Poród rodzinny!!!???

08.04.05, 21:45
Hej!Co myślicie o porodzie rodzinnym?Pierwszy poród przechodziłam sama!Teraz
czeka mnie drugi i coraz częściej myślę o rodzeniu z mężem!On narazie nie
chce o tym słyszeć!Proszę doradżcie co Wy byście zrobiły?Rodzić razem Czy
osobno?Dziękuję i pozdrawiam!
    • mifka Re: Poród rodzinny!!!??? 08.04.05, 22:01
      jesli maz bardzo nie chce to go nie zmuszaj. przy pierwszym mielismy umowe, ze
      bedzie ze mna podczas pierwszej fazy porodu a jak sie zacznie wlasciwa "akcja"
      to wyjdzie. nie zdazylismy zrealizowac planu bo poszlo za szybko. tym razem
      planujemy porod w domu wiec oczywiscie rodzinny. pamietaj, ze to wasza wspolna
      decyzja. zastanow sie dlaczego chcesz miec meza przy sobie, jakie masz
      oczekiwania w stosunku do jego osoby, jakim typem osoby jest twoj maz i jak
      porod moze na niego wplynac. zajrzyj na forum etata i poczytaj co mysla o tym
      panowie. ja jestem za razem, ale to dotyczy mojej rodziny, ty musisz znalezc
      najlepsze rozwiazanie dla swojej.powodzenia
    • isia_50 Re: Poród rodzinny!!!??? 09.04.05, 08:57
      ostatnio pytał przyszały tata (2-3 dni temu), co polecamy. Wrzuć w
      wyszukiwarkę. My z mężem jesteśmy za wspólnym rodzeniem. Mąż był nieocenioną
      pomocą przy porodzie (podtrzymywał na duchu, dodawał energii, był łącznikiem
      między mną a położną, nosił za mną statyw z kroplówką, pomagał wdrapywać się na
      łóżko, masował i dopingował). Dla niego były to najbardziej wzruszające chwile,
      tylko raz widziałam go płaczącego przez 8 lat, kiedy córa jeszcze z pępowiną
      leżała na moim brzuchu. Nawet lekarka od razu pstryknęła nam takie zdjęcie
      NASZEJ RODZINY. Teraz czeka nas powtórka i nie wyobrażamy sobie abym była w tak
      ważnej chwili dla naszej Rodziny sama.
    • kropka1907 Re: Poród rodzinny!!!??? 09.04.05, 09:32
      U nas mój mąż od początku chciał być przy porodzie a ja... nie byłam pewna czy
      chcę, żeby był tam ze mną. Ale z biegiem czasu doszłam do wniosku, że rodzimy
      razem. Mąż pilnie uczestniczył w zajęciach szkoły rodzenia i teraz czekamy czy
      to co znamy z teorii sprawdzi się w praktyce przy porodzie (kończę 39 t.c. i
      młody ani myśli wyjść na świat) Myślę, że jeśli tata dziecka nie chce
      uczestniczyć w porodzie, to nie można próbować go zmuszać do zmiany zdania. To
      nic nie da. Jedyne co można zrobić to spróbować wyjaśnić mu, że poród trwa
      zwykle dłuuuugo i że byłby bardzo potrzebny w tych pierwszych fazach porodu. A
      potem przecież wcale nie musi patrzeć na to jak dziecko przychodzi na świat.
      pozdrawiam
    • ania_sz77 Re: Poród rodzinny!!!??? 09.04.05, 10:42
      Ja też miałam taka umowe z mężem że decyzja należy do niego. Mnie było wszystko
      jedno czy będę sama czy z nim, a on z kolei bardzo chciał uczestniczyć w
      porodzie. Ustaliliśmy też że jeżeli zmienimy zdanie w trakcie to on po prostu
      wyjdzie na korytarz. Nie chodziliśmy do szkoły rodzenia, więc musiał zdac się
      tylko na swoją wyobraźnię. Rodziłam tylko trzy godziny i cały czas był ze mną.
      był bardzo pomocny, np. jeżeli musiałam przejśc do toalety z kroplówką, albo
      trzeba było zawołać położną. Sama nie dałabym rady i dziś nie wyobrażam sobie
      rodzić bez niego. Dla niego to też było duże przeżycie. Niemniej gdyby nie
      chciał być ze mną nie zmuszałabym go. Taka decyzja powinna należeć tylko do
      niego.
Pełna wersja