PAN czy PANI GINEKOLOG?

02.06.05, 16:14
Tak z ciekawości pytam, czy wolicie chodzić do lekarza niniejszej
specjalności - płci męskiej czy raczej żeńskiej? I dlaczego?
Jakie macie doświadczenia?
Bo ja faktycznie uważam,że ginekolodzy-mężczyzni są zdecydowanie
delikatniejsi!
    • j04nn4 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 16:22
      raz w zyciu byłam u kobiety i powiedziałam nigdy w zyciu więcej niedosc, że
      badała mnie jak krowe na łące co mnie bolalo to wogole zero jakiejs intymnosci
      taka baba od pługa oderwana zero kultury słowa po prostu tragedia. Potem
      zmieniłam na pana ginekologa chodziłam do niego ze 3 może 4 lata i bardzo
      delikatny kulturalny miły wszystko potrafił wyjaśnić dokładnie i kulturalnie.
      Teraz od kąd jestem w ciąży zmieniłam gin bo pan do którego wczesniej chodziłąm
      pracował na starym szpitalu a ja chce rodzić na nowym. Poleciła mi go
      pielegniarka z ginekologi, na której leżałam na początku ciąży i jestem super
      zadowolona miły delikatny kulturalny potrafi wszystko dokładnie wytłumaczyć jak
      wchodze z meżem na badanie lekarz robi taką atmosfere, że nikt sie nie krępuje
      i wszyscy sa na luzie tłumaczy mężowi dokłądnie wszystko pokażuje na slajdach
      jest naprawde sumienny i troszczy sie o swije pacjętki nie zmienie go juz na
      innego po ciąży i co mi sie podoba pamieta moje imie jak wchodze do gabinetu to
      mówi pani Joanno a pani coraz piękniejsza i sie smiejemy to ważne, że pamieta
      swoje pacjętki pozdrawiam Asia i 35 tyg Maja
    • lenka30a zdecydowanie - Pan 02.06.05, 16:44
      j.w.
      wydaje mi się z mężczyxni są delikatniejsismile
      • marysia43 Re: zdecydowanie - Pan 02.06.05, 16:47
        Zdecydowanie facet!!!!smilejak lezalam na patolgi pani ordnator tak mnie zbadala
        ze myslałam ze dziecko wyskoczy mi gardłem nigdy niepujde do kobiety!!!
        • acandi Re: zdecydowanie - Pan 02.06.05, 16:53
          No właśnie! Mój lekarz też pamięta moje imię, zawsze potrafi zażartować,
          potrafi rozładować napięcie i w ogóle jest wspaniały!Delikatny i wyrozumiały a
          przy tym naprawdę można na niego liczyć! Kiedyś przyjął mnie w niedzielę!!!
          A wszystkie baby jakie mnie na porodówce badały- były koszmarne!
          A pomyśleć,że powinno być inaczej prawda? Ponieważ kobieta wie jak jest
          zbudowana i co ją może zaboleć!
          • maja.f Stara kobieta ginekolog to koszmar.Co Wy na to? 03.06.05, 05:51
            Panowie sa OK.
            Ale panie tez bywaja OK. Tylko ginekolozka musi byc MLODA!

            To te stare badaja nas jak "krowe", jak worek. Jakby zazdroscily nam, mlodym
            pacjentkom tego wlasnie, ze jestesmy jeszcze mlodymi kobietami, a one juz nie. A
            przeciez w dojrzalym wieku tez mozna zachowac w sobie duzo kobiecosci, mimo ze
            biologia przemija, zamiast pastwic sie na mlodszch kobietach.

            Takie jest moje spostrzezenie. Co o tym sadzicie?
    • pimpek_sadelko zdecydowanie:PAN 02.06.05, 16:56
      kilka kobiet mnie w zyciu badalo i zawsze byly mniej delikatne niz faceci.
      nie wiem tez czy to przypadek, ale tylko jedna pani u ktorej bylam byla mila
      osoba. reszta to..... a co ja bede sie wyrazac.
    • aallicja Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 17:02
      w tej chwili - po długim leczeniu i w ciązy - jest mi tzw. "wsio ryba",
      wczesniej wolałam facetów smile
    • tiga76 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 17:08
      Tylko Pan smile
      Szkoda ze nie ma Panów Położnych. Ostatnio badała mnie Pani położna i dziwnie
      sie z tym czułam...smile
      • balbiniaq Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 17:44
        smile) Odwiedzałam kilka dni tem ukoleżankę w szpitalu na Żelaznej i na
        patologii ciąży widziałam Pana Położnego smile) Bardzo miły i wesoły.
    • niepytana Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 17:23
      Ja wole mezczyzn. Nie za bardzo o delikatnosc mi chodzi. W ogole wole lekarzy
      mezczyzn bo ogolnie sa bardziej stanowczy i sie nie rozczulaja, sa bardziej
      logiczni i do rzeczy. Pediatre do dzieci tez mam mezczyzne i fajnie. Jak trzeba
      zrobic jakas procedure czy dac antybiotyk to mi mowi a nie wypytuje piskliwym
      glosikiem czy napewno moja corka bedzie lubic smak i czy wezmie. Raz mialam
      taki przypadek, to popatrzylam na kobiete i mowie co to ma znaczyc czy
      wezmie??? Jak jej bede kazac wziac to wezmie i zje nawet zywa cytryne, tylko
      mow kobieto czy trzeba czy nie. A u ginekologa znam jeden wyjatek. Mojego
      lekarza zona. Ona ma coprawda swoich pacjentow a on swoich ale kiedys go nie
      bylo wiec mialam ja zobaczyc. Juz sie mezowi zaczelam zalic ze przyjdzie pani i
      bedzie mnie glaskac po glowie zamiast przejsc do rzeczy, ale bylam zaskoczona,
      baba jak chlop, sympatyczna, przedstawila sie, poklepala mnie po plecach a
      reszta tez byla juz do rzeczy i na temat, bez niepotrzebnych oh i ah, i to mi
      sie podoba. Od razu przepraszam wszystkie kobiety bo rozumiem ze to troche
      takie generalizowanie, ale to moje spostrzezenia.
    • zebra102 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 17:37
      Widzę, że jestem w mienjszości, bo preferuję kobiety jako moich lekarzy. Miałam
      chyba szczęście trafić do bardzo dobrych Pań (na przykład Halina Madej z
      Warszawy lub jej córka, nie pamiętam nazwiska - obie wspaniałe)

      Chociaż skłaniam się raczej do opinii, że nie jest ważne to czy kobieta czy
      męzczyzna tylko jaki to człowiek, czyli poziom kultury, profesionalizm, ludzie
      podejście po prostu.
    • wiola812 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 17:55
      ja zdecydowanie polecam panow. Mam takie doswiadczenie z Paniami, ze one
      najlepiej wiedza (jak kazda kobietasmile)) jak badac, bo przeciez same tez sa
      badane i znaja to uczucie. I nie koniecznie taka wizyta jest przyjemna. Poza
      tym mam wrazenie ze sa mniej kontaktowe. Faceci natomiast staraja sie bardzo,
      aby kobieta byla zadowolona. Sa o wiele delikatniejsi i czulsi. Nie lubie
      zbytniej wylewnosci ze strony lekarzy, bo przede wszystkim ceni sie lekarza za
      fachowosc, ale facet powie cos milego, w dobrym tonie i wizyta od razu staje
      sie przyjemna. Polacem PANOW!
    • anulka59 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 18:23
      Chodze od ponad 2 lat do PANA GINEKOLOGA i tylko jego jestem pewna zawsze mily
      usmiechniety delikatny.Co do innych panow to po prostu sie boje bo jak bylam
      badana przez ordynatora lezac na ginekologii to byl tak "DELIKATNY"ze krwawilam
      po jego badaniu.Pani ginekolog w swoim prywatnym gabinecie miala fotel
      ustawiony naprzeciw okna w ktorego nie zaslanila zaluzjami i wszyscy ktorzy
      wchodzili mogli podziwiac to moje futerko.WOLE TYLKO OBECNEGO GINEKOLOGA.
    • driadea Re:PAN czy PANI GINEKOLOG? autor: nataliamackowiak 02.06.05, 19:05
      Nie mam porównania, bo od jakiś 8 lat mam od początku tego samego gina-pana,
      jest teraz ordynatorem w naszym szpitalu, był przy moim porodzie, jest ok.
      Nie wiem jak bada Pani, ale wolę jego.
      Do dentysty też wolę do faceta.
      Tak po prostu, taka jestem.
      Chodzi o to np. że wolę popłakać się u dentysty faceta niz baby.
      Taka prawda.
      Pozdrawiam.
      Nataliasmile
      • majan2 Re:PAN czy PANI GINEKOLOG? autor: nataliamackowia 02.06.05, 19:36
        Tylko facet, raz bylam u kobiety i mam nadzieje, ze nigdy wiecej nie bede
        musiala. Nawet do lekarza pierwszego konktaktu chodze do faceta. Kobieta
        ginekolog - NIE!!!!!
    • esterka8 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 19:52
      a ja chodze do Pani ginekolog i bardzo sobie chwalę, miałam swojego ginekologa
      i zazwyczaj badanie wyglądało tak, że ja się spinała i w ogóle ciężka pacjentka
      ze mnie ale zawsze mnie to bolało, a poszłam do babeczki, ona do mnie, że mam
      na fotel iść, więc już stres załapałam, ona podeszła do mnie o cos sie
      zapytała, ja jej odpowiedziałam i ona do mnie że juz po badaniu... słuchajcie
      ja prawie w ogóle tego nie poczułam, jakby mnie dotknęła tylko. Naprawdę byłam
      mile zaskoczona.
      Pozdrawiam
    • ba_warka Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 20:09
      Pan-jak najbardziej.
      Tylko raz trafiłam na świetną panią-naprawdę z powołania.
      Wydaje mi się,że kobiety swoje frustracje i problemy z niewiadomych przyczyn
      wyładowują na pacjentkach.A jak pisała któraś z dziewcząt kobieta powinna
      najbardziej zrozumieć kobietę-no cóż życie pokazuje,że jest inaczej.
      Pozdrawiam.
    • bafilek Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 20:12
      A ja zdecydowanie wolę kobiety!!! Zawsze trafiałam na super delikatne babki
      (a było ich cztery). Od prawie dwóch lat chodzę do takiej jednej malutkiej pani
      około 50-tki. Jest super. Nigdy nie byłam u faceta, a tu pech chciał, że
      trafiłam na przyjęcie do porodu. Tak mnie badał, że w pewnym momencie mu tego
      zabroniłam. Rzucił instrumenty i zerwał rękawiczki i sobie poszedł. Pozostawił
      po sobie okropne wspomnienia. Na szczęście przyszedł drugi i złagodził
      wrażenia. Kiedy dowiedziałam się, że mam być badana przed wyjściem ze szpitala
      byłam zdecydowana odmówić jeśli trafie na tego od przyjęcia. Na szczęście
      trafiłam na panią, która była niezwykle delikatna.
    • milka1974 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 02.06.05, 20:15
      no cóż - po tym co tu czytam chylę głowę przed PANIĄ DR Dorotą Rabiegą z
      POznania smilesmilesmile wspaniała lekarka i kobieta smile nie zamieniE jej na żadnego
      lekarza-faceta smilesmilesmile
    • mamadasia5 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 03.06.05, 07:54
      Pan. Faktycznie delikatniejsi są panowie, niż panie ginekolog. Mój na dodatek
      jest cudzoziemcem.
    • saskiaplus1 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 03.06.05, 11:24
      Dajcie spokój, jeszcze tu Moja Ulubiona Pani Minister Środa (MUPMŚ) wpadnie,
      poczyta i będziecie miały kłopoty. Co to za dyskryminacja zawodowa ze względu
      na płeć? Wstydziłybyście się! wink
      A swoją drogą chodziłam do ginekologów płci obojga i żadna płeć negatywnie się
      nie wyróżniła, stąd zaczynam przychylać się do stanowiska MUPMŚ, że nie wolno
      tak poniewierać człowieka z powodu płci, zwłaszcza, gdy jest kobietą! wink))
    • kliklik Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 03.06.05, 12:38
      Witam!

      Ja chodzę do kobiety. Byłam parę razy u ginekologa faceta, ale zawsze mnie to
      krępowało. Teraz czuję się swobodniej.
    • izzunia Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 03.06.05, 12:46
      to ja bylam u roznych lekarzy (zaliczylam ich kilkunastu) i bylo roznie,
      ostatecznie jako "moje" mialam dwie kobiety, obie starsze obie niesamowicie
      mile, delikatne, itd. Natomiast raz mialam nieprzyjemnosc byc u jednego pana -
      krzyczal, byl nieprofesjonalny, itd (do tej pory - juz dobre kilka lat sie
      zastanawiam jakim cudem mogl wiedziec, ze mam problemy z hormonami, skoro nie
      skierowal mnie na badaniatongue_out)
      reszta panow byla ok. nic wiecej na plus nic wiecej na minus.

      Iza
    • aniarad1 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 03.06.05, 14:25
      obecni - Pani. Wcześniej Pan.
      Przed ciążą zwykle Pani, czasem Pan.
      Ogólnie obecna Pani jest najdelikatniejszym lekarzem, który mnie kiedykolwiek
      badał. I nie wiem czy to ma znaczenie, że jest kobietą, czy nie.
      A.
    • married od 15 lat chodzę do PANA 03.06.05, 17:57
      i nie zamienię go na żadną PANIĄ. Może to kwestia przywiązania? Prowadził obie
      moje ciąże smile))
    • sylwia.myk Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 04.06.05, 21:20
      Nie ma czego porównywać. Wyłącznie facet. Mam teraz wspaniałego ginekologa i
      nie zamieniłabym go na żadną kobietę. Poprzedni był tez mężczyzną, ale
      wcześniej były panie i na prawdę nie mają podejścia. Pozdrawiam wszystkie.
    • aynne Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 05.06.05, 12:26
      Witam... Ja miałam zawsze opory by iśc do pana ginekologa, wiec zaczełam od pani ginekolog.Potem przeniosłam się do innego miasta i siostra mojego meża poleciła mi lekarke, do której chodzi - to był "strzał w dziesiątkę" - miła, uprzejma, pamieta mnie i moje problemy, naprawdę kobietka z powołania. Ja mysle, ze to, do kogo wolimy chodzić zależy od naszych początkowych doswiadczeń w tej sferze. Zapewne są dobrzy lekarze w swoim fachu zarówno mężczyźni, jak i kobiety, a brak powołania do tego zawodu równięż występuje u każdej płci. Zatem do kogo wolimy chodzić - to uczucie całkowicie subiektywne - i to się liczy!
    • pimpusia77 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 05.06.05, 12:56
      Ja już chodziłam i do panów i do pań i moim zdaniem nie ma reguły. To zależy od człowieka, a nie od
      płci.
      Teraz prowadzi mnie pani. Strasza- tak koło 50 lat. Śmieszna- mała i korpulentna. I jest niezwykle
      delikatna i bardzo miła. Na prawdę nie mogę narzekać smile
    • julcia81 Re: PAN czy PANI GINEKOLOG? 05.06.05, 12:57
      Ja mam inne odczucia niż większość was. Wolę ginekologa kobietę. Może źle
      trafiałam do tej pory ale wydaje mi się że mimo iż kobiety rzeczywiście nie są
      tak delikatne jak mężczyźni to są jakby bardziej bezpośrednie. Ostatnio jak
      badał mnie facet to robił to tak jakby się mnie wstydził. Leżałam
      na "samolociku" a on patrzył się gdzieś w bok jakby bał się mi tam spojrzeć. Aż
      mi się głupio zrobiło. A może jestem przewrażliwiona ale wolę chodzić do
      kobiety.
Pełna wersja