czego w ciazy nie mozna

12.04.05, 23:04
witam. w zeszlym tyg dowiedzialam sie ze jestem w ciazy. byla to dla mnie
sporaniespodzianka i kompletnie nie mam pojecia co w ciazy mozna a czego nie
mozna sad czytalam forum i kawy nie wolno, pasztetu tez nie itp itd. W zyciu
by mi do glowy nie przyszlo ze niektorych rzeczy nie mozna jesc. dajcie mi
jakas liste pokarmow zakazanych i wskazanych proooosze kiss
    • asikp11 Re: czego w ciazy nie mozna 12.04.05, 23:22
      Ja ci w skrócie napisze wokół jakich produktów wybuchaja spory na forum.
      Przyznam ze sama nie wiem czy na pewno ich nie wolno. Ale skoro toczą sie spory
      to pewnie coś w tym jest. Ja sobie wole je darować w końcu 9 mc to nie
      wieczność. Nie chce sobie w przyszłości czegoś ewentualnie zarzucić i
      zastanawiać sie czy to nie przypadkiem przez jakis jeden serek za dużo. Wyrzuty
      sumienia mogą bardziej dręczyć niz cheć zjedzenia czegoś "niedozwolonego".
      Oczywiście nie odpoczątku wiedziałam co wolno a co nie i jadłam.
      Wiec:
      1. Serków pleśniowych - ze względu na listerioze ,bakterie niebezpieczną dla
      dziecka. ( ale podobno tylko tych z niepasteryzowanego mleka)
      2. pasztet - nie wiem dlaczego
      3. Wątróbki - ze wzgladu na duża ilośc wit. A

      A to produkty ktorych jestem pewna ze nie wolno:
      1. Surowe mięso, ryby i jaja
      2. Alkohol ( lampke wina od czasu do czasu mozna, ale myśle ze bez przesady) .Ja
      postanowiłam nie pic wogóle. Jeszcze sie opije jak bede miała ochote tak ze mi
      bokiem wyjdzie szkodząc i narażajac na kaca tylko siebie.

      No i oczywiście papierosy!!!!!
    • jamile Re: czego w ciazy nie mozna 12.04.05, 23:31
      Na "zakazanej" liście" są tak naprawdę dwie rzeczy - ćpanie i palenie.
      Cała reszta - kawa, sery, pasztety, jajka jest dozwolona byleby w rozsądnych
      ilościach (jak ze wszystkim zresztą) - czyli np. zamiast 6 kubków kawy
      dziennie -jeden. Trzeba pilnować terminów ważności a w przypadku mięsa - unikać
      surowego i niewiadomego pochodzenia. Alkohol bardzo sporadycznie, zwlaszcza w
      I trymestrze.
      =====
      maluszek
    • baikadent Re: czego w ciazy nie mozna 13.04.05, 00:28
      Hi, hi. Teraz wszystko można bo jestes w ciązy. Korzystaj smile))

      nikiii napisała:

      > witam. w zeszlym tyg dowiedzialam sie ze jestem w ciazy. byla to dla mnie
      > sporaniespodzianka i kompletnie nie mam pojecia co w ciazy mozna a czego nie
      > mozna sad czytalam forum i kawy nie wolno, pasztetu tez nie itp itd. W zyciu
      > by mi do glowy nie przyszlo ze niektorych rzeczy nie mozna jesc. dajcie mi
      > jakas liste pokarmow zakazanych i wskazanych proooosze kiss
      • luna333 Re: czego w ciazy nie mozna 13.04.05, 05:13
        nie wolno jeść surowego i nie- dogotowanego mięsa czyli np. tatar odpada ze
        wzgldu na potencjalną możliwość zakażenia toksoplazmozą, nie powinno się jeść
        za dużo wątróbki bo ma dużo wit. A która może się kumulować w organiźmie a to
        nie jest wskazane, co do serków pleśniowych, fety itp to również nie powinno
        się jeść tych z NIE-PASTERYZOWANEGO mleka ze względu na zagrożenie listeriozą,
        i myślę że jeśli chodzi o pasztet to właśnie mają na myśli pasztety nie
        wiedomego pochodzenia - zresztą pasztet to podroby więc jeśli są robione z
        wątróbki to chyba nie powinno się tego jeść w zboczonych ilościach -ale to
        tylko moje przypuszczenia - ja jem pasztety wegetariańskie smile Co do kawy -to
        bez paranoi - jedna mała słaba o poranku nie zaszkodzi chyba że masz zamiar
        wypić ich więcej to wtedy i owszem bo podnosi ciśnienie również maluchowi - jak
        wypiłam sobie 1 słabą kawkę rano a drugą słabą około godziny 17 to mnie młody
        nieźle skopał smilesmilesmile
        pozdrawiam smile
        • jakw Re: czego w ciazy nie mozna 13.04.05, 08:20
          luna333 napisała:

          > nie wolno jeść surowego i nie- dogotowanego mięsa czyli np. tatar odpada ze
          > wzgldu na potencjalną możliwość zakażenia toksoplazmozą,
          ale jeśli ktoś jest już odporny to chyba może...

          > nie powinno się jeść
          > za dużo wątróbki bo ma dużo wit. A która może się kumulować w organiźmie a to
          > nie jest wskazane,
          No właśnie "nie za dużo", bo tak wogóle to jeść można

          >co do serków pleśniowych, fety itp to również nie powinno
          > się jeść tych z NIE-PASTERYZOWANEGO mleka ze względu na zagrożenie listeriozą,
          Jeśli chodzi o pasteryzowane mleko, to kefiry i jogurty są z NIEPASTERYZOWANEGO
          - chyba się nie mylę? Jakoś kefiru czy jogurtu nikt nie odradza...
          A wszystkie serki pleśniowe, którym czytałam etykietki są z pasteryzowanego.

          > i myślę że jeśli chodzi o pasztet to właśnie mają na myśli pasztety nie
          > wiedomego pochodzenia - zresztą pasztet to podroby więc jeśli są robione z
          > wątróbki to chyba nie powinno się tego jeść w zboczonych ilościach -ale to
          > tylko moje przypuszczenia - ja jem pasztety wegetariańskie smile
          Nie jestem pewna, czy pasztet da się zjeść w takiej ilości, żeby zaszkodził ze
          względu na witaminę A. Prędzej zaszkodzi na żołądek. (no chyba, że jakiś zepsuty
          - ale wtedy każda ilość pewnie zaszkodzi)

          > Co do kawy -to
          > bez paranoi - jedna mała słaba o poranku nie zaszkodzi

          Popieram, przede wszystkim nie należy popadać w paranoję.

          • luna333 Re: czego w ciazy nie mozna 13.04.05, 08:34
            w kefirach i jogurtach jest termin spożycia - ja bym spleśniałego nie wypiła -a
            co do serków to myślę że chodzi przede wszystkim o te z np. zielono- błękitną
            pleśnią czyli o te mocno pleśniejące
    • jakasik Re: czego w ciazy nie mozna 13.04.05, 07:21
      Kawę piłam przez całą ciąże!!! Teraz karmę sykna i również dzień zaczynam od
      kawy. Pasztet też jadłam. Wszytko jadłam!!! Ciąża to nie choroba! Nie pal
      papierosów i nie przesadzaj z alkoholem (lampka wina czerwonego raz na jakiś
      czas na pewno Ci nie zaszkodzi) a wszystko będzie OK. Zobaczysz Twoj organizm
      pewnie sam odrzuci pewne potrawy a bez innych nie będziesz mogła się obejść!
      Przestań patrzeć na jakieś śmieszne listy pokarmów zakazanych!
      • 3porzeczki Re: czego w ciazy nie mozna 13.04.05, 08:34
        Nie wolno cukierków z likierem!....Żartowałam. Przeczytałam niedawno na forum,
        jak spanikowana dziewczyna zaszkodziła dziecku, bo nie wiedziała, że cukierek
        jest z likierem! Ech, poziom świadomości w narodzie jest dość mierny, likier w
        cukierku przebija jedynie post nastolatki na forum Cosmopolitan, która pytała
        ile żyje sperma, bo robiła chłopakowi dobrze rączką, potem na drugi dzień
        sobie... zastanawia się, czy może być w ciąży? Ale to nastolatka, a my drogie
        mamuśki powinnysmy mieć więcej oleju w głowach. Zgadzam się z Wami, że wszystko
        wolno tylko z UMIAREM, znamy swój organizm i wiemy co można i co mu potrzeba.
        Ja piję jedną kawkę, herbatę. Sery pleśniowe i miękkie (typu feta) są w Polsce
        z pasteryzowanego mleka, wiec listerioza odpada (nazwiasem mówiąc słyszałyście
        o przypadku zachorowania? to chyba niezmiernie rzadkie, ale panikę zrobić
        oczywiście można...)Podobnie z Toxo, w olbrzymiej większości zakaża się od
        zwierząt, a nie przez tatara...Lampka wina, czy trochę piwa, albo cukierek z
        likierem smile nie zaszkodzi.
        Czytałam zresztą o mamie, która bardzo uważała na to co je w ciąży, żadnych
        produktów alergennych itp. Skutkiem dziecko było uczulone, bo po przyjściu na
        świat wszystkie alergeny były dla niego nowe...

        Rozsądek i zdrowy rozum przede wszystkim, pozdrówka
        • jakasik Re: czego w ciazy nie mozna 13.04.05, 08:38
          3porzeczki napisała:

          > Rozsądek i zdrowy rozum przede wszystkim, pozdrówka


          Podpisuję się pod tym rękami i nogami!
        • luna333 Re: czego w ciazy nie mozna 13.04.05, 08:44
          też mi się chce śmiać z tej całej paranoi tym bardziej że ludzie chyba nie
          czytają dokładnie tego co się pisze - ot. piszę że nie powino się jeść w zbyt
          dużej ilości -ktoś rozumie - nie wolno wogóle, pisze z nie pasteryzowanego -
          ktoś rozumie z pasteryzowanego też nie, a co do tatara to akurat mnie ginka
          przed tym ostrzegała żeby absolutnie z diety wykluczyć -ja z nią nie polemizuję
          bo to moja pierwsza ciąża a jej chyba z setna prowadzona. Co do winka czy piwa
          od czasu do czasu - pytałam gin -bo ogólnie uważam że jeśli mam jakieś
          wątpliwości to pytam swojego lekarza o opinię -mi gin powiedziała że lampka lub
          dwie czerwonego wina JAK NAJBARDZIEJ a tu mnie straszą zespołem alkoholowym -
          hehe i faktycznie starajmy się jeść przede wszystkim to na co mamy ochotę bo w
          końcu organizm zwykle sam się domaga tego co mu potrzebne - oczywiście jeśli
          osoba ma ochotę jeść mydło to powinna się skonsultować z lekarzem bo może to
          oznaczać że dzieje się coś niedobrego smile
          pozdrawiam
          • 3porzeczki Re: czego w ciazy nie mozna 13.04.05, 08:49
            Tatar był przykładowy (jako surowizna), ja przestałam go jeść od kiedy wybuchła
            afera z prionami (dużo przed ciążą), rzeczywiście jest "podwójnie"
            niebezpieczny - priony i surowe jajko (salmonella). Z drugiej strony z prionami
            też była za duża panika, jeżeli bydło jest młodsze niż 3 lata to nawet jak jest
            chore priony są jedynie w mózgu i gruzołach, nie przenikają jeszcze do mięsa. W
            naszych masarniach podobno nie ma starszych krów....ale kto ich tam wie
    • hanna100 Re: czego w ciazy nie mozna 13.04.05, 10:11
      Też uważam, że nie należy przesadzać. Oczywiście nie popieram palenia i picia
      alkoholu w dużuch ilościach. Mała lampka wina od czasu do czasu jeszcze nikomu
      nie zaszkodziła. Samo czasem sięgam po kilka łyków piwka lub winka i nie mam z
      tego powdów wyrzutów sumienia. A czekoladek z likierem nie lubię, więc nie
      jemwink)! Pozdrawiam!
Pełna wersja