P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU

26.04.05, 22:00
Potrzebuję próbki moczu kobiety ciężarnej!! Głupio się przyznać, ale to jedyny
sposób, żebym mogła zaliczyc pierwszy semestr na uczelni... Całą resztę mam
już zalatwioną u lekarzy... Mogę kupić. Proszę o jakikolwiek odzew~!!!!!!!!
    • martusia251 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:04
      co to medycyna? dziwne te zadania ale jak jesteś z Warszawy to może byc
      • bezradna_wawa Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:14
        ok, a jak mogę się z tobą skontaktować...? Może mail? Uratujesz mi życie... a w
        sumie to rok studiów... CZekam na odp.
        • martusia251 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:17
          napisz mi na priv
          • bezradna_wawa Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:19
            ale ja na tym forum pierwszy raz w życiu jestem... i nie wiem jak miałabym to
            zrobić szczerze mówiac... uncertain
            • martusia251 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:21
              muszę kupić pojemnik i jutro zrobie to, (hihihi troche to takie dziwne ale jak
              musisz mieć coś takiego to ok) masz gg?
              • pimpek_sadelko Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:23
                babska samopomocsmile
                • martusia251 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:25
                  może być, hihi, na na studiach nie musiałam takich spraw załatwiać, ale dobrze
                  że wybrałam inny kierunek
                  • pimpek_sadelko Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:32
                    ale ja ten post odebralam inaczej. moze sie myle? ale dziewczyna chyba cos
                    zawalila i powiedziala, ze przez ciaze a teraz chce to uwiarygodnic?
                    kurcze moze ja bredze ze zmeczenia. ide spac, przepraszam, jesli moj mozg ma
                    chore projekcjesmile
                    dobranocsmile
                    • bezradna_wawa Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:33
                      bredzisz ze zmęczenia smile I ja i mój facet nie mamy żadnych problemów z naszym
                      byciem razem smile Ale dzięki ze się martwisz smileDobrej nocy smile
                      • pimpek_sadelko Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:36
                        bezradna_wawa napisała:

                        > bredzisz ze zmęczenia smile I ja i mój facet nie mamy żadnych problemów z naszym
                        > byciem razem smile Ale dzięki ze się martwisz smileDobrej nocy smile

                        w takim razie wybacz mi i moim hormonom. tylko prosze powiedz jeszcze co na
                        uczelniach sie robi z moczem ciezarnych? skreca mnie z ciekawosci czego teraz
                        uczasmile
                        chociaz.... jak przegladam czasem zdjecia meza z cwiczen na AM to ciarki mam:
                        albo prosektorium i zwiazane z tym klimaty, albo biedni studenci ucza sie na
                        sobie nie zrobic krzywdy pacjentowibig_grinDDDDD
                        tu najlepsze zdjecia byly z badan laryngologicznych i zwiazane z tym zagladanie
                        do nosasmile
                        jeszcze raz przepraszam, ze moje mysli bladzily!smile
                    • martusia251 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:35
                      ja też jestem zmeczona bo dopiero teraz przeczytałam do końca o co chodzi, no
                      cóż moje komórki szare odmawiają o tej godzinie współpracy
                  • bezradna_wawa Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:36
                    heja smile Nie wiem czy doszło, ale napisałam Ci na privie adres mailowy smile taki
                    calkiem świeży. Myślałam, że Pimpkowi chodzi o problemy z facetem... suspicious długa
                    historia, trochę chłopak ma rację... sad ale mam nadzieję, że to pomoże...
                    • pimpek_sadelko jestem kobieta i to ciezarna!:)/nt 26.04.05, 22:37

                    • martusia251 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:38
                      sorki ja zrozumiałam cos innego i nie mam pojecia o co chodzi z chłopakiem,
                      myslałam że to na studia czy cos takiego. Coż ale tak jak napisałam moje
                      komórki chyba się dzisiaj zmeczyły
                      • bezradna_wawa Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:44
                        bo to jest na studia... sad źle przeczytałam wiadomości od pimpek_sadelko uncertain
    • bezradna_wawa Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:43
      fakt jest taki, ze trochę nakręciłam z tymi moimi studiami i teraz musze
      wszystko poodkręcać, zeby móc zaliczyć pierwszy rok. Jako, że mamy zaliczenie
      roczne, a nie semestralne okazało się, ze mam jeszcze strasznie zależy mi na
      tych studiach... Miałam wtedy problemy, ale chcę wszystko naprawić i zaliczy ten
      rok... sad I to jest jedyną deską ratunku... w reszcie mi pomoże znajomy lekarzsad
      Ale będę bardzo wdzięczna za pomoc.. sad
      • martusia251 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 26.04.05, 22:47
        sorki to ja źle przeczytałam, myslałam że to chodzi o cos całkiem innego, ale
        tak to nie chce udostępniać mojego moczu.
        • czarnainess A ja bym pomogła- ale jestem z krakowa 26.04.05, 23:02
          • pimpek_sadelko Re: A ja bym pomogła- ale jestem z krakowa 26.04.05, 23:04
            ja z olsztyna tez odpadam. wiem, ze to nieuczciwe, ale jakos gorzej chyba
            byloby przekreslic rok studiow....moze zrobilas blad i teraz zalujesz?
            tak czy siak olsztyn dalki od wawy.
            • agata2000 ?????? 27.04.05, 09:09
              ja sobie nie przypominam zeby na medycynie trzeba bylo przynosic mocz kobiety
              ciezarnej ... no ale moze cos sie zmienilo od tego czasu ....
          • czarnainess Re: A ja bym pomogła- ale jestem z krakowa 26.04.05, 23:07
            Różnie w życiu są sytuacje, sama dopiero co skończyłąm studia, też kombinowałam
            nie tak ale przeciez to nie problem... Chyba ze chodzi o poczucie uczciwości w
            takim wypadku rozumiem odmowę.
      • sierpniowka przestraszyłam sie... 27.04.05, 11:04
        ale napisz prosze, ze to jednak nie medycyna... ze nie bedzie od ciebie
        zalezało czyjes zycie, ze nie bedziesz odbierała porodow, leczyła dzieci ani
        pracowala w pogotowiu...
        i napisz prosze, ze po tych studiach nie bedzie od ciebie zalezalo kompletnie
        nic waznego dla innych...
        przepraszam, ale kiedy to przeczytalam, to sie przestraszyłam sad
        pozdrawiam
        joanna
        • monia0000 Re: Do Joanna 27.04.05, 13:29
          sierpniowka napisała:

          > ale napisz prosze, ze to jednak nie medycyna... ze nie bedzie od ciebie
          > zalezało czyjes zycie, ze nie bedziesz odbierała porodow, leczyła dzieci ani
          > pracowala w pogotowiu...
          > i napisz prosze, ze po tych studiach nie bedzie od ciebie zalezalo kompletnie
          > nic waznego dla innych...
          > przepraszam, ale kiedy to przeczytalam, to sie przestraszyłam sad
          > pozdrawiam
          > joanna

          Joanno, nie bądz tak surowa! dziewczyna jest z tego co się domyślam młoda,
          jeszcze zielona, była załamana, zdesperowana i stąd to całe nieporozumienie!
          fakt, paskudnie skłamała ale tak się w to wtopiła że musi teraz ciągnąć to do
          końca.... no tak to już jest że "Polak mądry po szkodzie" Zrobiła głupotkę nie
          zdając sobie zapewne sprawy jakie to poniesie konsekwencje no i teraz ma
          problem ale myślę że nie powinnaś z góry jej przekreślać jako przyszłego
          lekarza! Ta cała sytuacja z pewnością ją czegoś na przyszłość nauczy!
          Pozdrawiam
          • sierpniowka do monia0000 27.04.05, 13:42
            dobrze by było, ale z doswiadczenia (6 miesiac ciazy, po drodze wizyta w
            szpitalu...) wiem, ze to nie do konca tak wyglada... niestety... sad
            ale powodzenia zycze smile nie tylko z utrzymaniem sie na studiach smile
            pozdrawiam
            joanna
        • malwus Re: przestraszyłam sie... 28.04.05, 22:19
          Przepraszam,ale ja też jestem przerażony.Jestem lekarzem.Moja żona nadała mi
          ten temat,a Twoja odpowiedź była chyba pierwszą normalną.Wracasz mi wiarę w
          ludzi !
    • bezradna_wawa SPROSTOWANIE 27.04.05, 00:15
      Ok, więc wyjaśnię wszystko po kolei. Nie jestem z Wawy, a sytuację w domu
      rodzinnym mam taką a nie inną i musiałam iść do pracy, a jestem na studiach
      dziennych. Problem pojawił się w czasie sesji, kiedy okazało się, ze sobie nie
      daję rady... sad Nie zdałam większości egzaminów, ale jako, że się do nich
      uczyłam i nie sypiałam po kilka nocy, czasami wykładowcy podchodzili do mnie i
      mówili, ze coś kiepsko wyglądam... W związku z tym znajomy lekarz powiedział, że
      najłatwiej byłoby powiedzieć, że byłam w ciąży,poroniłam, miałam problemy i
      teraz proszę o ponowną możliwość zdawania egzaminów... obiecał mi wszystkie
      dokumenty, ale musze mieć jakiś namacalny dowód ciąży: badanie krwi lub test...

      I miałam nadzieję, ze ktoś mi pomoże....
      Nie macie zielonego pojęcia jak to jest marzyć o wyrwaniu się z prowincji, a
      później, kiedy sie okazuje, że rodziców nie stać na utrzymanie córki, samej się
      utrzymywać w Wawie... sad
      OK, mogłam jechać na amfie i zdać te egzaminy... ale nie chciałam, bo chcę do
      wszystkiego w życiu dojść sama... Jeśli nikt nie potrafi tego zrozumieć, ok...
      chyba muszę to uszanować, prawda?
      Tylko, że naprawdę nie chcę mieć roku w plecy... trzeba było zejść na ziemię i
      wziąć kredyt studencki <rodzice na początku nie chcieli>... i teraz mam ten
      kredyt, ale wplątałam się w to kłamstwo z ciążą i nic na to nie poradzę... sad
      Bardzo bym chciała, żeby ktoś mi pomógł... po długim weekendzie mam złożyć
      podanie do dziekanatu z prośbą o ponowną możliwość zaliczania sesji zimowej...
      Jeśli tego nie zrobię, będę musiała powtarzać rok... sad I tyle.
      • angieblue26 Re: SPROSTOWANIE 27.04.05, 08:45
        Lepiej wez Pregnyl smile Dodatnio falszuje wyniki bety smile
      • angieblue26 Bezradna.... 27.04.05, 08:59
        Tak jak napisalam, mozesz probowac z Pregnylem. Mysle jednak, ze to "sliskie
        tlumaczenie".
        Na
        • angieblue26 Za wczesnie wcisnelam enter :-( 27.04.05, 09:01
          Na Twoim miejscu porozmawialabym z lekarzem o twoich lekach, zlej kondycji
          psychicznej itp. O wiele latwiej symulowac depresje niz ciaze smile
          Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze, zeby wszystko poszlo po Twojej mysli.
          Ola
          • pimpek_sadelko Re: Za wczesnie wcisnelam enter :-( 27.04.05, 09:13
            jesli znajomy lekarz chce wystawic zaswiadczenie to naprawde szkola probki
            moczu nie bedzie potrzebowala. poronilam i musilam przesunac obrone pracy mgr,
            jakos niktnie chcial nawet zaswiadczenia. napisalam pismo do dziekana i dziekan
            wyrazil zgode. nie mozna tak?
            • martusia251 Re: Za wczesnie wcisnelam enter :-( 27.04.05, 09:34
              Oczywiscie że mozna tak, ja tez przekładałam kiedys egzaminy, i spokojnie sie
              pisze podanie, wystraczy mieć jakieś zaświadczenie od lekarza
      • kaska.to Re: SPROSTOWANIE 27.04.05, 10:51
        lekarza zanjomy,bardzo bliski, z tego co czytam i nie moze zalatwic probki
        moczy?? a rzeczywiscie latwiej jest udawac depresje...chyba.
        pozdrawiam,
        • annam21 ojejku,jejku 27.04.05, 11:12
          Pomoglabym ci gdybym mogla,ale wiesz moze to troche nie na temat,ale zle
          klamstwo wybralas,nie rzycze ci zeby kiedys ci sie to w prawde obrocilo! lepiej
          bylo sprobowac z depresja,z czym kolwiek innym. pozdrawiam
          • polka3 Re: ojejku,jejku 28.04.05, 10:29
            Sprawa jakas pomieszana. Zadna kobieta jeak jest w ciazy nie przechowuje testów
            ciazowych.Robi na poczatku,zeby sie upewnic i nie przechowuje dalej na czarna
            godzine.Poza tym rzekomo bylas w ciazy -a test bylby swiezy- nie znam sie na
            medycynie,ale swiezy test dawnej ciazy....Kupy sie to raczej nie trzyma.
            • luna333 Re: ojejku,jejku 28.04.05, 10:38
              smile ja swój test mam - na pamiątkę smileale faktycznie udowadnianie ciąży w ten
              sposób jest dziwnym pomysłem tym bardziej przechowywanie próbki moczu smile
              znajomy lekarz może przecież napisać że była w ciąży i że nastąpiło poronienie
              • edytagolabek Re: ojejku,jejku 28.04.05, 10:52
                Ja też mam swoje oba testy, te z apteki, trzymam je na pamiątkę.
                To co napisała autorka postu to się wyraźnie kupy nie trzyma. Jak lekarz wystawi
                zaświadczenie,że była w ciąży i poroniła to po co komu taki test, szczególnie
                ten z apteki. Jeżeli chce dać ten mocz do labolatorium to daty nie będą się zgadzać.
                Poza tym mam nadzieję, że faktycznie nie będzie lekarzem, bo szybciej robi niż
                myśli i będzie takim krętaczem jak ten jej lekarz, który zrobi wszystko za kasę.
            • moyyra Re: ojejku,jejku 28.04.05, 10:53
              A co ty powiesz smile). Ja do dziś przechowuję test, w ktorym pokazały się dwie
              kreseczki, bo on był dla mnie zwiastunem nowej nadziei - po ponad 4 latach
              oczekiwań dostałam niespodziankę od Losu.
            • e_r_i_n Re: ojejku,jejku 28.04.05, 10:59
              Ja swój test przechowuje smile
      • malwus Re: SPROSTOWANIE 28.04.05, 22:28
        Skończyłem studja medyczne.Od 3 roku pracowałem zawodowo.Uczyłem się
        nocami.Może jestem chłopem,więc powinienem Cię przepuszczać pierwszą w
        drzwiach,ale wytłumacz mi dlaczego mój dyplom ma być równoważny z Twoim?Czy
        dokumentację kliniczna też będziesz wypełniać w miarę potzrzeb?Jest coś takiego
        jak etos tego zawodu,deontologia i jeszcze kilka pojęć które znajdziesz w
        słowniku.Powinnaś wiele prtzemyśleć.Aleksander Olszewski.
    • oneexit Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 28.04.05, 11:25
      A nie chcesz Ty czasem jakiegoś faceta wkręcić???
      Bo tak mi się coś wydaje...
      Pzdr
      • emilka82 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 28.04.05, 11:55
        Mi się wydaje, że masz racje. Facet kupuje test siusiu się niby robi w kibelku.
        No cóż ciąża, a spękany facet daje kaske na aborcje. Jest to jeden z
        prawdopodobnych scenariuszów, choć jaka jest prawda wie tylko zainteresowana.
        Ale muszę przyznać, że jakieś to wszystko zakręcone.
        • anulla1 NIE DORADIAJCIE ŻADNYCH TEORII 28.04.05, 12:03
          Dla mnie sprawa jest jasna, żeby wszystko było wiarygodne musi mieć
          założoną, kartę u lekarza, pewnie zrobią badania z wsteczna datą
          potwierdzające ze jest w ciąży... I tyle
        • anulla1 miało być - NIE BORABIAJCIE... : ) 28.04.05, 12:04
        • anulla1 ZNACZY - DORABIAJCIE!!!!!!!!! : ) 28.04.05, 12:05
    • bujanna Re To jakaś ściema??? 28.04.05, 14:35
      Nie wydaje wam się że jeśli już by czegoś żądali na studiach to wypisu ze
      szpitala. Chyba ludzie tam wykładający są wykształceni w tym kierunku i
      potrafili by odczytać taki wypis prędzej niż mocz.
      Napewno nikt by się nie bawił w sprawdzanie moczu to bezsens jakiś!!!!!!
      • maatika Mogę Ci pomóc, jak chcesz... 28.04.05, 14:48
        Mogę ci pomóc, jak chcesz. Jeśli masz rzeczywiście problem, to nie należy
        moralizowć. Jak chcesz to podaj nr gadu, to do ciebie napiszę smile
        • annam21 Po co to krecenie 28.04.05, 15:25
          cos mi sie wydaje,ze szybciejbys ten mocz zalatwila jak bys napisala prawde bo
          faktem jest,ze to co wymyslilas kupy sie nie trzym,po co i im mocz,obojetnie na
          co bys chorowala,zanosisisz do dziekanatu wypis ze szpitala i juz,jak zreszta
          ktos juz to pisal. A mocz? wiec moze jednak napiszesz po co ci on naprawde?
    • magda.holdun Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 28.04.05, 17:37
      o matko swieta... ale wszystkie madre... naklamala i tyle! i nie nam osadzac. nie widze w tym jakiejs
      wielkiej szkody dla ludzkosci. dziewczyno - chcesz ja ci pomoge. napisz na moj mail gazetowy to sie
      spotkamy i po krzyku.
      nie martw sie
      nie jedna z nas nabalagnila w zyciu i kombinowala ile wlezie
      kazdy wiek ma jakies odchyly od normy
      glowa do gory
      pozdrawiam
      i czekam
      magda
      • magda.holdun ja ci chetnie pomoge bo Cie nie potepiam! 28.04.05, 17:38
        magda.holdun napisała:

        > o matko swieta... ale wszystkie madre... naklamala i tyle! i nie nam osadzac. n
        > ie widze w tym jakiejs
        > wielkiej szkody dla ludzkosci. dziewczyno - chcesz ja ci pomoge. napisz na moj
        > mail gazetowy to sie
        > spotkamy i po krzyku.
        > nie martw sie
        > nie jedna z nas nabalagnila w zyciu i kombinowala ile wlezie
        > kazdy wiek ma jakies odchyly od normy
        > glowa do gory
        > pozdrawiam
        > i czekam
        > magda
        • malwus Re: ja ci chetnie pomoge bo Cie nie potepiam! 28.04.05, 22:31
          Mówimy o LEKARZU!Chcesz by Cię leczył kłamczuch i nieuk,który jak ci coś
          spiprzy to pokryje wszystko lipną dokumentacją?
          • mm79 Re: nie potepiam! 28.04.05, 22:47
            Nie nam oceniać jaki bedzie z niej lekarz...kłamstwo przykra sprawa. Ale wiem
            jedno wiem co to znaczy kiedy zostaje sie bez kasy na studiach bo rodzice nie
            mają jak finansowac. O rozwiązaniu, jakie wybrała żeby utrzymac sie na studiach
            mozna dyskutować godzinami. Ale to jest jej rozwiązanie...każdy z nas ma prawo
            podejmować decyzje...i ponosić za nie odpowiedzialność. Każdy z nas ma tez
            prawo popełniać błędy. I każdy ma prawo do kredytu zaufania...ona jest na
            początku pierwszego roku a nie na piatym. I tak musi zacząć od podstaw.
            Pozdrawiam i życzę powodzenia...ale nie kłam więcej bo kłamstwo ma krótkie
            nóżki.
          • aniusia_u Re: ja ci chetnie pomoge bo Cie nie potepiam! 29.04.05, 09:20
            malwus napisała:

            > Mówimy o LEKARZU!Chcesz by Cię leczył kłamczuch i nieuk,który jak ci coś
            > spiprzy to pokryje wszystko lipną dokumentacją?
            a gdzie jest napisane-ze ona bedzie lekarzem?ciebie najpardziej sprawa
            zbulwersowała pod kątem jej ewentualnej profesji-a kłamstwo jest chyba zawsze
            kłamstwem-ale to już jej sumienie!
          • aleksandrynka Re: ja ci chetnie pomoge bo Cie nie potepiam! 29.04.05, 15:18
            nie mówimy o lekarzu, ale o zagubionej studentce pierwszego roku. Dla mnie
            różnica. Może wyciągnie wnioski i następnym razem przysiądzie fałdów, jak nie,
            to wyleci i lekarzem nie będzie. Ja, niestety, nie pomogę, bo moja "ciąża" ma
            dziś 1,5 roku, a następnej na horyzoncie brak.
            Więcej luzu, dziewczyny!
    • zebra102 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 29.04.05, 11:38
      Bezradna(?),
      Też pochodzą z małej miejscowości, a studia były dla mnie wielką szansą,
      pracowałam żeby się sama utrzymać bo moich rodziców też niebyło by stać, nie
      medycynę ale też nie łatwe - finanse i bankowość na dziennych, było ciężko,
      zakuwać po nocach i w weekendy, ale miałam b.dobre wyniki i wierzę, że
      kłamstwem i oszustwem nie da się nadrobić braku wiedzy.

      Może powinnaś zacząć 1 rok jeszcze raz jeśli na prawdę jesteś zdeterninowana
      skończyć studia, w końcu ta wiedza chyba podstawa, a może się mylę, nie jestem
      w końcu lekarzem.

      Nie każdy może i powinnen być lekarzem - kto tylko chce nim być, po to w końcu
      są egzaminy, żeby tylko kompetetni lekarze leczyli nasze dzieci. Zgadzam się
      całkowicie z Sierpniówką i tez się przeraziłam.

      Widać etyki zawodowej już na początku uczysz się od lekarza, który bez żenady
      wystawia fałszywe dokumenty! Dziwię się jeszcze widząc wśrod forumowiczek takie
      zrozumienie dla oszustki.

      Na moje siusiu nie licz! Ja ręki (ani niczego innego) do oszustwa nie pyrzyłożę.

      Panie doktorze Olszewski,
      Gratuluję dyplomu, wysokiego morale i odwagi podpisania się własnym
      nazwiskiem.
      • budzik11 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 29.04.05, 15:36
        Zgadzam się z powyższym. Po piersze - dla mie to jest po prostu OSZUSTKA, nie
        żadna biedna zagubiona studentka. Trzeba sie było uczyć (tez pochodzę z małej
        miejscowości i też sama sie utrzymywałam na studiach w Warszawie). Po drugie -
        a wyobraźcie sobie, że na pierwszym roku uczą np. o przebiegu ciąży (chociaż
        napewno tak nie jest) - i dziewczyna zalicza tylko na podstawie swojego
        oszustwa nie mając pojęcią o ciąży. Nadal jesteście za tym, żeby jej pomóc
        przepchnąć się oszustwem? Qrcze, to jest medycyny (jeśłi nas też nie oszukuje)
        a nie bibliotekoznawstwo. Jak nie opanowała materiału to niech powtarza rok bo
        kiedyś kogoś może zabić swoim niedouczeniem!!!!!!!
        • annam21 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 29.04.05, 16:56
          zgadzan sie z tym, tylko dziewczyny-ja sadze ze to nie chodzi o te studia, to
          jest jakas kula, przeciez kto do cholery chcialby test jako dowod? Raczej wypis
          ze szpitala.!!!!
        • aniusia_u Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 29.04.05, 17:07
          Ale ja nigdzie nie moge wyczytac-ze jest ona chociażby studentka medycyny.niech
          ktos mi pokaze ta wiadomosc z powodu ktorej tak strasznie wrze!
          • marchefka27 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 29.04.05, 23:19
            Ja jakos tez nie zauwazylam zeby ona gdziekolwiek napisala SLOWO o medycynie- a
            przeczytalam (w przeciwieństwie do większosci zbulwersowanych) całą dyskusję...
            Nie wiemy jaka jest prawda. Faktem jest ze wiekszosci zdarzyla sie sytuacja ze
            musial ratowac sie jakims wykretem, ale gdy ktos sie do tego przyzna zaraz
            podnosi sie wielkie larum. Jakos nie zauwazylam zeby wokol mnie zyli sami
            moralisci - chyba ze teoretycy - tak jak tutaj.....
            • martusia251 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 30.04.05, 10:43
              Myśle że tu nie chodzi o to czy bezradna jest na medycynie czy nie, ale ma
              jakiś problem. Mozna pomóc owszem, ale strasznie nakręciła i tak naprawdę nie
              wiadomo o co chodzi. Szczerze mówiąc na studiach do przeniesienia egzaminów nie
              potrzebna jest próbka moczu a jedynie zaświadczenie od lekarza. Ale jeśli
              potrzebna jej próbka do czegoś innego co chce zachować tylko dla siebie, to nie
              jest tak łatwo juz pomóc,ponieważ nie wiem czy tak każda chciałaby aby jej
              wyniki były użyte to jakiegoś przekrętu, np. oszukiwania faceta. Można sobie
              tylko sobie snuć domysły i to wszystko. Tak naprawdę bezradna nie wyjaśniła do
              końca prawdy i wątpie aby to zrobiła.
              • anulla1 Re: P O T R Z E B N A P R Ó B K A M O CZU 30.04.05, 11:37
                Jesli nie chcecie jej pomoc to poco komentujecie, ona nie pyta o rade tylko
                prosi o konkretna rzecz, jesli ktos uwaza ze niepowinien sie do tego mieszczac
                to niech sie nie mieszcza i ominie ten watek, i tyle. napisala po co jej ten
                mocz, jesli klamala to jest sprawa jej sumienia, a my nie mamy podstaw do tego
                zeby ja osadzac...
                " kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien"
                Ania

                ps. przepraszam za brak ploskich liter
Inne wątki na temat:
Pełna wersja