CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze daleko

31.05.05, 17:12
Ogladam te bilbordy na ulicach Fundacji Rodzic Po Ludzku, abysmy walczyly o
swoje prawa i szczerze Wam powiem, ze troche mnie to smieszy, ze czlowiek w
XXI wieku, niby w "cywilizowanym kraju" musi walczyc o NORMALNOŚĆ.

www.rodzicpoludzku.pl/o_nas/index.html#dekalog
Ale nie o tym chcialam Wam napisać. Raczej o tym, że np. we Francji placac
skladke na ubezpieczenie zdrowotne, kazda kobieta w ciazy ma zagwarantowane
BEZPLATNIE:
- poród rodziny
- zzo
- masaże, akupunkturę podczas ciąży
- położną
- wszystkie leki
- szkołę rodzenia
- osobny pokój porodowy
- poród w wodzie
W następny dzień po porodzie, jesli mloda mama sobie tego zyczy moze ja w
szpitalu odwiedzac rodzina i znajomi. Partner moze byc caly czas przy swojej
Pani i mogą mieć Maleństwo bez przerwy przy sobie.
Podobnie jest w Niemczech (polecam do obejrzenia program na RTL Mein baby -
od pon. do pt. o godz. 9.30)
I nie jest to jakies rozczulanie sie nad soba, ale westchnąć się chce... Bo
ja na przyklad:
- nie bede miala zzo, bo dla mnie 400 zl to za duzo
- nie bede miala osobistej poloznej, bo 400-500 zl to dla mnie za duzo
- maz bedzie przy porodzie, wiec 200 zl juz odlozylismy na te okolicznosc w
koperte i zakleilismy, zeby nas nie kusilo
- nie chodze na zadne masaze i akupunkture, bo nawet nie wiem czy u nas cos
takiego jest
- nie chodze do szkoly rodzenia, ale to akurat z lenistwa, a poza tym i tak
trzeba bylo zaplacic jakies 150 zlwink
- nie bede rodzic w wodzie, bo w szpitalu do ktorego zamierzam sie zglosic
nie ma czegos takiego jak wanna dla rodzących
- leki wykupilam: luteinę (4 opakowania za ok. 30 zl - nie bralam), no-spe (7
zl), lek przeciwgrzybiczny (lekarz zapisal ot tak zapobiegawczo - 60 zl)

Mysle, ze bez masazu i porodu w wodzie mozna sie obejsc, ale jak znajoma
(wlasnie mieszkajaca pod Paryzem) mi pisze w e-mailu, ze wlasnie idzie sobie
na masaz i akupunkture, bo boli ja kregoslup i wcale nie musi za to placic,
to mi smutno. I mowie sobie, ze tez bym tak chciala. Ale jeszcze w moim kraju
tego nie ma.

Co miesiac odciagaja mi ok. 200 zl na zdrowotne (co daje ok. 1800 zl przez
całą ciążę, podczas ktorej bylam 10 razy u lekarza ginekologa na 10 minutowej
wizycie z minutowym USG, 30-sekundowym rozkraczeniem nóg na fotelu, 30-
sekundowym wywiadem i 8-minutym czekaniem na biurokracje, tj. wypisanie
kartoteki,zwolnienia, karty ciazy, ksiegi lekarskiej, wypisaniem recepty).

Ja chyba ucieknę z tego kraju, jak zrobili to wszyscy moi znajomi. Nie widze
tu zadnych perspektyw rozwoju dla siebie, ani dla mojego dziecka.

A propos czy za szczepienia tez bede musiala zaplacic?

UWAGA! Nie odbierzcie tego jako rozczulania sie nad sobą. Dopiero teraz to
zauwazylam i chce sie tym z kimś podzielić. Ja się pytam do cholery:
NOPRMALNOŚĆ - co to jest i gdzie jej szukać? I czy ona w ogóle jest możliwa w
naszym kraju? W naszej mentalności?
    • szept_ciszy Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 17:16
      Byłoby świetnie gdyby u nas coś takiego się przyjęło.
      Zdaje mi się jednak, że szybko to nie nastapi, polska jest zacofanym krajem...
      Cóż zrobić?
      • agnieszkaela Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 17:31
        Holandia jest na zachodzie nie? Bo mozemy tutaj w ramach ubezpieczenia
        skorzystac z akupunktury, masazy, opieki pielegniarki ktora po porodzie
        przychodzi do domu na kilka godzin dziennie, poloznej i pielegniarki przy
        porodzie, maz jest wszedzie mile widziany, ale...
        Ciaze prowadzi polozna, ginekologa sie nie widzi ani razu (chyba ze cos nie tak
        jest) Usg jest jedno w 12-13 tygodniu ciazy, badania robi sie w 13tyg-tylko raz-
        i to tylko krew, porody odbywaja sie w domu, (za porod w szpitalu bez wskazan
        medyczny trzeba slono placic i nawet wtedy przyjezdza sie w ostatniej fazie
        porodu a juz kilka godzin po wraca sie do domu)- wiec nie ma mowy o
        znieczuleniu, wizyty kontrolne ograniczaja sie do obmacania brzucha, zmierzenia
        cisnienia i posluchania serduszka dziecka.
        Cos za cos...
    • asia06 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 17:23
      Hmm... Mam koleżankę Francuzkę. Urodziła już dwójkę i jak z nią rozmawiałam, to
      wcale to nie wygląda tak kolorowo, jak napisła bibellot. Więc może to też tak
      jest, że to, co by sie chciało, to jest sobie, a rzeczywistość niestey inna.
    • alicez Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 17:39
      Mam znajome Francuzki i one przyjeżdżają rodzić do Polski. Masowo. I to, żeby
      było smieszniej nie do takich klinik jak np Damian, ale do normalnych,
      zwykłych, publicznych szpitali.
      Ale zgodzę się, że w Niemczech jest rzeczywiście o wiele lepiej. W połowie
      lutego urodziła w Niemczech moja siostra. Najciekawsze były reakcje mojej mamy,
      która rodziła dwadzieścia parę lat temu w Polsce (nie muszę chyba opisywać co
      to oznacza) i to co zobaczyła na miejscu nie chciało jej się zmieścić w głowie.
      A muszę dodać, że moja siostra rodziła w ogromnej klinice a nie "w szpitalu na
      peryferiach". Mnóstwo osób do "obsługi" rodzącej, jedzenie i picie prawie na
      zawołanie, masaże, okłady, sala do spacerów z noworodkiem, kupa środków do
      pielęgnacji, które "wynosisz" ze szpitala. Z resztą podstawowo różnica jest
      taka, że do mojej siostry od 7 mc przychodziła regularnie położna. Za darmo. I
      była na każde wezwanie. I to ona była z moją siostrą w domu od pierwszych
      skurczy aż do końca porodu już w szpitalu. Tak to już niestety jest
      niesprawiedliwie. ale nie zapominajmy, że Niemcy od dawna pracują na taki a nie
      inny standart życia a my zaledwie parę lat. nasze wnuczki na pewno będą rodziły
      w podobnych do Niemieckich (jak nie lepszych) warunkach wink
      • invicta1 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 17:46
        jeśli chodzi o scisłośc to u Niemców na ten standard pracowało od lat 40tych SS
        chyba
        • ma.pi Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 17:55
          Jest inaczej na zachodzie. Tylko, ze jak ktoras z przyszlych "zachodnich" mam
          wspomnie na tym forum, ze nie jestesmy badane ginekologicznie w ciazy, krew i
          mocz mamy badany 2-3 razy w calej ciazy. 2-3 USG. Pierwsza wizyta gdzies ok. 12
          tyg. itp. To zaraz slyszymy jakie to zacofanie u nas panuje. ;o)
          Mi akurat takie podejscie odpowiada, juz 3-cia ciaze na takich warunkach
          przechodze i sobie chwale i niewybrazam sobie tych wszystkich badan, ktore
          musialbym przejsc bedac w Polsce.

          A i nie podaje sie lekow na podtrzymanie ciazy, ani na skurcze. A kobiety jakos
          nie ronia lub rodza przedwczesnie czesciej niz w Polsce.

          No i nie mamy 100% platnych zwolnien ciazowych. ;o)

          Ale za to zneczulenie mamy za darmo, porod rodzinny tez, opieke poloznej
          rowniez.


          Pozdr.
          • sonnja1 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 08:18
            ma.pi napisała:


            > A i nie podaje sie lekow na podtrzymanie ciazy, ani na skurcze. A kobiety
            jakos
            >
            > nie ronia lub rodza przedwczesnie czesciej niz w Polsce.


            Dokladnie. Czytajac to forum ma sie wrazenie, ze w Polsce co druga ciezarna
            bierze leki na podtrzymanie. I ta panika "boli mnie brzuch czy to
            grozne?" "brzuch mi czasem twardnieje , jestem przerazona", no i pochlaniaja
            kobitki leki jakby to byly cukierki.
            Tez mieszkam za granica i nie slyszalam aby ktos tu bral leki na podtrzymanie.
            Przez pierwsze 4 miesiace nieustannie bolal mnie brzuch, potem od 5 miesiaca
            chyba zaczely sie twardnienia- dosc czeste i dlugie. Polozna (bo tu ciaze
            prowadzi polozna) specjalnie sie tymi objawami nie przejela, sprawdzila tylko
            czy szyjka sie nie otwiera i tyle. I jakos nie poronilam, nie urodzilam
            przedwczesnie, porod byl bez problemowy a dziecko zdrowe.

            pozdr
            • angieblue26 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 08:36
              Mieszkam we Francji i nieprawda jest, ze kobiety "nie ronia i ze nie daje sie
              im srodkow na podtrzymanie ciazy". Lekarz przepisal mi progesteron, w sporych
              dawkach, co niestety nie podtrzymalo mojej ciazy. Kobiety ronia - tak jak w
              kazdym innym zakatku swiata. Co wiecej, tutejsi lekarze utrzymuja, ze z
              pierwszych ciaz tylko 6/10 jest rozwojowa.
              • ma.pi Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 14:26
                angieblue26 napisała:

                > Mieszkam we Francji i nieprawda jest, ze kobiety "nie ronia i ze nie daje sie
                > im srodkow na podtrzymanie ciazy". Lekarz przepisal mi progesteron, w sporych
                > dawkach, co niestety nie podtrzymalo mojej ciazy. Kobiety ronia - tak jak w
                > kazdym innym zakatku swiata. Co wiecej, tutejsi lekarze utrzymuja, ze z
                > pierwszych ciaz tylko 6/10 jest rozwojowa.


                Nie napisalam, ze nie ronia wcale, ale ze nie ronia czesciej niz w Polsce gdzie
                podaje sie kobietom progesteron czesto "tak sobie" na wszelki wypadek.


                Pozdr.

                >
          • kasiaimichael Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 04.06.05, 19:09
            Z tym to sie akurat nie zgodze!!! Sprawdz sobie strone w internecie tej o
            ktorej mowia przy okazji reklamy Fairy proszku albo plynu w UK- nie pamietam
            jej adresu. Wiekla Brytania ma najwiekszy w Europie odsetek dzieci urodzonych
            przedwczesnie. Nie ma tak duzo poronien prawdopodobnie dlatego ze abporcja jest
            legalna do 24 tygodnia, wiec prawie 98% tych ktorzy robia badania genetycane i
            wychodzi im niepelnosprawne dziecko decyduje sie na usuniecie, a wiekszosc ciaz
            ronionych to wlasnie te kiedy dzici maja jakies wady.
            To tyle, nie ludzmy sie. Nie robi sie tylu badan i nie widzi z lekarzem nie
            dlatego, ze nie potrzeba ale dlatego ze one kosztuja. Rozmawialam z kilkoma
            poloznymi, ktore uwazaja ze caly ten system w UK schodzi na psy
            Kaska
        • alicez Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 17:56
          invicta1 napisała:

          > jeśli chodzi o scisłośc to u Niemców na ten standard pracowało od lat 40tych
          SS
          > chyba
          A w innych krajach rzesze murzynów z zamorskich kolonii. Ale fakt pozostaje
          faktem.
        • gabi67 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 17:59
          Nie ma znaczenia kto pracował tylko jak to wszystko wyglada.Moja kolezanka
          rodzić będzie w Berlinie jest jako samotna mam i juz mam zasiłek a jest 25 tc
          nie ma pracować ma opłacone mieszkanie i wszystko to z kasy państwa.A o piece
          zdowotnej juz jakś koleżanka wspomniała w cześniej.
          A w Polsce szara strefa czytałm nowelizacje o dotkach z tyułu samotnie
          wychowujących dzieci sad
          Więc teraz aby dostać taki zasiłek-Ojciec dziecka musi nie żyć lub musi byc
          osoba nie znana.Albo musi mieć zaległości w płaceniu alimetów ktore ustalił
          sąd.Teraz dopiero zacznie się sieczka i wojna kobiet.Mnie akurat to nie dotyczy
          bo jestem męzatka i pobieram tylko rodzinne które jest strasznie małesad
          Pozdrawiam Gabi
          Ps.Jak ciekawostka na poczatku kidy weszły te zasiłki osób uprawnionych było do
          pobierania tego zasiłku 12 tyś,po sprawdzeniu i sądach zostało 9 tyś a od
          sierpnia 2005 zostanie ich 3tyś
        • feema-to-ja Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 17:26
          jesli chodzi o scislosc to wylaza z Ciebie typowe polskie kompleksy.
      • mama5plus Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 11:42

        alicez napisała:

        > Mam znajome Francuzki i one przyjeżdżają rodzić do Polski. Masowo. I to, żeby
        > było smieszniej nie do takich klinik jak np Damian, ale do normalnych,
        > zwykłych, publicznych szpitali.

        LOL, a jak one sie komunikuja w czasie takiego porodu? wink
        Szpital tlumacza zalatwia czy lacina kuchenna sie posluguje? wink

        Co do porodow `zagramanicznych`- rodzilam 5 razy w UK.
        Zwiedzilam przy tej okazji kilka roznych szpitali i przewinelo
        sie mnostwo poloznych. Zawsze odczucia te same - super podejscie,
        serdecznosc i fachowosc. W standardzie w/w udogodnienia czyli
        znieczulenie do wyboru, plan porodu przestrzegany jak najbardziej w miare
        mozliwosci, porod rodzinny, wodny itd, prywatnosc, szacunek, wyjasnianie kazdej
        procedury, opieka poloznej po porodzie, omowienie przebiegu porodu itd...
        Krotko mowiac ja naleze do b.zadowolonych ale jesli ktos chce ponarzekac to
        powod sie zawsze znajdzie wink
        Zwlaszcza innosc prowokuje przyjezdnych do narzekan.
        Wiec niezadowoleni beda wszedzie wink
        Jedni maja rzeczywiste powody, inni juz sobie jakies wymysla :o)
      • ewunia_uk Fracuzki :-))) 01.06.05, 14:32
        alicez napisała:

        > Mam znajome Francuzki i one przyjeżdżają rodzić do Polski. Masowo. I to, żeby
        > było smieszniej nie do takich klinik jak np Damian, ale do normalnych,
        > zwykłych, publicznych szpitali.

        Alicez, przesadzasz (zeby nie powiedziec: bzdury wypisujesz).

        Ewunia
        ___
        <a href="HTTP://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=621&w=5597602&a=24589657">Wiosna smile</a>
    • saskiaplus1 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 19:36
      Na zachodzie jest mnóstwo fajnych rzeczy (np. kierowcy przepuszczający
      pieszych - nawet poza pasami), ale jest mnóstwo niefajnych i nigdy człowiek
      zadowolony w 100% nie będzie. Taka Szwecja np. - mało badań, USG bardzo późno
      albo wcale. No i kończy się to rozmaicie, ale ludzie jakoś się rozmnażają (i to
      coraz intensywniej ostatniosmile. U nas zresztą też.
      A to, co niby jest normalne, wcale normalne być nie musi - co to jest norma?
      Manicure do porodu (jak w Belgii na przykład) by Wam wystarczył? Czy jeszcze ma
      być fryzjer (w Belgii jest)? Ja się cieszę, że opieka nad ciężarną jest coraz
      lepsza i jak się nie daje łapówek, to nie jest nawet bardzo drogo. A Francja
      czy inne Niemcy zaczynają płacić słoną cenę za swoje idiotycznie rozbuchane,
      niby to darmowe świadczenia (ekonomiści wiedzą, że nie ma czegoś takiego,
      jak "darmowe obiady" i inne rzeczy). Spójrzcie, jak ich gospodarkę duszą
      podatki, z których te fanaberie się finansuje. Powoli wycofują się z wielu
      rzeczy, bo już ich na to nie stać - za mało ludzi pracuje.
      Dajcie spokój, tylko ktoś, kto żyje pod kloszem może uważać, że to normalne,
      takie rzeczy o których posze bibellott.
    • becelka77 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 19:49
      Witajcie!!!
      Ja ciesze sie ze bede rodzic nasze malenstwo w Polsce. Niedawno wrocilam ze
      Szwecji i po opowiesciach mamy 2-miesiecznego bobaska zachwyt zachodnimi
      lekarzami minal natychmiast... Kobieta w ciazy prowadzobna jest przez polozna,
      ginekologa nie widzi na oczy, swoje malenstwo widzi przez chwilke na trzech
      badaniach USG itd. kiedy opowiadalam o moich comiesiecznych wizytach i
      badaniach, ktore mam robione dziewczyny nie mogly uwierzyc ze w Polsce sa tacy
      profesjonalisci. Dziewczyny na czym nam zalezy... na urodzeniu zdrowego dziecka
      czy na zaslonkach w kaczuszki i takich tam....
      pozdrawiam serdecznie!!!!
      • ma.pi Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 20:08
        becelka77 napisała:

        > Witajcie!!!
        > Ja ciesze sie ze bede rodzic nasze malenstwo w Polsce. Niedawno wrocilam ze
        > Szwecji i po opowiesciach mamy 2-miesiecznego bobaska zachwyt zachodnimi
        > lekarzami minal natychmiast... Kobieta w ciazy prowadzobna jest przez
        polozna,
        > ginekologa nie widzi na oczy, swoje malenstwo widzi przez chwilke na trzech
        > badaniach USG itd. kiedy opowiadalam o moich comiesiecznych wizytach i
        > badaniach, ktore mam robione dziewczyny nie mogly uwierzyc ze w Polsce sa
        tacy
        > profesjonalisci. Dziewczyny na czym nam zalezy... na urodzeniu zdrowego
        dziecka
        >
        > czy na zaslonkach w kaczuszki i takich tam....
        > pozdrawiam serdecznie!!!!

        Ale my tez rodzimy zdrowe dzieci mimo, ze nie mamy 1000 badan w ciazy
        (bezproblemowej, bo jak sa problemy to pewnie tych badan jest jeszcze wiecej).

        I polozna w Szwecji, Anglii, Holandii i innych krajach zachodnich to jednak
        ktos inny niz polozna w Polsce.

        Pozdr.
      • martaurb Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 21:19
        Ja rodzilam we Francji i jestem bardzo zadowolona! Do ginekologa chodzilam z
        wlasnego wyboru i czesc tych kosztow pokrywalam prywatnie (kasa chorych placi w
        Alzacji gdzie mieszkam niecale 21 euro za wizyte u gina, a ten moze sobie i 100
        euro zazyczyc - roznice pokrywa w calosci lub czesciowo ubezpieczenie prywatne,
        ktore kazdy musi sobie zalatwic=oplacic sam, albo z wlasnej kieszeni), ale
        ciaze moze rownie dobrze prowadzic polozna. Podczas porodu mialam akupunkture,
        nie mialam znieczulenia bo nie chcialam, maz byl przy mnie caly czas, krocza mi
        nie nacieto (pierwszy porod). Lekarza przy porodzie nie bylo - jesli sie
        pojawia to znaczy ze cos dzieje sie nie tak. Przez caly pobyt widzialam tylko
        pediatre badajacego dzieci, zadnego ginekologa itp. Po porodzie przez caly
        pobyt mialysmy super opieke - niezaleznie od pory dnia i nocy zawsze byl ktos
        do naszej dyspozycji. Maz mogl byc z nami caly czas w naszej sali, odwiedzac
        nas mogl kazdy kiedy chcial (albo raczej kiedy my chcielismy). Nie bylo
        zadnych "pokoi do spotkan" czy innych takich.
        Od polowy 6 miesiaca musialam siedziec w domu bo ciaza byla zagrozona - mialam
        dokladnie przykazane co wolno mi robic co nie ale lekami mnie zadnymi nikt nie
        faszerowal.
        Przez cala ciaze i porod bylam traktowana jak CZLOWIEK, milo, cieplo, mimo ze
        nie zaplacilam nikomu zadnej lapowki czy inych takich "oplat dodatkowych" i
        mimo ze nie mowie dobrze po francusku.
        I szczerze mowiac wole to niz wciskanie nie wiadomo ilu tysiecy zlotych
        lekarzom, poloznym itp, robienie nie wiadomo jakich badan za nie wiadomo ile i
        szukanie nie wiadomo jakich dolegliwosci. No i traktowanie jak smiec np.
        podczas porodu i szukanie przed porodem szpitala gdzie nie poloza mnie do
        porodu na fotel ginekologiczny, gdzie beda sie do mnie milo odnosic, nie beda
        swiecic lampa miedzy nogi, dadza dziecko od razu do przytulenia i poczekaja z
        testami, apgarami itp,
        No i nikt mnie nie golil, nie robil lewatywy i nikt mnie standardowo nie
        nacinal "bo pierworodka wiec na pewno popeka". Nie popekalam.

        Ale wydaje mi sie ze to zawsze i wszedzie zalezy przede wszystkim od ludzi.
      • ewunia_uk Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 14:39
        becelka77 napisała:

        > Witajcie!!!
        > Ja ciesze sie ze bede rodzic nasze malenstwo w Polsce. Niedawno wrocilam ze
        > Szwecji i po opowiesciach mamy 2-miesiecznego bobaska zachwyt zachodnimi
        > lekarzami minal natychmiast... Kobieta w ciazy prowadzobna jest przez
        polozna,
        > ginekologa nie widzi na oczy, swoje malenstwo widzi przez chwilke na trzech
        > badaniach USG itd. kiedy opowiadalam o moich comiesiecznych wizytach i
        > badaniach, ktore mam robione dziewczyny nie mogly uwierzyc ze w Polsce sa
        tacy
        > profesjonalisci.

        Wystarczy sobie porownac wskazniki smertelnosci noworodkow i smiertelnosci
        okoloporodowej matek w Polsce i w Szwecji - te dwa kraje dzieli przepasc (na
        korzysc Szwecji oczywiscie). Dodam, ze te dwa wskazniki sa jedynymi uznanymi
        przez WHO wskaznikami jakosci opieki prenatalnej w danym kraju.

        Tak wiec te polskie USG przy kazdej wizycie i inne temu podobne bajery to jest
        dzialanie w cokolwiek niewlasciwym kierunku.

        • sonnja1 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 16:04


          > becelka77 napisała:
          >
          > > Witajcie!!!
          > > Ja ciesze sie ze bede rodzic nasze malenstwo w Polsce. Niedawno wrocilam
          > ze
          > > Szwecji i po opowiesciach mamy 2-miesiecznego bobaska zachwyt zachodnimi
          > > lekarzami minal natychmiast... Kobieta w ciazy prowadzobna jest przez
          > polozna,
          > > ginekologa nie widzi na oczy,

          **************
          to chyba jakas bzdura. Mieszkam w Szwecji i ginekologa zaliczylam w ciazy kilka
          razy. Owszem, ciaze prowadzi polozna, ale jak ktos juz wspomnial, to nie to
          samo co polozna w polsce- nadajaca sie tylko do rozcínania krocza rodzacej-
          daje glowe, iz tutejsza polozna "zagiela" by niejednego ginekologa jesli chodzi
          o kwestie ciazowe




          swoje malenstwo widzi przez chwilke na trze
          > ch
          > > badaniach USG itd. kiedy opowiadalam o moich comiesiecznych wizytach i
          > > badaniach, ktore mam robione dziewczyny nie mogly uwierzyc ze w Polsce sa
          >
          > tacy
          > > profesjonalisci.

          *********************
          nie ilosc badan sie liczy ale jakosc. i coz z tego ze masz w ciazy niezliczona
          ilosc takich samych badan krwii? Coz sie tu moze zmienic? hemoglobina
          ewentualnie. a mialas test na HIV na przyklad? albo inne choroby weneryczne?
          albo zoltaczke? poza tym przy kazdej wizycie jest badany mocz, cisnienie, waga,
          rozmiar macicy, hemoglobina co druga wizyte, tetno dziecka. USG- kilka razy,
          KTG raz. Co wiecej potzreba?






          ewunia_uk napisała:
          >
          > Wystarczy sobie porownac wskazniki smertelnosci noworodkow i smiertelnosci
          > okoloporodowej matek w Polsce i w Szwecji - te dwa kraje dzieli przepasc (na
          > korzysc Szwecji oczywiscie). Dodam, ze te dwa wskazniki sa jedynymi uznanymi
          > przez WHO wskaznikami jakosci opieki prenatalnej w danym kraju.
          >
          > Tak wiec te polskie USG przy kazdej wizycie i inne temu podobne bajery to
          jest
          > dzialanie w cokolwiek niewlasciwym kierunku.
          >

          Z ust mi to wyjelas moja droga. To prawda, Szwecja szczyci sie jednymi z
          najlepszych wynikow jesli chodzi o niska smiertelnosc okoloporodowa.



          pozdr
    • mamamartusi Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 31.05.05, 21:19
      Mieszkam w Niemczech, w zeszlym roku urodzilam tu coreczke. Lepszej opieki od
      tej, ktora mialam, nie potrafie sobie wyobrazic. Mieszkam w malym miescie i
      rodzilam w tutejszym szpitalu. Ale przypuszczam, ze i tutaj niektore kobiety
      trafiaja nie tak dobrze jak ja.
      Gdy maluszki sa juz na swiecie, nie musimy placic za lekarstwa dla niego czy
      szczepionki, do ukonczenia przez dziecko 18 lat.Rowniez za zadne specjalistyczne
      badania.
      Tak, mamy wszystko tutaj w ramach ubezpieczenia, ale na to placimy przeciez
      wysokie skladki, wiec za darmo nic nie ma.
      Pozdrawiam serdecznie
    • uli79 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 03:09
      Ja rodze w Usa i jestem zadowolona. Nie narzekam, ze mam za malo badań.
      Niektore dziewczyny mowia, iz w Polsce jest lepsza opieka, czestsze usg itp.
      Owszem , ale prywatnie jak zaplaciszsmile Poza tym chyba wole miec usg robione
      rzadziej ale za to dokladniej, w polsce mialam co miesiac, placilam 60 zl,
      trwało 3 minutysmile Tutaj mialam dopiero jedno ale 25 minutowe, i dopiero tu
      zyskalam pewnosc ze obejrzeli sobie moje dziecko dokladnie. zATEM nie ilość sie
      liczy ale jakość.Poza tym czy z ta czestotliwością badan, nie jest tak, ze same
      nalegamy, bo lekarze jakos nie sa chetni zeby je za czesto robic!
      • biedroneczka83 Ja tez mieszkam w USA 02.06.05, 00:15
        ja tez mieszkam w USA i przygotowuje sie do ciąży. Moze opieka tu jest super
        ale za to jakie koszty!!! Uli79 jakie masz ubezpieczenie i czy pokrywa CI
        wszystkie badania i porod? Oj bo ja nie wiem na jakie sie zdecydowac, a bez
        ubazpieczenia to porob bedziemy przez kolejne 10 lat splacac sad
    • niepytana Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 05:11
      Ja rowniez mieszkalam w Niemczech jako jeszcze dziecko. Korzystalam z opieki
      lekarskiej osobiscie. Faktycznie przepasc byla niesamowita miedzy Polska a
      Niemcami. Niedosc ze wszystko za darmo to jeszcze na wiele wyzszym poziomie.
      Wiekszosc zycia jednak spedzilam w Kanadzie i uwierzcie mi ze ten system
      dotychczas bil wszystkie inne. Jak wiadomo w Niemczech sie wszystko sypie. Nie
      mozna dotowac wszystkiego i obarczac wysokimi podatkami pracujacych. W koncu
      dochodzi do wypaczenia gdzie ludzie siedza na pomocy socjalnej i kalkuluja czy
      im sie oplaca w ogole isc do pracy. Bezrobocie w Niemczech ostatnio bardzo
      wzroslo wiec i z podatkow panstwo nie ma az takich dochodow. Kanada to przy
      Europie bajka. Podatki nie sa az takie wysokie jak w Niemczech, bezrobocie jest
      smiesznie male a i motywacja do pracy jest niesamowita. Czlowiek pracujacy
      chocby za minimalna stawke moze sobie pozwolic na wiele rzeczy na ktore
      czlowiek srednio dobrze zarabiajacy w Polsce pozwolic sobie nigdy nie bedzie
      mogl. Do tego dodajmy jeszcze darmowe szpitale, lekarzy, itd. Dodac jeszcze
      chcialam ze w Kanadzie opieka medyczna i w ogole medycyna jest jedna z
      najbardziej zaawansowanych na swiecie. To z Kanady wychodzi
      wiekszosc "wynalazkow" medycznych. Szpitale sa napchane najlepszej klasy
      sprzetem. Szpitale sa jeszcze lepiej wyposazone, zaprojektowane i umeblowane
      niz w Niemczech. Niejednokrotnie niczym nie odbiegaja od tych amerykanskich za
      ktore cennik jest w tysiacach $$$ od dnia. Jezeli przytrafia sie jakies
      nieszczescie, tak jak chocby sprawa malego chlopczyka z bezwladna raczka
      ktorego rodzice musza zbierac pieniadze i jechac do Francji na operacje, jest
      pewnosc ze na miejscu za darmo najlepsi specjalisci wykonaja odpowiedni zabieg.
      Najdalsza podroz moze byc samolotem do innego miasta. Jednak Kanada tez
      przechodzi swoj "kryzys" sluzby zdrowia. Niestety wszystko co jest darmowe jest
      zludne, bo ktos za to w rezultacie placi. Oczywiscie kryzys sluzby zdrowia w
      Kanadzie to marzenie niewykonalne pewnie jeszcze w tym stuleciu polskiej sluzby
      zdrowia. To tak dla wyjasnienia zeby nie mylic kryzysu z brakiem znieczulenia,
      czy oplata pod stolem za cc, czy oplacaniu poloznej czy lekarza do porodu.
      Teraz juz jakis czas mieszkam w US. Mimo ze nie mam ubezpieczenia tutejszy
      system uwazam osobiscie za najbardziej stabilny. Nasze zarobki czterokrotnie
      sie powiekszyly od wyprowadzenia z Kanady. Sumy takie jak $5500 za planowane
      cc, $3500 za 9 miesiecy opieki ginekologa razem z wszystkimi testami, czy $3000
      na rok za rodzine u lekarza familijnego to dla nas w tej chwili jak kupno
      roweru. Kolejek nie ma nigdzie. Tak wyposazonych gabinetow lekarskich jak i
      szpitali jeszcze nie widzialam, chociaz jak wczesniej pisalam Kanada jest
      bardzo blisko. Co z bezrobotnymi zapytacie. Tak sa tu i bezrobotni ale nic
      takiego co w Polsce. Oni sa tu bezrobotni w wiekszosci z wyboru. Nie tak jak w
      Polsce wyksztalceni, ambitni ludzie bez pracy i perspektyw. Otoz sa i szpitale
      stanowe, za ktore placi panstwo. Niejednokrotnie sa to szpitale o jeszcze
      lepszym wyposazeniu i z lekarzami z wieksza praktyka chocby w ER. Tu w Dallas
      po zamachu na Kennedy'ego zawieziono go wlasnie do Parkland Memorial - szpital
      stanowy za darmo, bo tam lekarze uwazani sa za tych z najwieksza praktyka w
      szybkim ratowaniu zycia. Ilez razy rowniez do US przyjezdzaja ludzie z calego
      swiata, rowniez i z Polski na roznego rodzaju skomplikowane operacje ktorych
      nie jest w stanie wykonac nikt inny. Duzo z nich jest oplacanych z datkow,
      gdzie lekarze poswiecaja swoj czas a czesto i szpital dotuje czesc $$$ w imie
      moze nie tyle samego ratowanie zycia jednego indywiduum, ale w imie nauki i
      praktyki nad ciezkimi przypadkami, aby umiec sobie z nimi radzic w przyszlosci.
      I macie racje ze krzyczycie. Nie dajcie sobie zamydlic oczu ze juz jest
      wszystko ok, bo maz siedzi obok na taborecie, a polozna byla uprzejma przyniesc
      wody. To co czytam na forum dzieje sie w sluzbie zdrowia w Polsce to makabra.
      To nie to ze na zachodzie jest "fajnie", tu jest normalnie raz gorzej raz
      lepiej, to w Polsce jest tragicznie.
    • black-cat Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 08:51
      Płacimy składki, ale one są zdecydowanie za niskie. Bo co to jest 200 zł
      miesięcznie? Poród naturalny (nie cc) to koszt około 3500 zł (mówię o
      szpitalach państwowych). A zatem na opiekę w czasie ciąży już nie starcza. Co
      więcej odprowadzając przez 30 lat co miesiąc składkę w takiej wysokości
      uzbierasz sobie na 1,5 protezy stawu biodrowego. Koszty leczenia znacznie
      przewyższają składki, które płacimy. Ceny w prywatnych klinikach wcale nie są
      bardzo zawyżone - tyle faktycznie kosztuje leczenie. Przykre to ale prawdziwe.
      • ewelinka202 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 09:48
        no i tak to jest...nie wiem czemu, ale redukujemy polske do obrazu jakiegos
        kolhozu! moze wkoncu powie ktos cos milego? bo sluzba zdrowia to chyba nie
        wszystko, wiadomo, ze jak sie ma pieniadze, to czlowiek i na kamczatce by sobie
        super zycie ulozyl...ale ten rozowy zachod nie jest taki rozowy, wprawdzie
        mieszkajac tu od kilku dobrych lat cenie tutejsza sluzbe zdrowia (mam
        studenckie ubezp., 20 euro/msc. place sama, porod bede miec w najlepszej
        klinice w miescie, badania 1/msc mam w ramach mojej skladki, w 5. msc.- 20 min.
        usg tez pokrywa bez niczego moje ubezpieczenie, naprawde super ginekolog!
        wszystko to za 20 euro na msc!)to i nie tylko to naprawde luksus, lekarz, ktory
        traktuje mnie jak czlowiek itd itp., ale mimo wszystko najchetniej z baby
        wrocilabym do polski...dlaczego? bo nie chce, zeby moje dzieci tu sie
        wychowywaly, lubie polske, kocham moja rodzine, brakuje mi moich przyjaciol z
        polski, ale cos za cos...
        co chcialam powiedziec? moje siostry rodzily w polsce, w normalnym rzeszowskim
        szpitalu i tez maja obie cudowne, zdrowe dzieci! polska ma tez duzo do
        zaoferowania, a czy ten zachodni przepych gwarantuje wiecej porodow? jak
        widzimy w statystykach niemcy "wymieraja" nie mowiac o francji, czy
        austrii...bez emigrantow juz by bylo po nich, mieliby te swoje sterylne
        szpitaliki i mogli by je sobie "schowac"...jakos zadna niemka nie pcha sie na
        porodowke, choc to prawie jak holiday inn...
        • abiela Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 13:21
          ewelinka202 napisała:

          > co chcialam powiedziec? moje siostry rodzily w polsce, w normalnym
          rzeszowskim
          > szpitalu i tez maja obie cudowne, zdrowe dzieci! polska ma tez duzo do
          > zaoferowania, a czy ten zachodni przepych gwarantuje wiecej porodow? jak
          > widzimy w statystykach niemcy "wymieraja" nie mowiac o francji, czy
          > austrii...bez emigrantow juz by bylo po nich, mieliby te swoje sterylne
          > szpitaliki i mogli by je sobie "schowac"...jakos zadna niemka nie pcha sie na
          > porodowke, choc to prawie jak holiday inn...

          Chyba zapomnialas, ze Polska tez zaczyna wymierac i ma ujemny przyrost
          naturlany. Ciekawe czemu?
          Ja jakos wole godnie rodzic i przechodzic ciaze, niz byc popychadlem.
          • ewelinka202 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 14:33
            nie potrzebuje zadnego uswiadamiania (tak dla Twojej informacji!), polska ma
            przyrost ujemny, bo ciezko jest finansowo wyrobic, a zachod, nie mowic o
            skandynawii, ma takie prawa, ze rodzice maja same korzysci finansowe z
            posiadania potomstwa, a nie tak jak u nas!
            i nikt mi nie wmowi, ze jest inaczej!
            • ma.pi Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 15:20
              ewelinka202 napisała:

              > nie potrzebuje zadnego uswiadamiania (tak dla Twojej informacji!), polska ma
              > przyrost ujemny, bo ciezko jest finansowo wyrobic, a zachod, nie mowic o
              > skandynawii, ma takie prawa, ze rodzice maja same korzysci finansowe z
              > posiadania potomstwa, a nie tak jak u nas!
              > i nikt mi nie wmowi, ze jest inaczej!

              Osz, qurcze, to ja juz milionerka powinnam byc, bo 3 dziecko mi sie szykuje, a
              tu same wydatki i nawet wiecej ich wkrotce bedzie, a pieniazkow mniej bo juz
              nie bede pracowac tylko na maciezynskim siedziec ( tak dla informacji to
              maciezynski bede miala placony ok 40% moich zarobkow, a nie jak w Polsce 100%).

              A ciekawe co mama5plus z pieniedzmi robi ;o), chyba materac dla szostego nimi
              wypchala. ;o)

              No, ale pewnie w Kanadzie nie na darmo mowia, ze "kto ma dzieci ten jest
              milionerem" (tylko, ze to trzeba zrozumiec, ze ten milion to sie wydaje na
              dziecko, a nie dostaje).

              Pozdr.
              • ewelinka202 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 16:24
                no tak, wmowic to mozna murzynowi takie rzeczy! (ale murzynow to ja bardzo
                szanuje tak na boku, przeciwnie do innych, ktorzy chca sie wymadrzac i
                udowadniac za wszelka cene, ze maja swoja racje!)...
                100% macierzynskiego w polsce, a kurka wodna, to chyba musze zjechac do kraju,
                bo przeciez za 500,800 zl to ja moge porzadnie zawojowac...w polsce! nie do
                pomyslenia!!! fiu fiu, w polsce to sie "ameryka" zrobila", nie tak jak na
                zachodzie, nie?
                • ma.pi Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 16:36
                  ewelinka202 napisała:

                  > no tak, wmowic to mozna murzynowi takie rzeczy! (ale murzynow to ja bardzo
                  > szanuje tak na boku, przeciwnie do innych, ktorzy chca sie wymadrzac i
                  > udowadniac za wszelka cene, ze maja swoja racje!)...
                  > 100% macierzynskiego w polsce, a kurka wodna, to chyba musze zjechac do
                  kraju,
                  > bo przeciez za 500,800 zl to ja moge porzadnie zawojowac...w polsce! nie do
                  > pomyslenia!!! fiu fiu, w polsce to sie "ameryka" zrobila", nie tak jak na
                  > zachodzie, nie?

                  No to przepraszam, ale wyczytalam na tym forum, ze kobiety w Polsce dostaja na
                  macierzynskim 100% pensji tak samo jak na zwolnieniu lekarskim ciazowym.

                  Moze jakas mama z Polski to sprosuje?

                  Pozdr.
                  • ma.pi Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 17:09
                    ma.pi napisała:

                    > ewelinka202 napisała:
                    >
                    > > no tak, wmowic to mozna murzynowi takie rzeczy! (ale murzynow to ja bardz
                    > o
                    > > szanuje tak na boku, przeciwnie do innych, ktorzy chca sie wymadrzac i
                    > > udowadniac za wszelka cene, ze maja swoja racje!)...
                    > > 100% macierzynskiego w polsce, a kurka wodna, to chyba musze zjechac do
                    > kraju,
                    > > bo przeciez za 500,800 zl to ja moge porzadnie zawojowac...w polsce! nie
                    > do
                    > > pomyslenia!!! fiu fiu, w polsce to sie "ameryka" zrobila", nie tak jak na
                    >
                    > > zachodzie, nie?
                    >
                    > No to przepraszam, ale wyczytalam na tym forum, ze kobiety w Polsce dostaja
                    na
                    > macierzynskim 100% pensji tak samo jak na zwolnieniu lekarskim ciazowym.
                    >
                    > Moze jakas mama z Polski to sprosuje?
                    >
                    > Pozdr.
                    >
                    >
                    >

                    I mawet znalazlam cos gdzie pisze, ze macierzynski to 100% wynagrodzenia.
                    Czyli jak ktos zarabia 500zl. to dostanie 500zl, a jak ktos zarabia 3000 zl. to
                    tyle dostanie.


                    Urlop macierzyński

                    opracowanie: redakcja
                    konsultacja prawna: Anna Abramowska - prawnik, specjalista z zakresu prawa
                    pracy


                    wersja do druku poleć znajomemu




                    Regulowany Kodeksem pracy urlop macierzyński jest uprawnieniem pracowniczym.
                    Oznacza to, iż przysługuje osobom pozostającym w stosunku pracy, przy czym bez
                    znaczenia jest tryb nawiązania tego stosunku (umowa o pracę, mianowanie,
                    powołanie, wybór, spółdzielcza umowa o pracę).

                    Z urlopu macierzyńskiego może korzystać matka dziecka i ojciec dziecka.
                    Pracownica wychowująca dziecko przysposobione oraz mąż pracownicy wychowującej
                    dziecko przysposobione korzystają z urlopu na prawach urlopu macierzyńskiego.

                    Pracownicy przysługuje urlop macierzyński w wymiarze:
                    1) 16 tygodni przy pierwszym porodzie; (pracownicy, która wychowuje dziecko
                    przysposobione, przysługuje urlop macierzyński w wymiarze 18 tygodni również
                    przy pierwszym porodzie)
                    2) 18 tygodni przy każdym następnym porodzie,
                    3) 26 tygodni w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym
                    porodzie.

                    Pracownica może wykorzystać co najmniej 2 tygodnie urlopu macierzyńskiego przed
                    przewidywaną datą porodu. Po porodzie przysługuje jej reszta urlopu
                    macierzyńskiego niewykorzystanego wcześniej aż do wyczerpania wymiaru urlopu.

                    Jeśli pracownica wykorzysta po porodzie co najmniej 14 tygodni urlopu
                    macierzyńskiego, ma prawo zrezygnować z pozostałej części tego urlopu; w takim
                    przypadku niewykorzystaną część urlopu macierzyńskiego można udzielić
                    pracownikowi-ojcu wychowującemu dziecko, na jego pisemny wniosek.

                    W szczególnych sytuacjach wymiar urlopu jest inny:

                    1) jeśli pracownica urodzi martwe dziecko lub jeśli zgon dziecka nastąpi w
                    okresie pierwszych 8 tygodni życia, wówczas pracownicy przysługuje urlop
                    macierzyński w wymiarze 8 tygodni, nie krócej jednak niż przez okres 7 dni od
                    dnia zgonu dziecka. Gdy zgon dziecka nastąpi po upływie 8 tygodni życia,
                    pracownica zachowuje prawo do urlopu macierzyńskiego przez okres 7 dni od dnia
                    zgonu dziecka.
                    2) jeśli pracownica urodzi dziecko wymagające opieki szpitalnej i wykorzystała
                    po porodzie 8 tygodni urlopu macierzyńskiego, pozostałą część tego urlopu może
                    wykorzystać w terminie późniejszym, po wyjściu dziecka ze szpitala.
                    3) w sytuacji, gdy matka rezygnuje z wychowania dziecka i oddaje je do adopcji
                    lub do domu małego dziecka, nie przysługuje jej część urlopu macierzyńskiego
                    przypadająca po dniu oddania dziecka. Jednakże urlop macierzyński po porodzie
                    nie może wynosić mniej niż 8 tygodni.
                    4) pracownica, która przyjęła dziecko na wychowanie i wystąpiła do sądu
                    opiekuńczego z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie adopcji dziecka, ma
                    prawo do 16 tygodni urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego, nie dłużej
                    jednak niż do ukończenia przez dziecko 12 miesięcy życia. Jeżeli pracownica
                    przyjęła dziecko w wieku powyżej jednego roku, ma prawo do urlopu w wymiarze do
                    8 tygodni na warunkach urlopu macierzyńskiego.

                    W czasie urlopu macierzyńskiego pracownicy przysługuje zasiłek macierzyński.
                    Wynosi on 100% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia wypłaconego za okres 6
                    miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym nastąpił początek
                    urlopu.

            • abiela Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 16:23
              ewelinka202 napisała:

              > nie potrzebuje zadnego uswiadamiania (tak dla Twojej informacji!), polska ma
              > przyrost ujemny, bo ciezko jest finansowo wyrobic, a zachod, nie mowic o
              > skandynawii, ma takie prawa, ze rodzice maja same korzysci finansowe z
              > posiadania potomstwa, a nie tak jak u nas!
              > i nikt mi nie wmowi, ze jest inaczej!


              Pewnie, ze nie. Na pewno wiele lat mieszkalas na zachodzie i wiesz jak to jest
              gdy sie ma 8 tyg macierzynskiego. Gratuluje obeznania w swiecie. Szkoda, ze nie
              zostalas na Zachodzie, skoro my tu wszyscy plywamy w luksusach.
              • ewelinka202 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 17:09
                szkoda, ze zostalam...mowilam, ze jestem w polsce?
                noi ile dostaje sie tego macierzynskiego w polsce? jak Wam tak zle, to
                same "zjezdzajcie" do polski! tu sie Wam zaczna luksusy!
                • ma.pi Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 17:32
                  ewelinka202 napisała:

                  > szkoda, ze zostalam...mowilam, ze jestem w polsce?
                  > noi ile dostaje sie tego macierzynskiego w polsce? jak Wam tak zle, to
                  > same "zjezdzajcie" do polski! tu sie Wam zaczna luksusy!


                  Ale mozesz wytlumaczyc o co Ci wogole chodzi??? Bo nie kumam?

                  Pozdr.
    • mama_debiutantka Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 11:47
      "bezpłatnie" to znaczy, że płaci za to ktoś inny. o tym nie pomyślałaś, prawda?
      • ewelinka202 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 11:56
        o co Ci chodzi?
      • sonnja1 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 12:16
        mama_debiutantka napisała:

        > "bezpłatnie" to znaczy, że płaci za to ktoś inny. o tym nie pomyślałaś,
        prawda?


        a tak, pieniadze wyklada cale spoleczenstwo, na to w koncu idzie czesc skladek,
        dokladnie tak samo jak w Polsce, z ta roznica ze w Polsce pieniadze placone
        przez podatnikow sa rozkradane, wiec nie ma funduszy na "bezplatne" przyjemnosci

        pozdr
        • mama_debiutantka Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 01.06.05, 22:31
          racja, ale na państwowe marnotrastwo (lub złodziejstwo, jak wolisz) nic nie
          poradzisz, oprócz podwyższania składek i podatków. to może lepiej składka
          minimalna i samodzielne ubezpieczenie?
    • tea77 A u nas cieniutko.... 01.06.05, 14:51
      Wczoraj wyszłam ze szpitala byłam na obserwacji.Wyobraźcie sobie,że dostałam
      zwolnienie lekarskie tylko na czas pobytu w szpitalu,po następne( a do terminu
      porodu 3tygodnie) mam się udać prywatnie do swojego lekarza (50zł).Lekarz
      szpitalny przepisał mi zastrzyki niestety o skierowaniu na wykonanie tych
      zabiegów mogę tylko pomarzyć (8zł jeden).
      A podobno wszyscy płacimy składki do Zus-u.Szkoda gadać....
      Pozdrawiam i jak najżadszego kontaktu ze służbą zdrowia pomimo tego iż sama
      jestem jej członkiem sad
      • malina.majka 2 punkty widzenia 02.06.05, 02:26
        witajcie,nawiazujac ogolnie do tematu i dyskusji,musze przyznac ze ja mam 2
        punkty widzenia.mieszkamy w Londynie i tu we wrzesniu bede rodzic.Od 13 do 20t
        ciazy przebywalam w Polsce z powodutotalnego olania mojej osoby przez
        tutejszych lekarzy i polozna.Schudlam 7kg,slanialam sie i ledwo co dochodzilam
        do lekarza,ktory oferowal mi usuniecie,albo mamrotal ze ciaza to nie choroba.W
        koncu podjelismy decyzje,ze zdrowie dziecka jest wazniejsze niz
        tutejsza"moda"na bycie wyluzowana w ciazy i polecialam do rodzicow.Tam zrobiono
        mi pierwsze usg i badanie gin,na ktorym stwierdzono,ze mam tylko 1cm szyjki
        macicy i duze prawdopodobienstwo porodu przedwczesnego.Przez 7tyg porobilam
        wszystkie badania,jezdzilam na kontrole az w koncu tesknota za narzeczonym
        wziela gore i wrocilam do Anglii.Mialam przetlumaczone papiery od polskiej gin
        ze musze miec 2 razy w m-cu kontrole szyjki i stala opieke lekarska (a nie
        tylko poloznicza),okazalo sie ze tu maja to wszystko gleboko w d...,polski lek
        to dla nich zaden autorytet i nawet sie nie potrudzili o zbadanie mnie.Nie
        chcieli mi zarowno w szpitalu jak i w przychodni wypisac kontynuacji zwolnienia
        do pracy i w koncu zaplacilam za nie polsko-angielskiemu ginekologowi
        80funtow.Dzieki temu jestem w domu i tyle mizostaje,bo do poloznej chodze raz
        na 4 tyg,tam mierzy mi cisnienie i slucha serca dziecka.Poza tym nic.takie sa
        realia angielskie.Aha,do tego w szpitalch maja niby zakaz mowienia plci
        (bynajmniej w tym gdzie ja jestem)i dowiem sie tego dopiero na nast wizycie w
        Polsce.Ten niby lepszy,pozytywny punk widzenia to,ze faktycznie jest tu
        mniejsza stresowka,bo tak czlowieka przyzwyczaja do "naturalnosci"pewnych
        ciazowych sytuacji ze nie zauwaza sie zagrozenia.Oby tylko niektorym nie
        przyslonilo to realnych zagrozen zycia malucha.To tyle mojego wywoduwink Bardzo
        was wszystkie pozdrawiam i zycze udanych rozwiazan przyszlym mamom!Malina i
        25tc malenstwo
        • ma.pi Re: 2 punkty widzenia 02.06.05, 14:43
          malina.majka napisała:

          > witajcie,nawiazujac ogolnie do tematu i dyskusji,musze przyznac ze ja mam 2
          > punkty widzenia.mieszkamy w Londynie i tu we wrzesniu bede rodzic.Od 13 do
          20t
          > ciazy przebywalam w Polsce z powodutotalnego olania mojej osoby przez
          > tutejszych lekarzy i polozna.Schudlam 7kg,slanialam sie i ledwo co
          dochodzilam
          > do lekarza,ktory oferowal mi usuniecie,albo mamrotal ze ciaza to nie
          choroba.W
          > koncu podjelismy decyzje,ze zdrowie dziecka jest wazniejsze niz
          > tutejsza"moda"na bycie wyluzowana w ciazy i polecialam do rodzicow.Tam
          zrobiono
          >
          > mi pierwsze usg i badanie gin,na ktorym stwierdzono,ze mam tylko 1cm szyjki
          > macicy i duze prawdopodobienstwo porodu przedwczesnego.Przez 7tyg porobilam
          > wszystkie badania,jezdzilam na kontrole az w koncu tesknota za narzeczonym
          > wziela gore i wrocilam do Anglii.Mialam przetlumaczone papiery od polskiej
          gin
          > ze musze miec 2 razy w m-cu kontrole szyjki i stala opieke lekarska (a nie
          > tylko poloznicza),okazalo sie ze tu maja to wszystko gleboko w d...,polski
          lek
          > to dla nich zaden autorytet i nawet sie nie potrudzili o zbadanie mnie.Nie
          > chcieli mi zarowno w szpitalu jak i w przychodni wypisac kontynuacji
          zwolnienia
          >
          > do pracy i w koncu zaplacilam za nie polsko-angielskiemu ginekologowi
          > 80funtow.Dzieki temu jestem w domu i tyle mizostaje,bo do poloznej chodze raz
          > na 4 tyg,tam mierzy mi cisnienie i slucha serca dziecka.Poza tym nic.takie sa
          > realia angielskie.Aha,do tego w szpitalch maja niby zakaz mowienia plci
          > (bynajmniej w tym gdzie ja jestem)i dowiem sie tego dopiero na nast wizycie w
          > Polsce.Ten niby lepszy,pozytywny punk widzenia to,ze faktycznie jest tu
          > mniejsza stresowka,bo tak czlowieka przyzwyczaja do "naturalnosci"pewnych
          > ciazowych sytuacji ze nie zauwaza sie zagrozenia.Oby tylko niektorym nie
          > przyslonilo to realnych zagrozen zycia malucha.To tyle mojego wywoduwink Bardzo
          > was wszystkie pozdrawiam i zycze udanych rozwiazan przyszlym mamom!Malina i
          > 25tc malenstwo


          Pojechalas do Polski, porobilas badania i znalezli cos co powodowalo, ze czulas
          sie slabo i schudlas 7 kg.

          Bo jak dla mnie to normalny objaw. Wiekszosc kobiet na poczatku chudnie, czuje
          sie slabo, ma mdlosci, zawroty glowy, chce im sie wiecznie spac (ja to nawet w
          pracy na krzesle sobie drzemki urzadzalam). Chym, i na to nie ma lekarstwa ;o(.
          Poczekaj az dojdziesz do ostatnich dwoch miesiecy ciazy, zaczna Ci puchnac
          nogi, wszystko bolec, a jak zobaczysz trzy schodki przed soba to staniesz i
          bedziesz plakac ;o) bo Ci bedzie ciezko wejsc na nie.

          Pozdr.
        • agnes131 Re: 2 punkty widzenia 02.06.05, 16:48
          Majka,
          Pozdrawiam, tez jestem w Londynie (ciaza 15 tyg). Mozesz podac kontakt do tego
          polskiego ginekologa? Na poczatku ciazy tez bardzo zle sie czulam i szukalam
          bezskutecznie kogos kto dalby mi zwolnienie.
          Wyobraz sobie, ze po poronieniu (pierwsza ciaza) w szpitalu nie chciano mi dac
          zwolnienia, tylko wyslali do GP! (Akurat bylam po ciezkiej grypie i
          wykorzystalam 5 dni bezzwolnieniowe chorobowe).
          Z gory dziekuje.
        • agnes131 Re: 2 punkty widzenia 02.06.05, 16:48
          Majka,
          Pozdrawiam, tez jestem w Londynie (ciaza 15 tyg). Mozesz podac kontakt do tego
          polskiego ginekologa? Na poczatku ciazy tez bardzo zle sie czulam i szukalam
          bezskutecznie kogos kto dalby mi zwolnienie.
          Wyobraz sobie, ze po poronieniu (pierwsza ciaza) w szpitalu nie chciano mi dac
          zwolnienia, tylko wyslali do GP! (Akurat bylam po ciezkiej grypie i
          wykorzystalam 5 dni bezzwolnieniowe chorobowe).
          Z gory dziekuje.
          • hanna26 Re: 2 punkty widzenia 02.06.05, 21:19
            Przeczytałam i doprawdy, nie rozumiem, skąd u was tyle emocji. I po co?
            Wiadomo, że na Zachodzie jest mówiąc bardzo oglęnie wyzszy poziom życia niż w
            Polsce, ż jest po prostu większy dobrobyt. Ale też nigdzie nie jest idealnie.
            Ja akurat nie mogłabym mieszkać z dala od Polski, tu jest moje miejsce i prawdę
            mówiąc nie bardzo mnie obchodzi, że "na Zachodzie to mają to, a Polsce do tego,
            to daleko". Mam jedno dziecko i spodziewam się drugiego - z czego jestem
            baaardzo szczęśliwa. I liczę na to, że za drugim razem też będzie wszystko ok.z
            naszym maleństwem. Ufam moim lekarzom, to wspaniali fachowcy. Ale tak naprawdę
            zdaję sobie sprawę, od kogo zależy, czy wszystko będzie w porządku. Na pewno
            nie od ludzi.
            • be.w Re: 2 punkty widzenia 02.06.05, 22:10
              ja rowniez przeczytalam kilka waszych wypowiedzi i podzielam zdanie
              hanny26.chcialam jeszcze dodac ze mimo tego jakie klopoty ma sluzba zdrowia w
              polsce to komfort rodzenia i opieka poloznicza w ciagu zaledwie kilku lat
              zmienily sie diametralnie na plus.porozmawiajcie z kobietami ktore rodzily 10 a
              nawet kilka lat temu.moj szwagier ktory ma dzieci w wieku 10,11 lat swojej
              zonie przesylal karteczki przez windowego.to byl ich jedyny kontakt w szpitalu
              a ja mialam meza przy porodzie i jego codzienne wizyty.4 ostatnie dni ciazy
              spedzilam na odziale patologii ciazy,potem porod i 5 dni na
              polozniczym.wspominam ten pobyt bardzo milo.zawsze zdarzaja sie dyskomforty ale
              ni trzeba ich wyolbrzymiac.a okres ciazy uwazam za najpiekniejszy w swoim
              zyciu.co prawda ciaze przechodzilam bez komplikacji wiec nie mam powodow do
              nazekan ale mimo ze jak kazda ciezarna dokuczaly mi rozne dolegliwosci jednak
              bylo ich bardzo malo a moze nie koncentrowalam sie na nich zeby delektowac sie
              oczekiwaniem na malenstwo.teraz od 7 m-cy delektuje sie maciezynstwem,ktore
              jest nastepnym wspanialym przezyciem.
              pozdrawiam wszystkie przyszle mamy
              beata
          • malina.majka Re: 2 punkty widzenia 03.06.05, 15:20
            Do agnes131,dzieki za pozdrowienia,podam Ci nr do polskich ginekologow na
            priv.za jakas godz bo wychodze na zakupy ok?
            I do ma.pi: nie rozumiem,skad w Tobie ta zlosliwosc?wiem jakie sa objawy i
            dolegliwosci wczesnej ciazy,ale byc moze Toba sie wowczas ktos
            opiekowal,pomagal Ci itp (albo po prostu masz silniejszy organizm i wiecej
            szczescia) ale ja bylam sama bo narzeczony w delegacji i nie mialam kogo
            poprosic o pomoc-dlatego wlasnie polecialam do Polski,do rodzicow i tylko
            dzieki temu mam sie dobrze.raczej nie jest normalne chudnac az w takim tempie,a
            problemy ze schodami i ogolnie z chodzeniem to mam juz teraz.Moze masz zly
            dzien ,ze tak ironicznie to napisalas?...pozdr.Malina
    • vlad Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 02.06.05, 21:55
      Francja ma rozbudowany socjal i mi.in z obawy o utrate tych przywilejów
      socjalnych (włączając b. wysoki standard opieki położniczej ) odrzucili
      konstytucję UE. Nieważne czy zasadne są te obawy czy nie.
      Wszedłem na to forum bo mi godzinę zajęło tłumaczenie pacjentce tego co można ,
      należy i czego nie ma sensu robić w ciąży. mam wrażenie , że część osób na
      forach ciąża/zdrowie czerpie jakąś przyjemność ze straszenia kolejnych
      delikwentek. Kobiety- nie straszcie się nawzajem.
      A co do jakości opieki położniczej , wykonywanych badań etc to poczytajcie sobie
      o zaleceniach brytyjskich dotyczących prowadzenia ciąży:
      www.rcog.org.uk/resources/Public/pdf/Antenatal_Care_summary.pdf
      I o jakości opieki perinatalnej widzianej oczami brytyjczyków:
      observer.guardian.co.uk/uk_news/story/0,6903,1494950,00.html
      Vlad
    • mamadasia5 Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 02.06.05, 22:18
      Nie za bardzo. Ja rodziłam w Sokółce i miałąm za darmo:, tj w ramach ubezpieczenia:
      > - położną
      > - wszystkie leki
      > - szkołę rodzenia
      > - osobny pokój porodowy
      > - poród w wodzie
      > W następny dzień po porodzie, jesli mloda mama sobie tego zyczy moze ja w
      > szpitalu odwiedzac rodzina i znajomi. Partner moze byc caly czas przy swojej
      > Pani i mogą mieć Maleństwo bez przerwy przy sobie.
      oprócz zzo i akupunktury. Polecam SP ZOZ w Sokółce
    • betif Re: CIĄŻA: Na Zachodzie mają fajnie.Nam jeszcze d 03.06.05, 14:37
      Wiesz, z tym uciekaniem z tego kraju to calkiem nieglupi pomysl. Ja od dwoch
      lat mieszkam w Czechach (niby kraj taki podobny do naszego), a za kazdym razem
      jak jestem w Polsce to mam coraz mniejsza ochote tam wrocic. Na drugi porod
      zdecydowalam sie wlasnie tutaj - opieka lekarska jest o niebo lepsza (w ramach
      ubezpieczenia) niz w Polsce. Tam tez mi sciagano niewiadomo ile na sluzbe
      zdrowia, a ja nie dosc, ze gin i dentysta prywatnie to jak poszlam do lekarza
      rodzinnego i poprosilam o zlecenie na badania (krew, mocz - bo dawno nie
      mialam), uslyszalam, ze nie ma takiej potrzeby, bo to przeciez kosztuje... Rece
      mi opadly...
Pełna wersja