puszczanie bakow przy porodzie?

17.05.05, 00:21

Dreczy mnie nietypowe pytanie.Czy przy porodzie dokuczaja baki?Moj maz chce
byc przy rozwiazaniu i nie chce najesc sie wstydu.
    • 3porzeczki Re: puszczanie bakow przy porodzie? 17.05.05, 00:26
      Mnie tam zdarza się puscić bąka przy mężu i bez okazji porodu....zresztą i vice
      versa...Koniecznie zażycz sobie lewatywę, to by dopiero było gdybyś jeszcze
      przy porodzie zrobiła kupę
      • hanna26 Re: puszczanie bakow przy porodzie? 17.05.05, 00:42
        Żeby tak wszyscy mieli tylko takie problemy podczas porodu... Świat byłby duzo
        szczęśliwszy.
    • komika Re: puszczanie bakow przy porodzie? 17.05.05, 01:43
      Kochana!!W czasie porodu będziesz podekscytowana,rozemocjonowana,będziesz
      skupiona na bólu,na właściwym oddychaniu,będziesz sie starała relaksować na
      tyle aby wszystko poszło szybko i sprawnie--że nie będziesz miała czasu o tym
      myślećsmileTwój organizm,twoje myśli będą nastawione na jedno-urodzić dziecko-i to
      w tym momencie będzie najważniejsze.W początkowych fazach porodu będziesz mogła
      spacerować(pójść do WC) lub będziesz sobie leżała pod kołdrą, więc nie powinno
      być problemu.Przy końcówce- kiedy będą skurcze parte na pewno!! nie będziesz o
      tym myślała-Twój organizm będzie robił wszystko, aby wypchnąć dziecko!!Więc nie
      zadręczaj sie,wyluzuj-nie będzie żadnego wstydu- wszystko będzie dobrze!!!
      Pozdrówki!
      • wdrodze Re: puszczanie bakow przy porodzie? 17.05.05, 10:36

        Tak,moze faktycznie przesadzam z tym zamartwianiem sie,zreszta po lewatywie
        wszystko powinno byc ok.Mialam problemy z trawieniem,od kiedy zaszlam w ciaze
        ale poprawilo sie od kiedy zaczelam jesc jablka i zaczelam sie wiecej
        gimnastykowac.Czuje ze nie tyje niepotrzebnie i zaczynam miec wiecej
        energii.Pozdrawiam
        • happy110 Re: puszczanie bakow przy porodzie? 17.05.05, 11:50
          Nam w szkole rodzenia, powiedzieli, ze teraz juz odchodzi sie od robienia
          lewatywy, bo po niej kobiety "strzelaja" przy wysilku, tzn. w jelitach zawsze
          zostaje troche wody i masy kupkowej i wtedy sa fajerwerki. Pocieszjace jest
          jednak to, ze w 1 lub 2 fazie porodu na ogol organizm sam upomina sie o wizte w
          toalecie. Poza tym, tak jak nam mowila polozna to ze kobitka zrobi troche kupki
          nie robi na nich zadnego wrazenia, one juz wiele widzialy.
    • barszczyk75 baki 100% 17.05.05, 12:10
      moim zdaniem najlepiej by bylo zaczac puszczac te baki juz teraz, wczesnmiej i sie wszystko ulozy..
      • bemark76 Re: baki 100% 17.05.05, 13:23
        baki, kupa, siku.... w końcu to - tak jak i poród - sama fizjologia.
        Mysle ze nie ma sie co wstydzic przy mezu. Chyba sie krotko znacie (a sa takie
        przypadki) i sie krepujecie. Wtedy nalezy rozwazyc czy wogole meza brac do
        porodu.
        Ja z moim mezem znamy sie 4 lata - widzielismy sie w roznych okolicznosciach i
        mysle ze to nie bedzie dla niego jakos krepujace ale..... obawiam sie czy ilosc
        i jakość wrazen (krew, krzyk) to dla niego nie za dużo....

        Natomaist sa pary ktore znaja sie kilka miesiecy (w miedzyczasie poczeli
        dziecko) i nie wiem czy ja bym w takiej sytuacji zdecydowala sie na wspolny
        porod. Tak na prawde jest to sprawa indywidualna i trzeba ja dobrze przemyslec -
        nie ma co sie przejmowac fizjologia.
        • madeyowa Re: baki 100% 17.05.05, 13:46
          Miałam lewatywę przy dwóch porodach. Nie było żadnych bąków czy kupy. Ale jedno
          jest pewne, nie bedziesz się zupełnie przejmować takimi bzdetami. A mąż nie
          będzie zaglądał Ci między nogi, bo to miejsce jest "zarezerwowane" dla położnej
          i lekarza smile
Pełna wersja