mąż nie okazuje żadnego zainteresowania

12.04.05, 21:24
29 tc a maz nadal nie wczuwa siw w role ojca, wiecznie nie ma czasu, co mu
opowiadam co u malenstwa albo na badaniach to zbywa "uhmm", nie troszczy sie
w zaden sposob, niewiele milego od niego nie slyszalam przez cala ciaze a
przy znajomych i rodzinie reinkarnacja i czuly tatus,

boli mnie to
    • dorro1 Re: mąż nie okazuje żadnego zainteresowania 12.04.05, 21:47
      Troszkę przykro słyszeć, że niektórzy tatusiowie nie czuja tego... My sie
      staramy o dzidziusia, i oboje bardzo sie angażujemy i razem robiliśmy ostatnio
      tescik... Postaraj się porozmawiać z mężem, może masz jakieś dolegliwości,
      niech Cię wyręczy, albo wieczorkiem zrobi mały masaż i pogłaska brzusio...
      Porozmawiajcie o płci i imionach... Nie mam doswiadczenia, ale jakoś trzeba
      męża wtajemniczać w te tematy. No a pójscie razem na USG to podobno jest
      wielkie przeżycie dla każdego faceta. A moze wspólne zakupy dla maluszka? Życzę
      Ci powodzenia. Napisz jak będą jakieś postępy.
    • agnieszkaela Re: mąż nie okazuje żadnego zainteresowania 12.04.05, 22:13
      Powiedz mu o swoich odczuciach- ze boli Cie ze okazuje zaintersowoanie tylko na
      pokaz.
      Ale z drugiej strony, postaraj sie go zrozumiec. Sa faceci ktorym wiecej czasu
      potrzeba na stanie sie tatusiem, co wcale nie oznacza ze nie beda doskonali w
      tej roli. Moj znajomy oszalal na punkcie dziecka dopiero jak zaczelo sie do
      niego usmiechac! Wczesniej na pytania o dziecko mowil- je, sra i spi. Teraz
      jest swietnym tata, a dziecko go uwielbia.
      • noshadow Re: mąż nie okazuje żadnego zainteresowania 12.04.05, 22:19
        kiedy mojemu mezowi wypomnialam, ze sama mu musze brzuch pod nos podstawic by
        go zauwazyl, powiedzial, ze on czuje i nie widzi dziecka tak jak ja. Dla niego
        jest wazny moj stan zdrowia, martwi sie czy wszystko bedzie ok, ale dziecka
        jeszcze nie czuje. Tylko jak jestesmy na usg dociera do niego co sie kroi!
        Wtedy zrozumialam o co chodzi. On nie czuje kopniakow, nie ma tych hormonow,
        ktore dbaja o nasze uczucia. Moze twoj mąz ma to samo?
        Ja po tej rozmowie tydzien po tygodniu czytam mojemu facetowi o tym jak rozwija
        sie nasze dziecko, jakie nowe "umiejetnosci" posiada. Widze wtedy podziw w jego
        oczach i zdumienie - ze ten balon ktory nosze to tak skomplikowana materia.
    • ruda773 Re: mąż nie okazuje żadnego zainteresowania 13.04.05, 00:12
      Mam ten sam problem. Mój mąż nawet nie lubi glaskac mojego brzucha. Mały się
      rusza, a jego tatusia jakby to nie obchodzilo. Nie wie w którym jestem tygodniu
      ciąży. Jestem na niego wściekła!Dzisiaj pokłóciliśmy sie o papierosy. Przed
      ciążą paliłam, w sumie jeszcze w pierwszym trymestrze popalałam. Teraz juz nic
      i jest mi ciężko, ale daje sobie radę o ile sie przy mnie nie pali. Mój mąż
      nawet tego nie może zrobic i cały dzisiejszy dzien nie odzywa sie do mnie!
      Trochę mi głupio, że pisze o swoich osobistych sprawach, ale nawet nie mam komu
      sie wygadac. A po prostu mi źle. uff, ciut lepiej. Pozdrawiam.
    • budzik11 Re: mąż nie okazuje żadnego zainteresowania 13.04.05, 10:03
      Moj ma to samo - nic go nie interesuje, nie zapytal ani razu awet, jak ja sie
      czuje (12 tydzien). Jak nie wytrzymuje i mowie mu o dzieciaczku, to gdera, ze
      mowie tylko o jednym i ze go to nie interesuje. Na USG nie chce isc, bo, jak
      twierdzi, nie lubi szpitali.
Pełna wersja