Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci?

11.05.05, 20:41
Ja mam dylemat bo termin mam na październik i złóżyłam papiery na studia
(zaoczne-dziennikarstwo),teściowie stwierdzili,że zrobiłam ogromny błąd ,bo
sobie nie poradzę z dzieckiem i nauką mimo,że mam pomoc w postaci męża i
teściowej ale i tak twierdza ,że to zły pomysł
wpłaciłam już wpisowe ,byłam zadowolona,ze to robię ale teraz już się
wszystkieo obawaim ,byc moze oni maja rację ,nie mam dziecka i nie wiem jak
to będzie
qrcze dziewczyny jak to jest u Was?

dzięki
    • lolalilu Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 11.05.05, 21:04
      na początku - jeśli dziecko nie ma kolek jest najlatwiej smile jestem na studiach
      dziennych i właśnie pierwsze miesiące po porodzie wspominam jako najłatwiejsze.
      Dziecko dużo spało, miałam czas na uczenie się. Natomiast kiedy trochę podrósł
      i zaczął spać tylko raz dziennie studiowanie stało się znacznei trudniejsze.
      Teraz mi ciężko. Bo mały mnie potrzebuje, ja mam masę roboty przy nim nic nie
      jestem w stanie zrobić, żal mi weekendów spędzanych w bibliotece - wolę być z
      rodziną. Ponieważ moje dziecko chodzi spać koło 21-22 prawdziwą ciszę mam
      dopiero kiedy zaśnie - ale to już dość późna godzina na naukę. Na studiach
      zaocznych może będzie łatwiej - no i u Ciebie I rok minie pewnie w miarę
      spokojnie. Na II roku będzie Ci pewnie łatwiej - więc jestem pewna, że asz
      sobie radę. Z pomocą bliskich i własną motywacją wszystko będzie możliwe smile)
      Życzę powodzenia.
    • moni1978 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 11.05.05, 21:19
      Hej, hej!
      Ja już wprawdzie skonczyłam studia 2 lata temu, ale moge Cię zapewnić - jak
      chcesz, to skończysz studia i wychowasz dziecko.
      Pierwsze dziecko urodziłam na III roku studiów (też zaoczne-historia) tuż przed
      sesją (zdałam w terminie). Ciąża była planowana i nawet przez myśl mi nie
      przeszło, że nie dam sobie rady ze studiowaniem i wychowywaniem malucha. Drugie
      maleństwo przyszło na świat tydzień przed obroną, pojechałam na egzamin z
      córcią i dzięki niej zdawałam pierwszasmile
      Jeśli możesz liczyć na męża i teściową, to nie masz co się martwić. Na pewno
      sobie poradzisz. Ja i mąż studiowaliśmy na tej samej uczelni, zjazdy były w
      tych samych terminach, synek więc zostawał z moją mamą. Miałam czasem wyrzuty
      sumienia, że przez te dwa dni widzę go zaledwie kilka godzin, ale z czasem mi
      przeszło, był w końcu pod opieka babci.
      W drugiej ciąży miałam problemy, była zagrożona, musiałm leżeć, nie było mowy o
      żadnej jeździe do szkoły, wtedy dużo pomógł mi mąż. pozałatwiał wszystkie
      sprawy z egzaminem mgr, oddał pracę do dziekanatu. Z promotorem kontaktowałam
      się telefonicznie, a listownie wysyłałam mu kolejne partie pracy. I nawet w
      takiej "krytycznej" sytuacji jakoś sobie poradziliśmysmile
      Więc nie martw się i nie przejmuj sie opiniami teściów.
      Życzę przyjemnego studiowania, bo warto - fajne jest studenckie życie, także
      wtedy gdy ma się maleńkiego brzdąca.
      pozdrawiam cieplutko smile
      • jolanta8 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 11.05.05, 21:23
        moni1978 baaaaaardzo Ci dziękuję
        • moni1978 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 11.05.05, 21:35
          Nie ma za cosmile
          • madelaine6 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 11.05.05, 22:07
            Pierwszego synka urodzilam dwa miesiace przed obrona
            na pierwszych studiach,jak mial 4m-ce poszlam na drugie
            studia i teraz,na poczatku III roku urodze mu braciszka.
            Mysle,ze spokojnie sobie poradzisz,jesli tylko masz ochote
            i zapal (tym bardziej,ze to studia zaoczne).Naprawde im dzidzius
            miejszy,tym latwiej,bo duzo spi,nie protestuje jak sie go
            zostawia z babcia wink,mozna sie pouczyc spokojnie.
            Ja mam nadzieje,ze sobie poradze z dwojka i pisaniem pracy
            licencjackiej,bedzie ciezko,ale za to pozniej jaka satysfakcja smile
            Pozdrawiam Cie serdecznie i naprawde uwazam,ze to b.dobra decyzja.
    • magda.mich Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 11.05.05, 22:06
      Ja pierwsze dziecko urodziłam pod koniec września, przed 5 rokiem studiów.
      Piasanie pracy i wizyty w bibliotece miały miejsce między karmieniami smile.
      Obroniłam się na bdb w terminie - na pewno dasz radę!
      • letica Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 11.05.05, 23:15
        Hej,hej nie rezygnuj smileJa studiuję zaocznie,synek przyjdzie na świat w czerwcu
        i nie wyobrażam sobie,że miałabym nie dac rady.Jestem na II roku i szkoda
        byłoby mi zainwestowanych pieniędzy.Dasz radę,tym bardziej,że jak piszesz-masz
        męża i pomocna teściową-zawsze ktoś się zaopiekuje maleństwem kiedy Ty akurat
        bedziesz na uczelni.Ja będę wychowywać synka sama z mamą a i tak wierzę,że dam
        radę.A w ten weekend ostatni egzamin zerówkowy smilePotem,jak wejdziesz juz w
        machinę "bycia mamą na pełnym etacie" cięzko Ci się będzie zmobilizować i
        zdecydować o podjęciu nauki.Myślę,że warto spróbować,a najwyżej jak się
        okaże,że sobie nie radzisz(a poradzisz sobie i to świetnie smile)-odłożyć nauke na
        później.
      • jamajka22 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 11.05.05, 23:21
        Hej!!! Ja jestem na 3 roku filologii polskiej i dokładnie 4 tygodnie temu
        przyszła na świat moja Majeczka smile Studiuję zaocznie, wcale nie opuszczałam
        zjazdów w ciąży, tylko te "okołoporodowe". W zeszłą sobotę podeszłam do
        egzaminu i zdałam, przede mną jeszcze 2 i jestem na 4 roku. Nie martw się!!! Na
        pewno sobie dasz radę ze studiami i z dzidzią, ja co prawda mamą jestem krótko,
        ale powiem Ci, że daje się pogodzić ze sobą wszystkie obowiązki. Bardzo pomocna
        okazuje się pomoc rodziców jeśli jedziesz do szkoły, również tatuś powinien
        czasami zostać "sam na sam" z maluszkiem przez dłuższy okres czasu! A Twoi
        teściowie to powinni się cieszyć, że idziesz na studia, a nie odradzać!!! Nie
        rezygnuj ze szkoły, studiuj póki masz chęci i póki dzidzia jest jeszcze mało
        absorbująca. Jak urośnie będzie miała wykształconą mamę. Pozdrawiam i życzę
        powodzenia!!!
    • monias3 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 12.05.05, 09:16
      Jak będziesz chciała to dasz radę - jestem przekonana.Oczywiście ,że jakimś
      kosztem , straty musisz niestety wliczyć, typu mniej czasu z dzieckiem , czy
      totalnie zarwane noce. Ale jesli masz do pomocy 2 osoby to nie musi to wyglądac
      tak strasznie. Dla przykładu opowiem Ci jak robi moja znajoma: ma 1,5 roczne
      dziecko , chodzi do pracy i mąż też, do dziecka wynajmuja opiekunkę. No i
      oczywiście ona studiuje zaocznie i z wszystkim daje sobie radę, ale akurat
      problemem pisania , bądź załatwiania prac zaliczeniowych obciąża inne osoby -co
      osobiście uważam za wielka nieuczciwość i pomyłkę! Nie można mieć wszystkiego
      przecież na raz. Ale ona chce i koniec. Tłumaczy się " no przeciez ja nie mam
      czasu bo mam dziecko". To jak nie ma czasu to po co sie pcha na studia,
      przeciez wiadomo,że na żeby się czegoś nauczyc to trzeba czasu poświęcić .Dla
      mnie to już przesada. Tym bardziej ,że z tupetem po te prace przychodzi do
      mnie, ponieważ studiowałam to samo.
    • jolanta8 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 12.05.05, 11:58
      jesteście super ,podziawiam Was za wytrwałość i cieszę się ,że nie dałyscie się
      przywiazać do garów tylko dążycie do swojego celu

      dziękuje za wsparcie
      • majan2 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 12.05.05, 12:24
        studiuj teraz, nigdy nie bedzie na to dobrej pory. lepiej aby dziecko mialo
        matke mniej, ale bay byla zadowolona z siebie, z tego ze sie rozwija. Na
        studiach zaocznych nie ma az tak bardzo duzo pracy. Nie sluchaj tesciowej!!!!!!
      • goshas3 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 12.05.05, 12:24
        Hej Jolanta,
        Sama może nie jestem największym autorytetem w tej kwestii,bo jeszcze nie mam
        dzidziusia.(termin na listopad) Ale tak jak Ty, chcę podjąć nowe studia w
        październiku. Namówił mnie mój chłopak,który zobowiązał sie odciążać mnie w
        obowiązkach związanych z opieką nad dzieckiem. Mam wiele koleżanek, które z
        pomocą mam i partnerów studiowały dziennie. Wszystkie mówią,że dziecko
        niesamowicie mobilizuje,nie pozwalasz już sobie na "bimbanie"
        Nie słuchaj teściów. Pamiętaj,że Twoja pociecha na pewno będzie bardzo dumna z
        tak wykształconej mamusi.
        Trzymam za CIebie kciuki.
    • bazylea1 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 12.05.05, 12:28
      jeśli masz taki pomysł na życie to nie rezygnuj, realizuj swoje marzenia. ale
      lekko nie jest, szczególnie jeśli jeszcze będziesz pracować, bo jeśli tylko
      dziecko i studia a masz pomoc teściowej to spoko. ja robię drugie studia
      zaoczne równolegle z pracą, już bez dziecka było ciężko, jak urodziłam dziecko
      nie dałam rady i wzięłam dziekankę. organizacyjnie dałoby się to pogodzić ale
      niestety miałam depresję i zero głowy do nauki. teraz muszę te studia skończyć
      a pracuję, jestem w drugiej ciąży no i mam małe dziecko które śpi tyle co ja
      więc nie mam kiedy się uczyć sad ale mimo wszystko mam nadzieję że dam radę.
    • olunia24 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 12.05.05, 18:21
      ja też studiuję i pracuję i będe wychowywać dziwcko i się nie marwtie,ze sobie
      nie poradzę
      głowa do góry będzie dobrze
      • justin301 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 13.05.05, 13:47
        Masz aż dwie osoby do pomocy. Nie wierzę, że nie dasz sobie rady. A dziecko
        chyba bardziej Cię jeszcze do tego zmobilizuje. Moja teściowa pracowała w
        szkole, miala trójkę dzieci i jeszcze skończyła cybernetykę, zaocznie w mieście
        150 km od tego miasta, w którym mieszka i to wtedy 6 lat te studia trwały.
        Lepiej żeby dziecko mialo wykształconą matkę i było z niej dumne, że sobie tak
        poradziła. A poza tym to argumentem jest też to, że może po studiach będziesz
        miała więcej możliwości lepszego zatrudnienia, co chyba jest ważne dla rodziny.
        Z własnego doświadczenia wiem, że byłam w stanie pogodzić pracę na 3/5 etatu w
        mieście, do ktorego dojeżdżałam 140 km codziennie z aplikacją, praktykami na
        aplikacji, kursem niemieckiego i mnóstwem nauki no i pisam\niem doktoratu - to
        ostanie idzie mi najgorzej. A teraz jak jestem na zwolnieniu to kompletna klapa
        nic mi się nie chce. Ja bardzo popieram Twój zapał do nauki. Ja studiowałam
        wprawdzie na dziennych i nie mialam dziecka ale borykałam się z koszmarną
        sytuacją finansową moich rodziców - w praktyce musiałam się sama jakoś utrzymać
        i się udało. Do dziś się zastanawiam jak dałam radę wyżyć za 300 zl i jeszcze
        opłacić z tego akademik. Ale sie udało i Tobie też się uda a jeszcze jak tylko
        ktoś chce pomóc to trzeba korzystać. Moja teściowa też to rozumie i obiecala mi
        pomoc.
        • jolanta8 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 13.05.05, 15:08
          dziękuję masz fajną teściową ja też ale czasami jej nie rozumiem tym
          bardziej ,ze to emerytowana nauczycielkasad
          • justin301 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 13.05.05, 15:15
            To dobre, moja po tej cybernetyce też była nauczycielką i zrezygnowała z pracy
            we Włoszech, tak sie cieszy, że będzie mi mogła pomóc. A może Twoja teściowa
            boi się, że będziesz mądrzejsza od jej syna i nie daj Boże od niej samejsmile)
            Chce pomóc to trzeba orzystać, niech sie kobieta wykaże no i jak nauczycielka
            to może lesze podejście pedagogiczne do dziecka? Ucz sie dziewczyno, ucz. Ja
            sie uczylam i się opłaciło. Nawet niedawno proponowali mi super fuchę
            dyrektorską za fajną kasę ale daleko i byłam już w ciąży i dałam spokój. Poza
            tym wydaje mi się, że studia dziennikarskie są dosyć ciekawe nie tak jak prawo,
            które skończyłam.
            • jolanta8 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 13.05.05, 15:20
              hmmm....mam nadzieję,że się przekona...
              A tak propos syna to moze cos w tym jestsmileale to przecież mój M więc nie moge
              być zła o to....
              a tak naprawdę to jej niechęć paradoksalnie mnie jeszcze bardziej mobilizuje do
              nauki ,ja jej pokażesmile)))))
              dziękuje jescze raz

              p.s.to ,ze była nauczycielką wcale mnie nie cieszy ciekawe jakie dyscypliny
              będzie wprowadzać ,ale na szczęście to ja będe wychowywać dziecko a nie ona!!!
    • e_r_i_n Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 13.05.05, 15:17
      Ja studiuję (dziennie) i wychowuje synka. Urodził się on na początku drugiego
      roku, wziełam wtedy roczną dziekankę. Problem w Twoim przypadku moze byc jeden -
      jak pogodzisz karmienie piersia (jesli planujesz) ze zjazdami (w koncu to pare
      dobrych godzin poza domem)? Bo nauka + dziecko to nie jest problem smile
      • jolanta8 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 13.05.05, 15:22
        myślalam nad karmieniem bo to rzeczywiście jeden z problemów :więc tak:
        dzwoniłam dzisiaj na uczelnie i podobno nie będzie zadnych problemów aby I
        semestr studiować indywidualnie zgłaszać się tylko na egzaminy a poza tym inne
        dziewczyny pisałay,ze zamrazają pokarm a męzowie lub ktoś z rodziny podgrzewa i
        karmi przez butelkę
        • e_r_i_n Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 13.05.05, 15:24
          No to jest jakies rozwiazanie. Skoro masz wszystko zaplanowane, to trzymam
          kciuki smile
          • justin301 Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 13.05.05, 19:34
            Moja koleżanka z pracy pisała mi, że doszła do takiej wprawy, że ściąga pokarm
            w 10 minut i ma go na rano dla dziecka, a do pracy wychodzi o 7mej a wraca po
            16tej, moja druga koleżanka też nauczyła się tak ściągać pokarm, ze zajmowało
            jej to ręką 10 minut więc na pewno sobie poradzisz. Poza tym możesz chodzić na
            te ważne zajęcia czy wykłady a te na których jest lżej - po prostu się z nich
            urywać. Musisz się zaprzyjaźnić z kimś z roku, kto będzie Ci na tyle pomocny,
            że pożyczy ci notatki. Chyba są jeszcze tacy ludzie. Co do dyscypliny, to moja
            teściowa chyba ma z tym problem, a poza tym to będzie jej wnuk, wieć myślę, że
            może jej kompletnie wchodzić na głowę. Jak sie wrodzi do mnie to będzie bardzo
            niedobre dziecko. moja świętej pamieci babcia mówiła mi, że najgorsze co może
            mnie spotkać to takie dziecko jak ja. Na szczęście mój mąż był aniołkiem więc
            może Groszek wrodzi się do niego?
            • gosiaaa Re: Dziewczyny studiujecie i wychowujecie dzieci? 13.05.05, 19:40
              wita, ja tez studjuje dziennikarstwo zaocznie i mam wspaniałego synka , ktory
              urodził sie tez w paźdzeiniku 2004.nie martw sie napewno dasz rade, masz meza i
              tesciowa, ja mam tylko meza i jakos dajemy sobie rade. pozdr
              • jolanta8 Re: gosiaa 14.05.05, 00:29
                A jaka jest ta szkoła? Trzeba się do niej przykładać a nauką? chodzi mi głownie
                o I rok studiów ?
                dzieki
    • jolanta8 Re: gosiaaa 14.05.05, 18:38
      odezwij się
Pełna wersja