nowa praca, ciąża, zwolnienie lek i ZUS

22.05.05, 15:34
Byłam dzisiaj na festynie "Rodzic po ludzku" na Nowolipiu. Było ok, zrobiłam
USG, które potwierdziło że dzidzia rozwija się prawidłowo, a jeszcze niedawno
prosiłam Was o radę w sprawie za małego zarodka.

Wiecie co czasami mam dosyć.Zamiast cieszyć się ciążą właściwie stresuję się
pracą i ZUSE-em.

Ale napisze od poczatku. Niedawno, po długich poszukiwaniach (rok) zdobylam
pracę, przeszlam kilkustopniową rekrutację. Okazało się, a wiem to z
perspektywy czasu, że byłam wtedy kilka dni w ciąży. Teraz wierzcie lub nie-
ale od pierwszego dnia pracy dosłownie haruję, aby się wykazać, wręcz wbrew
zdrowemu rozsądkowi. Nie zwolniłam tempa jak okazało się że bedę mamusią.
Oczywiście nie mogę się przyznać że jestem w ciąży do chwili podpisania umowy
o pracę (został mi jeszcze jeden miesiąć) bo nadzwyczajniej jej ze mną nie
podpiszą. Obecnie ukrywam się z dzidzią, przez co pracuję po godzinach,
jeżdże w delegacje. Zrezygnować z pracy? Każdy pieniądz się przyda. Mam iśc i
powiedzieć przełozonej- wie Pani- jestem w ciaży, no to może odejdę- po to,
żeby na mnie krzywo nie patrzyła za miesiąc, góra dwa o ile brzuszek da się
tyle zakamuflowac. Jeśli teraz odejdę- i- poronię (odpukać, tfu tfu tfu)-
wtedy szukac znowu pracy przez rok?


Drugi stres który mi dzisiaj przybył to ZUS. Podobno wyłapuje wszystkie nowe
pracownice brzuchatki na zwolnieniwach lekarskich i po prostu traktuje je jak
wyłudzaczki, nie przyznaje świadczeń, a raczej je odbiera. Podobno - jak
powiedziała mi dzisiaj pani prawnik na wspomnianym festynie-był jakiś artykuł
w poniedzialkowej wyborczej jakieś dwa miesiące temu na ten temat. Nie
czytałam, bo przestalam kupować GW od momentu podjęcia pracy. Czy może wiecie
coś na ten temat? Absolutnie nie wybieram się na zwolnienie po podpisaniu
papierka, ale to przeciez róznie bywa, a podobno wystarczy jak pójdę na
tydzień lub dwa w czasie całej ciąży . Czy mnie wtedy zlinczują w ZUSie?
Potraktują jak złodziejke, znaciagaczkę, wyłudzaczkę świadczeń.
Już sama nie wiem co dalej. NAWET TERAZ PRZEGRYWAM ZE SOBA- ZAMIAST IŚC NA
SPACEREK PODDAJĘ SIĘ EMOCJOM I SZUKAM POMOCY. HELP.


src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
    • bazylea1 Re: nowa praca, ciąża, zwolnienie lek i ZUS 22.05.05, 16:17
      hej, ja też byłam na festynie [na marginesie masz farta ze sie dostalas na
      usg]. jesli chodzi o pracę to przecież nie musisz isc na zwolnienie od razu po
      podpisaniu umowy na stałe, wystarczy ze się przyznasz do ciąży i powiesz ze
      musisz trochę zwolnić tempa. faktem jest ze ZUS wyłapuje zwolnienia dla nowych
      pracownic. nie wiem jak w GW ale na pewno był w rzeczpospolitej artykuł w ciągu
      ostatnich 2-3 tygodni (na żółtych stronach). ale co ryzykujesz? alternatywą
      jest odejscie z pracy czyli wtedy nie dostaniesz na pewno nic, a tak może się
      uda. zus poluje szczegolnie na przypadki bardzo wysokiego wynagrodzenia wiec
      moze sie nie łapiesz.
      • mia80 Re: nowa praca, ciąża, zwolnienie lek i ZUS 22.05.05, 16:34
        co to znaczy nowe pracownice? Ja pracuję pół roku i mam umowę na czas określony
        na dwa lata. Czy mnie wobec tego też potraktują jak naciągaczkę jesli teraz
        zajdę w ciążę?
    • nela12 Re: nowa praca, ciąża, zwolnienie lek i ZUS 22.05.05, 17:02
      witamsmileco to znaczy ze wylapuja?-przecierz jak ktos jest w ciazy nie zdolny do
      pracy,to idzie na zwolnienie!w pierwszej ciazy po 8-miu miesiacach pracy
      zostalam zwolniona(8-9tc)jak tylko powiedzialam ze ,,chyba jestem w
      ciazy''musialam powiedziec,bo pracowalam w kuchni,w restauracji i nieraz po
      14godz.na nogach!a teraz znalazlam prace po prawie rocznych poszukiwaniach,2
      mie,robilam na ,,czarno''-wkoncu dostalam umowe na stale od 01,03,05- praca
      fizyczna,musialam dzwigac 5 lit-i 10lit wiadra z farba!nie wiedzialam ze jestem
      w ciazy(miesiaczek nie mialam,po leczonej chorobie nowotworowej)poszlam do
      gin,bo zaczelam krwawic-byl to okolo 8-9tc!pracowalam nadal ,znow
      plamilam,mialam skurcze i bole brzucha,nic nie mowilam bo balam sie ze mnie
      szef wywali-az w koncu zemdlalam w pracy-wydalo sie juz zreszta bo brzuszek
      wyskoczyl(20tc)i co?-gin odrazu mnie wyslal na zwolnienie!-bede chyba do konca
      ciazy-biore mnustwo lekow-i co???teraz mam sie bac bo wyludzam pieniadze od
      zusu?mam sie zwolnic sama?to jakies chore!slow brak...pozdrawiam
    • nona2 Re: nowa praca, ciąża, zwolnienie lek i ZUS 22.05.05, 17:11
      Ja na Twoim miejscu absolutnie zostałabym w pracy. Ale starałabym się mniej
      stresować, trochę wyluzować, zrelaksować. Nie mam niestety jakiejś magicznej
      recepty, jak to zrobić. Ja też, gdy dostałam pierwszą poważna pracę, która
      bardzo mi odpowiadała, starałam się bardzo. Nie byłam wówczas w ciąży, ale i tak
      odbiło się na mnie to, że myślałam, że muszę aż tak się starać. Dopiero po jaimś
      czasie dotarło do mnie, że inni pracownicy się bardziej obijają, a i tak jest
      dobrze. Teraz spodziewam się dziecka, nadal pracuję, ale nie tak intensywnie.

      Może pomyśl o jakimś relaksie po pracy, miło spędzone weekendy we dwoje, trochę
      ruchu - na ile Ci pozwala na to stan Twojego zdrowia i ciąży. Poproś o pomoc w
      zorganizowaniu odpoczynku swojego męża / partnera. Przede wszystkim - nie myśl o
      tych wszystkich nagatywnych scenariuszach, samym myślenim można się zadręczyć.


      A jeśli chodzi o ZUS, to się nic nie martw. Po pierwsze, jeśli sama zrezygnujesz
      zpracy, to NA PEWNO nic nie dostniesz. A jeśli zostaniesz w pracy to masz duże
      szanse na należne Ci świadczenia. ZUS musi (powinien) robić kontrole i wyłapywać
      tych, który wyłudzają pieniądze w postaci fałszywych rent czy fałszywych
      zwolnień lekarskich. Ale jeśli będziesz brała zwolnienia tylko wtedy, gdy Ci ja
      ono naprawdę potrzebne, to się w ogóle nie stresuj jakąkolwiek kontrolą. Wzięcie
      takiego zwolnienia to przecież nie wyłudzenie. Nie wiem, jak wygląda taka
      kontrola, pewnie może być uciążliwa, może wymagać pójścia do lekarza, którego
      wyznaczy ZUS. Zrozum ZUS - nie ma innej metody nie wykrywanie przekrętów,
      przecież nie-ZUSowi lekarze nieraz wystawiają zwolnienia na wyrost. Jeśli
      dojdzie do takiej kontroli - postaraj się podejść do tego na luzie. Pomyśl, w
      trakie takiej konsultacji z innym lekarzem zawsze się możesz czegoś dodaktowego
      dowiedzieć o przebiegu swojej ciąży. Ponadto zdaje się, że możesz brać od
      swojego lekarza też zaświadczenia, zalecające nie zwolnienie z pracy, ale np.
      zmniejszenie liczby godzin czy niewysyłanie Cię w delegacje.

      Pamietaj, jeśli będzieszz się źle czuła i nie będziesz dawała radę iść do pracy
      - koniecznie idź na zwolnienie i W OGÓLE nie martw się ZUSem.

      Ja mam zamiar do zwolnień podejść tak, jak tu opisałam i sądzę, że to dobre
      podejście.

      Pozdrawiam Cię serdecznie.
Pełna wersja