co jesc??? a czego nie???

01.06.05, 22:46
Swojego dzidziusia nosze dopiero pod sercem od niecalych 6 tyg. Od kiedy sie
dowiedzialam o jego istnieniu, rzecz jasna, od razu pstanowilam zmienic
diete. No i tu zaczely sie schody, tzn. wiem, ze lepiej nie jesc watrobki (bo
wit.A), omijac sery plesniowe i (jak powiedziala mi ang. polozna) nie jesc
zoltego sera, niedogotowanych jajek i krwistego miesa. No dobrze, ale co moge
jesc, w jakich ilosciach? Czy mam sie przerzucic tylko na owoce i warzywa?
Czy moge codziennie pic mleko? Czy moge po prostu jesc normalnie, dorzucajac
tylko kilka warzyw i owocow. Popadam chyba w paranoje, ale tak bardzo chce
zapewnic tej mojej kruszynce wszystko naj. Czy mozecie mnie sprowadzic na
ziemie i wyjasnic jak powinna sie odzywiac kobieta we wczesnej ciazy?
    • esterka8 Re: co jesc??? a czego nie??? 01.06.05, 23:31
      masz się odżywiać NORMALNIE! nie objadać się, jeść duzo owoców i warzyw, pij
      sobie mleko, jeśli masz ochotę, a ser zółty? dlaczego niby nie można?
      generalnie jedz na co masz ochotę- moze nie przesadzaj z fast foodem, ale
      generalnie nie zadręczaj się, bo to tylko może odnieść odwrotny skutek. z serem
      pleśniowym po prosru nie można przesadzać, ja dwa razy zjadłam cały (nie
      wiedziałam nawet, że one jakoś tam szkodzą) ale bez przesady- watpię żeby od
      tego mój synek miał się urodzić chory. żyj normalnie i jedz normalniewink)
      trzymaj się, pozdrawiam Aga +38 tyg Igorek
      • pati775 Re: co jesc??? a czego nie??? 01.06.05, 23:53
        w calej rozciaglosci popieram esterke8
        im wiecej normalnosci tym zdrowiej i lepiej.
        popadanie w takie skrajnosci jest naprawde niewskazane.
        W telegraficznym skrocie napisze Ci czego nie jesc
        reszta wskazana w normalnych ilosciach tak jak zazwyczaj.
        i tak nie jemy:
        1. surowe i niedogotowane mieso (tatar, krwisty befsztyk)
        2. sery plesniowe i miekkie typu feta, camembert,
        3. surowe owoce morza i ryb typu sushi, ostrygi (reszta ryb wskazana jak
        najabrdziej)
        4. kawa, mocna herbata, cola,
        5. surowe jaja, niepasteryzowane mleko
        6. grzyby

        ale tak jak pisze moja poprzedniczka BEZ PRZESADY
        ja sama fete czasem podjadam bo ja uwielbiam, raz na sto lat wypije mala kawe z
        full mleka, watrobka wskazana tylko nie w nadmiernych ilosciach, o serach
        zoltych pierwsze slysze a sama zajadam sie nimi ile mam tylko ochoty, nie
        wiedzialam o grzybach i zdarzylo mi sie zjesc boczniaka w panierce ale nie
        schizuje z tego powodu ...

        polecam strone www.niemowle.onet.pl lub www.babyboom.pl

        zycze duzo zdrowka spokoju i radosci
        Patrycja i Synus 23tc

    • asia06 Re: co jesc??? a czego nie??? 02.06.05, 06:22
      Wątróbkę? Jeść, tylko może bez przesady. Jak zjesz na jakiś czas, niczego nie
      przedawkujesz, za to dostarczysz niezbędnego żelaza.
      Sery żółte? Nawet zalecane ze względu na dużą ilość wapnia.
      • asia06 Re: co jesc??? a czego nie??? 02.06.05, 06:29
        No, za wcześnie wysłałam poprzedni post.

        Niedogotowanego mięsa i surowych owoców morza nie jeść ze względu na możliwość
        zakażenia bakteriami.

        Mleko piję codziennie i o zakazie nie słysząłam, chuba że chodzi tu o
        niepasteryzowane lub nieprzegotowane.

        O sereach pleśniowych i niedogotowanych jajakach też słyszałam, że nie należy.
        Nie wiem, jak się sprawdza, bo sama nie lubię ani jednego, ani drugiego, więc
        nie jadłam.



        Generalnie - jedz urozmaicone posiłki, tak żeby były i warzywka, i mięsko, i
        rybki i... Zaleca się też spożywanie dużej ilości warzyw i owoców dziennie. A
        także unikanie kawy i herbaty ze względu na kofeinę i wypłukiwanie magnezu.

    • coronella Re: co jesc??? a czego nie??? 02.06.05, 07:25
      ło jej... skąd te mity o truciznach w pokarmach??
      Dziewczyno, przed Tobą cała ciaza, więc nie doszukuj się juz na początku
      trudności!
      Jedz wszystko, na co masz ochote!
      Sery plesniowe- spokojnie! tym naszym, Polskim (chyba, że w PL nie mieszkasz)
      daleko do prawdziwych serów, którymi objadałam sie w Londynie smile Mniam smile
      Tamtejsze rzeczywiście- ostrozniej, bo zbyt duzo serów może wywołac grzybiczne
      zapalenie pochwy. I to nie tylko w ciązy, a teraz tym bardziej.

      Watroba to cenne źródło żelaza. Jedno z najcenniejszych. Chyba nie masz zamiaru
      objadać sie nią codziennie? Jesli nie, to o wit. A nie martw się, w jednej
      porcji jest jej mało, więc nawet jedząc wątrobę raz w tygodniu nikomu nie
      zaszkodzisz. Mozesz wybierac np drobiową, która jest delikatniejsza i mniej
      zanieczyszczona. I koniecznie po takim obiadku szklanka soku z cytrusów, albo
      innego żródła wit C- by pomóc we wchłanianiu żelaza.


      Surowe jajka, mięso itp delicje stanowią zagrozenie dla kazdego, szczególnie w
      upały. Ale o tym chyba wiesz!

      Poza tym zdrowy rozsądek. Teraz jest kochana pora roku, warzywka, owoce,
      korzystaj z tego! Przynajmniej nie przytyjesz smile
      • gabi67 Re: co jesc??? a czego nie??? 02.06.05, 07:35
        Mozna jeść wszystko nie jesteś chorasmile
        • bebe73 Re: co jesc??? a czego nie??? 02.06.05, 08:36
          Nie można jeść produktów z niepasteryzowanego mleka (do których nleży większość
          serów pleśniowych) bo można zarazić się listeriozą, która dla nieciężarnych nie
          jest problemem, natomiast dzidzi może zaszkodzić. Surowego mięsa ze względu na
          toxoplazmozę, a surowych jajek ze względu na salmonellę. A poza tym wszystko z
          umiarem. Ja akurat kawy nie piję bo nie lubię, ale ginka mi powiedziała, ze
          jedną kawę dziennie można. Uważaj też ze słodyczami bo one oprócz zbędnych dla
          nas kilogramów dzidziusiowi nic nie dają.
    • an_ni Re: co jesc??? a czego nie??? 02.06.05, 09:45
      ser zolty zakazany?? co za bzdura??
Pełna wersja