Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakijko!!!

25.05.05, 08:50
Jestem od 8 miesięcy w ciąży, od dawna jestem na zwolnieniu lekarskim
ponieważ ciąża jest zagrożona poronieniem,za dwa tygodnie mija okres 180 dni,
za które płaci ZUS, zwróciłam się więc do ZUS o przedłużenie płacenia
świadczeń, ale zapadła decyzja odmowna, ponieważ brakuje mi dwa tygodnie do
porodu (od czasu zakończenia tych 180 dni do czasu porodu). Pani doktor
orzecznik powiedziała że powinnam wziąć urlop wypoczynkowy, lub wcześniejszy
macierzyński. Wiem, że mogę wcześniej wziąć macierzyński, ale czy MUSZĘ,
wolałabym zostawić sobie ten czas na odpoczynek po porodzie, taki jest w
końcu cel tego urlopu, czy ZUS nie może przedłużyć mi okresu o dwa tygodnie,
czy poprostu nie chce?
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam
    • magda.mich Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 08:53
      Nie wiem jak to jest naprawdę, ale ja pisałabym odwołanie.
      • magda.mich Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 08:55
        tym bardziej, że nie wiadomo, czy dziudziuś nie zechce posiedzieć w brzuszku 2
        tyg. dłużej, a wtedy co, macierzyńskiego zostanie ci nie całe 3 m-ce......
        • jozefina1978 Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 08:57
          no właśnie....
          Chyba napiszę odwołanie, tylko na co się powołać?
          • pimpek_sadelko Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 09:00
            jozefina1978 napisała:

            > no właśnie....
            > Chyba napiszę odwołanie, tylko na co się powołać?

            zamiast odwolania szukaj lekarza np. internisty, ktory wyisze ci zwolnienie np.
            na jakas infekcje, albo na kregoslup. zwolnienie zwiazane z ciaza moze byc
            odrzucone. natomiast masz prawo miec grype, twoj kregoslup ma prawo szwankowac
            itd.
            ps. w 8 miesiacu juz nie da rady poronicwink
            • magda.mich Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 09:25
              A tu bym się nie zgodziła. Oni poprostu mogą nie zapłacić za zwolnienie od
              jakiegokolwiek lekarza i na jakąkolwiek dolegliwość. Skończył się ustawowy
              okres zasiłkowy, jeśli nie przedłużyli, to nie będą płacić.
              A w 8 m-cu może grozic przedwczesny poród (z tego co się orientuję, to wg
              terminologi lelarskiej poronienie jest do ok. 20 tyg.c, później poród
              przedwczesny), lub możesz być niezdolna do pracy właśnie z powodu bólów
              kręgosłupa związanych z ciążą.
              A na co się powałać? Może właśnie na fakt, że termin porodu to data dość
              ruchoma, można urodzić dwa tygodnie przed lub dwa tygodnie po.
              Ale odwoływać się warto. Pamiętam, że był tu wątek, jak dziewczyna zastanawiała
              się, czy wogóle składać wniosek o przedłużenie, bo też była blisko terminu.
              Złożyła i chyba nawet jej przedłużyli. Wszystko zależy na kogo się trafi, w
              każdym oddziale jest inaczej choć prawo mamy jedno.
              Trzymam kciuki.
              • pimpek_sadelko Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 09:27
                moze mamy rozna wiedze. ja wiem, ze jesli nawet jestes na urlopie wypoczynkowym
                ti zachorujesz to mozesz przerwac urlop i byc na l4. radzilabym to sprawdzic,
                po co marnowac czas preznaczony dla dziecka?
                • magda.mich Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 09:34
                  Co do urlopu i l-4 to się zgadza, tylko tu jest inna sytuacja. Zus zapłacił
                  już "swoją działkę" za 180 czy 182 dni (nie pamiętam dokładnie smile. I teraz nie
                  zamierzają płacić dalej.
                  Przyszło mi do głowy, że możesz w uzasadnieniu podać, że nie chcesz
                  wykorzystywać urlopu macierzyńskiego przed porodem, bo jeśli termin się
                  przesunie, to po krótkim macierzyńskim nie będziesz miała jak zapewnić opieki
                  dziecku itp.
                  A jeśli będą oporni i nie przedłużą ci, to jak już urodzisz weżmiesz l-4 na
                  dziecko (np.po miesiącu), wtedy automatycznie macierzyński przedłuża się o te
                  dni zwolnienia.
                  • wiercipietka Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 12:20
                    Potwierdzam. ZUS zaplacil za 182 dni zasilku chorobowego i odmowil przedluzenia
                    go.Od 7 lutego 2005 nie ma takiej mozliwosci (zmienily sie przepisy). ZUS
                    jednak powinien wydac decyzje o przyznaniu zasilku rehabilitacyjnego, ktory
                    moze trwac kolejne 3 miesiace. Nie zrobil tego, bo latwiej i taniej jest kazac
                    kobiecie wykorzystac wczesniej urlop macierzynski. Ale zalecenie takie jest
                    niezgodne z prawem! Odwolaj sie!

                    Przesylam artykul opisujacy podobna sytuacje. To, co jest wazne:
                    1. Urlop macierzyński rozpoczyna się w dniu urodzenia się dziecka, chyba że
                    pracownica wyraźnie zgłosiła chęć rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego wcześniej.

                    2. Ustawodawca przewidział możliwość skorzystania przez kobietę z 2 tygodni
                    urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu. Należy jednak
                    podkreślić, że jest to wyłącznie możliwość, a nie ustawowy obowiązek. O tym,
                    czy kobieta skorzysta z przysługującego jej prawa, decyduje ona sama – zależnie
                    od jej woli i samopoczucia.


                    "Aleksandra Nowak
                    Anna Stykowska
                    Czy lekarze skracają urlop macierzyński
                    Część lekarzy ginekologów nie wystawia swoim pacjentkom zwolnienia lekarskiego
                    na dwa tygodnie przed przewidywanym terminem porodu, tłumacząc to możliwością
                    skorzystania w tym okresie z urlopu macierzyńskiego. Praktyka ta nie jest
                    jednak zgodna z prawem.
                    Coraz powszechniejszą praktyką staje się zmuszanie ciężarnych kobiet przez
                    lekarzy ginekologów do wykorzystywania przez nie 2 tygodni urlopu
                    macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu.
                    Uzasadnieniem dla tej praktyki ma być art. 180 § 3 k.p. przewidujący, że co
                    najmniej 2 tygodnie urlopu macierzyńskiego mogą (ale nie muszą) przypadać przed
                    przewidywaną datą porodu.
                    Takie zachowanie lekarzy może stwarzać wątpliwości i pytania zarówno dla
                    rodzących pracownic, jak i dla ich pracodawców. Problemem wówczas staje się
                    prawidłowe ustalenie momentu rozpoczęcia przez pracownicę urlopu
                    macierzyńskiego – trudno jest bowiem dokładnie ustalić datę porodu. Dlatego
                    przyjmuje się, iż urlop macierzyński rozpoczyna się w dniu urodzenia się
                    dziecka, chyba że pracownica wyraźnie zgłosiła chęć rozpoczęcia urlopu
                    macierzyńskiego wcześniej.
                    Urlop macierzyński
                    Kobieta pozostającą w stosunku pracy, która urodziła dziecko, od dnia porodu
                    korzysta z urlopu macierzyńskiego. Prawo do tego urlopu ma każda pracownica
                    niezależnie od podstawy zatrudnienia. Oznacza to, że nie ma w tym przypadku
                    znaczenia rodzaj zawartej z pracownicą umowy, wymiar czasu pracy, w jakim jest
                    ona zatrudniona, ani jej staż pracy.
                    Jedynym kryterium odnoszącym się do wymiaru tego urlopu, a nie prawa do niego,
                    jest to, czy był to pierwszy czy kolejny poród oraz liczba urodzonych dzieci w
                    trakcie jednego porodu.
                    Stąd też wymiar urlopu macierzyńskiego wynosi:
                    • 16 tygodni przy pierwszym porodzie,
                    • 18 tygodni przy nastopnym,
                    • 26 tygodni w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym
                    porodzie.
                    Ze względu na cel urlopu macierzyńskiego, jakim jest regeneracja sił po
                    porodzie oraz konieczność sprawowania opieki nad noworodkiem, kobieta z
                    przysługującego jej urlopu musi wykorzystać co najmniej 14 tygodni.
                    Dopiero po upływie tego okresu może zrezygnować z pozostałej części urlopu. W
                    takim przypadku niewykorzystana część urlopu macierzyńskiego udzielana jest
                    ojcu dziecka na jego pisemny wniosek. Pracownica, która rezygnuje z części
                    urlopu, musi najpóźniej na 7 dni przed przystąpieniem do pracy złożyć w tej
                    sprawie pisemny wniosek. Do wniosku należy dołączyć zaświadczenie pracodawcy
                    zatrudniającego pracownika ojca wychowującego dziecko, w którym pracodawca
                    potwierdza termin rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego przez pracownika, wskazany
                    w jego wniosku o udzielenie urlopu, przypadający bezpośrednio po terminie
                    rezygnacji z części urlopu macierzyńskiego przez pracownicę.
                    Urlop przed porodem
                    Ustawodawca przewidział również możliwość skorzystania przez kobietę z 2
                    tygodni urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu. Należy jednak
                    podkreślić, że jest to wyłącznie możliwość, a nie ustawowy obowiązek. O tym,
                    czy kobieta skorzysta z przysługującego jej prawa, decyduje ona sama – zależnie
                    od jej woli i samopoczucia. Pracownica w ciąży może normalnie świadczyć pracę
                    (wyłączając prace wzbronione kobietom w ciąży) aż do momentu rozwiązania. Ciąża
                    nie jest przecież chorobą.
                    Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których z uwagi na stan zdrowia i złe
                    samopoczucie kobiety nie mogą wykonywać swoich obowiązków zawodowych. W takim
                    przypadku lekarz sprawujący opiekę nad przyszłą matką, jeżeli uzna to za
                    konieczne, może wystawić jej zwolnienie lekarskie. O jego długości decyduje
                    wyłącznie lekarz na podstawie stanu zdrowia pacjentki. Oznacza to, że
                    zwolnienie może obejmować całe 9 miesięcy ciąży, jak również wyłącznie okres
                    bezpośrednio przypadający przed przewidywaną datą porodu.
                    Gdy praktyka mija się z prawem
                    W praktyce może powstać jeszcze jeden problem – co się dzieje, gdy zwolnienie
                    lekarskie już się skończyło, a pracownica jeszcze nie urodziła dziecka. W takim
                    przypadku rozwiązaniem może być albo przedłużenie zwolnienia lekarskiego (gdy
                    lekarz prowadzący ciążę uzna, że pracownica nie jest zdolna do pracy, ma
                    obowiązek wystawić zwolnienie lekarskie), albo wystąpienie przez pracownicę z
                    wnioskiem o udzielenie urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu,
                    np. 4 dni. Wszystkie te działania powinny być podejmowane w momencie
                    zakończenia zwolnienia lekarskiego i przed porodem.
                    Często zdarzają się jednak przypadki, że lekarz ginekolog prowadzący ciążę mimo
                    wyraźnych wskazań medycznych odmawia pacjentce prawa do zwolnienia. Potwierdza
                    to również internetowa sonda przeprowadzona przez naszą redakcję. Z wypowiedzi
                    internautek wynika, iż część lekarzy prowadzących ciążę „odsyła” swoje
                    pacjentki do lekarzy rodzinnych. Zachowanie to tłumaczą tym, iż jako lekarz
                    prowadzący ciążę mają obowiązek zgłosić ostatnie 2 tygodnie ciąży jako urlop
                    macierzyński. Nie wiadomo jednak skąd ten obowiązek wynika, nie reguluje bowiem
                    tej kwestii żaden przepis prawa.
                    Zdaniem naszych internautek część lekarzy w ogóle tego faktu nie tłumaczy,
                    twierdząc, że „tak jest i już” i nie chcą mieć problemów z ZUS.
                    Co na to ZUS?
                    Zaniepokojeni tym faktem udaliśmy się z problemem do Zakładu Ubezpieczeń
                    Społecznych. Jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, praktyka lekarzy
                    jest bezpodstawna i nie znajduje odzwierciedlenia ani w przepisach ustawy z 25
                    czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie
                    choroby i macierzyństwa (DzU z 2005 r. nr 31, poz. 267), ani w przepisach
                    Kodeksu pracy. Podkreślono, że możliwość skorzystania z urlopu macierzyńskiego
                    na 2 tygodnie przed przewidywaną datą porodu jest prawem, a nie obowiązkiem
                    kobiety w ciąży. Jeżeli lekarz uzna, że stan zdrowia pacjentki nie pozwala na
                    to, aby mogła ona świadczyć pracę i wystawia w związku z tym zaświadczenie
                    lekarskie na druku ZUS ZLA, takie zwolnienie będzie kontrolował na takich
                    samych zasadach jak każde inne. ZUS nie zakwestionuje zwolnienia lekarskiego
                    wystawionego przez lekarza ginekologa tylko z uwagi na fakt, że zostało ono
                    wystawione na 2 tygodnie przed planowaną datą porodu. Okres ten nie będzie
                    również zaliczany przez ZUS jako okres urlopu macierzyńskiego przypadający
                    przed przewidywaną datą porodu. Oznacza to, że jeżeli pracownica nie złożyła
                    wniosku o udzielenie jej urlopu macierzyńskiego na 2 tygodnie przed
                    przewidywaną datą porodu, to ZUS rozpocznie wypłatę zasiłku macierzyńskiego
                    dopiero od momentu urodzenia przez ubezpieczoną dziecka."

                    sciskam
                    w.
    • ruda773 Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 09:28
      To jets nawet logiczne. NA dwa tygodnie przed porodem ciąża juz nie jest
      zagrozona, bo jest donoszona, więc zwolnienie jest Ci już niepotrzebne. Wiem,
      że to nie jest wygodne dla nas, ale chyba ZUS ma rację. Będę w takiej samej
      sytuacji wink)) POzdrawiam
      • magda.mich Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 09:39
        Tak, ale dlaczego mamy wykorzystywać macierzyński, bo np. nie możemy normalnie
        się przemieszczać (bóle kręgosłupa, opuchnięte nogi itp.).
        Taka właśnie nasza polityka prorodzinna.....
        Po pierwszej ciąży miałam pół roku macierzyńskiego, to już cośsmile. Niestety,
        ktoś chciał nas na siłę uszczęśliwić i skrócić ten czas. Nie wyobrażam sobie
        zostawienia 3-miesięcznego bobasa i pójścia do pracy. Te pół roku, to jednak
        było "dość dużo".
        • ruda773 Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 10:04
          To chyba nie jest jedyna nieprawidlowośc i niesprawiedliwość w naszych
          przepisach. Cóż, ale od tego sa żeby je przestrzegac...MNie tez bedzie trudno
          skupic sie na pracy kiedy z moim maluchem bedzie babacia, ale na wychowawczy
          nie bede sobie mogla pozwolić. A co do polityki prorodzinnej, to takowej w
          naszym kraju nie ma, sa tylko przedwyborcze hasla...(np. słynne becikowe)
        • janiora Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 25.05.05, 10:04
          Byłam w podobnej sytuacji i rozwiązałam ją następująco. Po zakończonym okresie
          zasiłkowym z ZUS-u należy złożyć wniosek o zasiłek rehabilitacyjny, z reguły
          nie ma problemu z jego założeniem. Ja taki wniosek składałam gdyż na miesiąc
          przed rozwiązaniem skończył mi się okres podczas którego mogę korzystać ze
          zwolnienia. W takim wypadku należy podjąć druki z ZUS-u które wypełnie zakład
          pracy i lekarz, a jesli przyznają ten zasiłek to i tak ostatnie dwa tygodnie
          ciąży zaliczą do macierzyńskiego, jak to zwykle ma miejsce. Ja zasięgałam wielu
          porad prawnych w tej sprawie i jest to jedyna możliwość rozwiązania Twojej
          sytuacji, a najlepiej jeśli oczywiście jeszcze mam trochę sił udaaj się do ZUS-
          u tam są kompetentni ludzie i udzielą Ci porady, czasem zdarza się spotkać tam
          życzliwego człowieka. Mam nadzieję, że to rozwiązanie okaże się przydatne, mnie
          się udało. Szczęśliwego rozwiązania.
          • justin301 Re: Czy ZUS ma prawo?Pilne, proszę o pomoc..Rakij 27.05.05, 12:33
            Art. 180. § 1. Pracownicy przysługuje urlop macierzyński w wymiarze:

            1) 16 tygodni przy pierwszym porodzie,

            2) 18 tygodni przy każdym następnym porodzie,

            3) 26 tygodni w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym
            porodzie.

            § 2. Pracownicy, która wychowuje dziecko przysposobione lub która przyjęła
            dziecko na wychowanie jako rodzina zastępcza, z wyjątkiem rodziny zastępczej
            pełniącej zadania pogotowia rodzinnego, przysługuje urlop macierzyński w
            wymiarze 18 tygodni również przy pierwszym porodzie.

            § 3. Co najmniej 2 tygodnie urlopu macierzyńskiego mogą przypadać przed
            przewidywaną datą porodu.

            Cytuję tu przepisy kodeksu pracy, chodzi tu w szczegolności o przepis art. 180
            par. 3 KP.

            Moim zdaniem powinnaś napisać wniosek o przyznanie świadczenia
            rehabilitacyjnego i wysłać go do ZUS. To, co lekarz ci gada to jakieś jego
            widzimisię. A ciebie interesuje decyzja administracyjna, która powinna przybrać
            formę pismną a nie gadki jakiejś doktórki, która myśli, że przychodzą do niej
            jakieś dziewuszyny z ciemnogrodu, którym wszystko można wmówić. Bardzo mnie to
            denerwuje. Oczywiscie dla ZUS-u jest lepiej zaoszczędzić pieniądze za nalezne
            Ci 2 tygodnie. Jak już nie bedziesz miała siły na walkę z nimi to po
            rozwiązaniem jest zwolnienie od internisty. No bo niestety na walkę z zUS
            trzeba mieć czas i zdrowie. poza tym kwestią istotną jest czy okres od końca
            zasiłku chorobowego do przewidywanego dnia porodu to 2 tygodnie? A może jest to
            dłuższy temin, bo np. 2 tygodnie i dwa dni a to już nie to samo. I wydaje mi
            się, ze ten przewidywany termin porodu to termin z obliczeń lekarza czyli 9
            miesięcy i 7 dni od dnia ostatniej miesiączki. Przynajmniej ja popierałabym
            takie stanowisko. Może napisz więcej szczegółów.
      • oczy_czarne Wracać do pracy? 27.05.05, 15:32
        To jasne, że po 38 tyg nie ma zagrożenia porodem przedwczesnym, ale czy w takim
        razie kobieta, która całą ciążę była na podtrzymaniu i na zwolnieniu lekarskim
        ma na te końcowe tyg wrócić do pracy, bo nie ma już niebezpieczeństwa? Bez
        sensu......
        Ja pracuję całą ciążę, ale na 5 tyg przed planowanym terminem porodu zamierzam
        świadomie iść na zwolnienie, żeby odpocząć psychicznie i fizycznie i aby mieć
        siłę rodzić..... Zresztą lekarz co wizyta pyta mnie czy chcę iść na zwolnienie,
        a ja byłam tylko raz, w połowie, bo byłam przeziębiona. Dlatego teraz nie mam
        żadnych wyrzutów, że idę sobie poleniuchować....
Pełna wersja