dobrydzien Zyczę szczęścia 09.05.05, 12:58 Czytając wypowiedzi matek i przyszłych matek, pełnych jadu , złości i braku jakiejkolwiek empatii jestem w szoku. współczuję bardzo bohaterom tej historii, wspomienie tego koszmaru zostanie w nich na wiele lat... zachowanie lekarzy to skandal Odpowiedz Link Zgłoś
anibag Re: Horror - www.tygrys.karolin.pl/porodmarzeny.d 14.05.05, 13:08 wyslalam juz maila do meza Marzeny. jesli ktos tu na forum nie wierzy badz poddaje w watpliwosc zachowanie lekarzy na Polnej jest naiwny. jestem po 2 porodach na Polnej pierwszy 1995 - zaplacony lekarz pracownik tejze placowki - porod trwal 4 godz lekarz byl caly czas tylko dla mnie. drugi 1999 - nazwalabym go koszmar anity - dzialo sie ze mna to samo co z marzena , moj maz byl bezradny , do kolejnych ekip obchodzacych porodowke nie docieraly zadne argumenty ,a i tak wczesniej podjeto decyzje niz w przypadku Marzeny - pomogl mlody lekarz stazysta, ktory nie mial mocy decyzyjnych , ale mial serce i kazal mi sklamac ze w mojej rodzinie doszlo raz do smierci przez niedotlenienie dziecka podczas porodu. Decyzja przyszla blyskawicznie i to uwolnilo mnie od dalszych godzin cierpien jak i moje dziecko od kalectwa. moja owczesna bezradnosc jest do dzis moim wyrzutem sumienia, bo ten koszmar wciaz trwa i cierpi tak wielu Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Koszmar Marzeny - post scriptum - autor: saabena 14.05.05, 13:19 Wszystkim zaangazowanym w budzący wiele emocji wątek - wklejam z innego forum post koleżanki Marzeny. Link na końcu. Wysłany: Sob Maj 14, 2005 1:17 am Temat postu: ------------------------------------------------------------------------------ Wiecie , dopiero to przeczytałam i ...... pewnie Was mocno rozczaruję (niektórych, co umieją wyczytać bzdury i kłamstwa - pewnie nie) . Poród Marzeny był koszmarem , ale UWAGA !!! na LUTYCKIEJ. Na Polnej było ok., w końcu zrobili jej tam cesarkę kilka godzin po odejściu wód i przyjechaniu na Polną. Wcześniej nie było po co, bo miała już 8 cm rozwarcia i regularne skurcze. I jakiś czas po przyjechaniu tam odeszły wody. Fakt - wydzwaniała do mnie w nocy , bo przeciez rodziłam na Polnej, miałam cesarkę i jeżeli sie okaże że trzeba to ona chciałaby aby mój lekarz ją zrobił, jeżeli ma dyżur i jeżeli jesta taka możliwość itp. Ale k..... ja miałam totalne zero rozwarcia i wysoką temperaturę i przez cały pobyt w szpitalu miałam podawane dwa antybiotyki przez kroplówkę . Przez tą chorobę leżałam tam caaaaaaaaalutki tydzień i ostatnie dwa dni to dziecko czakało na mamę , aby wyjść. !!!!!! I tyle....! O pieniązkach nie było mowy, nawet nie było kiedy , bo cały czas mówiła o sobie ! Ja po nocach nie będę do lekarza dzwonić przecież, aby sie zajął obcą pacjentką. Zadzwoniłam tylko na oddział, tam gdzie rodziła, aby zweryfikować to co się naprawdę dzieje z Marzeną - i wszystko było ok. OK - w normie porodu naturalnego. I mówili że to tylko kwestia czasu i nie będzie raczej powodu, aby ciąć kobietę która ma 9 centymetrowe rozwarcie. I że jest ok, a koleżanka panikuje. Może i by urodziła naturalnie , ale przestała chyba przeć. Więc z tego co wiem koszmar naprawde był tylko na LUTYCKIEJ !!!!!! I trwał 27 godzin. No i ten artykuł pewnie za karę jej mężulek napisał jak sie zorientował , że nie dzwoniłam do żadnych lekarzy. Ja go nie znam, ale wiem że NIE JEST JESZCZE LEKARZEM !!!!!! Jest OKULISTĄ NA STAŻU! Ponoć chodził na korytarzu na Polnej i krzyczał : Kto zrobi cesarkę za pieniadze itp. ? Wyzywał i obrażał lekarzy. Niech sie cieszy że go nie wyrzuculi. Kazał żonie nie czytać żadnych ksiązek o dzieciach, bo po co . O noworodkach ani on ani ona nie wiedzą niiiiiiic. Jego teoria to to że kiedyś kobiety na polu rodziły i było ok. A żona bedzie podczas karmienia jeść wszystko , bo ta alergia itp. to wymysł, bzdury dzisiejszych kobiet, które przesadzają. Kiedys kobiety jadły wszystko i było ok. Zachowuje sie jakby wiedział wszystko , a nie wie NIC, kompletnie nic. Mało tego planuje kolejny poród pokombinować z oszukanym zaświadczeniem zdrowotnym (słaby wzrok - sam jej wypisze zaświadczenie). Czy osoba , która chce się mianować lekarzem powinna pozwolić swojej żonie na opuszczanie szpitala z 8 centymetrowym rozwarciem . Czy takie zachowanie było poważne ???? A JAKBY GŁÓWKA ZACZĘŁA WYCHODZIC W AUCIE ???? (tylko dlatego wspomniałam im o fenoterolu , bo się bałam o Marzenę - ale miała spytac jeszcze kogoś na Lutyckiej .... - a ten frajer taakie bzdury wypisuje !). No a w domku po operacji zamiast poleżeć to Marzena odrazu wychodzi , prawie na drugi dzień i biega po schodach. Nie dociera do niej że miała operację. Znowu mądry mąż lekarz pewnie doradza. A efekt taki - że rana się babrze i ropka zaczyna lecieć. To penie tez zwalą na lekarzy............ Także miłe moje Panie potraktujcie tę lekturkę jako stek wyimaginowanych i naciągniętych bzdur. Życie siągle czegos nas uczy. Mnie nauczyło właśnie........... maluchy.pl/forum/viewtopic.php?t=21617&postdays=0&postorder=asc&start=225 Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Re: Koszmar Marzeny - post scriptum -autor: anibag 14.05.05, 13:21 sorry, wiadomo facet byl rozemocjonowany, ale to co zdazylo sie jego zonie to rowniez moje przezycie, wiec, niezaleznie od tego jak on to opisal wiele w tym prawdy. gdy jedziesz rodzic na Polna zamow wczesniej 4 msze o to by dziecko urodzilo sie zdrowe bez porazenia. nie zrobia cc bo to im psuje statystyki. moj koszmar zdazyl sie 6 lat temu , ale wraca kazdego dnia, a szczegolnie gdy czytam ze to sie dzieje ciagle i nie ma konca Odpowiedz Link Zgłoś
anibag Re: Horror - www.tygrys.karolin.pl/porodmarzeny.d 14.05.05, 13:40 nie wiem czy te wszystkie emancypantki, krytykujace na forum meza Marzeny wiedza, ze w naszym nowoczesnym spoleczenstwie wciaz wiekszosc facetow mysli ze porod to tylko babska sprawa i w ogole nie bywaja przy nim , wiec nie wiem po co czepiacie sie faceta , ktory byl bezradny, a ze chcial cos zrobic chyba nie watpicie. dziwicie sie ze opisal to tak emocjonalnie? a jak mial opisac? Sucho i bezbarwnie. Ja przezylam to samo 6 lat temu a wciaz wraca , nie rozumiem was kobiety choc jestem jedna z was. Odpowiedz Link Zgłoś
ewucha28 Re: Horror - www.tygrys.karolin.pl/porodmarzeny.d 14.05.05, 18:08 No i wyszlo sztdlo z worka maz p. Marzeny okazal sie klamcą a wypowiedz kolezanki p.Marzeny tylko mnie w tym utwiedzila,bez jadu z mojej strony ,bez zlosliwosci , ale wiedzialam ze to nie wyglądalo tak jak w "opowiadanku"....szkoda gadać,ale biedne kobiety sie naczytaly ,swoje przyjely i polowa bedzie sie bala rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktus22 Re: Horror - www.tygrys.karolin.pl/porodmarzeny.d 14.05.05, 20:17 Dziękuję Bogu po przeczytaniu tego co spotkało Marzenę, że mój synek urodził się po 10 godzinach bólu, ale w ludzkich warunkach. Polecam Żelazną w W-wie. Odpowiedz Link Zgłoś
skalnieta25 Re: Horror - www.tygrys.karolin.pl/porodmarzeny.d 14.05.05, 20:54 Do wszystkich czepiających sie!!!!!!!!!! Ehhh jak czytam wypowiedzi niektórych z Was to az mi sie niedobrze robi. Wytknijcie jeszcze meżowi Marzeny błędy ortograficzne i stylistyczne!!!! Rany boskie!!! Co wy myslicie ze porod to chleb powszedni dla kazdego faceta?? Nawet dla lekarza innej specjalizacji, przeciez tu chodzilo o najwyzsza stawke!!! Ludzie opanujcie sie. Moze jeszcze mial odebrac porod sam, najlepiej w domu zeby panom "doktorom" nie zawracac dupy??? Ehhh... Pozdrawiam szczęsliwych rodziców Karolinki. Trzymajcie sie cieplo. Ja sie strasznie boje porodu, moze nie powinnam czytac waszych wspomnien, ale juz po faworkach. Wylam jak bobr. Na szczescie (mam nadzieje) nie jestem z Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
anibag Re: Horror - www.tygrys.karolin.pl/porodmarzeny.d 14.05.05, 21:02 wszyscy ktorzy nie wierza w to co sie wydarzylo sa jak banda niewiernych Tomaszkow, nie uwierza bo nie widzieli i .... oby nie zobaczyli .Ja to przezylam moze tylko czesc wspomnien czas zatarl ale wiekszosc zostanie do konca, dlatego uwazam to swiadectwo w postaci tak szczegolowego i drastycznego opisu za potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Nie rozumiem jednej rzeczy... 14.05.05, 21:11 ... to w końcu jaką specjalizację ma mąż Marzeny? W tekscie jest napisane, że odbył staż podyplomowy z ginekologii... Koleżanka pisze, że to okulista... Jak to jest naprawdę? I godziny też się nie zgadzają --------------------------------------- Ania - podwójna mama październikowa Emilka (1.10.2001) Grześ (18.10.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Nie rozumiem jednej rzeczy... 14.05.05, 22:04 Kazdy lekarz (po ukonczeniu studiów ) ma obowiązek odbyc staż z kilku przedmiotów( min z ginekologii) , niezaleznie jakim lekarzem chce w przyszlości zostac pozdrawiam Conka Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Re: Nie rozumiem jednej rzeczy... 14.05.05, 22:09 Dziękuję Nie wiedziałam o tym --------------------------------------- Ania - podwójna mama październikowa Emilka (1.10.2001) Grześ (18.10.2004) Odpowiedz Link Zgłoś