Jak pogodziłyście naukę z ciążą?

07.05.05, 09:46
Jestem 20-latką, jestem w 6 tygodniu ciąży i na pierwszym roku studiów!Termin
mam na 14 grudzień, więc ten semestr skończę bez problemu!Póżńiej będzie
gorzej, studiuję w Warszawie, swoich rodziców mam 250 km dalej, tylko rodzice
mojego narzeczonego mieszkają tam gdzie studiuję!Nie mam pojęcia co robić,
nie chciałabym brać dziekanki, bo wiem że póżniej mało kto z niej wraca!
Proszę powiedzcie jak to było u WAS!Gorąco pozdrawiam przyszłe, młode
mamusiesmile))
    • moni1978 Re: Jak pogodziłyście naukę z ciążą? 07.05.05, 10:01
      Ja dwoje swoich dzieci urodziłam właśnie na studiach. Byłam wprawdzie na
      zaocznych, ale na weekendy malucha musielismy zostawiać z babcią (oboje z mężem
      studiowalismy na tej samej uczelni i zjazdy były w tych samych terminach).
      Synek urodził się pod koniec I semstru II roku. Egzaminy zaliczałam w terminie,
      choć mały był dość wymagajacy. Córcię z kolei urodziłam tuz przed obroną i
      pojechałam na egazmin z tygodniową kruszynką. W przypadku drugiej ciąży
      problemem było moje leżenie w domu, potem w szpitalu, więc mój kontakt z
      promotorem ograniczył sie do poczty (kolejne fragmenty pracy mgr wysyłałam
      pocztą) i telefonów. Pomógł też mąż - gotową prace zawiózł do podpisu, złożył w
      dziakancie i pozałatwiał wszystkie papierkowe sprawy przed obroną.
      A po urodzeniu synka tez zastanawiałam sie na dziekanką. W koncu zrezygnowałam,
      bo bałam się, że nie wróce juz na studia.
      Wiem, że na początku ciąży burza hormonów daje o sobie znać i wszystko nas
      przeraża, te chwile zwątpienia i załamania, ale głowa do góry, macierzyństwo i
      studia da sie pogodzić.
      pozdrawiamsmile
      Monika
      • aniarad1 Re: Jak pogodziłyście naukę z ciążą? 07.05.05, 10:53
        Cześć! U mnie pierwsza ciąża trafiła na ostatni rok studiów. Chcialam nawet w
        pierwszej chwili z nich rezygnowac, wpadłam w panikę, że nie dam rady, ale mąż
        porozmawiał ze mną na temat za przeciw i postanowiłam kontynouwać. I tak w II
        trymestrze siedziałam i pisałam pracę mgr, a w 8 miesiącu broniłam się,
        pierwsza z roku, bo obawaiałam się , że w wyznaczonym ogólnie terminie urodzę smile
        Udało się i z łezką w oku wspominam tamte czasy, bo tamta ciąża wbrew pozorom
        (teraz mam luz, bez studiów) przechodziłam ją o wiele lepiej.
        Życzę powodzenia i nie poddawaj się!

        Ania
        Oliwka bobasy.pl/?u=aniarad&s=83f5f5edb072246ff2bbad8be8541b4f
        Dzidzuś lilypie.com/days/051014/0/0/1/+1
        • mika2024 Re: Jak pogodziłyście naukę z ciążą? 07.05.05, 11:01
          Śliczną masz córeczkę, widziałam zdjęciasmileJa też się nie poddam!!!!
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: Jak pogodziłyście naukę z ciążą? 07.05.05, 11:28
      mi można powiedzieć się uda ... też teraz jestem na 1 roku studiów z tym że
      termin mam w czasie (lub tuż po) sesji letniej a więc załatwiałam sobie
      wcześniejszą sesje indywidualną teraz na maj ... więc nauki spoko i troszke
      mnie to przeraża no ale poddać się nie mogę! od października normalnie wracam
      na 2 rok studiów. na szczęście studiuję tam gdzie mieszkam i rodzinka dopomoże.

      dziewczyny trzymajcie kciuki za ta moją sesje! musi się udać! choć trudno już
      latać z 32tygodniowym bobaskiem w brzuszku na uczelnie wink

      Asia i synuś
      • maartha Re: Jak pogodziłyście naukę z ciążą? 07.05.05, 11:51
        Hej ja jestem na II roku psychologii w Trójmieście i też na początku byłam
        bardzo przerażona...ale z czasem te obawy się zmiejszają. Jestem w podobnej
        sytuacji do Ciebie bo rodziców mamy daleko ale ja termin mam na sierpień więc
        sesję zdam normalnie.
        Czaesm nachodzą mnie obawy i mysli, że jednak mogło być inaczej ale wtedy przed
        oczami mam naszą dzidzię, czuję jej ruchy...To naprawdę magiczny
        czas.Najważniejsze jest to abyście się kochali...wtedy wszystko jest do
        przejścia.
        Pozdrowienia
        src="lilypie.com/days/050811/4/0/1/+1"
        alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
    • elmika Re: Jak pogodziłyście naukę z ciążą? 07.05.05, 12:23
      Witaj,
      W pierwszą ciążę zaszłam na studiach, miałam termin na połowę stycznia, ale
      synek się spieszył i urodziłam go 24 grudnia. Podobnie jak Ty, nie chciałam
      brać dziekanki, w związku z czym wróciłam na uczelnię 10 dni po porodzie(zaraz
      po Nowym Roku). Zwalniałam się za to z mniej obowiązkowych zajęć i z reguły
      mnie puszczali wcześniej do domu (bo to oczywiście były studia dzienne).
      Maluchem w czasie mojej nieobecności zajmował się albo mąż (zorganizował sobie
      nienormowany czas pracy) albo teściowa (pracuje na własny rachunek, więc mogła
      nam pomóc). Nie było lekko, ale daliśmy radę!!! Za to jak Mateuszek miał pół
      roku, miałam dla niego kilka miesięcy czasu, bo pozdawałam wszystkie egzaminy w
      pierwszych terminach i od początku czerwca były wakacje. Kilka moich koleżanek
      też miało dzieci na studiach i nie brało dziekanek - taka sytuacja nie jest
      łatwa, ale w efekcie uczysz się ustalać priorytety, szybciej przyswajasz sobie
      wiedzę, jesteś bardziej systematyczna itp.
      Głowa do góry, będzie dobrze!!!
      Trzymam za Ciebie kciuki.
      Elmika (Mateusz 6,5 roku, Aniołek VIII/2004, Niespodzianka 29 tydz)
    • mamita21 Re: Jak pogodziłyście naukę z ciążą? 07.05.05, 12:29
      Ja w tym miesiacu koncze 21 lat a moje a termin mam za 3 dni. Jestem na 2.roku
      na dwoch kierunkach w Wawie. Do uczelni mam 24 km. dopiero od tyg.nie chodze na
      zaj.Dziekanki nie biore-dogadalam sie z wykladowcami.Mam zamiar zdac obie
      sesje. Ty tez sie nie martw.Trzeba chciac!!!! serdecznie pozdrawiam
    • silije.amj Re: Jak pogodziłyście naukę z ciążą? 07.05.05, 13:28
      Pierwszą córkę urodziłam na 3 roku dziennych (przed 22 urodzinami) a drugą już
      na podyplomowych (tuż przed 26 urodzinami). Odpowiada mi godzenie macierzyństwa
      ze studiowaniem, dla dziecka ma się dużo więcej czasu niż pracując na etacie. Za
      1 razem nie brałam dziekanki tylko 3-miesięczny urlop, wszystko co trzeba
      pozaliczałam osobno po umówieniu z wykładowcami. Mleko odciągałam i obie córki
      karmiłam piersią długo (znaczy młodszą nadal). Czasami niestety trzeba było
      trochę odciągnąć na uczelni w toalecie i wylać. Aha, jeszcze wracając do ciąży,
      jeśli tylko przebiega bez komplikacji, to studentki w ciąży są znacznie
      pilniejsze - wiedzą że nie mogą sobie pozwolić na zaległości. Byłam na
      wszystkich zajęciach do 38 tygodnia w obu ciążach. Po drugiej (już zaoczne) na 1
      wykład przyszłam po 2 tygodniach od porodu. Do 1 córki mieliśmy świetną
      opiekunkę, z drugą na zaocznych juz wystarczało że został mąż lub babcia. Nie
      zarywałam nocy na naukę (musiałam mieć siły na karmienie) wykorzystywałam
      maksymalnie czas na uczelni i podczas dojazdów. Wystarczało do dobrych ocen i
      stypendium. Nigdy nie miałam tak dobrych ocen jak będąc mamą. Nigdy nie oblałam
      egzaminu. Jedyny problem był z pisaniem magisterki gdy córka miała 2 latka i
      była bardzo absorbująca - wtedy musiała pomóc rodzina i wziąć ją na kilka dni.

      p.s. Boję się zacząć następne studia, bo nie planuję trzeciego dziecka wink
      • silije.amj Re: Jak pogodziłyście naukę z ciążą? 07.05.05, 13:29
        Aha z historii moich koleżanek wynika, że im dłuższa przerwa tym trudniej się
        wziąć i wrócić do nauki.
Pełna wersja