smutno mi - chyba będę mieć cesarke:(

29.05.05, 15:44
całą ciąże byłam przygotowana na poród siłami natury i byłam przekonana, że to
jedna z najcudowniejszych rzeczy na świecie - mąż przy mnie, potem przecina
pępowinę, i ten moment kiedy kłada mi dziecko na brzuchu, które SAMA
urodziłam, coż za szczeście... Aż tu nagle się okazuje, że moja dzidzia nadal
jest w położeniu miednicowym, szanse na to, że się przekreci przed porodem
znikome - wtedy cesarka. I czar prysł, strasznie mi smutno, że nie będę mogła
przeżyć porodu siłami natury. Do tego oczywiście dochodzą obawy, jak będę się
czuła po cesarce, jak dojdę do siebie, czy nie będę miała problemów z
karminiem, jak dojdę do figury sprzed ciąży (prawdopodobnie dochodzi się
wolniej niż po PSN)... achsad(
    • j04nn4 Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 29.05.05, 15:51
      hmmm ja tez chce rodzic naturalnie Maja od 32 tyg juz główką do dołu lezy kopie
      nóżkami w żołądek. Napewno to jest przykre, ale cóź tak bóg chciał ważne byś ty
      i Twoja dzidzia były zdrowe. Może jeszcze sie przekręci, a jak nie to nie
      przejmuj sie takimi detalami jak waga jak sie postarasz napewno wrócisz,
      nalewno przyjemnie jest przytulić dzidzie i po cesarce tez masz możliwosć nie
      znieczulasz całęj siebie tylko prosisz o blok czyli od pasa w dól. Koleżanka
      miała cesarke 2 tyg temu juz po tyg smigała na spacerki z Basią wszystko bedzie
      dobrze pozdrawiam Asia i 35 tyg Maja
      • aagulek Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 29.05.05, 16:07
        Magdusia, głowa do góry, tak jak napisała Asia najważniejsze byście obie były
        zdrowe, wiem,że to żadne dla Ciebie pocieszenie ale pomyśl, że dla każdej z
        nas, która wie, że dzidzia jest ułożona główką do dołu to też wcale nie jest
        jednoznaczne z porodem naturalnym, często na sali się okazuje, że coś jest nie
        tak i trzeba natychmiast robić cesarkę wtedy to dopiero szok.. głowa do góry,
        jeszcze masz chwilkę i maluszki czasami się przekręcają w ostatniej chwili,
        cieplutkie pozdrowionka, Agnieszka i Magdalenka 35tc skończony, zostało 35
        dni smile
        • boni-blue Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 29.05.05, 17:39
          Nic się nie martw, bedzie dobrze, przy drugim porodzie miałam cesarkę, synka
          karmiłam od pierwszesj doby piersią prawie przez trzy lata bez problemów, do
          formy sprzed ciązy wróciłam szybciej niz po porodzie sn!!!Cesarka nie jest taka
          straszna jak się wydaje!
          • paris4 Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 29.05.05, 19:08
            U mnie też szykuje się cesarka. Ja jednak aż tak nie żałuję porodu naturalnego.
            Tłumaczę sobie to tak - mniej się namęczę, dziecko właściwie też. Nie będzie
            pocietego i obolałego krocza no i będziesz miała zaplanowany poród a nie w
            napięciu wypatrywała ojawów czy to już czy niesmile) Każda droga na świat ma swoje
            plusy i minusy. Główka do góry
            ps. a wiele kobiet dużo by dało żeby miec wskazania do ccsmile))
            • szept_ciszy Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 29.05.05, 19:37
              a ja tam marze o cesarce...
              • gabi67 Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 29.05.05, 19:46
                No widzicie jedni sie martwia a drudzy pragną mieć ccsmile
            • october.fest Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 09.08.05, 16:50
              Nie wydaje mi się, żeby któras marzyła o cesarce. Porozcinane krocze?! Ja
              miałam małe draśnięcie. To nic w porównaniu ze szwami na brzuchu,
              unieruchomieniem przez pierwsza dobe, nie pisz bzdur.
      • agnieszkaj10 Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 30.05.05, 07:40
        nie martw się na zapas, ja miałam cesarkę ze względu na wymiary Pawełka nie
        byłabym w stanie go urodzić siłami natury i nie żałuję , bardzo szybko doszłam
        do siebie, waga sprzed ciązy po 4 tygodniach, samopoczucie miałam świetne a i z
        karmieniem nie było kłopotów, położna zaraz po przywiezieniu mnie na salę
        pooperacyjną przyniosa Pawełka do mnie i przystawiła do piersi, tak jak widzisz
        nie było tak źle.
        • 7venezia pytanie do Agnieszkij10 30.05.05, 08:47
          Agnieszka, napisz prosze jak duzy urodzil sie Twoj synus - w moim przypadku tez
          jest rozwazana cesarka, wlasnie ze wzgledu na rozmiary maluszka choc ostateczna
          decyzje podejmiemy z lekarzem w 37 tyg, podczas kolejengo USG i zbadania mojej
          miednicy.
          Pozdrawiam,
          Monika
          • agnieszkaj10 Re: pytanie do Agnieszkij10 30.05.05, 10:16
            z usg wynikalo 5kg ale ostatecznie mial 4450g
    • mpenzi Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 29.05.05, 22:30
      ja miałam cesarke i to nie takie strasne. Zaczęłam rodzić siłami natury ale
      niunia się źle ułożyła. Wszystko poszło super, nie musiałam sie martwić że się
      przydusi czy "uszkodzi " przez złe ułożenie. To dobrze ze tak mozna pomóc
      dzidzi i mamie. Nie martw się o pokarm ,ja dostałam go tyle ze mogłabym
      wykarmić trojaczki smile praktycznie od razu. Rana ładnie się zagoiła w drugi
      dzień po cesarce wyszłam do domu. Powodzenia i głowa do góry. Pozdrawiamy
      Bozena i malaika
      Ps: dzieci po cesarce są ponć ładniejsze bo nie wymęczone , i zdolnesmile (tak mi
      powiedział mój ginekolog) smile)
      • shunt Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 30.05.05, 08:44
        Ja też miałam cesarkę, chociaż nastawialiśmy się na poród rodzinny. Jak mi
        powiedzieli o zabiegu wściekłam się, ale teraz nie żałuję, wręcz przeciwnie.
        Mąż wszystko widział, przez szybę w sali operacyjnej, jak tylko mały pojawił
        sie na świecie położyli mi go na brzuchu, a właściwie na biuście. Mój małżonek
        asystował przy wszystkich zabiegach pielęgnacyjnych maluszka tuz po urodzeniu,
        także był z nim prawie od początku. Z karmieniem nie było żadnych problemów.
        Kuba urodził sie o 21, a już ok. 6 następnego dnia dostałam go do karmienia,
        mimo, że kazali mi nie podnosić głowy.-ale dzięku świetnym położnym wszystko
        dało sie zrobić. Starałam sie tylko przemóc i nie prosić o środki
        przeciwbólowe, po porodzie - ze względu na karmienia.Było ciężko, ale się dało.
        Aha i miałam znieczulenie zewnątrzoponowe. Do domu wyszłam w 4. dobie, wróciłam
        tylko po kolejnych 2 dniach na zdjęcie szwów. A tak w ogóle, to powiem jak
        straszny próżniak, ale w porównaniu z dziećmi z porodów naturalnych mój mały
        był po prostu śliczny. Piekna główka, żadnych siniaków, zadrapań. Następnego
        dnia rodziła koleżanka z sali - poród rodzinny, zarówno oni jak i mąż nie
        chcieli słyszeć o cesarce, mimo, że lekarz wyszedł z taką propozycją.
        Oczywiście dziecku nic nie groziło, dlatego mieli coś do powiedzenia. Chodziło
        tylko o komfort dzidzi bo była spora, a dziewczyna miała dośc wąśka miednicę.
        Jej córka dostała tylko 4 punkty, urodziła się z bezdechem, musieli jej podawac
        tlen i dopiero po jakimś czasie wszystko sie unormowało. Tylko, że później
        przez kilka miesięcy musieli odwiedzać neurologa i okulistę,
        A co do tej wagi, to zapytam brzydko: co ma piernik do wiatraka?Jeżeli boisz
        się, że będziesz miała problemy ze schudnięciem, to może cie pocieszę, ale po
        głodowej diecie, która serwują dziewczyną po cięciu chudnie sie w oczach, a
        póxniej, w okresie połogu rodzaj porodu nie ma nic do rzeczy.
        • magda742 Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 30.05.05, 09:15
          z tym wracaniem do figury po cesrace to z obcerwacji, znam kilka dziewczyn
          właśnie po cesarkach, 3-4 miesiace po porodzie wygladaly nadal, jakby byly we
          wczesnej ciazy (brzuch im zostal)
      • october.fest Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 09.08.05, 16:52
        I mniej odporne na wszelkie infekcje, mam przykład 2 koleżanek z pracy, rodziły
        przez cc, ale pieprzycie czsami, aż głowa boli.
    • julka271 Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 30.05.05, 09:54
      Droga Magdo742!
      z tego co zaobserwowałam u swoich koleżanek to nie ma reguły,że po cesarce
      zostaje brzuch a po naturalnym nie!dwie koleżanki miały cesarkę i są chudsze
      niż przed ciążą a dwie inne rodziło naturalnie i całe są jak w 5miesiącu ciążysmile
      wydaje mi się że jest to kwestia genów, metabolizmu kobiety i ewentualnego
      samozaparcia,bo jeśli brzuch nie chce sam spaść to trzeba mu pomóc a nie zwalać
      na to że miało się cesarkę-takie jest moje zdanie!pozdrawiam, głowa do górysmile
    • kinga333 Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 30.05.05, 11:21
      nie martw się smile) ja osobiście jestem zwolenniczką cc (mam za sobą psn i cc
      więc mam porównanie); czarem jest dzidziuś który będzie z Tobą - nie ważne jak
      się urodzi! Co do figury to 4 tyg po cc wskakiwałam w spodnie nr 36 (nr sprzed
      ciąży) o żadnych zbędnych kg nie ma mowy smile) Po psn też szybko wróciłam do
      figury sprzed ciąży, ale psychicznie zniosłam to fatalnie (mimo że były rzeczy
      o których Ty marzysz: mąż obok mnie, przecina pępowine.... Wszystko ma swoje
      plusy i minusy. Jeśli cc jest zaplanowana to wszystko jest proste. Powodzenia
      głowa do góry!!
      • justynnka Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 30.05.05, 11:53
        zgadzam sie z powyzszym w 100%winktylko porównania z psn nie mam i nie zamierzam
        miecsmiledo figury wrócilam blyskawicznie,maz byl przy porodzie,bez
        bólu,stresu,nerwow a corcia sliczna,zdrowa

        justynnka i Kajusia
    • elza78 Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 30.05.05, 12:16
      nie martw sie ja jestem w tej samej sytuacji i cc bede miala z tych samych
      wskazan, tez troche bylam zawiedziona i zestresowana, ale teraz juz jest mi
      wszystko jedno, nie wazne jaka droga ale urodzimy nasze dzidzie i wszystko
      bedzie ok - uszy do gory smile mnie do porzadku przywolalo stwierdzenie kolezanki
      ze niektore kobiety probuja po 2 pare godzin naturalnie i i tak na koncu
      wszystko konczy sie cesarka... podwojny bol, pomysl ze jestesmy w tej
      komfortowej sytuacji ze wlasciwie juz wiemy...
    • psg2 Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 30.05.05, 13:44
      Dziewczyno glowa do gory,ja rodzilam przez cesarskie ciecie rok temu i to na
      wlasne rzadanie,tak bardzo sie balam rodzic naturalnie ze zaden lekarz,ani tym
      bardziej nikt z rodziny nie przekonal mnie zebym rodzila naturalnie.Powiem ci
      ze wogole nie zaluje tej decyzji,bardzo szybko doszlam do siebie juz drogiego
      dnia po zabiegu staralam sie chodzic,troche bolalo ale juz po tygodniu bylam na
      dlugim spacerku,a dwa tygodnie po bylam na weselu,bawilam sie ekstra.Schudlam
      bardzo szybko,dzis waze mniej niz przed ciaza,jeden minus nie moglam karmic
      malej bo jak kladli mi ja na brzuch to stasznie bolalo,ale to kwestia podejscia
      do sytuacji,coz nie robi sie dla dziecka.Takze nikogo nie sluchaj ze wolniej
      sie chudnie itd.Przezyjesz zapomnisz szybko,naprawde da sie przezyc smile
      Ttzymaj sie cieplutko
      Doswiadczona juz troszke mama
      jak bys miala jakies pytania odnosnie cesarki pisz na moj adres meilowy
      agata@psg.neostrada.pl
      • tweety_bird Re: do psg2 30.05.05, 16:37
        Hej!

        Doskonale Cię rozumiem Psg2. Ja też nie dam się nikomu przekonać do porodu
        naturalnego, tym bardziej, że w moim otoczeniu ciągle ktoś miał po nim problemy.
        A to krwiaki u malucha, a to znowu złamany obojczyk albo źle gojące się krocze
        lub kilka innych znacznie tragiczniejszych przypadków...Mam kilka, moim zdaniem,
        ważnych powodów ( w tym ten natury psychicznej), dla których wybieram cc i nie
        zmienię zdania. Zastanawiam się tylko jak szybko dojdę do siebie i czy blizna
        będzie mało widoczna. Dla dzidzi to chyba najbezpieczniejsze rozwiązanie, więc
        jeśli o to chodzi, to jestem spokojna. Uważam, że każda kobieta powinna mieć
        prawo wyboru i decydować o rodzaju porodu (zakładając, że nie ma żadnych innych
        wskazań medycznych, które przesądzają sprawę z góry).
        Mam jeszcze bardzo dużo czasu, bo u mnie to dopiero 8tc, ale już teraz czułabym
        sie znacznie lepiej, gdybym wiedziała, że uda mi się tę kwestię załatwić z moim
        lekarzem.

        Pozdrawiam i życzę wszystkim mamusiom lekkich porodów!
        • magda742 Re: 30.05.05, 19:37
          dziewczyny - bardzo boli zdejmowanie szwów?
          • sofi84 Re: 30.05.05, 19:53
            ja po cesarce. czesc sie rospusila a jeden wyciagnelam sama big_grin pociagneam
            zobaczylam ze idzie o pociagnelam dalej i wyszedl caly (nastepnego dnia mialam
            pojsc na jego zdjecie)
        • mrowka75 Re: do psg2 31.05.05, 08:30
          hej
          Zapominacie, że cc jest normalną ciężką operacją brzuszną po której zdarzają
          się znacznie gorsze powikłania niż dyskomfort po psn. Dlatego dziwi mnie
          wykonywanie bez wskazań zwłaszcza tam, gdzie dziewczyna naprawdę ma wszelkie
          dane by poradzić sobie siłami natury. Poza tym jest wiele innych dobrodziejstw
          psn - - ja np moglam wstać i iść pod prysznic po 2 godzinach i bardzo szybko
          doszłam do siebie, po 5 dniach nie miałam już nawet bolesności szwu. Jestem
          niedużą osobą, a bardzo się cieszę , że urodzilam naturalnie. Rodziłam w takiej
          klince, gdzie było wykonywane zzo do psn i poród nie był straszny (4 godziny).
          Uważam, że tam gdzie ne ma wskazań warto rodzić naturalnie, oczywiście jestem
          jak najbardziej za cc jesli pojawiają sie komplikacje,lub od początku są ku
          temu powody.
          Jestem teraz w II ciąży i martwię się, bo na razie mam łozysko brzeżnie
          przodujące, i jakiś dziwny dodatkowy płat łożyska, więc możliwe, że skończy się
          to cc, a naprawde tego nie chcę. Natomiast co do krwiaków, to mój syn miał
          okrąglejsza i ładniejszą główkę niż syn mojej koleżanki urodzony cc, chociaż
          miał na niej niewielkiego krwiaczka, ktory w ciągu 2 tygodni się wchłonął - a
          zdrowotnie nie miał absolutnie żadnego znaczenia (zresztą tak jest w wiekszości
          przypadków).
          pozdrawiam


          Pozdrawiam.

          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20711;30/st/20051126/k/56bd/preg.png
          • annam21 nie martw sie 09.08.05, 17:06
            glowa do gory!ja co prawda jeszcze nie rodzilam,w moim miejsc zamieszkania duzo
            kobiet decyduje sie na cesarke, ja na razie sama nie wiem, napoczatku bylam za
            cesarka,pozniej tylko za naturalnym...a przed wczoraj,po cesarce naszej
            znajomej moj maz zapytal: ty tez kochanie cesarka? ja na to ze chyba nie ze
            naturalny,a moj maz :"no co ty chcesz sie tak meczyc". ile ludzi tyle opini, a
            planowane cesrki s naprawde o wiele bardziej bezpieczne niz te nie
            planowane.Trzymam kciuki, i juz nie dlugo bedziemy ci gratulowac malenstwa!
        • kinga333 Re: do psg2 31.05.05, 10:26
          Ja o cc poprosiłam (czytaj: dałam łapówkę aby ją mieć)i uważam, ze było to
          najlepsze rozwiązanie! PSN dla mnie był i niestey wspomnienia po nim są nadal
          traumatyczne! Na pewno cc ma swoje wady, ale zdecydowanie więcej wad jest
          według mnie w psn. Dobro dziecka jest dla mnie duuuużo ważniejsze niż ja i to
          że ja przechodzę operację, ja mam blizne i mnie boli brzuch; najważniejszy jest
          dzidziuś i to, że jest zdrowy (sorry ale muszę wtrącić porażenie mózgowe które
          nie zdarza się przy cc, jeśli ta jest zaplanowana i robiona bez pośpiechu) a
          zdarza się przy psn;

          Moje psychiczne fatalne odczucia po psn są oczywiście subiektywne i tylko moje,
          na pewno są kobiety dla których psn (już po jego zakończeniu) mimo wszystko
          nadal jest najlepszy, ale ja do nich nie należe smile

          Co do powrotu do figury, to myślę, ze nie ma większego znaczenia jak ciąża
          została zakończona;
    • pampeliszka Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 30.05.05, 21:12
      A ja mialam cc ze wzgledu na łozysko przodujace i byłam bardzo zadowolona.
      Miałam ustalony termin, operacja trwala 20 min. Podczas ciazy przytylam 11 kg,
      jestem 2 mce po porodzie i zostaly mi 2 kg, brzucha nie mam, blizna malutka. Nie
      boj sie, ciesz sie z cc.
      • paris4 Re: do mrówki 31.05.05, 08:38
        Nie wiem czy zauważyłaś, ale autorka wątku i inne wypowiadające się tutaj miały
        wskazania do cc i wcale tej operacji nie chiały. Próbujemy się tu pocieszac a
        nie straszyc jaka to poważna operacja - Ameryki nie odkryłaś każdy to wie.
        Chyba nie zrozumiałaś o co chodzi wtym wątku - bynajmniej o zachwalanie cc ale
        o znalezienie jego pozytywych stron - bo większośc dziewczyn tutaj MUSI przejśc
        tą operację.
        • jezzmam Smutno mi??? 31.05.05, 11:36
          Mi nie jest smutno z tego powodu,że będę miała cc.Wczoraj rozmawiałam z moim lekarzem właśnie na ten temat i on twierdzi tak:Nie ma super bezpiecznego porodu.Przy porodzie siłami natury jak i przy cesarskim cięciu mogą wystąpić komplikacje.Najleprzym i najbezpieczniejszym wyjściem wg niego było by gdybyśmy(tak jak kurki)znosiły jajeczko,facet by je zapłodnił a my byśmy je wysiadywały.Wtedy by było bez problemu,bez bólu,bez obaw,bez komplikacji.
    • ariella Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 10.08.05, 12:44
      ja jestem w 34 tc i codziennie mam inne zdanie,. Raz panicznie boje sie psn i
      chce miec cesarke innym razem przekonuje sie do psn. Usilowalam wybadac co jest
      lepsze i tyle opinii ile rozmowcow. nasz przyjaciel lekarz twierdzi ze
      wspolczesna medycyna jest tak posunieta, ze planowana cc jest statystycznie
      bezpieczniejszym zabiegiem niz psn i to zarowno dla matki, jak i dziecka, ale
      glownie dla dziecka. Ze korzysci z nieprzepychania sie i nieobracania sa
      wieksze niz to uwalnianie hormonow i inne kwestie chemiczne. Moj ginekolog
      powiedzial, ze on nie ma zdania i nie potrafi powiedziec, co jest lepsze, ze
      oba rozwiazania maja plusy i minusy,a roznia sie wlasciwie tym, ze przy psn
      boli przed, a po cc boli po. Karmic i chodzic mozna wlasciwie od razu po obu
      (gwoli scislosci przy psn nie chodzisz dzien przed, po cc - dzien po). I ze
      jesli ktos ma "krecka" na punkcie psn to niech robi (znam nawet takie
      dziewczyny, co mowia, ze nie chca znieczulenia brac!!!!), a jesli ktos woli
      miec ustalony termin z gory, szybka operacje, niewymeczonego dzidziusia, siebie
      i tatusia i nie przeszkadza jej szef na brzuchu, to niech robi cc.
      Wiec sama nie wiem, niby natura jest wazna, ale z drugiej strony jak boli
      wyrostek to go wycinamy, a nie pijemy ziolka, bo to bardziej naturalne...
      Mysle ze najwazniejsze to aby nie upierac sie przy psn, jesli lekarz sugeruje
      cc. Gdybym wiedziala, ze przy psn bede sie meczyla 2 godziny to ok, ale jesli
      dwie doby???
      PS. Tez zapowiada sie na ponad 4 kg!
      • wieczna-gosia Re: smutno mi - chyba będę mieć cesarke:( 10.08.05, 12:49
        > (gwoli scislosci przy psn nie chodzisz dzien przed, po cc - dzien po)

        jak to?
        z moich doswiadczen wynika ze przy PSN chodzi sie dzien przed, w trakcie, oraz
        po wink moglabys rozwinac? Do lozka przywiazuja czy jak?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja