zumaminka
30.05.05, 11:22
Wiem,że jest tu mnóstwo na ten temat ale bardzo zalezy mi na konkretne
odpowiedzi(muszę leżeć i nie mogę spędzić dużo czasu na szukanie).
Jestem w 12 tyg 2 dni temu przez 2 godz,czułam b,dotkliwy ból brzucha tak
jakbym miała jeża czułam też ciągnięcie i takie dziwne ciśnienie myślałm,że to
pęcherz i wzdęcie.Kiedy wstałam z łóżka poczułam,że coś ze mnie poleciał
okazało się,zena bieliżnie pojawiła się krew.Przerażona dzwoniłam do mojego
lekaża ale ten nie odbirał zadzwoniłąm więc do kliniki i tam jakis lekarz
powiedział ze mam wziąc pyralginę i iść spać(była 23)Samam zadecydowałam o
wzięciu nospy io [położyłam się spać.Całą noc coś się ze mnie sączyło.Rano
zadzwoniłam do lekarza i kazał mi natychmiastpzryjeżdżać.Zbadał mnie i
powiedział,że istnieje poważne zagrożenie poronieniem.Zrbił też usg i to mnie
trochę zmartwiło powiedział,że serce bije ale dziecko się nie rusza,powiedział
,ze dziecko może spać(próbował pobudzić ale nie udało się)co to moze znaczyć????
Dostałam duphaston i nospę i nakaz leżenia.No właśnie jak to jest z tym
leżeniem ,czy mam leżeć na płask czy mogę być w pozycji półleżącej,czy mogę
wstawać kilka razy do toalety i do kuchni?Wiem,że moze wam się to śiemszne
wydawac ale ja nie mam pojęcia i jestem przerazona.No i jeszcze jedno czy może
byc tak, że to wszystko minie dziecku nic już nie będzie grozić i np za
miesiąc bede mogła w miarę sprawnie funkcjonowac????