na uspokojenie...

04.05.05, 15:41
Co moge sobie "zaaplikować" przed pogrzebem bliskiej osoby? Na pogrzebie chcę być, ale boję się, że nie wytrzymam i się bardzo rozkleję. Jestem w 18tc i 4d.
Wiem, że to smutny temat, ale takie jest życie... Chodzi mi o sprawdzony lek, najlepiej homeopatyczny.
    • be-ko Re: na uspokojenie... 04.05.05, 15:59
      Proponuję Valdispert - ziołowy lek uspokajający (waleriana). Też czasem łykam
      pastylke albo dwie (ech... taka praca)
      Pozdrawiam
      Beata - 24 tc
    • wlekliczka jeśli mogę poradzić... 04.05.05, 16:10
      wiem, że przeżywasz straszne rzeczy, ale lepiej poradź się lekarza - możesz
      jechać na najbliższą porodówkę i tam poprosić, żeby wyszedł do ciebie lekarz.
      Powiedz mu, że zmarła bliska ci osoba i poproś go o przepisanie łagodnego leku
      uspakajającego. Ja tak właśnie zrobiłam - pojechałam na porodówkę.
      Lekarz nie robił żadnego problemu, wytłumaczył, co się może dziać z dzieckiem i
      przepisał bez problemu leki, m.in. No-spę na twardniejący brzuch (byłam w 20
      tyg. ciąży), magnez w tabletkach - tłumaczył podczas strasu magnez jest
      wypłukiwany z organizmu. Nie pamiętam jaki był ten trzeci lek - na uspokajenie
      właśnie. Nie wzięłam go - brałam tylko no-spę i magnez. Starałam się zapanować
      nad stresem. I tak szkodził on mojemu synkowi, ale tabletki mogły zaszkodzić
      jeszcze bardziej.
      Dziś mój synek ma 2 latka i na szczęście nie ma śladu po tamtym stresie w ciąży.

      Jeśli mogę radzić - nie kupuj niczego na własną rękę. Do wszystkich złych
      rzeczy, które przeżywasz, dojdzie jeszcze strach, czy aby z dzieckiem wszystko
      w porządku.
    • alicez Re: na uspokojenie... 04.05.05, 16:37
      Ja proponuję tabletki o wdzięcznej nazwie Spokosan. Jalk wylądowałam w szpitalu
      pod kroplówką w celu wyeliminowania skurczy, to się strasznie zestresowałam, co
      jak wiadomo nie wpływała korzystnie na rozwój wydarzeń. No i wtedy pomogły mi
      te tabletki. A co do leków homeopatycznych, to proponuję Pulsatille lub
      Staphisagrię. Nie polecam Passiflory, bo po niej się spi, a to chyba nie o to
      chodzi.
    • aga.79 Re: na uspokojenie... 04.05.05, 16:42
      Ja też radziłabym najpierw poradzić się lekarza, bo nieraz lek może bardziej
      zaszkodzić niż stres. Nawet ziołowe leki mogą mieć skutki uboczne. Ja bym na
      własną rękę nic nie wzięła. Możesz napić się herbatki z melisy tak
      doraźnie,choć mi nie pomaga.
      • ma.pi Re: na uspokojenie... 04.05.05, 17:49
        Herbate z melisy, w ciazy mozna.

        Pozdr.
    • bafilek Re: na uspokojenie... 04.05.05, 19:52
      Ja "zaliczyłam" dwa pogrzeby w ciąży (bardzo bliska mi ciocia i teściowa).
      Jeden w 10 tygodnu, drugi w 33. Moja gin poleciła mi PERSEN i ewentualnie
      rozkurczowo no-spę.
Pełna wersja