Dialog bliźniaków w łonie-szukam

04.05.05, 20:13
kochane kiedys pojawiło się na forum ładne opowiadanie w którym dwoje
bliźniaków rozmawiało w brzuchu mamy o zyciu po porodzie. Bardzo bym prosiła
o podanie gdzie go mogę znaleźć. Serdecznie dziękuję
    • lenag Re: Dialog bliźniaków w łonie-szukam 04.05.05, 21:10
      Nie jestem pewna, czy o to chodzi, ale wklejam
      W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał się
      drugiego
      - Wierzysz w życie po porodzie?
      - Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu
      jesteśmy, żeby się przygotować na to co będzie potem.
      - Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by miało wyglądać
      - No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a
      jeść buzią
      - No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział żeby
      jeść
      ustami! Przecież żywi nas pępowina.
      -No nie wiem, ale zobaczymy mamę a ona się będzie o nas troszczyć.
      - Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według Ciebie w ogóle jest? -
      - No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej
      by nas nie było.
      - Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem czyli jej nie ma
      -No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa,
      albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie
      zaczyna się później.
      Pozdrawiam.
      Magda i Mateusz
      src="lilypie.com/days/050619/4/0/1/+0"
      alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
      • app7 Re: Dialog bliźniaków w łonie-szukam 04.05.05, 22:35
        Dzięki!!!!Przepiękne!!!!
    • michalina761 Re: Dialog bliźniaków w łonie-szukam 04.05.05, 21:16

      "W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki.
      Pierwszy zapytał się drugiego:
      - Wierzysz w życie po porodzie?
      - Jasne. Cos musi tam być.
      Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy,
      żeby się przygotować na to co będzie potem.
      - Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by miało wyglądać?
      - No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść
      buzią....
      - No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział żeby jeść
      ustami!
      Przecież żywi nas pępowina.
      - No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę a ona się będzie o nas troszczyć.
      - Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według Ciebie w ogóle jest?
      - No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas
      nie było.
      - Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem czyli jej nie ma...
      - No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa,
      albo poczuć jak głaszcze nasz świat.
      Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się później."

      #############################################################################

      Kiedy Bog stworzył kobietę, był to już jego 6 dzień pracy i w dodatku po
      godzinach...
      Pojawił się anioł i spytał:
      - Czemu tyle czasu ci to zajmuje?
      Bog mu odpowiedział:
      -Widziałeś zamówienie? Musi być całkowicie zmywalna, ale nie plastikowa, ma 200
      ruchomych części wszystkie wymienne, działa na kawie i resztkach jedzenia, ma
      łono, w którym się mieści 2 dzieci naraz, które znika, kiedy (pojęcia nie mam),
      ma taki pocałunek, który leczy każda rzecz od startego kolana do złamanego
      serca.

      Anioł starał się powstrzymać Boga:
      - To jest za dużo pracy na jeden dzień, lepiej poczekać ze skończeniem do
      jutra.
      - Nie mogę, powiedział Bóg. Jestem tak blisko skończenia tego dzieła, które
      jest tak bliskim memu sercu.
      Anioł zbliżył się i dotknął kobiety:
      - Ale zrobiłeś ja taka miękka ?
      - Ona jest miękka, ale zrobiłem ja także twarda. Nawet nie wiesz ile może
      zniesć lub osiągnąć.
      - Będzie myśleć? Spytał anioł?
      (Szowinistyczna świnia z tego anioła - przypisek tłumacza)
      Bog odpowiedział:
      - Nie tylko będzie myśleć, ale rozumować i negocj ować.
      Anioł zauważył cos, zbliżył i dotknął policzka kobiety.
      - Wydaje się, że ten model ma skazę. Powiedziałem Ci, że starałeś się dać za
      wiele rzeczy.
      -To nie jest skaza - sprzeciwił się Pan - to jest łza.
      - A po co są łzy? Zapytał anioł.
      Bog powiedział:
      - Łza to jest forma, która ona wyraża swoja radość, wstyd rozczarowanie,
      samotność, ból i dumę.
      Anioł był pod wrażeniem.
      - Jesteś geniuszem, pomyślałeś o wszystkim, to prawda, że kobiety są
      zdumiewające.
      - Kobiety maja siłę, która zdumiewa mężczyzn. Maja dzieci, przezwyciężają
      trudności, dźwigają ciężary, ale obstają przy szczęściu, miłości i radości.
      Uśmiechają się, kiedy chcą krzyczeć, śpiewają, kiedy chcą płakać, plączą, kiedy
      są szczęśliwe i śmieją się, kiedy są zdenerwowane. Walczą o to, w co wierzą,
      sprzeciwiają się niesprawiedliwości, nie zgadzają się na "nie" jako odpowiedz,
      kiedy wierzą, że jest lepsze rozwiązanie. Nie kupią sobie nowych butów, ale
      swoim dzieciom tak...
      Idą do lekarza z przestraszonym przyjacielem, kochają bezwarunkowo, plączą,
      kiedy ich dzieci osiągają sukcesy i cieszą się, kiedy przyjaciele odnoszą
      sukcesy. Łamie się im serce, kiedy umiera przyjaciel, cierpią, kiedy tracą
      członka rodziny, ale są silne, kiedy nie ma skąd wziąć siły. Wiedza, że objęcie
      i pocałunek może uzdrowić zranione serce. Kobiety są różnych wielkości, kolorów
      i kształtów. Prowadza, latają, chodzą lub wysyłają ci maile żeby powiedzieć ci,
      że cię kochają. Serce kobiety jest tym co powoduje, że świat się kręci. Kobiety
      robią więcej niż to, że rodzą. Przynoszą radość i nadzieję, współczucie i
      ideały. Kobiety maja wiele do powiedzenia i do dania. Tak, serce kobiety jest
      zadziwiające.



      ###############################################################################
      polecam książkę "Balsam dla duszy przyszłej matki" - cała składa się z takich
      opowieści.


      ################################################################################

      ANIELSKIE DZIECIĘ

      Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia
      zapytało Boga:
      - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć,
      skoro jestem takie małe i bezbronne?

      - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie
      czekał i zaopiekuje się tobą.
      - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i
      uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?

      - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego
      dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.

      - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam
      języka, którym posługują się ludzie?

      - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek
      słyszałeś, i z wielką cierpiwością i troską będzie uczył Cię mówić.

      - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?

      - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.

      - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?

      - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem

      - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.

      - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie
      wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.

      W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i
      Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:

      - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego
      anioła.

      - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "Mamusiu".

      ###############################################################################

      Coś o przyszłości i nie tylko:
      "Jeśli mieszkam w domu, w którym panuje nieskazitelny porządek i wszystko leży
      na swoim miejscu jestem gospodynia domową, a nie piastunką domowego ogniska.
      Jeśli mam czas jedynie na pastowanie i polerowanie moje dzieci nauczą się
      czystości a nie dobroci. Miłość zostawia kurz a szuka śmiechu dziecka. Miłośc
      uśmiecha się do śladów paluszków na świeżo wymytych oknach. Miłość najpierw
      wyciera łzy zanim wytrze rozlane mleko. Miłość jest kluczem do nowiny zbawienia
      w dziecięcym sercu. Zanim zostałam matką chełpiłam się perfekcyjnym domem.
      Teraz chełpię się boską doskonałością w moim dziecku."

      ################################################################################
      Z życzeniami wielu wzruszeń- Mama listopadowa
      • app7 Re: Dialog bliźniaków w łonie-szukam 04.05.05, 22:36
        Rewelacyjne,aż się wzruszyłam!!!!!

        mama sierpniowa
    • budzik11 Re: Dialog bliźniaków w łonie-szukam 05.05.05, 09:34
      I koniecznie posłuchajcie piosenki Arki Noego "Ja Jestem" smile)))
      Kolejna mama listopadowa smile
Pełna wersja