Dodaj do ulubionych

Miałam beznadziejny weekend!

25.04.05, 14:45
Po pierwsze "obraziłam" się na męża, bo cały piątek wieczór i caluteńką
sobotę siedział przy komp. (ściągał jakieś tam filmy i muzykę - że niby to
nie dla siebie, ale dla nas!). No i mieliśmy "ciche dni". A ja martwiłam się
dodatkowo, bo coś od soboty bolał mnie brzuch - dziś zaczęłam 17 tydzień- tak
jakby coś mi się tam rozciągało, no i coś kłuło w jajniku. A bałam się
podwójnie, bo po pierwsze na początku plamiłam, a po drugie na te dni
przypadałby mi okres. Ale wzięłam kilka no-sp i magnez no i wczoraj wieczorem
przeszło - uff! Ach, no i wczoraj byliśmy u teściów na obiedzie, no i
nastąpiło chwilowe zawieszenie broni. Trochę było śmiesznie! Teraz czekam aż
wróci z pracy i zastanawiam się czy mam być dalej obrażona. Ach te hormony!
Pozdrawiam Was serdecznie i Wasze maleństwa!
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: Miałam beznadziejny weekend! 25.04.05, 14:47
      e tam! moj maz tez ciagle cos sciaga z netusmile
      masz dwie ocpje: albo psuc sobie nerwy albo dac mu troche luzusmile
      moj maz teraz sciaga dla kajtusia bajki: krecik, wilk i zajac. niestety nie ma
      nigdzie zwirka i muchomorkasad(((((((((((
      • pazdziernik2005 Re: Miałam beznadziejny weekend! 25.04.05, 14:50
        A ja się wkurzyłam! W sobotę siedział bite 14 godzin - liczyłam. Nie odezwał
        się do mnie ani słowem. Nawet nie poszliśmy na basen - chociaż zawsze w sobotę
        chodzimy!
        • pimpek_sadelko Re: Miałam beznadziejny weekend! 25.04.05, 14:53
          nie no moj maz siada na maks 2 godzinyuncertain
          przegial palke, ale chyba obrazanie sie nic nie da, raczej pogadaj. bez krzyku.
    • agusiakrz Re: Miałam beznadziejny weekend! 25.04.05, 14:57
      Ech wiecie ostatnio to ja oblegam kompa i mój facet nie za dużo ma do
      powiedzenia zawsze mu mówię "żeby nie irytował kobiety w ciąży bo może się to
      dla niego źle skończyć" coż działa... ale czasem dam mu pograć albo pogrzebać w
      necie niech ma te chwile radości wink później już tak nie będzie a pozatym
      ostatni miesiąc mamy net...
    • gukinga Re: Miałam beznadziejny weekend! 25.04.05, 15:08
      Ja tez miałam weekendowego doła. Obraziłam sie na męża właściwie nie wiem za co.
      Chodziło o to, że kiedyś byłam nr 1, a teraz tylko uwazaj na niunie, czy niunia
      się dzis ruszała itd. Wiem chyba mi odbiło pierwszy raz byłam zazdrosna o
      własne dziecko, chyba hormony robia mi wode z mózguwink

      PS. dodam, że w sobote przymierzałam letnie rzeczy, w nic już nie wchodziesad i
      tak mi sie uzbierało.
    • aniarad1 Re: Miałam beznadziejny weekend! 25.04.05, 16:30
      Jejku, chyba w piątek fruwało w powietrzu coś złego, złu hormon smile JA
      też "czepiłam się" męża, że zabyt długo siedzi przy kompie, że wychodzi z
      kolegami wieczorem i że zbyt długo proszę go aby wykąpał naszą córeczkę. KIedy
      wychodził na spotkanie męskie, ja już wyłam rozpaczliwie, a on nic, poszedł.
      MIał już dość jak na ten moment. Kiedy wrócił dalej byłam obrażona.
      Rano w sobotę - mój ból głowy i zapuchnięte oczy. Pomyślałam, że nie warto
      dalej się dąsać i kazałam mu się nie przejmowac moimi nastrojami tylko mnie
      wtedy przytulić i... wcześniej odchozić od komputera kiedy go o coś proszę smile
      POtem weekend był już piękniejszy.
      Ania
      • alfa36 Re: Miałam beznadziejny weekend! 25.04.05, 18:21
        Hmm Nieustannie mam humory. Tyle, że moj m w przeciwienstwie do Waszych tego
        nie rozumie. Dodatkowo mieszkamy z synem m z pierwszego związku, nastolatkiem,
        z ktorym od pewnego czasu zupelnie nie mogę sie dogadać. Co więcej m niestety w
        większości spraw nie przyznaje mi racji (choć ją mam), co tym bardziej psuje
        atmosferę i stosunki domowe. Ach, szkoda gadać. Wieczorem bylam szczęśliwa, że
        ide rano do pracy. Na szczęście mogę pracowac, to mnie chyba przed rozwodem
        ratuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka