zostawiona z dzidzią:(

13.05.05, 07:58
cześć dzoewczyny jestem tak ja może juz wczesciej czytałyście w 21 t.c
miałam brać slub za 2 miesiące i moj <już obecnie były facet> stwierdził że
nie jest gotowy na bycie ojcem i zostawił mnie z dzidzią ktora jest dlamnie
całym swiatem niewiem co mam robic jak załatwic alimenty jestem zrospaczona
i na dodatem musze znim sie spotkac w sprawie trych alimentow i niemam odwagi
na niego patrzec bo wiem ze tego psychicznie nie wytrzymam pomocysad prosze
doradzcie co mam robic smufna żyletk4sad
    • pimpek_sadelko Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 08:03
      bardzo Ci wspolczuje.strasznie mi przykro, ze spotkal cie taki los.
      moja kolezanka miala identycznie:/, z tym, ze jej facet przyszedl na kolanach i
      zaplakany w 8 miesiacu ciazy.... powoli, mozlolnie probowali odudowac wszystko
      i sie udalo. dzis maja juz dwojke dzieci i sa szczesliwi.
      nie wiem jak sie to zakonczy u Was, ale jesli on sam nie bedzie chcial placic
      alimentow to warto pomyslec nad prawnikiem.
      jesli masz dobra sytuacje materialna to pomysl czy na pewno chcesz aby brac od
      niego kase i wpisywac go jako ojca. jesli chcesz by byl w papierach, wtedy
      musisz liczyc sie z tym, ze bedziesz musiala pytac go o zgode w wielu sprawach:
      np. paszport dla dziecka, wyjazd zagranice.
      daj sobie czas na myslenie. bardzo mocno Cie sciskam, pisz co co u Was.
      moze jakos na forum pomozemy?
      • amwaw Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 08:20
        Alimenty kazdy ojciec biologiczny musi placic. Prawa rodzicielskie to zupelnie
        inna sprawa- mozna go tego pozbawic- i nie pozbawia sie w ten sposob dziecko
        alimentow. A na marginesie- na taka rozmowe zabralabym magnetofon i nagrala
        wypowiedzi faceta- w sadzie(np przy pozbawianiu praw rodzicielskich) moga sie
        przydac.Straszne, ale taka jest rzeczywistosc- zbieraj wszystkie rachunki
        zwiazane z ciaza, a potem z dzieckiem. Moze Ci sie nie przydac- to prostu je
        wyrzucisz, ale moga sie przydac. Jezeli chodzi o alimenty to zbyt wiele nie sad
        nie zasadza( chyba, ze bedzie za porozumieniem stron)...
        Sciskam
        Ola
        • pimpek_sadelko Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 08:21
          pewnie ze bilogiczny musi placic, tylko czy naprawde myslisz ze latwo pozbawic
          kogos rodzicielstwa? nawet jak dziecko ma tatusia czy mamusie szuje wyjatkowa
          to niezle trzeba sie z sadem nauzerac.
        • aga43214 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 08:28
          Ale pozbawic faceta praw rodzicielskich nie jest tak prosto. Trzeba miec
          konkretną przyczynę. Nie wystarczy fakt, ze nie chce dziecka.
      • marys_ofo Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 09:12
        no pimpek_sadełko, trochę się z Tobą nie zgadzam, a dzieciątko ma mieć w
        papierach ojciec nieznany ?
        • pimpek_sadelko Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 09:16
          marys_ofo napisała:

          > no pimpek_sadełko, trochę się z Tobą nie zgadzam, a dzieciątko ma mieć w
          > papierach ojciec nieznany ?
          mozna wpisac na miejscu ojca co sie chce w takich sytuacjach. wiem, bo moja
          kolezanka tak ma. np. jesli nazywasz sie maria kowalska to jako tate mozesz
          sobie wpisac krzysztofa kowalskiego
          • aga43214 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 10:09
            Pimpek! nie mozna sobie wpisywac jako ojca kogo sie chce! za skladanie
            falszywych zeznan grozi kara!
            • pimpek_sadelko Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 10:12
              aga43214 napisała:

              > Pimpek! nie mozna sobie wpisywac jako ojca kogo sie chce! za skladanie
              > falszywych zeznan grozi kara!
              nie rozumiesz. to zadne falszowanie! prawo dpuszcza taka mozliwosc. wiem to na
              100% bo moja kolezanka tak robila 9przez sad zatem czy wierzysz sadom, czy tez
              oskarzysz je o lamanie prawa?big_grin)

              smile
              • aga43214 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 10:14
                nie oskarzam nikogo o nic, ale pierwsze slysze , ze mozna wpisywac do dowodu
                fikcyjne osoby. Jak np bedzie potrzebna zgoda ojca np. na wydanie paszportu, to
                kto wredy podpisuje? tak z ciekawosci pytam
                • pimpek_sadelko Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 10:17
                  aga43214 napisała:

                  > nie oskarzam nikogo o nic, ale pierwsze slysze , ze mozna wpisywac do dowodu
                  > fikcyjne osoby. Jak np bedzie potrzebna zgoda ojca np. na wydanie paszportu,
                  to
                  >
                  > kto wredy podpisuje? tak z ciekawosci pytam

                  mama. bo tylko ona ma prawa rodzicielskie.
                  • aga43214 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 11:32
                    czyli ten fikcyjny ojciec jest z gory pozbawiony praw rodzicielskich? nakaz
                    sadaow pozbawienia praw osoby krora nie istnieje? brawo pimpek!!!!!
                    • pimpek_sadelko Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 21:01
                      aga43214 napisała:

                      > czyli ten fikcyjny ojciec jest z gory pozbawiony praw rodzicielskich? nakaz
                      > sadaow pozbawienia praw osoby krora nie istnieje? brawo pimpek!!!!!

                      przepraszam ale nic nie kumasz. moze niech ci to prawnik wyjasni. ja sie
                      poddajesmile
                  • aalfaa Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 18:49
                    Pimpek ma rację! z tego co wiem nie wpisuje się teraz n.n. >>ojciec nieznany
                    tylko przepisuje się nazwisko matki a imię podaje matka lub pani z urzedu
                    wpisuje pierwsze lepsze jakie jej się spodoba!
                    • agakra Re: zostawiona z dzidzią:( 14.05.05, 00:27
                      moja kolezanka wpisala imie ojca, chociaz ojciec wyparl sie dziecka, i nie miala
                      problemu z paszportem, bo ona ma prawa rodzicielskie. Nazwisko dziecko ma po
                      matce, i jest samotna matka.
    • amwaw Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 08:14
      Ja skonczylam 17tc, a moj maz( 29-letni) ocknal sie zaraz po wiadomosci o
      ciazy, ze jednak nie jest gotowy na bycie ojcem- wyprowadzil sie i od 2 mies
      nawet nie pyta jak sie czuje( nie mowie juz, zeby zadal jakiekolwiek pytanie o
      ciaze- temat tabu)- przesyla tylko pieniadze i uwaza, ze tak jest OK.
      Ja po prostu nie wiem skad sie bora tacy mezczyzni i czy wogole tak mozna ich
      okreslic- sa po prostu zalosni. Szkoda tylko, ze nie widzialam tego 7 mies
      temu, kiedy bralam slub. Ale- za glupote sie placi.
      Ja staram sie o tym nie myslec,a w zasadzie mysle, ze lepiej sie dowiedziec o
      tym teraz niz za 5 lat kiedy zrobi cos jeszcze bardziej nieodpowiedzialnego.
      Ciesze sie z mojego dzieciaczka, mysle, ze sobie poradze- mam wokol siebie tyle
      kochanych i pomocnych osob.
      I nie bede sie ponizac- raz juz plakalam proszac go o minimalne zainteresowanie
      i nic to nie zmienilo.
      Nie wiem co Ci doradzic- u mnie sytuacja jest jasna i bez szans, ale u Ciebie
      moze jeszcze jest, moze facet ma kryzys...
      Trzymaj sie dzielnie.
      Buziaczki
      Papa
      Ola i Krzysio Mieszkaniec
    • aga43214 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 08:27
      Musisz sie zastanowic nad nazwiskiem dziecka. Jezeli bedzie nosilo nazwisko
      ojca to znaczy , ze uznalas ojca biologicznego i masz prawo ubiegac sie o
      alimenty jako samotna matka. Zalezy tez ileTwoj facet zarabia, czy pracuje na
      czarno , czy jest ubezpieczony. Jednak mimo wszystko polecam zalatwic sprawę
      polubownie.
      • jakw Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 09:08
        Z tym nazwiskiem to chyba niekoniecznie. W końcu dzieci w małżeństwie mogą też
        nosić nazwisko matki i niczemu to nie przeszkadza. Kwestia jest, czy były będzie
        się wypierał ojcostwa czy nie. Jeśli się będzie wypierał i nie będzie chciał
        płacić - ja bym się nie cackała. Jeśli, mimo "niegotowości" do ojcostwa, poczuwa
        się jednak do czegos - chyba warto się dogadywać.
      • maja45 Re: Aga43214. 13.05.05, 22:02
        Sorki dziewczyno, ale piszesz takie brednie, zę nie sposób tego czytać.Swoimi
        pseudo poradami robisz wiecej szkody niż pozytku.
        Aby dziecko nosiło nazwisko ojca ten musi je uznac w USC.W innym przypadku
        dziecko nosi nazwisko matki.W rubryce ojciec wpisuje sie jej nazwisko i
        pierwsze lepsze imię męskie.
        O alimenty mozesz się ubiegac zawsze,niezależnie od tego czy ojciec uznał
        dziecko
        Spraw lepiej nie załatwiać polubownie, a raczej na drodze sadowej.W innym
        przypadku matka nie może ubiegać sie o dodatek dla osób samotnie wychowujacych
        dziecko.Do tego bowiem konieczny jest wyrok alimentacyjny.
        M.
    • edyta_bo Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 08:28
      bardzo mi przykro, że tak się stało, rozumiem Twoje przygnębienie i samotność.
      Szczególnie w okresie oczekiwania na dziecko. Z drugiej strony facetów jest
      tylu na świecie i niektórzy naprawdę i fajni i odpowiedzialni, a Twoje dziecko
      to niepowtarzalny cud i dar. Wiele z moich koleżanek zamieniłoby się z Tobą,
      byle tego cudu macierzyństwa doświadczyć. Co do spraw materialnych - jestem
      matką dwojga dzieci i wiem, że ich wychowanie to duży wysiłek - również
      finansowy. Warto zatem rozważyć za i przeciw wskazywaniu ojca i występowaniu o
      alimenty. Ja raczej starałabym się nie zwalniać go z odpowiedzialności, tym
      bardziej, że historia zna wiele przypadków, gdy po laaatach tata przypominał
      sobie o dziecku, nabywał do niego formalnych praw, a dzieciństwa maluchowi to
      juz i tak nie poprawiło. Trzymaj się mocno. Ani nie jesteś pierwsza ani sama w
      tej sytuacji. Ale to Ty jesteś w niej górą, Ty jesteś osobą godną, która kiedyś
      z wielką dumą będzie patrzeć wstecz na swoje życie i decyzje, a nie ocknie się
      z ręką w nocniku jak będzie z Twym byłym partnerem.
    • alaj4 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 08:30
      Droga żyletk4 przykro mi,że tak się sprawy potoczyły, ale zgadzam się z moja
      poprzedniczką. Musisz ochłonąć i przemyśleć, czy naprawde chcesz aby twój były
      facet uczestniczył w Waszym życiu. Pamiętaj,że najważniejszy teraz jest ten
      skarb który nosisz pod sercem. Kochana jesteśmy z Tobą. Trzymaj się cieplutko.
      Ala i 31 tyg. Ola
      • zyletk4 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 18:21
        dziekuje wam dziewczyny niewiem co bym bezwas zrobiła sytuacja jest taka że od
        tej pory gdy oswiadczyl ze niechce dziecka nie dzwoni domnie nie kontaktuje sie
        z mojimi rodzicami wrecz unika kontaktow z mymi rodzicami niewiem jak bedzie
        zemna jak tam pojade ale przemyslalam sobie to i stwierdzilam ze jak by
        odrzucil mnie to co innego ale od odrzucil dziecko wiec powrotu domnie niema a
        na dodatek jego rodzice olewaja wszytko bo stwierdzili ze nie bedą go zmuszac
        niewiem co amm myslec poprostu znienawidzilam tego czlowieka w ciagu sekundy i
        to mojim zdaniem uczucie do niego juz sie nie zmieni a jak juz raz takie cos
        odwalil to moze sie to powtuzyc wiec po co ryzykowac psychike dziecka to moje
        zdanie co otym sadzicie?
    • happy.mama.kasi Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 08:33
      Ciesz sie, ze teraz sie okazalo jakim jest g..., a nie np. kilka lat po slubie-
      rozwod jest o wiele bolesniejszy i trudniejszy do przebrniecia. Moze to
      niewielkie pocieszenie, ale zaszwe cos smile
      W kwestii alimentow masz dwie opcje:
      1. lepsza- ojciec dziecka idzie z Toba na ugode i polubownie ustalacie wysokosc
      alimentow i forme placenia (albo tez sadownie, ale bezkonfliktowo, tzn.on
      uznaje dziecko i deklaruje, ze bedzie placil tyle i tyle, bo tyle ustaliliscie)
      2. znacznie gorsza i stresujaca- ojciec dziecka nie przyznaje sie do niego, tym
      samym nie zamierza placic- musisz ustalic ojcostwo i wywalczyc dla dzidzi
      alimenty.
      Mam nadzieje, ze mimo patowej sytuacji, w ktorej sie znalazlas, chociaz w
      kwestii zabezpieczenia finansowego dla malucha pojdzie Ci latwo smile.
      Jak by nie bylo, staraj sie teraz nie denerwowac i cieszyc maluszkiem na ile to
      tylko mozliwe- Wy jestescie teraz najwazniejsi. Mam 2 kolezanki, ktore
      zostawili faceci jeszcze w ciazi i wiesz, co? Na poczatku byly zalamane, ale z
      czasem dziecko zrekompensowalo im ta strate. Z Toba na pewno tez tak bedzie.
      Trzymaj sie cieplo, dbaj o siebie i staraj sie nie denerwowac. Na pewno masz
      rodzine i przyjaciol, ktorzy Ci teraz pomoga.
      pozdrawiam- Asia z mala Kasia
      • justin301 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 08:38
        Niestety, idę teraz do lekarza ale jak wrócę to napiszę Ci co możesz zrobić.
        Albo napisz mi na maila jakie masz pytania ja wezmę kodeks i zobaczymy co tam
        dokladnie możesz dostać bo to nie tylko alimenty na dziecko po jego urodzeniu
        ale także inne rzeczy. justynatob@interia.pl
    • agutek76 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 08:37
      ja bym nie rezygnowala z tych alimentow- jesli masz dobra sytuacja materialna
      zawsze je mozesz odkladac na przyszlosc dziecka- studia itd, wydaje mi sie ze
      nie ma co sie unosic honorem - facet musi placic na dziecko dopoki ono nie
      skonczy edukacji - skad mozesz wiedziec jak bedzie wygladala twoja sytuacja
      materialna za 10 czy 15 lat? to nie jest przeciez żadna jałmużna, tylko
      pieniędze, które się będą należaly Twojemu dziecku !!!
    • agawa22 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 09:31
      Z uznaniem dziecka przez ojca to wcale nie jest taka łatwa sprawa. On musi
      osobiście pojawić się w USC i podpisać papier że daje nazwisko i uznaje
      dziecko. Tutaj sama kobieta nic nie może zmienic. Jeżeli chce brać od ojca
      alimenty bez ugody między nimi to najpierw musi sądownie ustalić ojcostwo i
      potem dopiero alimenty. A w szpitalu po urodzeniu i tak wszędzie wpisują
      nazwisko matki. A ja uważam, że i tak warto walczyć o swoje, przecież robimy to
      dla własnego dziecka. Powodzenia
      • gabi67 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 12:00
        Zacznij od rozmowy z nim jeśli się na nie zgodzi musisz dać pozew do sądu o
        ustalenie ojcowstwa oraz o ustalenie alimętów aby sąd za jednym zamachem
        rozwiązał dwie sprawy.Jeśli otrzymasz już te dokumęty zgłaszasz się do Wydziału
        zdrawia i Polityki rodzinnej w soim mieście wypełniasz karte i otrzymasz 170 zł
        jako samotny rodzic do tego rodzinne wysokości 44 zł.A i jeśli chodzi o alimęty
        pamiętaj aby kwota którą chcesz otrzymać była na pozwie lekko wysza :naprzykład
        jeśli chcesz otrzymać 300 zł musisz napisać w pozwie że chcesz 400 zł dlatego
        żebyś wrazie czego mogła zejść o te 100 zł a jeśli się zgodzi to otrzymasz 400
        zł.Jeszcze jedno i najważniesze musisz się zarejstrować w Urzędzie Pracy bo
        otrzymasz dla siebie i dla dziecka ubezpieczenie i nie będziesz płacić za
        poródsmile
        Pozdrawiam Gabi 26 tc głowa do górysmile
    • sani14 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 12:13
      jestem zorientowana w temacie bo moje dziecko urodzi się przed ślubem ale moja
      przyszła szwagireka właśnie urodziła a ojciec tego dziecka się wyparł...
      sprawa wygląda tak jak napisała agawa22: w szpitalu jeśli nie jesteś mężatką i
      tak wpiszą tylko imię ojca a nazwisko twoje, póżniej ojciec może uznać dziecko
      jeśli pójdzie z Tobą do USC a jeśli nadal nie będzie chciał sie przyznać
      pozostaje droga sądowa - po urodzeniu dziecka musisz w sądzie złożyć "pozew o
      ustalenie ojcostwa" (wzór na stronie www.prokuratura.walbrzych.pl/!
      oz_us_oj.htm )
      nie musisz dawać dziecku nazwiska ojca jeśli nie chcesz, powinnaś zbierać
      wszystkie rachunki związane z dzidziusiem i pamiętaj że alimenty to pieniądze
      dla dziecka a nie dla Ciebie więc nawet jeśli dziś stać Cię na jego utrzymanie
      to może alimenty przydadzą się na jego edukację...
      mimo wszystko mam nadzieję że żadna z powyższych informacji nie będzie Ci
      potrzebna a tatuś przemyśli sprawę i naprawi błąd
      powodzenia
      Ania
      • majan2 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 20:50
        Trzymam ksicuki za Ciebie a raczej za was. Walcz o pieniadze dla dzieka, na
        pewno wasm sie przydadza, tylkop pytanie czy nie lepiej poczkeac z tym jak sie
        dziecko urodzi, po co teraz sie stresowac ogladaniem go? Powodzenia
        • zyletk4 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 22:14
          czemu sie stresowac oglądaniem go hmm dlatego ze niestety moze mam rodzicow z
          kasa ale oni mi nie pomagają za bardzo i nie mam co liczyc na ich pomoc oraz
          zmuszają mnie wrecz do spotkania z nim a ja juz mam dosc obrazania mnie i
          mojego dziecka i wyzywania ze to wszytko moja wina wiec do swietego spokoju
          przytakuje im bo niestety jestem ich utrzymanką sad
        • zyletk4 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 22:15
          a do tego jestem zdana na siebie w sprawie zywnosci od 16 roku zycia a
          skonczylam juz 21 ale to juz inna historia
    • gabi67 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 18:38
      Nie moge się z godzić z tym co nie krtóre kobiety tu piszą.Jeśli nie jest Twoim
      mężem z godnie z prawem żyliście w konkubinacie.Więc jeśli sięnie pojawi w USC
      w ciągu 14 dni i nie przyzna że Twoje dziecko jest jego.To jedynym rozwiązaniem
      jest podać go do sądu o ustalenie ojcostwa.A nazwisko to tylko Twoja decyzja
      czy będzie nosiło Twoje czy jego.A idrogie Panie aby pozbawić kogoś prawa do
      dziecka to naprawdę musi być powód a nie to ze nie chce być ojcem.Każdy ojciec
      musi płacić na swoje dziecko bo jest to jego obowiązkiem i jest tak samo
      odpowiedzialny jak Ty,za los waszego dziecka.
      Pozdrawiam Gabi 26
      Ps.Mam nadzieje że wszystko będzie oki wiele mam same wychowują swoje dzieci i
      znalezienie męża z dzieckim nie jest niczym trudnymsmile
    • julka72 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 18:48
      Bardzo, bardzo współczuję. Na twoim miejscu nie rwezygnowalabym z dochozenia
      alimentow dla dziecka, nigdy nie wiadomo, jak się zycie potoczy, poza tym,
      uważam, że nie mozesz swojemu bylemu fundowac komfortowej sytuacji, w ktorej on
      uzna, że można się wywinąć w taki prosty sposob. Doroslość zobowiązuje.
      A tak ku sprostowaniu nieścislości, jaka się pojawila powyżej: można uznać
      dziecko nienarodzone i wowczas wpisywane będzie nazwisko ojca, a nie matki
      (rownież w szpitalu) - o ile oczywiście tak rodzice uznali.
      Pozdrawiamsmile
    • agutek76 Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 19:39
      TU Sa przepisy kodeksu rodzinnego i opiekunczego odnosnie uznawania dziecka:
      Art. 72.
      Jeżeli nie zachodzi domniemanie, że ojcem dziecka jest mąż jego matki, albo gdy
      domniemanie takie zostało obalone, ustalenie ojcostwa może nastąpić albo przez
      uznanie dziecka przez ojca, albo na mocy orzeczenia sądu.
      Art. 73.
      Przedstawiciel ustawowy ojca nie mającego pełnej zdolności do czynności prawnych
      nie może w jego imieniu dziecka uznać.
      Art. 74.
      Do uznania dziecka przez ojca mającego ograniczoną zdolność do czynności
      prawnych
      potrzebna jest zgoda jego przedstawiciela ustawowego.
      Art. 75.
      Można uznać dziecko nawet nie urodzone, jeżeli zostało już poczęte.
      Art. 76.
      Uznanie dziecka nie może nastąpić po jego śmierci, chyba że dziecko pozostawiło
      zstępnych.
      Art. 77.
      § 1. Jeżeli dziecko jest małoletnie, do jego uznania potrzebna jest zgoda matki.
      Jeżeli matka nie żyje albo jeżeli nie przysługuje jej władza rodzicielska, albo
      jeżeli porozumienie się z matką napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody,
      zamiast jej zgody potrzebna jest zgoda ustawowego przedstawiciela
      dziecka.
      § 2. Do uznania dziecka poczętego potrzebna jest zgoda matki.
      § 3. Do uznania dziecka pełnoletniego potrzebna jest jego zgoda oraz zgoda
      matki,
      chyba że matka nie żyje albo że porozumienie się z nią napotyka trudne
      do przezwyciężenia przeszkody.
      Art. 78.
      § 1. Zgoda osób wymienionych w artykule poprzedzającym powinna być wyrażona
      w formie przewidzianej dla uznania dziecka albo na piśmie z podpisem
      urzędowo poświadczonym.
      § 2. Zgoda może być wyrażona bądź przed uznaniem, bądź jednocześnie z nim,
      bądź w ciągu trzech miesięcy od daty uznania.
      Art. 79.
      § 1. Uznanie dziecka może nastąpić przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego
      albo przed sądem opiekuńczym, a za granicą - przed polskim konsulem lub
      osobą wyznaczoną do wykonywania funkcji konsula, jeżeli uznanie dotyczy
      dziecka, którego rodzice są obywatelami polskimi.
      § 2. W razie niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio życiu ojca lub dziecka
      uznanie dziecka może nastąpić także przed notariuszem.
      Art. 80.
      § 1. Mężczyzna, który dziecko uznał, może w ciągu roku od daty uznania żądać
      jego unieważnienia z powodu wady swego oświadczenia woli.
      § 2. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio do oświadczenia osoby, której
      zgoda jest potrzebna do ważności uznania.
      Art. 81.
      § 1. Dziecko, które zostało uznane przed osiągnięciem pełnoletności, może żądać
      unieważnienia uznania, jeżeli mężczyzna, który je uznał, nie jest jego ojcem.
      § 2. Z żądaniem tym dziecko może wystąpić po dojściu do pełnoletności, nie
      później
      jednak jak w ciągu trzech lat od jej osiągnięcia.
      Art. 82.
      § 1. Jeżeli mężczyzna, który dziecko uznał, żąda unieważnienia swego uznania,
      powództwo powinno być wytoczone przeciwko dziecku i matce, a jeżeli
      matka nie żyje - przeciwko dziecku.
      § 2. Jeżeli matka żąda unieważnienia uznania, powództwo powinno być wytoczone
      przeciwko dziecku i mężczyźnie, który dziecko uznał, a jeżeli mężczyzna
      ten nie żyje - przeciwko dziecku.
      § 3. Jeżeli dziecko żąda unieważnienia uznania, powództwo powinno być wytoczone
      przeciwko mężczyźnie, który dziecko uznał, i przeciwko matce, a jeżeli
      matka nie żyje - przeciwko mężczyźnie, który dziecko uznał. Jeżeli mężczyzna
      ten nie żyje, powództwo powinno być wytoczone przeciwko kuratorowi
      ustanowionemu przez sąd opiekuńczy.
      kompetencje organów
      gminy jako zadania
      zlecone
      Art. 83.
      Po śmierci dziecka unieważnienie uznania nie jest dopuszczalne.
      Art. 84.
      § 1. Sądowego ustalenia ojcostwa może żądać dziecko, jego matka oraz
      domniemany ojciec dziecka. Jednakże matka ani domniemany ojciec nie
      mogą wystąpić z takim żądaniem po śmierci dziecka lub po osiągnięciu przez
      nie pełnoletności.
      § 2. Dziecko albo matka wytacza powództwo o ustalenie ojcostwa przeciwko
      domniemanemu ojcu, a gdy ten nie żyje - przeciwko kuratorowi
      ustanowionemu przez sąd opiekuńczy.
      § 3. Domniemany ojciec dziecka wytacza powództwo o ustalenie ojcostwa
      przeciwko dziecku i matce, a gdy matka nie żyje - przeciwko dziecku.
      § 4. W razie śmierci dziecka, które było powodem w sprawie o ustalenie
      ojcostwa, ustalenia mogą dochodzić jego zstępni.
      Art. 85.
      § 1. Domniemywa się, że ojcem dziecka jest ten, kto obcował z matką dziecka nie
      dawniej niż w trzechsetnym, a nie później niż w sto osiemdziesiątym pierwszym
      dniu przed urodzeniem się dziecka.
      § 2. Okoliczność, że matka w tym okresie obcowała także z innym mężczyzną,
      może być podstawą do obalenia domniemania tylko wtedy, gdy z okoliczności
      wynika, że ojcostwo innego mężczyzny jest bardziej prawdopodobne.
      Art. 86.
      Powództwo o ustalenie lub zaprzeczenie pochodzenia dziecka oraz o unieważnienie
      uznania dziecka może wytoczyć także prokurator.

      Tu o nazwisku:
      Art. 89.
      § 1. Jeżeli ojcostwo zostało ustalone przez uznanie dziecka, dziecko nosi
      nazwisko
      ojca, chyba że ten za zgodą osób, których zgoda jest potrzebna do ważności
      uznania, złożył przy uznaniu dziecka oświadczenie, że nosić ono będzie
      nazwisko matki; jeżeli w chwili uznania dziecko ukończyło już trzynasty
      rok życia, potrzebne jest także wyrażenie zgody przez dziecko osobiście.
      § 2. Sąd w wyroku ustalającym ojcostwo albo sąd opiekuńczy w wydanym później
      postanowieniu nadaje dziecku na jego wniosek lub na wniosek jego
      przedstawiciela ustawowego nazwisko ojca. Jeżeli dziecko ukończyło lat
      trzynaście, do nadania nazwiska ojca potrzebne jest także wyrażenie zgody
      przez dziecko osobiście.
      § 3. Jeżeli ojcostwa dziecka nie ustalono, dziecko nosi nazwisko matki. Jeżeli
      oboje rodzice są nieznani, sąd opiekuńczy nadaje dziecku nazwisko.

      tu o pozbawieniu wladzy rodzicielskiej:
      Art. 93.
      § 1. Władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom.
      § 2. Jednakże w razie sądowego ustalenia ojcostwa władza rodzicielska
      przysługuje
      ojcu tylko wtedy, gdy przyzna mu ją sąd w wyroku ustalającym ojcostwo.
      Sąd opiekuńczy może ojcu przyznać władzę rodzicielską także po
      ustaleniu ojcostwa.

      tu o alimentach:
      Art. 133.
      § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które
      nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku
      dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
      § 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest
      tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

      Art. 141.
      § 1. Ojciec nie będący mężem matki obowiązany jest przyczynić się w rozmiarze
      odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków związanych z ciążą
      i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu.
      Z ważnych powodów matka może żądać udziału ojca w kosztach swego
      utrzymania przez czas dłuższy niż trzy miesiące. Jeżeli wskutek ciąży lub porodu
      matka poniosła inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe,
      może ona żądać, ażeby ojciec pokrył odpowiednią część tych wydatków
      lub strat. Roszczenia powyższe przysługują matce także w wypadku,
      gdy dziecko urodziło się nieżywe.
      § 2. Roszczenia matki przewidziane w paragrafie poprzedzającym przedawniają
      się z upływem lat trzech od dnia porodu.
      Art. 142.
      Jeżeli ojcostwo mężczyzny nie będącego mężem matki zostało uwiarygodnione,
      matka może żądać, ażeby mężczyzna ten jeszcze przed urodzeniem się dziecka
      wyłożył
      odpowiednią sumę pieniężną na koszty utrzymania matki przez trzy miesiące w
      okresie porodu oraz na koszty utrzymania dziecka przez pierwsze trzy miesiące po
      urodzeniu. Termin i sposób zapłaty tej sumy określa sąd.
      Art. 143.
      Jeżeli ojcostwo mężczyzny, który nie jest mężem matki, nie zostało ustalone,
      zarówno
      dziecko, jak i matka mogą dochodzić roszczeń majątkowych związanych z ojco-
      stwem tylko jednocześnie z dochodzeniem ustalenia ojcostwa. Nie dotyczy to
      roszczeń
      matki, gdy dziecko urodziło się nieżywe.

      wiesz, co prawda skonczylam prawo ale siedze bardziej w prawie karnym wiec
      ekspertem w sprawch "rodzinnych" nie jestem- mam nadzieje, ze te przepisy
      rozwieja troche twoich watpliwosci - troche sie name
      • zyletk4 Re: zostawiona z dzidzią:( 14.05.05, 10:32
        oj niewiem jak podziekowac smile)) przesylam buziaczki
      • zyletk4 Re: zostawiona z dzidzią:( 14.05.05, 10:51
        nawet niewiesz jak mi to pomogło smile) dziewczyny niewiem cvo bym bezwas zrobiła
        jestescie kochane naprawde smile pozdrawiam z dzidzia smile)
    • emma_euro_emma Re: zostawiona z dzidzią:( 13.05.05, 23:53
      Bardzo Ci współczujemy, ale musisz się jakoś trzymać. Pamiętaj, że teraz nie jesteś sama i musisz być silna. Z tego, co piszesz, wynika, że podchodzisz do całej sytuacji dość racjonalnie, zamiast siedzieć i rozpaczać - to duży plus dla Ciebie. Postaraj się nie stresować, bo Twoje Maleństwo też będzie się denerwować. Jeżeli tak bardzo nie chcesz się spotkać z ojcem Twojego dziecka, to nie ulegaj rodzicom ani otoczeniu; to Twoje dziecko, Twoje życie i Twoja decyzja i nie funduj sobie niepotrzebnych nerwów. A jak już zdecydujesz się z nim spotkać, to pokaż mu, jaką jesteś dzielną kobietą i bądź twarda (wiem, łatwo mi mówić...).
      Postaraj się jak najwięcej myśleć pozytywnie - o tym, jakie szczęście Cię spotkało (będziesz Mamusią!).
      Jeżeli chodzi o finanse, to ojciec dziecka ma obowiązek je utrzymywać (oczywiście po połowie z matką dziecka), ale nie tylko - z tego, co się orientuję, to jeżeli matka dziecka pozbawiona jest środków do życia, to musi on łożyć również na jej utrzymanie.
      Nie piszesz, jaka jest Wasza sytuacja zawodowa; Jak rozumiem, to Ty nie pracujesz, prawda? A Twój niedoszły mąż ma jakieś źródlo utrzymania i stałe zarobki?
      Przesyłam gorące pozdrowienia dla Ciebie i Twojej Kruszynki - dbajcie o siebiesmile
      • zyletk4 Re: zostawiona z dzidzią:( 14.05.05, 10:14
        serduszkodzieki za slowa otuchy ale ja nie pracuje a on sie uczy alke sl;yszlam
        ze do poki od sie uczy to pieniadze sa sciagane z jego rodzicow niewiem czy to
        prawda
    • agutek76 do emma- euro- mama 14.05.05, 09:04
      niestety nie jest az tak rozowo- ponizej wkleilam juz przepisy kodeksu
      rodzinnego dotczace uznania dziecka, nazwiska, wladzy rodzicielskiej i
      alimentow- facet placi alimenty na dziecko- a matce dziecka powinien pokryc
      wydatki zwiazane z ciaza, porodem i trzymiesiecznym okresem po porodzie- z
      waznych powodow okres ten moze byc dluzszy niz 3 mies.- ale to nie oznacza ze
      bedzie placil na matke dziecka latami- alimenty, a ktorych wspomnialas placi
      sie na byla zone- jesli nastapilo w wyniku rozwodu znaczne pogorszenie sytuacji
      materialnej tej bylej zony i bedzie znajdowala sie w wyniku rozwodu w
      niedostatku (ale tu wchodzi jeszcze kwestia orzeczenia o winie)- no a zyletk4
      niestety nie jest mezatka w trakcie rozwodu
      • emma_euro_emma Re: do emma- euro- mama 14.05.05, 12:30
        Ok, przepraszam, mój błąd. Słyszałam po prostu, że coś takiego jest, ale nie do końca wiedziałam, jak to wygląda. Wiem jeszcze, że jak rodzic nie zostanie pozbawiony praw rodzicielskich, to może domagać się alimentów od dziecka, jak dziecko będzie już dorosłe, prawda (no, chyba, że znowu coś na wyrost napisałam).
        Zyletk4 - napisz, jak się zdecydujesz spotkać (lub nie) z ojcem dziecka i jak to ewentualne spotkanie przebiegło. Wszystkie trzymamy kciuki za Ciebie i Maleństwo, żebyście przetrwały / -li te trudne chwile. A jak się w ogóle czujesz (poza marną kondycją psychiczną)?
    • agutek76 Re: zostawiona z dzidzią:( 14.05.05, 11:56
      zyletk4 - dzieki Tobie zaraz sobie caly kodeks rodzinny i opiekunczy przypomne-
      znowu wertowalam przepisy - z dziadkami to jest tak:
      obowiazek alimentacyjny obciaza krewnych w linii prostej - i tu tlumacze-
      krewnym w linii prostej jest ojciec dziecka, dziadek (babcia) a nawet....
      pradziadek,
      obowiazek alimentacyjny zobowiazanego w dalszej kolejnosci (w tym wypadaku
      dziadkow)powstaje dopiero wtedy gdy nie ma osoby zobowiazanej w blizszej
      klejnosci (np. ojciec dziecka by zmarl) albo gdy ta osoba nie jest w stanie
      uczynic zadosc swojemu obowiazkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas
      potrzebnych srodkow utrzymania jest niemozliwe lub polaczone z nadmiernymi
      trudnosciami np. facet nie pracuje, zwial za granice itd- alimenty sa zasadzane
      przez sad- wiec polega to na tym ze jezeli z powyzszych powodow nie da sie
      uzyskac alimentow od ojca dziecka trzeba po prostu pozwac o alimenty dziadkow
    • julka72 Re: zostawiona z dzidzią:( 14.05.05, 12:29
      Tak, czy inaczej (tzn. od kogo chce sie dochodzić alimentow) trzeba zacząć od
      ustalenia ojcostwa łącznie z dochodzonymi roszczeniami majątkowymi. Można też
      od razu wnosić o orzeczenie, że ojcu nie bedzie przyslugiwała władza
      rodzicielska. Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale sprawy w sądach trochę trwają, co
      trzeba wziąć pod uwagę. Pozdrawiam raz jeszczesmile
    • gabi67 Re: zostawiona z dzidzią:( 14.05.05, 12:46
      Dziewczyny dlaczego odrazu tak drastycznie odrazu pozbawić praw do dziecka ojca:
      (Może nie koniecznie się wykazał ,ale każdy potrzebuje szansy.I nie wiadomo czy
      się przypatkiem nie pogodząsmileMam nadziej że najpierw porozmawiają czego
      serdecznie im życzesmile
      Pozdrawiam Gabi 26 tc
      • julka72 Re: zostawiona z dzidzią:( 14.05.05, 13:39
        O pozbawieniu wladzy napisalam dlatego, że wyżej już była wymiana zdań na ten
        temat. Oczywiście, że najlepiej byłoby, gdyby się dogadali, to bez dwóch zdań.
        • emma_euro_emma Re: zostawiona z dzidzią:( 14.05.05, 14:47
          Zyletk4 napisała, że: "niewiem co amm myslec poprostu znienawidzilam tego czlowieka w ciagu sekundy i
          to mojim zdaniem uczucie do niego juz sie nie zmieni a jak juz raz takie cos
          odwalil to moze sie to powtuzyc wiec po co ryzykowac psychike dziecka".
          Nawet jeżeli dojdą do porozumienia, to należałoby się zastanowić, czy chce się takiego "tatusia" dla swojego dziecka...
    • agutek76 Re: zostawiona z dzidzią:( 14.05.05, 17:00
      emma - euro- emma - dokladnie tak jest - to dziala w obie strony - nie mozemy
      sie wyprzec swoich rodzicow na stare lata- oni nas tyle lat utrzymywali- a jak
      smi znajda sie w niedostatku i wyrodne dziecko nie bedzie pomagalo- to moga
      pozwac je o alimenty- o takim przypadku jeszcze nie slyszalam- ale moj wujek po
      rozwodzie placil alimenty na zone (dzieci byly juz dorosle) i mam w rodzinie
      przypadek ze alimenty placa dziadkowie dziecka- bo ojciec dziecka nie byl w
      stanie- no i mamusia dziecka pozwala dziadkow

      ja tez trzymam kciuki za ciebie zyletk4 smile)))
    • aiz99 Re: zostawiona z dzidzią:( 14.05.05, 18:04
      Cześć,
      Jeśli jeszcze nie urodziłaś, to już możesz żądać pieniędzy na utrzymanie przez
      3 miesiące siebie i dziecka - w tzw. postępowaniu zapezpieczającym.
      Potem, o ile mężczyna na uzna dziecka - pozew o ustalenie ojcostwa,ewentualnie -
      pozbawienie władzy rodzicielskej ojca (tuż po urodzeniu dziecka przy braku
      właściwego zachowania po stronie ojca prostrze niż potem)i ustalnie, jakie
      nazwisko będzie dziecko nosić, alimety dla dziecka i koszty wyprawki
      (koniecznie zapisuj, zbieraj rachunki, Ty to musisz udowodnić co do kwot).
      Jeżeli definitywnie przekreślasz ojca powyższa medota jest na noże, ale ty masz
      w przyszłości spokój, brak problemów zen stworzeniem rodziny z innym meżczyzną,
      nie nie masz kłopotu z kontaktami ojca z dzieckiem.
      Jeżeli jest nadzieja na porozumienie z ojcem dziecka,przemyśl to.
      W razie pytań o szczegóły daj znać. Pozdrawiam. Aga
Pełna wersja