apsik10
23.05.05, 10:15
Jestem wlasnie na poczatku 32t.c. Od jakiegos czasu czuje twardnienie brzucha,
choc na poczatku nie uswiadamialam sobie tego- myslalam, ze to ruchy dziecka.
Dopiero w ten piatek, moja ginekolog potwierdzila, ze to twardniejacy brzuch.
Zrobila mi usg dopochwowe i okazalo sie, ze szyjka w ciagu 4tyg. skrocila sie
z 3.7 do 2.9cm. Mam sie wiec oszczedzac(cokolwiek to znaczy). Nie zalecila mi
zadnych lekow. Niestety, dziecko jest polozone bardzo nisko, co wiaze sie z
silnym parciem na dol brzucha. Dzis w nocy, bole byly takie paskudne, ze
zmusilam meza do podania mi nospy. On (lekarz anestezjolog) jest jednak bardzo
przeciwny braniu nospy. Twierdzi, ze nospa nie tylko rozluznia miesnie macicy,
ale takze i szyjke(co jest bardzo niewskazane). Czytajac forum, widze, ze
wiele dziewczyn zazywa nospe, przy objawach takich jak moje. Stad moje
pytanie, co Wasi ginekolodzy mysla o przyjmowaniu nospy? Czy rzeczywiscie ona
pomaga, czy moze wyrzadzic wiecej szkody?