STREPTOCOCCUS AGALACTIAE w ciąży!

10.04.05, 15:50
Jakie konsekwencje w ciąży, gdy ten potwór zamieszkuje Twoją pochwę???
    • buka4 Re: STREPTOCOCCUS AGALACTIAE w ciąży! 10.04.05, 21:58
      Infekcje to nadal najczęstsza przyczyna zachorowalności i śmiertelności w
      okresie noworodkowym. Prawidłowa ocena chorych noworodków na podstawie badania
      przedmiotowego jest często niemożliwa. Nawet pozornie banalny objaw np.
      wymioty, może być po urodzeniu elementem zaburzeń adaptacyjnych, objawem
      patologii układu pokarmowego jak i objawem zaczynającej się infekcji.
      Tradycyjny podział na bakterie chorobotwórcze i niechorobotwórcze przestał w
      neonatologii obowiązywać. Przyczyną nawet uogólnionego zakażenia mogą być
      bakterie uznane za saprofityczne. Trzeba w tym momencie przypomnieć, że na
      fizjologiczne niedobory układu immunologicznego nakładają się często inne
      czynniki blokujące układ odpornościowy, takie jak niedotlenienie, kwasica,
      hipotermia. Pobieranie wymazów bakteriologicznych u noworodków stało się
      postępowaniem rutynowym w przypadku ciąż ukończonych przed właściwym terminem
      oraz u dzieci matek z powikłaniami infekcyjnymi w okresie ciąży i porodu.
      Odróżnienie, czy mamy do czynienia z kolonizacją, czy z rozwijającym się
      zakażeniem, wymaga monitorowania parametrów laboratoryjnych oraz klinicznej
      obserwacji dziecka. Ponieważ źródłem infekcji – szczególnie wczesnych – jest
      matka, istotny jest jej status bakteriologiczny, szczególnie obecność
      patogennej flory w drogach rodnych.Istnieje w okresie noworodkowym bakteria,
      która budzi szczególny respekt wśród neonatologów. Jest nią Streptococcus
      agalactiae – paciorkowiec z grupy B (GBS = group B Streptococcus). Komensal
      ten kolonizuje dolny odcinek przewodu pokarmowego i drogi rodne kobiet.
      Piśmiennictwo światowe podaje częstość kolonizacji od 4 do 40%. Niestety, nie
      dysponujemy danymi polskimi. Komensale to drobnoustroje nie wyrządzające
      krzywdy osobnikom ze sprawnym układem immunologicznym, nie wywierające
      działania uszkadzającego na kolonizowane tkanki. Bytując w drogach rodnych nie
      dają uczucia dyskomfortu. Problem zaczyna się wtedy, gdy nosicielka tej
      bakterii zachodzi w ciążę. Dominacja czynników immunosupresji ma umożliwić
      przetrwanie w organizmie matki odmiennego antygenowo płodu, stając się
      jednocześnie powodem „bezkarności" bakterii komensalnych. Noworodek z
      niedojrzałym układem immunologicznym jest bardzo podatny na rozwinięcie
      infekcji wewnątrzmacicznej.
      • aggu Re: STREPTOCOCCUS AGALACTIAE w ciąży! 11.04.05, 20:09
        raaaany, co za doktorat!!!

        variacja, pochwa NIGDY nie jest jałowa, a paciorkowce nie są rzadkością! Ja też
        obecnie zmagam się z jakimś świństwem, ale podczas ciąży istnieje masa barier,
        które nie pozwalają świństwom przedostać się do wnętrza macicy do dziecka!
        Zresztą rozmawiałam już z paroma moimi przyjaciółkami, które całe ciąże
        walczyly z bakteriami (ponoć u niektórych ciąża temu służy) i mają piękne i
        zdrowe dzieci, więc zamiast się stresować, wyluzuj się i lecz to, co wykryto. I
        na pewno nie czytaj tekstów w stylu powyższego!
        • variacja Re: STREPTOCOCCUS AGALACTIAE w ciąży! 12.04.05, 18:45
          Ojej...rzeczywiście trochę mi to stracha napędziło - szczególnie te komplikacje
          u dzidzi w stylu zapalenia płuc...
          Dzięki AGGU za otuchę...
    • aneczka8 Re: STREPTOCOCCUS AGALACTIAE w ciąży! 14.04.05, 12:41
      variacja,
      obecnie z nim walczę w zespół z moim ginem (choć nie wiem czy ten potwór JUŻ nie
      został zwalczony terapią, jaką zastosował mój gin).
      Otóż to paskudztwo wyszło mi na wyniku po pobraniu wymazu z pochwy na początku
      stycznia 2005 (wtedy byłam ok. 7 tygodni w ciąży). W pierwszym trymestrze
      czekałam bo mój gin powiedział, że do zakończenia organogenezy nie będziemy
      stosować kuracji farmakologicznej). Po rozpoczęciu drugiegu trymestru mój gin
      przepisał mi robione w aptece pigułki dopochwowe m. in. z Furaginem i Nystatyną.
      Brałam je przez kolejnych 12 dni na noc i od tamtej pory biorę raz w tygodniu
      Lactovaginal.
      Ale do rzeczy - dla ciężarnej nie ma żadnego niebezpieczeństwa, natomiast dla
      Maleństwa jest to bardzo duże zagrożenie (przedwczesny poród i powikłania) a
      dziecko może zarazić się nim podczas porodu. No i jednocześnie to paskudztwo
      ciężko się leczy i nie zawsze uda się go zwalczyć. Dlatego konieczne jest
      poinformowanie personelu szpitala, w którym będziesz rodzić, ze masz paciorkowca
      grupy B. Wtedy zarówno dziecku jak i matce podczas porodu podaje się antybiotyk,
      który chroni przed zarażeniem.
      Pozdrawiam,
    • monislodz Re: STREPTOCOCCUS AGALACTIAE w ciąży! 16.04.05, 12:56
      Ja przez całą ciążę miałam tylko raz robiony posiew, w 20 t., wynik był dobry,
      teraz żałuję, że nie powtórzyłam go później, bo moja mała córeńka urodziła się
      z paciorkowcowym zapaleniem płuc. Miałam robione cc, bo wynik ktg był zły i
      lekarze powiedzieli, że muszą szybko ratować jej życie. Moja mała przeleżała
      miesiąc w szpitalu, w tym trzy tygodnie w inkubatorze, przez tydzień nie
      oddychała sama, była podłączona do respiratora, a lekarze oceniali jej stan
      jako b. ciężki. Przeżyłam koszmar, dlatego zrób wszystko, żeby Twoje dziecko
      urodziło się zdrowe.Nie piszę tego po to, żeby Cię straszyć, ale ostrzec, żebyś
      niczego nie przeoczyła. Ja będąc w ciąży nie zdawałam sobie sprawy z takiego
      zagrożenia, nigdy o czymś takim nie słyszałam, gdyby coś chociaż obiło mi się o
      uszy, pewnie bym to częściej kontrolowała.
      Życzę Ci wszystkiego dobrego
      Monika i Oliwka
Pełna wersja