Ratunku! Alergia!

29.05.05, 09:19
Wczorajszy dzień był koszmarem, każde, nawet któciótkie wyjście z domu
kończyło się ogromnym zmęczeniem , katarem, kichaniem... Jestem uczulona na
trawy i zboża i wlaściwie to zawsze okropnie w tym czasie sie czułam, tylko
zazwyczaj brałam jakieś leki. Teraz jestem w 23 tc i wiem, ze mam nic nie
łykać. Zastanawiam sie, jak sobie radzicie. Dopiero w piątek mam wizytę u
gina, tylko co on mi może na to poradzić...A może jednak można brać w ciąży
jakieś leki na alergię? Jak sobie pomóc?
    • morelka_28 Re: Ratunku! Alergia! 29.05.05, 09:54
      Raczeni nie można nic brać, trzeba po prostu unikać alergenów.
      Wiem, że nie zawsze jest to możliwe, zależy tez na co jest się uczulonuym.
      Ja nic nie łykam, ale przyznam, że nie jest łatwo.
      Ale u mnie I trym. i zabronione.
      Ja będziesz coś wiedziała od gin, to koniecznie napisz.
      Dzięki i trzymaj się,
      Morelka
    • aalfaa Re: Ratunku! Alergia! 29.05.05, 10:25
      Oj, i dla mnie ostatnie 2 dni były koszmarne ten katar potrafi nieźle
      namęczyć uncertain nie powinno łykać typowych leków na alergię ja ratuje się wapnem
      • pimpek_sadelko Re: Ratunku! Alergia! 29.05.05, 10:38
        popros lekarza o krople do nosa flixonase. ja to uzzywam wtedy, kiedy nie moge
        wytrzymac.
        mimo, ze wczesniej alergikiem nie bylam to w ciazy co chwila od czegos kicham i
        mam katar.

        jutro zaczynam 26 tc.
    • emilka82 Re: Ratunku! Alergia! 29.05.05, 18:23
      Mam ten sam problem, strasznie się martwię czy to kichanie maleństwu nie
      szkodzi. Ginekolog mój to też nic nie poradzi, ale byłam u alergologa,
      przepisała mi krople do nosa Cromohexal i mówiła, że je mogę stosować bez
      żadnych ograniczeń, a także tabletki Clartine, podobno są najsłabsze i
      najczystsze. Wykupiłam ale jeszcze nie brałam, powiedziała, że lepiej czasami
      wziąść, w drugim trymestrze już nie jest tak jak w pierwszym, ale mówiła żęby
      lepiej nie przesadzać, no bo wiadomo jak to w ciąży ze wszystkimi lekami. Więć
      z tymi tabletkami nie wiem brać czy lepiej nie.
      A krople można kupić bez recepty, kosztują tyle samo 18 zł.
      Mam nadzieję, że jakoś przetrwamy dziewczyny! Trzymajcie się.

      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10051;19/st/20050829/dt/6/k/2c99/preg.png
      • malooh Re: Ratunku! Alergia! 29.05.05, 18:57
        Ja miałam ten problem 2 miesiące temu jak pyliły drzewka.A trzeba powiedzieć ze
        jestem straszna alergiczką,włącznie z dusznościami.Niestety ręce miałam zwiazane
        bo to był pierwszy trymestr.Ratowałam się wapnem.Najlepsze jest Sandoz ale dosyć
        drogie niestety.Z moją alergolog uradziłyśmy ze jak juz nie wytrzymam w
        ostateczności mogę zacząć uzywać Cromohexal do nosa i krople do oczu.Od drugiego
        trymestru mogę też brać po pół zyrtecu(jest on przebadany na niemowletach).Ale
        wiem ze zyrtec i tak nie bardzo mi pomaga więc narazie udało mi się przetrwać na
        wapnie.Problem z lekami jest taki ze nik ich na ciężarnych nie testuje bo to nie
        etyczne więc nie wiadomo jaki mają na nas wpływ.
    • michalina761 Re: Ratunku! Alergia! 29.05.05, 22:46
      18tc.
      Powinnaś skorzystać z pomocy alergologa. Mój lekarz twierdzi, że nie wolno
      stosować doustnych leków antyalergicznych. Dopadło mnie to samo, co Ciebie.
      Biorę BUDERHIN (donosowo), co pozwala mi na normalne funkcjonowanie. Zawiera on
      niewielkie ilości hormonów, ale nie mają one wpływu na rozwój dziecka.
      Zrozum, że wiele kobiet cierpiących na choroby przewlekłe (np.astmatyczki)
      zachodzi w ciąże pod stałą kontrolą specjalisty.
      Kobieto, nie męcz się. Proponuję spotkanie z alergologiem.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • alfa36 Re: Ratunku! Alergia! 30.05.05, 13:24
      Cały weekend przesiedziałam w domu, dlatego jakos przeżyłam. Dzis w pracy-
      okropność. Zastanawiam się nad zwolnieniem, ale jest mi nie bardzo na rękę (ful
      roboty, szef krzywo patrzy) i mam nadzieję na jutrzejszy deszcz. Faktem jest,
      że na prace w takim stanie nie ma mi się. Są tu jakieś pracujące alergiczki? A
      co w pogodzie piszczy? Pozdrawiam.
    • janopsik Re: Ratunku! Alergia! 30.05.05, 13:32
      Osobiscie jako alergik moge poradzic zeby jak naj dalej od alergenow przebywac,
      duzo wapna (mleko, sery itp.) poniewaz wapno lagodzi skutki alergi.

      Przez ostatnie 2 lata bralem Claritine (rewelacja), ale nie wiem jak to w ciazy.
      Jednak moge tylko polecic bo do dnia dzisiajszego nie mialem zadnych objawow (a
      nasilenie alergenow jest spore i co jeszcze dziwniejsze Claritine uodpornilo moj
      organizm bo od sierpnia 2004 nie bralem regulranie - jedynie w wypadku kontaktu
      z kotami bo one maja naprawde silny alergen).

      Proponuje takze odwiedzic jakas komnate solna (duzo daje nie tylko na alergie,
      ale i dla Ciebie i dziecka).

      Pozdrawiam i jak naj mniej kichania zycze smile
    • baaaa Re: Ratunku! Alergia! 30.05.05, 16:26
      Koniecznie skontaktuj się z alergologiem. Lekarz dobierze ci coś łagodzącego
      objawy. Ja jestem alergiczką i w okresie pylenia drzew mam objawy astmy. Lekarz
      co prawda dał mi leki znacznie słabsze niż normalnie (np. zakazał wszelkich
      tabletek antyhistaminianowych typu zyrtec czy claritine), do tego niewielkie
      sterydy na duszności i udało mi się przetrwać do połowy maja.
      Powodzenia
      Baaaa
    • alfa36 Re: Ratunku! Alergia! 31.05.05, 08:31
      dzięki, wybieram sie do alergologa, tylko na NFZ trzeba trochę poczekać. Na
      szczęście zmieniła sie pogoda, ale po wczorajszym dniu i tak mam dość.
      Pozdrawiam.
      • emilka82 Re: Ratunku! Alergia! 31.05.05, 08:38
        Hej. Tak na NFZ się sporo czeka, ale ja i tak musiałam iść prywatnie (50zł), bo
        pani alergolog twierdzi, że NFZ refunduje wizyty tylko do ukończenia 18 lat.
        Nie wiem jak to jest u Ciebie, ale lepiej się upenij.
        Dziękujmy za deszcz, chociaż ja i tak dzisiaj kicham.
        Pa pa
        • alfa36 Re: Ratunku! Alergia! 31.05.05, 11:17
          Ja tez kicham. Postanowilam jednak w przyszlym tygodniu isc na zwolnienie, bo
          zwyczajnie jestem wykonczona. Mam nadziej, ze to mi pomoze.
          • emilka82 Re: Ratunku! Alergia! 31.05.05, 12:09
            Ja jestem na zwolnieniu już od dawna, chociaż przyznam szczerze, że z jednej
            strony to bym wróciła teraz do pracy, bo to klimatyzowane centrum handlowe i
            daleko od okien. Ale z drugiej strony to chyba nerwowo bym mogła nie
            wytrzymać...
    • klubiale1 Re: Ratunku! Alergia! 02.06.05, 18:05
      Dzięki Dziewczyny za ten post.
      Przyłączam się do Waszego kichania i swędzenia. WNormalnie nie mam alergii, ale
      w ciązy po prostu koszmar. W poprzedniej też tak kichałam i miałam
      duszności,ale pracowałam w klimatyzowanym pomieszczeniu więc jakoś wytrzmałam
      całe lato.
      Teraz 20tc. jest dużo gorzej, bo jestem na wychowawczym i codziennie muszę
      latać z synkiem (21 mcy) na spacery. Nos mi chyba niedługo odpadnie, a jak
      dopada mnie kichanie to nie mogę złapać tchu. Pytałam mojego gina o jakieś
      leki, ale nic mi nie doradził, bo to nie jego działka. Natomiast alergolog bał
      się cokolwiek mi dać ze względu na ciążę.
      Dzięki Waszym wypowiedziom już wiem, czego szukać w aptece i jak się
      ratować.Oby jakoś wytrwać do jesieni.
      Trzymajcie się i jeszzce raz dzięki
    • jakw Re: Ratunku! Alergia! 02.06.05, 19:39
      Leki w postaci kropli do nosa i oczu to pewnie można brać - przynajmniej
      niektóre i niekoniecznie w I trymestrze. Ale ty już jesteś dalej. Być może gin
      wie, co można brać, więc może coś ci poradzi. Najwyżej pójdziesz do alergologa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja