mieć pomocną kochaną osobę przy
boku, jednak po rozmowach z nim zastanawiam sie czy to dobry pomysł. To nasze
pierwsze dziecko i mimo ze mamy po 26 lat wydaje mi się że nie jest do tego
gotowy. Poród przeraża go bardziej niż mnie, nie znosi widoku krwi i ma obawy
czy wytrzyma. a na dodatek czasami jestem przerażona jego wiedzą na temat
porodu. Jesteśmy bardzo zgodnym małżenstwem ale ostatnio zaczęłam byc na
niego zła że jest takim duzym dzieckiem. Oczywiscie zrobi to dla mnie ale
jak widze jego niechęc i przerażenie to mi sie odechciewa. czy poród
rodzinny ma sens w pojedynke? (chodzi mi o własną salę) jakie są wasze
doswiadczenia w tym temacie?
    • koma77 Re: poród z mężem???? 07.04.05, 12:23
      Ja co prawda nie mam jeszcze doswiadczenia bo 1 poród przede mną, ale osobiście
      wolałabym rodzic sama, bez męża. Biorę go jednak jako obstawę, jakby mi np. nie
      chcieli dac znieczulenia czy robili jakies problemy np. olanie przedłużającego
      się porodu. Ja nie wiem czy sama w takim przypadku jakoś na lekarza wpłynę.
      Pozdr.
      • j04nn4 Re: poród z mężem???? 07.04.05, 14:23
        Ja bym bardzo chciala zeby moj maz byl ze mna chodzi mi njbardziej o pierwsza i
        druga faze porodu na samo wyjscie dzidzi moze wyjsc jak bedzie chcial ale
        bardzo mi jest to potrzebne jezeli chodzi o moja psychike na poczatku byl maz
        calkiem na nie teraz wydaje mi sie ze sam do konca nie wie czy chce czy nie mm
        ndzieje ze szkola rodzenia na ktor zaczelismy chodzic jakos rozmyje jego
        wszelkie watpliwosci mowie mu ze nie zobaczy tam flakow i krwi plynacej po
        scianach zobaczymy mamy jeszcze troszke czasu asia i 27 tyg brzusio
    • monika_oli Re: poród z mężem???? 07.04.05, 12:33
      Mój mąż też bał się i był ze mną tylko ze względu na moje prośby. Po urodzeniu
      się córeczki był mi wdzięczny za to że jednak go namówiłam - to było dla niego
      ogromne przeżycie. Przekonał do wspólnego porodu kilku swoich kolegówsmile
      Wiesz, możecie zdecydować się na wspólną pierwszą część porodu. Czasem trwa to
      bardzo długo. Mąż bardzo się wtedy przydaje - w kwestiach technicznych i jako
      duchowa podporasmile W momencie kiedy zacznie się już finał (skurcze parte) mąż
      może wyjść poza porodówkę i wrócić kiedy maleństwo będzie już na świecie, a Ty
      opatrzona i szczęśliwa.
      Pozdrawiam
      Monika
    • married Re: poród z mężem???? 07.04.05, 12:34
      cześć!
      Ja rodziłam dwa razy. Za każdym razem był za mną mąż, ale tylko z własnej woli.
      Jeśli Twój mąż obawia się bycia z Tobą w trakcie porodu, to może zachęć go do
      udziału w tym forum. Widziałam już niejedne posty od przyszłych tatusiów. Jeśli
      jednak bardzo nie chce być z Tobą to może mogłabyś poprosić kogoś innego, aby
      Ci towqarzyszył w tym przeżyciu. Przy moim drugim porodzie oprócz męża była ze
      mną moja ciotka. I było naprawdę fajnie!!! Sama ma dzieci więc dokładnie
      wiedziała co przechodzę i umiała mi pomóc! Oczywiście męża nie zastąpi nikt,
      ale możesz sobie choć troszkę ulżyć... Pozdrawiam smile
    • atlantis75 Re: poród z mężem???? 07.04.05, 14:08
      Mój mąz przygotował się do wspólnego porodu czytając rodział o porodzie w
      książce "W oczekiwaniu na dziecko" smile Pojęcie teoretycznie miał. W praktyce
      sprawdził się doskonale. Dopingował mnie tak pod sam koniec, że wjechał mi na
      ambicję i musiałam urodzić wink))
      Porozmawiaj z mężem, ale raczej go do nieczego nie zmuszaj.
      • paris4 Re: poród z mężem???? 07.04.05, 14:19
        Ja jestem przeciwniczką namawiania i zmuszania męża do uczestnictwa w porodzie.
        Przecież kobiety od lat rodzą dzicie i jakoś dawały radę same. Teraz jest moda
        na porody rodzinne i na pewno ma to swoje plusy. Jadnak w tym wypadku decyzja
        powinna należec do faceta. Ja sama nie chciałabym żeby ktoś mnie przymuszał
        prośbą lub groźbą do bycia przy takim "przedstawieniu" Mój mąż chce byc przy
        porodzie, chodzi ze mną do szkoły rodzenia i ogląda zdjęcia z porodów bez
        zmrużenia oka, ale jeśli z jakichkolwiek powodów zmieni zdanie (nawet w trakcie
        porodu) nie będę miała żalu. Nie warto uszczęśliwiac siebie i kogoś na siłę.
    • gukinga Re: poród z mężem???? 07.04.05, 14:27
      Mój mąż tez ma pewne obawy w sumie to nawet mu sie nie dziwie. Razem
      ustaliliśmy, że bedzie ze mna na początku porodu i zobaczy jak sobie z tym
      poradzi, jeśli bedzie ok to zostanie do końca, jesli zrobi mu sie słabo to
      wyjdzie.
      Porozmawiaj z mężem powiedz, że rozumiesz jego obawy i jesli nie da rady do
      końca to zrozumiesz.
      Wiele moich kolezanek tak zrobiło i okazuje sie że faceci wbrew oczekiwaniom
      zostaja do końca i są z tego bardzo dumnismile

      Powodzenia
    • kapoosta Re: poród z mężem???? 07.04.05, 14:33
      Ja nie wiem czy będę rodzić sama czy z mężem. Jesteśmy tak umówieni, że decyzja
      zapadnie w trakcie. Jeśli on nie sprawdzi się w roli ambasadora, albo będzie
      przerażony, to wyjdzie. Chodziliśmy razem do szkoly rodzenia, przeczytał też o
      porodach rodzinnych wiele artykułów. Niby powinien być przygotowany, ale to
      jest tak wyjątkowa sytuacja, że nikt z nas wcześniej nie potrafi przewidzieć
      swoich reakcji. Być może on spanikuje i będzie mi przeszkadzał ? To nasz
      pierwszy poród, więc skąd mamy to wiedzieć.
    • iks_75 Re: poród z mężem???? 07.04.05, 14:49
      Przede wszystkim nie martw się i nie oceniaj męża negatywnie. To, że z toba nie
      chce być podcvzas porodu nie oznacza, że nie jest to dla niego ważny moment w
      zyciu!!! Ja jestem w podobnej sytuacji, mój mąż nie chce byc podczas porodu. Na
      poczatku byłam na niego zła, ale teraz zrozumiałam, że ma do tego pełne prawo.
      zastanawiam się jedynie nad tym (pisał ktos o tym powyżej) czy nie mogłby byc
      obecny w tej poczatkowej fazie, ale to jest do ustalenia. Osobiście nie
      chciałabym aby rolę męża podczas porodu przejmował ktos inny z rodziny, no, ale
      ty możesz miec inne zdanie. I jeszcze jedno: może zamiast męża może lepiej
      wykupic obecność położnej, nie zostaniesz wtedy sama, a ktos bedzie czuwał nad
      tym co się dzieje.

      I głowa do góry! Nie wszystko co modne musi podobac się każdemu mężczyźnie! Ja
      z upływem czasu staję się jednak bardziej tradycjonalistką i nie zawsze podążam
      za modą. Nie zawsze to, co się sprawdza u większości sprawdza się w moim
      przypadku. Kazdy z nas jest inny!
      • mikaa25 Re: poród z mężem???? 07.04.05, 15:09
        dzieki za bardzo pokrzepiajace i swoją drogą mądre słowa, takie forum jest
        jednak bardzo potrzebne, chyba rzeczywiscie byłam na najlepszej drodze zeby
        mieć mu to za złe, w koncu to nasze wspólne dziecko i zła byłam ze ja sie musze
        męczyc a on nie ma ochoty nawet przy tym byc, wnet bym mu dała do zrozumienia
        że w takim razie to bedzie chyba tylko moje dziecko smile) hihi, czasem w ciaży
        rzeczywiscie ma sie wredny charakterek, ale postaram sie go zrozumiec i
        zostawie mu wolną reke, wielkie dzieki
      • graszka-po Re: poród z mężem???? 07.04.05, 15:09
        No ja kochane będe miała przy porodzie męża...to znaczy powiem szcezrze ,że to
        mój drugi poród...synka rodziłam sama ...i nie było tak żle;-]ale teraz to
        dziecko z drugiego małżeństwa,a teraz to mojego mężula 1-sze dzieciątko...i na
        początku ciąży absolutnie mówił ,że nie dałby rady i wogule był na nie;-[no i
        po kilku miesiącach nistąd ni zowąt zmienił zdanie...powiedział już w pracy,że
        jak coś to bedzie musiał brać wolne i to w każdej chwili;-]podejrzewam ,że
        kolega który był przy porodzie żony przekonał go jakoś...opowiadał jak to było
        i najwidoczniej mój mężulo sie jakoś przestawił;-]
    • black-cat Re: poród z mężem???? 07.04.05, 15:22
      Najpierw zaprowadź go do szkoły rodzenia. Jeżeli po tym, czego tam się dowie
      nadal będzie przerażony zrezygnuj z męża przy porodzie. Przecież możesz rodzić
      z mamą czy przyjaciółką, kimś kto potrzyma Cię za rękę i po prostu będzie przy
      Tobie. Czasami warto jest mieć kogoś przy sobie, choćby po to, żeby twardo
      domagał się pewnych rzeczy (chociażby cesarskiego cięcia w przypadku
      komplikacji) i żądał na piśmie ewentualnej odmowy.
      • xsenna Re: poród z mężem???? 07.04.05, 15:49
        Ja mam juz dwa porody z mezem za soba pierwsza byla cesarka,troche mu sie slabo
        zrobilo bo sie spoznil i wszedl akurat kiedy otwierali mi brzuch.A drugi byl
        prawie 3tyg temu.Troche dziwnie sie zachowal bo caly czas mi uciekal mialam
        znieczulenie wiec sobie tylko lezalam.Wogole mnie denerwowal bo mu sie
        dluzylo,na koncu jednak dzielnie sie spisal podawal mi wode i takie tam
        bajery.Potem szybko sie zmyl a ja zostalam sama.Takze gdybym miala teraz
        wybierac poprosilabym siostre albo jakas inna kobiete ktora juz jest po
        oczywiscie.Czasami lepiej zeby faceta nie bylo my teraz wcale o tym nie
        rozmawiamy,i chyba raczej to go niezrazilo bo juz po tyg gdyby mogl to napewno
        bysmy sie bzykneli,on poprostu nie rozumie jakim wysilkiem i wielkim przezyciem
        jest porod.
Pełna wersja