polozenie pośladkowe (miednicowe)

12.04.05, 10:27
Witam!
Jeszcze 10 dni temu pisałam na tym forum, że moja dzidzia jest ułożona
poprzecznie. A wczoraj bylam na USG i okazało się, że dzidzia owszem,
zmieniła pozycję ale na pośladkową. To moja druga dzidzia więc cesarka
mi "nie przysługuje". Aha, wody mam na dolnej granicy normy więc gin
powiedział że na kolejną zmianę pozycji dzidzi nie mam za bardzo co liczyć sad
Na pewno są tu mamusie ktore rodziły pośladkowo. Proszę, napiszcie jak to
wygląda, bo nie wiem czy jakoś strasznie walczyć o cesarkę czy rodzić
normalnie...Boję sie jak diabli. A, i jeszcze gin coś wspomniał, że przy
takim ułożeniu dzidzi zzo jest niewskazane. Załamka. Dodam, że jestem w 36tc.
Julka
    • izabella_godzisz Re: polozenie pośladkowe (miednicowe) 12.04.05, 10:49
      Cześć!!!!Trochę mnie dziwi,że cesarka nie będzie wykonana,bo wykonuje się ją
      teraz prawie zawsze w takiej sytuacji.Moje pierwsze dziecko było tak ułożone i
      mim, prawie 4 kg obróciło się w ostatniej chwili.A cesarka była pewna, o czym
      poinformował mnie lekarz zaraz,gdy tylko to zauważył.Miało to miejsce 13 lat
      temu i nie było mowy o innym rozwiązaniu.Obecnie jestem w 38 tc,czekam
      cierpliwie, życzę spokoju i szczęścia,mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze.
      (1972 to rok urodzenia?Jeśli tak to jesteśmy razem!)pozdrawiam-iza
      • duszka30 Re: polozenie pośladkowe (miednicowe) 12.04.05, 10:56
        Urodziłam 2 tyg. temu, naturalnie, mój synek (waga 4160) odkręcił się główką
        tydzień przed porodem. Rodziłam w 39 tc. Powodzenia!
    • ewa2233 Re: polozenie pośladkowe (miednicowe) 12.04.05, 10:55
      To moja druga dzidzia więc cesarka mi "nie przysługuje".

      Jak to? Nie bardzo rozumiem. Co ma do tego, która to ciąża? Jeśli jest jakieś
      zagrożenie, to muszą Ci zrobić cesarkę i koniec!
      Moja ciotka miała cesarkę tylko przy 3 dziecku!
      A znam osoby, które wszystkie porody miały z cesarką!

      Słyszałam od mojej koleżanki z USA (po 3 porodach), która mówiła, że u nich
      lekaż zaleca przy innym niż główkowe położeniu dzidzi, układanie się w pozycji
      takiej: klękasz, opierając się na łokciach z pupą do góry.
      Ja tak bardzo lubiłam czytać, gdy byłam w ciąży i dobrze, że mi o
      możliwości "przefiknięcia" dzidzi powiedziano, bo obraca się również z dobrej
      pozycji na niekorzystną.
      Spróbuj, może akurat pomoże, bo na pewno nie zaszkodzi!

      I pamiętaj, jeśli trzeba walcz z lekarzami, bo to Twoje dziecko i nie daj sobie
      wcisnąć kitu o jakichś ograniczeniach!
      Nawet jeśli będą oporni - strasz, że jeśli się coś dziecku stanie przez to,
      że nie zrobili cesarki - podasz ich do sądu! Otrzeźwieją natychmiast!
      ------------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • ianna Re: polozenie pośladkowe (miednicowe) 12.04.05, 10:55
      Nie bardzo rozumiem dlaczego twierdzisz, że cc Tobie nie przysługuje. Sa na to
      jakieś limity?
      Wydaje mi się, że o tym decyduje lekarz (lub Ty sama jak rodzisz prywatnie
      możesz decydować).
      To wszystko zależy od tego jak duże jest dziecko, jak duża jesteś Ty.
      Oczywiście w dobie parcia na porody naturalne lekarze będą starali się
      przeforsować poród naturalny, nawet jeśli to ma się skończyc np.cc.

      Nie namawiam, zebyś upierała się za jednym lub drugim rozwiązaniem - Musisz
      porozmawiać o wszystkich aspektach z lekarzem; jeśli ten nie będzie zbytnio
      komunikatywny znajdź innego. To jest zbyt ważne dla Ciebie i dziecka.

      Ja miałam cc bo właśnie położenie pośladkowe i duża głowa i bardzo źle
      wspominam okres powrotu do zdrowia - to j e s t operacja i tak należy to
      traktować.

      Z drugiej strony mam w rodzinie 2 kobiety, które rodziły w sposób naturalny i w
      obu przypadkach lekarze uparli się, żeby rodziły naturalnie. Efekt - przez
      następne 6 miesięcy rehabilitacja bioder malucha a w drugim przypadku po
      kilkunastu godzinach cc w ostatniej chwili bo dziecko okazało się, że było
      owinięte pępowiną.

      Głowa do góry i będę trzymała kciuki!
      • j1972 Re: polozenie pośladkowe (miednicowe) 12.04.05, 12:30
        O położeniu pośladkowym rozmawiałam z dwoma lekarzami z dwóch rożnych miast. I
        obaj niezależnie od siebie twierdzili, że przy drugim dziecku rodzi się
        naturalnie tak długo jak tylko sie da, a jak już się nie da to cesarka. No i
        właśnie to mnie tak przeraża. Przede wszystkim chodzi mi o bezpieczeństwo
        dziecka, bo co to do diabla znaczy tak długo jak się da? No i samej też mi się
        nie uśmiecha zwijać w bólach kilka - naście godzin po to by poźniej i tak
        wylądować na stole operacyjnym. Bez sensu!
        Ale strasznie wam sziękuję za wsparcie, ciepłe słowa i tego "kopa" żeby walczyć
        o dobro swojego dziecka. Wiedziałam, że tu znajde pomoc.
        Aha, 1972 to rok mojego urodzenia smile))
        Pozdrawiam
        Julka
        • lillika Re: polozenie pośladkowe (miednicowe) 12.04.05, 15:26
          Mnie też przeraża "naturalnie tak długo jak się da". Założe się, że obaj
          lekarze byli mężczyznami. A więc mają penisa a nie macice i zielone pojęcie o
          zwijaniu się z bólu. Proponowanie kobiecie a właściwie stresowanie jej, by
          bezsensownie wyła z bólu - bo tak a nie inaczej należy rozumieć "tak długo jak
          się da" jest niehumanitarne, niemoralne i świadczy raczej o patologii. I
          uprzejmie proszę, aby tu na mnie nie siadały jakieś żony lekarzy itp. bo już
          kiedyś pisałam na sąsiednim forum o konsekwencjach takiej filozofii. Tu tego
          nie opiszę, bo nie chcę straszyć. Wystarczy już że mnie się ręcę trzęsą.
          I jeszcze zzo jest niewskazane. Może jak gin taki mądry to niech sam urodzi bez
          zzo pośladkowo a niech się nie wymądrza.
          Spróbuj wyegzekwować od tego gin oświadczenie, że ponosi pełną odpowiedzialność
          za konsekwencje takiej decyzji.
          P.S.
          proszę wybaczyć trochę ostry ton, ale trzęsie mnie jak czytam że kobieta jest
          właściwie całkowicie ubezwłasnowolnionym kawałkiem mięsa crying
          • yola13 Re: polozenie pośladkowe (miednicowe) 12.04.05, 19:21
            "naturalnie tak długo jak się da"
            i co to niby ma znaczyć? jak sie da 40 godzin to też??? Ja bym takiego głupka
            który tak powiedział powiesiła na najblizszym drzewie za przyrodzenie i to
            najlepiej bez znieczulenia,niech sobie wyobrazi jak cierpią kobiety, albo po
            prostu kopnęłabym go w dupę i poszła do jakiegos bardziej normalnego lekarza.
            Trzeba tepic ta wredna znieczulicę lekarską w naszym kraju, bo to co sie
            wyprawia jest po prostu niedopuszczajace. Nie jest wazne dla nikogo ani życie
            ani zdrowie ludzkie, tylko jakieś limity, ograniczenia....itp
    • aaaania Re: polozenie pośladkowe (miednicowe) 12.04.05, 13:05
      Urodziłam naturalnie synka w położeniu miednicowym i była to pierwsza ciąża. Na
      Karowej w Warszawaie od razu powiedziano, że tu przy położeniu pośladkowym rodzi
      się natutalnie. Wiedziałam, że tak jest ułożony od początku 8 miesiąca i, że nie
      ma szans na obrócenie się. (Fenoterol, ciągle skórczony brzuch...) I urodził
      się, nie wiem czy bardziej bolało, czy mniej, bo nie miałam porównania. Ciągle
      robiono KTG i monitorowano stan małego. Ja do siebie wróciłam bardzo szybko i
      nie mam z tego okresu złych wspomnień (Adaś mieł 10 dni i wyskoczyliśmy na
      godzinę na imprezę, zostawiając go z moją mamą). AdaS trochę obtarł sobie
      woreczek, tak że potem dwa dni wietrzył pupę w inkubatorze (dla lepszego
      gojenia), dostał po urodzeniu 10 pkt i jest wspaniały. Tylko, że było to 16 lat
      temu i teraz ma 190cm. a ja (my) marzymy o małym dziecku. Ania
    • monik38 Re: polozenie pośladkowe (miednicowe) 12.04.05, 19:46
      wciąż nie rozumiem. jak można urodzić dziecko pośladkowo, czy to znaczy że w
      ostatniej chwili dziecko wychodzi jednak główką, czy wychodzi pośladkami, albo
      nózkami? martwię się tym bardzo i nie mogę przez to spać bo sama mam ułożenie
      pośladkowe, i przeraża mnie to co tu czytam, że tak się ryzykuje długo czeka
      rodzi tyle ile można no ale przecież naturalnie!!! chyba lekarzom chodzi o to
      żeby w końcu zapłacić im za cesarkę!!!
    • monik38 Re: polozenie pośladkowe (miednicowe) 12.04.05, 19:50
      i jeszcze jedno

      dlaczego w takim położeniu zzo jest nie wskazane?
      a inni robią zzo? to jedni mają rację a inni nie?
      o co tu w ogóle chodzi?
      wychodzi na to że tylu ilu jest lekarzy tyle jest sprzecznych decyzji, bo
      przecież każdy mówi co innego!!!!!!
Pełna wersja