izagrab 31.05.05, 22:58 Czy wiecie jak skonczył sie pomyśł wprowadzenia becikowego dla kobiet mieszkających w Warszawie. Czy ta ustawa pzreszła? Mam nadzieje, że tak Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
majan2 Re: Co z becikowym w Warszawie? 01.06.05, 21:00 Na szczesie nie! Uwazam, ze takie ustawy sa szkodliwe dla wszytskich, nic tak naprawde nie zalaltwiaja a politycy uwazaj, ze zalatwili sprawe polityki prorodzinnej. Znacznie bardziej bym wolala i byloby to bardzie oplacalne gdyby wydluzyli uwrlop macierzynski do pol roku! Odpowiedz Link Zgłoś
anettab Re: Co z becikowym w Warszawie? 01.06.05, 21:26 na szczęście dla kogo, dla ciebie???? a urlop macierzyński nie wydłuża miasto, tylko państwo.... Odpowiedz Link Zgłoś
dosiamamafilipa Re: Co z becikowym w Warszawie? 01.06.05, 22:13 no wiesz ja tez uwazam ze na szczescie ze nie przeszlo bo nie mysle egoistycznie choc mi sie nie przelewa a pewna jestem ze w wielu rodzinach te pieniadze z pewnoscia nie poszlyby na dzidzie tylko np. na alkohol itp.dla rodzicow na czym napewno dziecko by nie skorzystalo, bo niestety z pomocy mops kozystaja glownie ludzie ubodzi i z marginesu i to wlasnie oni zglaszliby sie po ta kase a dla wiekszosci to 500 zl to nie jest suma ktora starczy chocby na wyprawke. Uwazam ze z tym becikowym to poroniony pomysl a duzo lepszy to co przeszlo ze kobietom w cizay miasto zapewnia bezp. opieke lekarska i badania i tu osoby nie zamozne moga zaoszczedzic wlasnie ok tych 500 zl. pzdr. dorota pzdr. dorota Odpowiedz Link Zgłoś
balu-ona Re: Co z becikowym w Warszawie? 01.06.05, 23:14 z tego co ja słyszałam to pod koniec dyskusji o becikowym mówiono że te 1500 zł które pańswo ma przeznaczyć dla rodziców ma być rozdawane w bonach , które mozna przeznaczyć tylko na produkty dla dzieci co do urlopu , to ja akurat nie pracuję ( mój pracodawca mnie zwolnił jak sie dowiedział o ciąży - tz. skończyła mi się umowa ) to w żaden sposób go nie wykorzystam ( przedłużonego czy tez nie , a pieniążki jak najbardziej, bo pracuje tylko mąż i jest nam troche ciężko pozatym w innym miescie pieniadze się znalazły - to czemu nie znajda się w bogatej Warszawie? jestem jak najbardziej za ( oczywiscie za wersja z bonami , aby wykozystać to tylko dla maluszka) pozdrawiam..... Odpowiedz Link Zgłoś
ola9922 Re: Co z becikowym w Warszawie? 02.06.05, 19:25 jak sie zalatwia becikowe i gdzie moze ktos wie niemam meldunku w warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
attena76 Re: Co z becikowym w Warszawie? 03.06.05, 20:17 a sądzisz że te biedne rodziny to nie prepijają tych 500 zl? może zabirzmy wszystko? a co do badań. służba drowia jest darmowa. Odpowiedz Link Zgłoś
basik20 Re: Co z becikowym w Warszawie? 03.06.05, 22:58 zgadzam się. Jak jest rodzina patologiczna to tak czy siak każde pieniące przeznaczane będą na wszelkie inne cele ale nie na dzieci!!! I niestety nic się na to nie poradzi. Natomiast jest mnóstwo rodzin którym te pieniążki by pomogły. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: Co z becikowym w Warszawie? 04.06.05, 00:20 Tym paniom, które tak się cieszą, że nie przeszła "becikowa ustawa", proponuję, w trosce o biedne dzici z rodzin patologicznych, iść krok dalej: 1. Zabronić sprzedaży i spożywania wszelkiego typu napojów alkoholowych, a także wszystkich płynów, które zawierają alkohol- łącznie z denaturatem (co za szczęście dla tych biednych dzieci z rodzin alkoholowych!). 2. Wycofać ze sprzedaży wszelkiego typu ostre narzędzia. Na noże kuchenne wprowadzić specjalne pozwolenia, z poświadczeniewm policyjnych psychologów. 3. Zlikwidować całkowicie pomoc społeczną. Po co mają rodziny patologiczne wyciągać na alkohol czy narkotyki pieniądze od społeczeństwa? 4. Nigdy i pod żadnym pozorem nie rozdawać w szpitalach położniczych drobnych prezentów czy wyprawek świeżo upieczonym mamom. Istnieje przecież duże niebezpieczeństwo, że jakaś nieodpowiedzialna pijaczka czy narkomanka zdecyduje się zajść w ciążę, złakniona widokiem niemowlęcej oliwki czy paczuszki nawilżonych chusteczek. 5. Całe prawodawstwo podporządkować wyłącznie rodzinom patologicznym. To na pewno zlikwiduje raz na zawsze problem przepełnionych domów dziecka. Wszyscy będziemy żyli szczęśliwie, a o rodzinach patologicznych, będziemy czytali jedynie w bardzo starych książkach. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: Co z becikowym w Warszawie? 04.06.05, 00:25 Właśnie przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Może by tak obowiązkowo wszystkie kobiety w ciąży (no i przyszli tatusiowie) musiały przejść np. solidne lanie? Albo coś równie odstraszającego, co sprawiłoby, że żadna patologiczna rodzina nie miałaby już ochoty podreperować sobie budżetu domowego kolejną ciążą? Odpowiedz Link Zgłoś
dosiamamafilipa Re: Co z becikowym w Warszawie? 04.06.05, 08:53 wiesz mysle ze przemocy to oni maja dosc a stosowanie takich metod to za krola swieczka bylo powszechne a nie teraz. pzdr. dorota Odpowiedz Link Zgłoś
basik20 Re: Co z becikowym w Warszawie? 04.06.05, 12:57 nie to lepiej odebrać szansę na becikowe wszystkim rodzinom!!!! Dziewczyny czy wy powaiowałyście. Świata się nie naprawi - są i były rodziny patologiczne!!! A ile jest rodzin bez nałogowych, biednych ale i uczciwych - czy im się taka pomoc nie należy???!!! Co im da wydłużony urlop macierzyński jak często w takich rodzinach wogóle nie ma pracy.A i w tych gdzie dwie osoby pracuja takie becikowe się przyda. Tym bardziej że często kobiety zostają w domu na wychowawczym i jak wiadomo koszty rozkładają się zupełnie inaczej niż dotychczas. Waszym tokiem rozumowania należałoby robić wywiady środowiskowe zanim dwoje ludzi postanowi mieć dziecko. Jak zła rodzina - nie ma zgody, jak dobra - jest i wtedy przysługują jej wszelkie prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
martusia251 Re: Co z becikowym w Warszawie? 04.06.05, 09:14 Wiecie co, Ci co mają pieniądze mogą sobie gadać do woli, że to był głupi pomysł. A 1500 to nawet na wyprawke nie starczy. Sorki a może niektóre pomyślą że inni nie planuja wyprawek za 3 tyś zł, tylko borykają się co tu zrobić aby maleństwo miało wszystko. To prawda, że dużym problemem są patologiczne rodziny, które by napewno nie wykorzystały tych pieniedzy na dziecko tylko na inne rzeczy, albo bogate rodziny które kupiły by sobie za przeproszeniem "waciki". Co z tego że mówicie że można na leczenie, wątpie aby to coś pomogło. Ciąża to super handel, miasto mogłoby pomóc, jak nie pieniadze to np, jakieś rzeczy typu, refundacja pieluszek lub coś podobnego, a co najlepsze to mogli by opłacić szkoły rodzenia, do 2003 roku były refundowane. Ja nie chodzę do szkoły rodzenia, ponieważ te pieniądze wolę przeznaczyć na maleństwo innaczej, nie wiem czy wykupie położną, więc wniosek jeden: może się zdarzyć że nie bedą mnie chcieli przyjąć w żadnym szpitalu i co wtedy? Mam chyba rodzić na ulicy. Oczywiście miasto przeznaczy na ten cel pieniądze z budżetu, ale my nigdy z tego nic nie będziemy miały. A mozna było by tak dużo na pomóc, porody rodzinne, położne, szkoły rodzenia, znieczulenie, podstawowe rzeczy, które bysmy otrzymały w szpitalu, np. pieluszki lub coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
ania19821 Re: Co z becikowym w Warszawie? 04.06.05, 14:21 Ja jestem za becikowym i nie schodźmy z tematu. Przecież jakiś czas temu było powiedziane, że becikowe jest i ma być wypłacane od początku czerwca. Czy coś mnie ominęło?? Odpowiedz Link Zgłoś
bramborek11 Re: Co z becikowym w Warszawie? 06.06.05, 11:39 Moje Drogie, po co sie denerwowac, becikowego nie bedzie i to fakt. za to mają byc badania bezpłatne i wizyty lekarskie oczywiście w ramach programu:zdrowie mama i ja Odpowiedz Link Zgłoś
monikaj21 Re: Co z becikowym w Warszawie? 06.06.05, 12:52 DObre i to... Co prawda mnie już nie dotyczy bo urodziłam, ale na te rzeczy poszło nam dużo kasy w ciąży, bo do państwowej służby zdrowia jakoś nie miałąm szczęścia. Mi natomiast najbardziej marzy się dłuższy macierzyński, chociaż wiem, że to już zupełnie inna historia. Ale jak patrze na swoją dzidzię i myślę, że niedługo mnie przy niej prawie nie będzie to słabo mi się robi Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Co z becikowym w Warszawie? 06.06.05, 13:06 > za to mają byc badania bezpłatne i wizyty lekarskie oczywiście w ramach > programu:zdrowie mama i ja Gdyby to uchwalili i zrealizowali z rok temu - nie miałabym nic przeciw. A tak to zanim cokolwiek z tego będzie, to dziewczyny, które są teraz na początku ciąży się nie załapią. Odpowiedz Link Zgłoś