bakaty
20.05.05, 14:39
Nie zastanawiałyście się dlaczego trzeba płacić za poród rodzinny? I dlaczego
on tak dużo kosztuje (np.: 500 zł w nie których szpitalach). I za co to się płaci?
Poród rodzinny zgodnie z wytycznymi WHO z 1985 r. to poród:
- odbyty przy stosunkowo niewielkiej ingerencji ze strony personelu medycznego
oraz aparatury;
- z zapewnieniem intymności i bliskości osób zyczliwych (najczęściej męża);
- z położeniem dziecka na brzuchu matki bezpośrednio po urodzeniu;
- systemem rooming-in (tzn. stałą obecnościa matki i dziecka po porodzie);
- mozliwością karmienia po porodzie, a potem wg potrzeb dziecka.
Po za tym wyczytałam na stronie funndacji Rodzić po Ludzku, że jest to
naruszenie prawa pacjenta do opieki pielęgnacyjnej w przypadku pobierania
przez szpital opłat za obecność osoby bliskiej przy porodzie, mimo, że odbywa
się on na sali ogólnej o zwykłym standardzie i obecność tej osoby nie była
związana z koniecznością ponoszenia dodatkowych kosztów przez szpital.
Jak rodziłam pierwszy raz dwa lata temu to w szpitalu MZWiA za poród z mężem
zapłaciłam 100 zł. Nie jste to jakaś straszna suma (dla mnie oczywiście), ale
nie o to chodzi.
A teraz zaczęłam się zastanawiać za co???
Nie chodzi o to, że jestem sknerowata. Chodzi mi o to, żepomijając powyższe
argumenty które wymieniałam powyżej, do chyba płacimy składki na ubezpieczenie
zdrowotne ( to nie takie małe). Iak się tak zastanowić, to żebu urodzić w
miarę gonie i w jako takich warunkach, to trzeba niezłą sumkę mieć
przygotowana w zanadrzu. Poród rodzinny + znieczulenie + położna (no bo jak
jest kilka porodów jednoczesnie i jedna położna na dyzurze???).
Nie wspomnę o wizytach prywatnych w czasie ciąży, badaniach USG - to tylko te
podstawowe. Ale przecietnie co druga ciężarna musi zrobić jakieś badanie
specjalistyczne i przeważnie płatnie, bo państwowo czekając na miejsce okazało
by się, że musi je zrobic np.: miesiąc po porodzie

.
Pytam się co z tymi, którzy nie maja pieniędzy, albo zarabiają nienajlepiej?
Może biora pożyczki na prowadzenie ciąży i porody w państwowych szpitalach?
Taka refleksja mnie naszła... To druga ciąża i drugi poród. Człowiek
spokojniej podchodzi do tego wszystkiego. Wie co juz co i jak.
oczywiście jak pojade rodzic, to nie będę miała wyjścia i zapłace jak każą.
Przecież nie będę rodząc dociekać dlaczego... robi sie biznes na państwowych
posadkach moim kosztem. I dlaczego muszę zapłacic za coś co mi się należy,
będąc ubezpieczoną.