Znać płeć czy nie ??

10.05.05, 12:58
No właśnie :] Bo ja sama nie wiem, mój teść na wiadomość o tym że my chcemy
znać płeć kategorycznie zabronił (nie wiem czemu) !! W ogóle to mam gdzieś
jego opinię no ale co przemawia za tym a co przeciw. Jak jest u Was drogie
mamy..poradźcie proszę smile))
    • saskiaplus1 Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 13:10
      Co za różnica - prędzej czy później się dowiedzieć? Tyle, że przed porodem nie
      można się zbytnio przywiązywać do płci potomka (zwłaszcza w
      przypadku "orzeczonych" dziewczynek), bo pomyłki zdarzają się często i zwykle
      lekarze tego nie ukrywają.
      A teściowi możecie po prostu nie mówić, po co się ma chłop denerwować. Może dla
      niego to tak, jakby ktoś mu opowiedział kto jest mordercą przed doczytaniem
      kryminałuwink)
      • paris4 Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 13:23
        Ja cieszę się, że poznaliśmy płec w 21tc. Wszystko nabrało jakoś realniejszych
        kształtów, zresztą ciekawośc nie dała by mi życsmile))
    • pimpek_sadelko Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 13:26
      ja chcialam wiedziec. moge mowic do synka po imieniu, wiem jakie ciuszki
      kupowac. po prostu chcialam wiedziec, maz tez.
      • jezzmam Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 13:39
        Ja tez chciałam wiedzieć-chociaż nastawiłam sie na córe a będzie syn,ale dobrze,że zapytałam o płeć bo sie nie wyłupiłam i nie kupiłam sukienek!!ha ha ha.Fajnie jest wiedziec-a teść wiedzieć nie musi bo i po co?????jeszcze zawału dostanie.


        Moje szczęście 33tc.6dz.
        • monia0000 Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 14:34
          opowiem jak to u mnie było przy pierwszym dziecko: całą ciążę nie chciałam
          wiedzieć co będzie, poprostu ja to czułam i byłam pewna że chłopak! nikt nie
          wieżył że na USG nie zapytałam bo byłam tak tego pewna! ale pod koniec ciąży
          zaczełam się wachać, nie miałam nawet wybranego imienia dla dziewczynki wieć
          nie cały miesiąc przed porodem, na ostatnim USG zapytałam! i wiecie co? mały
          się odwrócił tyłem (lekarz się śmiał że się wypioł na nas") i guzik się
          dowiedziałam! ale byłam wściekła!
          • figaroo Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 14:38
            I co był w końcu chłopak?
            Bo ja jeszcze nie znam płci ale jakoś pod skórą czuję, że będzie chłopak.
            Zupełnie nie wielm dlaczego się tak dzieje.
    • jakw Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 14:39
      Nie wiem. W gruncie rzeczy - jakie ma to znaczenie? I tak się wkrótce dowiemy na
      100%.
      • monia0000 Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 14:45
        Ano był! Ja to tak mocno czułam psychicznie że wtedy nie było dla mnie mowy o
        pomyłce! była bym w szoku gdyby po urodzeniu lekarz stwierdził: ma pani zdrową
        córeczkę! oczywiście też by było super ale ja wiedziałam....
    • nanarella1 Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 14:45
      Moj tesc podobnie zaaragowal na samym poczatku. Ja podjelam decyzje, ze on juz
      mial swoje piec minut, dziecko jest nasze a nie jego wiec nie ma prawa nam
      niczego zabraniac.Zatem kiedy znalismy na 90% plec dziecka to postanowilismy nie
      mowic tesciom o tym.Moj maz kiedy byl u swoich rodzicow, to tesciowa probowala
      go wypytac co i jak (bo wiedziala ze mielismy miec usg) ale pan maz mial
      zakazane mowic o plci.Skoro nie chcial tesc slyszec to mial nie wiedziec....ale
      tesciowa byla nie ugieta i ciagle sie dopytywala wiec w koncu uslyszala
      prawde... Nie wiem po co takie glupie podchody...chca i nie chca
      wiedziec....Pamietaj decyzja nalezy do Was a nie do rodzicow....Niech sie
      zanadto nie rozpedzaja w nakazywaniu i zakazywaniu.A Ty miej sie na bacznosci i
      nie daj sie...
      (Znam mamusie ktora spala pomiedzy synem i synowa po to by nie mieli dzieci...hi
      hi nie daj sie i walcz o swoje).
      • nikolka26 Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 15:50
        A nie ważniejsze dla Was jest wiedzieć czy dziecko jest zdrowe niż co będzie!!!
        Bo dla mnie jest to najistotniejsze!!!Ważne aby zdrowe i jak najmocniej kochane
        bez względu na płeć!!!
        • oda100 Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 15:59
          a ja cale zycie bylam przekonana ze chce wiedziec. A teraz jestem w osmym
          miesiacu i nie chce wczesniej znac plci. Pewnie ze mozna sie nastawic na
          chlopca czy dziewczynke i latwiej idzie kupowanie ciuszkow, zabawek i
          urzadzanie pokoju. Ale fakt ze to moje pierwsze dziecko i nawet nie wiem czy
          chcialabym miec chlopca i dziewczynke jest bardzo ekscytujace. Czasami zzera
          mnie taka ciekawosc, ze mam ochote juz dzisiaj udac sie do lekarza. A i rodzina
          czeka z niecierpliwoscia, bo na razie mamy samych chlopcow. Kazdy mi sie
          przyglada i ocenia co to moze byc. Bardzo fajne empcje, polecamsmile
    • agawa22 Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 16:10
      Ja nie chciałam znać płci, bo i po co? Już i tak tego nie zmienię,
      najważniejsze zeby było zdrowe. Mój mąż chciał córeczkę, bo już ma dwóch synów
      z poprzedniego małżeństwa. Dla mnie było to naprawde obojętne.To taka fajna
      niespodzianka, rodziłam i cały czas sie zastanawiałam co wyjdzie z brzuszka. I
      jak już dziecko wychodziło na świat zobaczyłam ogromne jajeczka i pisiaczka.
      Usłyszałam tylko od położnej"widzi pani płeć"?Tylko przytaknęłam.Naprawde miła
      niespodzianka. Oczywiście mój gin znał płeć, ale miał zakaz pokazywania mi na
      usg narządów rodnych dziecka
    • edyta_bo Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 17:00
      A mnie się podoba, gdy teściowie nie chcą znać płci. Może to dowodzić, że nie
      dzielą wnuczków na lepszych (bo pierworodny syn) albo gorszych (bo już trzeci
      chłopiec wśród wnuków). A o takich zachowaniach też słyszałam. Sama chciałam
      znać płeć moich dzieci (spodziewam się trzeciego)bo bardziej się dla mnie
      konkretyzowało - mówiłam do dziecka po imieniu już w ciązy itp. Ale też nie
      zdarzyła mi sie pomyłka. A ostatnio słyszałam o kilku pomyłkach i rodzice byli
      zaskoczeni. Więc niech każdy decyduje sam.
      • agnieszkaela Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 17:29
        Moj tata tez stwierdzil, ze to za szybko, wiedziec w polowie ciazy co bedzie,
        ale uslyszalam to od niego jak juz sie dowiedzial ze bedzie wnuk. Ja z mezem
        od poczatku wiedzialam, ze bedziemy chcieli znac plec wczesniej. Mialam
        przeczucie ze bedzie chlopak i USG to potwierdzilo. Tez spore emocje. Jestem
        typem planujacym- uwielbiam wybiegac myslami w przyszlosc, wyobrazac sobie
        scenki z naszego zycia za pol roku, za rok. Teraz jest mi milej wyobrazac sobie
        dziecko okreslonej plci.
        A to ze chcialam znac plec wczesniej nie oznacza, ze rowniez dla mnie
        najwazniejsze jest aby dziecko bylo zdrowe. Usg tez robilam ze wzgledow
        medycznych, a ze przy okazji bylo widac siusiak... smile
    • coronella Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 21:44
      nie znać !!
      poprzednio nie znalam, teraz znam. I wtedy było fajniej.
      Bzdurne sa te opinie, o bardziej realnej ciąży. jak coś realnego może być
      jeszcze bardziej realne?

      Wiesz jak fajnie czeka sie na dziecko? Bo co to za roznica, kim ono bedzie,
      bedzie Twoim dzieckiem.

      Ciuszki mozna kupic białe, i tak po porodzie kupuje się ich znacznie więcej.
      Imiona tez mozna wymyslec obydwa.
      Czy ta cała otoczka ma az takie znaczenie?
      • olik128 Re: Znać płeć czy nie ?? 10.05.05, 22:12
        a ja odwrotnie niż ty. I też mam córeczkę Dominikę a w brzusiu niunio 2.
        • thiessa Re: Znać płeć czy nie ?? 11.05.05, 00:01
          Ja nie chcialam wiedziec, wolelismy niespodzianke. Pani doktor co miesiac
          pytala, czy nie zmienilismy zdania i czy nadal nie chcemy wiedziec. Znajomi z
          pracy tez sie dziwili, ze nie chcemy wiedziec. Ubranka kupilismy kolorowe,
          uniwersalne. Mielismy wybrane 2 warianty imion. Chcielibysmy miec jeszcze jedno
          dziecko i chyba tez sie nie zdecyduje na poznanie plci, to bylo takie
          ekscytujace zastanawiac sie kto tam sobie siedzi.
    • happy.mama.kasi Oczywiscie, ze znac. 11.05.05, 07:51
      Witaj!Ja juz prawie 8 tygodni jestem mama mojej kochanej coreczki Kasi i bardzo
      sie ciesze, ze 0d 28 tyg. (i tak pozno )znalam plec dziecka.Tak jest po prostu
      wygodniej, przy kupowaniu wyprawki i nie tylko. Tesciem sie w ogole nie
      przejmuj- to inne pokolenie, wychowane na dziwacznych, niczym nieuzasadnionych
      stereotypach i na pewno niejeden smieszny tekst jeszcze uslyszysz, jak np. ten,
      ze nie powinno sie kupowac wczesniej wyprawki, wozka, lozeczka... Nam tez
      gadali takie bzdury, a my robilismy swoje. Potem dziekowalam Bogu, ze ich nie
      posluchalam, bo albo musialabym wszystko kupowac w zaawansowanej ciazy, lub tuz
      po (chyba z dzieckiem na ramieniusmile), albo w 100% zdac sie na meza.
      Moja rada- rob swoje, ale niekoniecznie informuj o tym caly Swiat, tak bedzie
      bezpieczniej, dyplomatycznie unikniesz stresow i nieporozumien, bo raczej nie
      licz, ze tesc, a tym bardziej tesciowa zrozumie, ze chcesz znac plec dziecka.
      Pozdrawiam- Asia z mala Kasia
      • happy.mama.kasi Re: Oczywiscie, ze znac. 11.05.05, 07:53
        Chcialam dodac, ze generalnie nie chodzi o to, czy znac, czy nie tylko o to,
        zeby zrobic po swojemu- chcesz znac, to poznaj, nie- poczekaj do rozwiazania.
        • happy.mama.kasi Re: Oczywiscie, ze znac. 11.05.05, 08:04
          To znowu ja- tak mnie natchnelo, ze by Ci dac rade na temat postepowania z
          tesciami- od poczatku pokaz im, ze nie dasz sobie "w kasze dmuchac", niech
          znaja swoje miejsce w szeregu, to moze brzmi dosc drastycznie, ale prawda jest
          taka, ze oni(a szczegolnie tesciowka)potrafia byc bardzo apodyktyczni i juz
          maja taka wlasciwosc, ze mieszaja sie do spraw nas mlodych, albo gorzej- chca
          miec decydujacy glos w niektorych sprawach, a tak po prostu nie moze byc!Znamn
          kilka malzenstw, ktore sie tozpadly przez interwencje tesciow.
          Zycze powodzenia, zawsze walcz o swoje, ja od razu pokazalam im, ze zawsze mam
          swoje zdanie i mam swiety spokoj. Nie mowie oczywiscie, zeby nie sluchac
          dobrych, zyczliwych rad, bo takowe, choc rzadko, tez sie zdarzajasmile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja