murken
02.06.05, 20:38
Czy zastanawiałyście się nad tym ? Co robić,co jeść lub czego nie jeść,żeby
nasze maleństwa nie miały alergii ?
Myślę o tym często.Mam już bzika na punkcie chemii w produktach
spożywczych.Paskudztwo jest wszędzie i nie da tego uniknąć !
Nie wiem czy mam jeść nabiał czy nie. No i jem ,ale tylko z mleka
pasteryzowanego.Siostra mówi,że te produkty zakłucają immunologię
organizmu.Zwykłe mleko krowie nie pasteryzowane posiada bakterie dobre i
złe.Powinniśmy jeść więc produkty nie przetworzone,aby nasz układ
odpornościowy radził sobie i z tymi złymi bakteriami
Jedna z moich koleżanek w 3 trymestrze nie jadła nabiału - dorobiła się
dziór w zębach! Inna jadła wszystko - obie dzieci mają alergiczne. Co
zrobić ,żeby maleństwo nie miało skazy białkowej ?
Mój mąż ma obecnie alergię na pyłki traw i coś tam jeszcze.Wyczytałam
gdzieś,że powinnam zajść w ciążę w zimie,wtedy kiedy te alergeny nie
występują. Zaszłam w zimie,ale i tak jest duże prawdopodobieństwo ,że dziecko
odziedziczy "to" po tatusiu.
Moja mama pracuje w przedszkolu.Jeszcze 10-15 lat temu było ok. 20 %
alergików,w chwili obecnej w młodszych grupach nawet 50 % jest na coś
uczulone.
Nie umiem sama odpowiedzieć na te pytania ? Jak jest za granicą np. w USA ?