jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę

10.05.05, 09:50
mam same zmartwienia sad
po pierwsze jestem w 6tc. Obecnie nie pracuję (toczy się sprawa w sądzie
pracy z poprzednim pracodawcą o zmianę świadectwa pracy z dyscyplinarnego
zwolnienia na zwolnienie przez pracodawcę bez okresu wypowiedzenia - brr
stresujące to ale nie najgorsze). Mieszkam w mieście R, 300 km od mojego
miejsca zameldowania - nie mogę się zarejstrować w R w Biurze Pracy, bo nie
mam tu meldunku, jeździć co miesiąc 300 km żeby listę podpisać to też bez
sensu sad. Nie jestem ubezpieczona (lekarka postraszyła mnie że będę musiała
płacić za poród), nie mam ubezpieczenia rodzinnego - nie jestem mężatką. Nie
mam szans na meldunek (nawet tymczasowy)w R bo wynajmuję mieszkanie.
Teraz pytanie: Czy któraś z Was była (jest) w podobnej sytuacji i jak sobie z
tym poradzić? Z jednej strony się cieszę że będę miała maleństwo a z drugiej
mnie to przeraża, proszę o jakąś radę, wskazówkę - głównie chodzi o
ubezpieczenie.
Z góry dziękuję
    • marys_ofo Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 09:52
      i jeszcze jedno - wiem że najprościej było by znaleść pracę, ale po pierwsze
      bezrobocie koszmarne, a po drugie świadectwo pracy z dyscyplinarką sad(((
    • mikanm Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 10:03
      Rzeczywiście zapętlona sytuacja...Ale jakieś kroki musisz przedsięwziąć. Przede
      wszystkim odpowiedz sobie na pytanie - czy coś cię trzyma w tym miejscu gdzie
      obecnie mieszkasz? Nie masz pracy i chyba tylko dobry znajomy mógłby cię
      zatrudnić - wiadomo, kto zatrudni kobietę w ciąży? Więc może jednak opłaca się
      wrócić do miejsca zameldowania? Nie wiem jaka jest twoja sytaucja rodzinna -
      zamieszkać u rodziców? kogoś z rodziny? i tam zarejestrowac się w biurze pracy.
      Bez ubezpieczenia nie masz zupełnie nic. A może masz w tym mieście w którym
      mieszkasz jakiś znajomych którzy by cię zameldowali u siebie?
      • marys_ofo Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 10:12
        dzięki za odpowiedź, ale powrót do domu odpada zupełnie - moja matka w życiu
        się nie zgodzi na mój powrót do domu, moja sytuacja rodzinna jest beznadziejna -
        im dalej od matki tym szczęśliwsza jestem - ma nową rodzinę, nowego męża i
        żadnych "komplikacji" w swoim życiu nie przewiduje.
        • marys_ofo Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 10:14
          aha, nie jestem podfruwajką, mam 32 lata to moja pierwsza ciąża, mam tu dom,
          mieszkamy razem od 4 lat. Nie zostawię tego żeby męczyć się z matką.
          • figaroo Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 10:18
            Z twojego postu wnioskuję, że mieszkasz z partnerem. Czy dobry jest tok mojego
            rozumowania? I jeżeli tak to napisz jak on do tego wszystkiego podchodzi i czy
            możesz na niego liczyć?
            • marys_ofo Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 10:36
              jest dokładnie tak jak piszesz, mogę na niego liczyć, cieszy się, ale nie
              zarabia tyle żeby nas w trójkę utrzymać, dopóki ja pracowałam było normalnie,
              ale teraz kiedy nie pracuję i niewiem kiedy sprawa w sądzie pracy się skończy...
              Pytaliśmy znajomych o to kto mógłby mnie zatrudnić - ludzie się boją, póki co
              rozsyłam swoje CV gdzie mogę.
              Poza tym wszystkie badania i wizyty u lekarza są dość drogie. Wolałambym
              uniknąc ostatecznego rozwiązania w postaci ślubu, który daje mi co prawda
              (chyba) ubezpieczenie rodzinne - ale nic pozatym (poza kosztami, które
              musielibyśmy ponieść sami: przyjęcie, ubranie itp. duperele - za te pieniądze
              wolałabym wyprawkę dla dziecka zrobić)
              • natkakoperku Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 10:41
                Opieka lekarska w czasie ciąży i porodu jest bezpłatna-jeśli chodzisz państwowo
                do lekarza.Zameldowanie czasowe np na pół roku daje morzliwość zarejstrowania
                się w UP w każdym mieście.Po porodzie jeśli nie przekrocxzycie 500 zł na osobe
                to dostajeci dodatek na dziecko plus jednorazowo 500zł.
              • mikanm Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 10:46
                A może sam ślub cywilny? Bez gości, przyjęć i tego typu spraw (wielu moich
                znajomych tak zrobiło).wtedy mogłabyś być ubezpieczona "przy mężu". Oczywiście
                to tylko sugestia. Ja to widzę tak: poszukać kogoś - dobrego znajomego -
                który/a zameldowałby cię u siebie, cywilniak - j.w., poszukać pracy - oby
                znalazł się ktoś do zatrudnienia ciężarnej. W ostateczności pozostają te
                dojazdy 300 km - koszmarnie niewygodne a w 9 miesiącu to już chyba odpada
                zupełnie...
              • figaroo Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 10:58
                Myślę ,że może jednak sytuacja nie jest taka patowa. Dowiedz się dokładnie jak
                wygląda sprawa z opieką zdrwotną. Bo z tego co mi się wydaje to kobiecie w
                ciąży przysługuje bezpłatna opieka. Sprawdź to jednak bo nie jestem tego pewna
                na 100% i nie chciałabym wprowadzić Cię w błąd.
                A z tym ślubem to chyba jedynie mógłby Ci pomóc w sprawie opieki lekarskiej, bo
                pieniędzy by od tego nie przybyło. A pamiętaj że jakbyś ślubu nie wzięła to
                przysługiwałby ci wtedy zasiłek dla matki samotnie wychowującej dziecko.
                A jeżeli chodzi o sprawę w sądzie, to nawet jak się skończy to nie myślę że
                ktoś Cię przyjmie z radością. Właśnie z powodu ciąży.
                Pewnie się na mnie wkurzysz że Ci nic pocieszającego nie napisałam. Ale nie
                martw się. Jakoś musi być. Ja też mam straszne obawy co do przyszłości i co do
                tego co się będzie działo. Na chwilę obecną wszystko jest ok. Jestem
                zatrudniona. Mam ubezpieczenie zdrowotne, mój mąż pracuje. I tak ok będzie do
                końca macierzyńskiego. Ale później macierzyński się kończy i trzeba będzie
                podjąć baaardzo ważną wg mnie decyzję. Albo idę na wychowawczy i zostajemy z
                penją mojego męża, która ostanio spadła do 2400brutto, czyli ok 1600 na rękę,
                czy bobo w wieku 2,5 m-ca idzie do żłobka, czego nie potrafię sobie wyobrazić i
                serce by mi się krajało.
                Ja w tej chwili szukam sobie jakiejś pracy dodatkowej, którą mogabym wykonywać
                w domu. Jest ciężko, ale może mi się uda. I wtedy zawsze jakiś grosz wpadnie do
                kieszeni.
                Pozdrawiam Cię gorąco
                • marys_ofo Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 11:15
                  no coś Ty, wcale sie na Ciebie nie wkurzam, bo "koń jaki jest każdy widzi",
                  dzięki za zrozumienie z tym ślubem, bo to rozwiązanie chwilowe, a potem
                  wolałabym dostawać kasę dla matki samotnie wychowującej dziecko, też bym się
                  chyba zapłakała jakbym miała oddać takie maleństwo do złobka (o kurcze, nie
                  wyobrażam sobie że ktoś mógłby na czas nie nakarmić, nie przewinąć i zostawić
                  płaczące samo sobie - horror) nie mam żadnej babci, któraby w razie co zajęła
                  sie maleństwem - i tak się tylko trochę wkurzam jak widzę tę prorodzinną
                  politykę państwa.
                  Dzięki i pozdrawiam serdecznie smile
                  • figaroo Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 11:33
                    To weź slub i się później rozwiedźsmile
                    Tylko uważaj na życzliwych sąsiadów, żeby nie skończyć tak jak ta dziewczyna co
                    w zeszłym tygodniu dostała wyrok za wykręcanie takich numerów.

                    A moje obie babcie też mieszkają 200km ode mnie i zastanawiam się jak to będzie
                    po porodzie. Podrzucić dzieciaczka żeby ktoś się nim dobrze zajął nie da rady.
                    A jak mam na pensję opiekunki pracować, to chyba wolę sama siedzieć w domu. I
                    mieć jako taką kontrolę nad wszystkim.

                    I tak wogóle to przeraża mnie trochę wizja powrotu do domu po porodzie. Bo z
                    jednej strony to bym chciała żeby któraś babcia przyjechała do mnie. Żeby mi
                    trochę pomóc. Najlepiej moja mama. Teściówka fajna, ale zagłaskać na śmierć
                    może. A z drugiej strony to cenię sobie mocno swoją wolność osobistą i nie
                    wyobrażam sobie mieszkania na 28m kw. trzech dorosłych osób, dziecka i psa.
                    Wyjściem z takiej sytuacji byłby wyjazd do którejś z babć. Ale szkoda ciągnąć
                    takiego maluch w świat, ja też nie wiadomo jakbym to zniosła i chciałabym też
                    żeby mój mąż był w pierwszych dniach życia z dzieckiem. Sytuacja patowa prawie
                    że.
                    Pozdrawiam
                    • velopedus Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 21:52
                      Poradzicie sobie bez babc i tesciowek smile. Najwazniejsze, zeby maz byl z Toba
                      przez jakies 2 pierwsze tygodnie (jesli nie moze wziac urlopu, popros lekarza po
                      porodzie o zwolnienie dla meza na opieke nad Toba - przysluguja 2 tyg. pelnoplatne).
                      U nas bylo tak samo prawie, tyle, ze bez psa i metrow mamy 25. I nie oddalabym
                      za nic tych pierwszych dni we trojke. Babciom stanowcze nie! Zwlaszcza, ze
                      koncepcja opieki nad noworodkiem wykonala zwrot o 180 stopni w ciagu ostatnich
                      30 lat i nasze mamy naprawde niewiele potrafia pomoc poza stricte techniczna
                      obsluga dziecka.
                      A, my mamy w tej chwili 1800 na reke i poltoraroczne dziecko. Idzie przezycsmile. A
                      mieszkamy w centrum Warszawy - drozej juz sie w Polsce nie da.
                      Wiec glowa do gory i zadnych zlobkow! Zreszta sama sie przekonasz, jak urodzisz,
                      co ja tu bede teoretyzowac. Sytuacja musi byc DRAMATYCZNA, zeby zdecydowac sie
                      oddac do zlobka trzymiesieczne dziecko. Nikomu nie zazdroszcze koniecznosci
                      podjecia takiej decyzji..
    • aga.79 Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 10:45
      Wiesz co z meldunkiem to Ci nie pomogę, ale słyszałam, że jest takie prawo wg
      którego każdej kobiecie w ciąży należy się darmowy poród, nawet jeśli nie jest
      ubezpieczona. Niestety nie wiem, gdzie mogłabyś poszukać tego przepisu. Może
      byś wysłała maila z zapytaniem do fundacji "Rodzić po ludzku"
      Spróbuj się jeszcze przejść do ratusza w mieście w którym mieszkasz, może dadzą
      Ci jakiś papier i poświadczą, że jesteś ubezpieczona.Tak dokładnie nie znam się
      na przepisach, ale jest taka możliwość, bo są przecież osoby bezdomne i one nie
      mogą się nigdzie zarejestrować i miasto jakoś w tej sprawie pomaga. Popytaj,
      może ktoś cię pokieruje.
    • oliwe Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 10:57
      Musisz zameldować się gdzieś na terenie R na pobyt czasowy, choćby na te parę miesięcy
      ciąży. Dzięki temu będziesz mogła zarejestrować się w biurze pracy i być ubezpieczona.
      Nie jestem pewna ale samo małżeństwo nie daje ubezpieczenia rodzinnego. Książeczkę
      rodzinną wyrabia się dopiero gdy jest dziecko.
      Nie wiem co ci doradzić, zdaję sobie sprawę, że proszenie o łaskę zameldowania
      nawet przyjciół czy znajomych to żadna przyjemność ale to jakieś wyjście. Może
      dla właściciela mieszkania, które wynajmujecie to nie będzieaż taki problem.
      Wkońcu zameldowanie czasowe wygasa z upływem terminu i nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji.
      Nawet związanych z urzędem skarbowym bo to, że cię zamelduje nie znaczy, że pobiera
      od ciebie opłat za wynajem.
      • saskiaplus1 Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 11:40
        Małżeństwo powoduje, że bezrobotny małżonek jest niejako "podpięty" pod
        ubezpieczenie zdrowotne pracującej drugiej połowy. To dla sprostowania.
      • fiolka27 Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 22:29

        Oczywiście, ze malzenstwo daje ubezpieczenie, jezeli jeden z malzonków pracuje i
        jest ubezp wspołmałzonek ma prawo do ubezpieczenia rodzinnego, i absolutnie nie
        jest konieczne do tego dziecko
    • marys_ofo dziękuję za zainteresowanie i słowa otuchy :-) 10.05.05, 11:22
      mój partner też twierdzi że dobrze będzie, wierzę że jakoś sie to wszystko
      ułoży smile
      wszystkim przyszłym mamom życzę pogody ducha smile
      • budzik11 Re: dziękuję za zainteresowanie i słowa otuchy :- 10.05.05, 11:50
        Popierwsze, to wydaje mi się, że już nie ma czegoś takiego jak meldunek
        tymczasowy (ale sprawdź to, bo nie jestem pewna - tak słyszałam). Po drugie,
        ślub cywilny, wbrew temu, co ktoś napisał, daje Ci ubezpieczenie - podaje się w
        firmie męża Twoje dane i jesteś objęta normalnym ubezpieczeniem - ja tak mam,
        mimo, ze sama pracuję i mam wykupiony abonament w prywatnej przychodni, ale
        jestem objęta ubezpieczeniem męża (no i dziecko jest dopiero w drodze, więc
        któraś z dziewczyn myliła się pisząc, że ubezpieczenie rodzinne jest dopiero,
        kiedy jest dziecko). A ślub cywilny to miesiąc czekania + opłata za znaczki
        skarbowe (nie wiem, ile teraz, ja brałam ślub 3 lata temu) - kiedyś to chyba
        było 160zł? Więc to żaden koszt, jeśli nie chcesz robic hucznego weseliska a
        tylko pomóc sobie w życiu. Poza tym, pamiętaj też, że nawet jeśli kobieta
        ciężarna jest objęta ubezpieczeniem niezależnie czy jest faktycznie
        ubezpieczona, czy nie, to trzeba myśleć też o dziecku po jego urodzeniu -
        przecież trzeba je szczepić, chodzić na kontrole itd. więc ubezpieczenie jest
        konieczne też po porodzie. I głowa do góry, z każdej sytuacjijest jakieś
        wyjście smile
        • oliwe Re: dziękuję za zainteresowanie i słowa otuchy :- 10.05.05, 12:09
          Meldunek tymczasowy jest jak najbardziej bo sama mam takie zameldowanie, ktore
          uzyskałam raptem tydzień temu.
      • agusiakrz Re: dziękuję za zainteresowanie i słowa otuchy :- 10.05.05, 13:18
        Wtrącę parę groszy, ja chciałam również starać się o dodatek dla samotnej matki
        ale niestety teraz to nie takie proste trzeba najpierw złożyć w sądzie
        dokumenty o przyznanie alimentów, a jeśli ojciec nie jest w stanie zapłacić
        dopiero dostajesz całe 170 zł + 52 zl rodzinnego z urzędu...
    • lipiec2005 Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 13:01
      Zamelduj się na pobyt czasowy!
      Zgodnie z ustawą z dnia 10 kwietnia 1974 r. (tekst jednolity: Dz. U. z 2001r.,
      nr 87, poz. 960 z późn. zm.):
      Art. 7. 1. Pobytem czasowym jest przebywanie bez zamiaru zmiany miejsca pobytu
      stałego w innej miejscowości pod oznaczonym adresem lub w tej samej
      miejscowości, lecz pod innym adresem.
      Art. 8. 1. Osoba zameldowana na pobyt czasowy i przebywająca w tej samej
      miejscowości nieprzerwanie dłużej niż 2 miesiące jest obowiązana zameldować się
      na pobyt stały, chyba że zachodzą okoliczności wskazujące na to, iż pobyt ten
      nie utracił charakteru pobytu czasowego. Za okoliczności uzasadniające
      zameldowanie na pobyt czasowy trwający ponad 2 miesiące uważa się w
      szczególności:
      1) wykonywanie pracy poza miejscem pobytu stałego,
      2) pobyt związany z kształceniem się, leczeniem, wypoczynkiem lub
      ze względów rodzinnych,
      3) odbywanie czynnej służby wojskowej,
      4) pobyt w zakładach karnych i poprawczych, aresztach śledczych,
      schroniskach dla nieletnich i zakładach wychowawczych.
      Art. 10. 1. Osoba, która przebywa w określonej miejscowości pod tym samym
      adresem dłużej niż trzy doby, jest obowiązana zameldować się na pobyt stały lub
      czasowy najpóźniej przed upływem czwartej doby, licząc od dnia przybycia.
      2. Osoba, która przybywa do zakładu hotelarskiego albo do zakładu udzielającego
      pomieszczenia w związku z pracą, nauką, leczeniem się lub opieką społeczną,
      jest obowiązana zameldować się na pobyt stały lub czasowy przed upływem 24
      godzin od chwili przybycia.
      Art. 29. 1. Wynajmujący, najemca, osoba, której przysługuje spółdzielcze prawo
      do lokalu, lub właściciel lokalu jest obowiązany potwierdzić fakt pobytu osoby
      zgłaszającej pobyt stały lub czasowy trwający ponad 2 miesiące, a ponadto
      właściciel (zarządca) budynku jest obowiązany wskazać, czy osobie tej
      przysługuje uprawnienie do przebywania w lokalu, w którym ma nastąpić
      zameldowanie.
      2. Osoby wymienione w ust. 1 są obowiązane do zawiadamiania właściwego organu
      gminy o stałym lub czasowym pobycie innej osoby w ich lokalach
      (pomieszczeniach) oraz o opuszczeniu przez nią tego lokalu (pomieszczenia),
      jeżeli osoba ta nie dopełniła obowiązku meldunkowego. Zawiadomienie powinno być
      dokonane niezwłocznie po upływie terminu określonego do wykonania obowiązku
      meldunkowego.

      Art. 30. 1. Dozorca domu, a jeżeli nie ma dozorcy - administrator domu, a
      jeżeli nie ma administratora - właściciel domu jest obowiązany zawiadomić
      właściwy organ wymieniony w art. 11 ust. 1 o niedopełnieniu obowiązku
      zameldowania lub wymeldowania się przez osobę przebywającą w tym domu.
      2. Na terenie wsi obowiązek określony w ust. 1 ciąży również na sołtysie.

      Ponadto zgodnie z
      ROZPORZĄDZENIEM
      MINISTRA PRACY I POLITYKI SOCJALNEJ
      z dnia 28 lutego 1997 r.
      w sprawie szczegółowych zasad prowadzenia rejestracji i ewidencji bezrobotnych
      oraz innych osób poszukujących pracy.
      (Dz. U. z dnia 18 marca 1997 r.)
      § 1. (1) 1. Bezrobotny, (...) lub inna osoba poszukująca pracy zgłasza się, w
      celu dokonania rejestracji, do powiatowego urzędu pracy, właściwego ze względu
      na stałe lub czasowe zameldowanie, a jeżeli nie jest zameldowana - do
      powiatowego urzędu pracy, na którego obszarze działania przebywa.
      2. Osoba, która nie jest zameldowana lub posiada stałe zameldowanie w innej
      miejscowości niż miejsce czasowego zameldowania, przy dokonywaniu rejestracji
      składa oświadczenie, że nie jest zarejestrowana w innym powiatowym urzędzie
      pracy.

      Pozdrawiam!
    • michalina761 Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 13:32
      W Polsce obowiązuje przepis, który zapewnia kobiecie ciężarnej aż do połogu i
      dziecku od urodzenia do 18 roku życia darmową opiekę medyczną. Przepis ten
      dotyczy kobiet z całej UE, przebywących na terenie Polski.
      Dlaczego ta informacja jest owiana tajemnicą?

      Nie stresuj się Kobieto, ten problem masz z głowy.
      Pozdrawiam Was.
      • marys_ofo Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 16:25
        dziękuję Ci bardzo, bo jeśli naprawdę mam darmową opiekę medyczną to zrezygnuję
        z lekarki, która mnie prowadzi (prywatnie), bo przypuszczam że świadomie
        wprowadziła mnie w błąd - licząc na kasiorkę ze mnie przez całą ciążę i kasę
        dla koleżanki, która ma prywalne laboratorium sad przykre to
    • oliwe Re: jestem jak dziecko we mgle - proszę o radę 10.05.05, 19:48
      masz napewno właśnie wrociłam od lekarza i pytałam. Kobiecie w ciązy przysługuje
      bezpłatna opieka medyczna i NFZ bez szemrania wszystko przychodniom i szpitalom
      refunduje.
      • marys_ofo dziękuję :-)))) 10.05.05, 21:05
        dziękuję bardzo, kamień z serca mi spadł, pozdrowienia
Pełna wersja